list z Ultimo. CO dalej ?

  • Autor wątku Autor wątku zmija26zmija
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zmija26zmija

Użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
70
wiem że nie jestem odosobniona-jak nie jedna dostałam list z Ultimo informujące o propozycji ugody. Dług z 2007 -domniemam że przedawniony-nie było nakazów i innych -jedynie kontaktował się provident na początku.

Moje pytanie brzmi-listy przychodzą na adres gdzie jestem zameldowana -lecz nie mieszkam-dodatkowo na paniejskie nazwisko.

Czy mogę napisać do nich o zmianie adresu-by korespondencja przychodziła do mnie -nie do mamy? Czy nie będzie to jakimś błędem z mojej strony że coś przerwę ? Lub co czegoś się przyznam ? Mam informować że zmieniłam dane osobowe-nazwisko(mężatka ) .

I jeszcze jedno czy istnieje jakaś szansa by jakoś zmniejszyć dług alby go spłacić kiedyś.Myślę że raczej ultimo nie pujdzie na to bym spłacała po 100/mc skoro ugodę mi napisali po 560zł -cała suma 2.600. Bardzo proszę o radę-nie chcę by przychodziły listy czy niedajboże jakiś windykator do moich rodziców-nie chcę ich martwić. :( wolałabym by zmienili ten adres. Jak to napisać ?
 
owszem mogłabym olewać-gdyby nie obawa że ktoś będzie mnie nachodził-a jeśli ma to robić-ok ale w miejscu gdzie mieszkam -nie tam gdzie mnie nie ma.
 
Ultimo , dalej, windykator nie moze ci wejść do domu , nie może oceniać twojego majątku , jeżeli byś na to zezwolila to owszem. Co ty chcesz spłacać jak dług jest przedawniony ?

Secenariusz będzie taki zapewne:
1. Wywieranie presji na dlużniku- telefony , listy , grozby ( czasem tez sie zdarzają ), wizyta windykatora terenowego ( masz prawo go nie wpuszczać do domu, to nie komornik).
2. List z ostatecznym wezwaniem do zaplaty tzw. przed egzekucyjne wezwanie do zapłaty.
3. Pozew do sądu ( najprawdopodobniej elektroniczny EPU w Lublinie)
4. przychodzi ci nakaz , wnosisz sprzeciw i ze nalezność nie zasadna i przedawniona.
5. Sąd w Lublinie sprzeciw przyjmie i przekaże sprawę do sądu rejonowego według twojego miejsca zamieszkania.
----i tu prawdopodobnie sobie odpuszą z racji tej iż przedawnione, poprostu nie doślą dokumentow do rejonowego a sąd powództwo oddali.
 
Jeżeli dług jest przedawniony, to najlepiej teraz nie robić nic.
Z wpisów na forum wynika, że firma chwyta się takich sposobów jak np. sterowane rozmowy telefoniczne, aby tak skołować rozmówcę by zaistniało domniemanie że akceptuje ugodę na spłatę tego długu który próbuje odzyskać Ultimo.

Dlatego sugeruje nie robić nic. Nie odbierać telefonów, nie odpowiadać na ich pisma, i cierpliwie czekać na nakaz zapłaty z e-sądu. Potem składasz odwołanie, sprawa trafia do zwykłego sądu, tam podnosisz kwestię przedawnienia i sprawa wygrana.

A jak będę próbowali nachodzić, to tylko informować że nie życzysz sobie takich wizyt. Jeżeli będą namolni - za każdym razem wzywać policję.
 
dziękuję za odpowiedz- tylko czy podpowie mi ktoś czy mam wysłać do nich że kwestionuje dług-a na pozew -podniosę zarzut przedawnienia + że żądam zmiany adresu korespondencji na nowy gdyż nie zamieszkuje pod starym ?
 
jak zadzwonią to powiedz im uprzejmie że nie mieszkasz już na tamtym adresie , wskaż nowy adres i powinni zmienić , jak dzwoni do kogoś windykator to najpierw jest pytanie o datę urodzenia oraz adres, wtedy mowisz że adres jest zły i podajsze wlaściwy.
 
a jak zadzwonię na policję to mam powiedzieć że ktoś mnie nachodzi ? nie wyśmieją mnie ? proszę wybaczyć ale nieco mnie to przerasta-gdyż nigdy nie miałam z takimi sprawami do czynienia.
 
puki co był tylko jeden list-nikt nie dzwoni.Jeśli zadzwonią to mam z nimi rozmawiać ? co mam powiedzieć by nie uznać tego przypadkiem ?
 
Jeżeli pojawiłby się windykator terenowy pod adresem mu znanym i po twojej prośbie nie opuściłby posesji od razu dzwoń na policję , zresztą jak mu to zakomunikujesz zawinie sie szybciej niż przyszedł.
 
Powiedz im że :

"kwestionuje dług i nie mam zamiaru go spłacać, dopóki nie zostanie potwierdzony prawomocnym wyrokiem sądowym i nie życzę sobie negocjacji, ani też jakichkolwiek kontaktów czy też wizyt windykatora terenowego"

Zapewne to im nie przemówi do rozsądku i dalej będą dzwonić ....
Powiem ci tak , najlepiej z nimi nie rozmawiaj, nie daj się wciągnąć w tok rozmowy , to sa cwane lisy i głównie żerują na niewiedzy obywateli ...

Masz podstawę - Dług przedawniony !
 
zmija26zmija napisał:
a jak zadzwonię na policję to mam powiedzieć że ktoś mnie nachodzi ? nie wyśmieją mnie ? proszę wybaczyć ale nieco mnie to przerasta-gdyż nigdy nie miałam z takimi sprawami do czynienia.
Pierwszy raz policji nie wzywasz., bo i po co. Informujesz gościa że nie będziesz z nimi rozmawiać, a możesz się spotkać z nimi tylko w sądzie. Zamykasz drzwi i tyle.

Gdyby do nich to nie dotarło, i zaczęły się wizyty kolejnych gamoni, to zgłaszasz że jesteś nachodzona przez osoby z firmy, która została poinformowana że nie życzysz sobie z nimi kontaktu. Policja ma obowiązek przyjechać, sporządzić notatkę interwencji. Jeżeli interwencji będzie dostatecznie dużo, to możesz im nawet założyć sprawę o nękanie.
 
zmija26zmija napisał:
puki co był tylko jeden list-nikt nie dzwoni.Jeśli zadzwonią to mam z nimi rozmawiać ? co mam powiedzieć by nie uznać tego przypadkiem ?
Najlepiej nic nie mów. Może tylko tyle, że długu nie uznajesz, i nie życzysz sobie jakichkolwiek form kontaktu poza salą sądową.
I nie wdawaj się w żadne dyskusje, bo oni naprawdę manipulują rozmową tak, że możesz się nieźle zakręcić wbrew własnej woli.
 
a czy samo napisanie tego że nie uznaję roszczenia-gdyż jest bezzasadne i w razie czego podniosę zarzut przedawnienia plus że adres uległ zmianie-i nowy adres będzie skutkowało przerwaniem przedawnienia ? Wszak adres ważny do chociażby poleconych.
 
czy jeśli sprawa trafi do sądu a ja podniosę zarzut przedawnienia-będę musiała pojechać na te sprawę ? i być tam osobiście ?
czy odbywa się to jakoś zaocznie bez mojego udziału?
 
Możesz im odesłać pismo z krótką informacją że długu nie uznajesz, i nie życzysz sobie z nimi żadnych form kontaktu - tyle i tylko tyle!
Ani słowa o przedawnieniu - to podnosisz dopiero w sądzie, jak będziesz się odwoływać od nakazu zapłaty z e-sądu. A póki co temat przedawnienia dla Ciebie w kontaktach z tą firmą nie istnieje :cool:

zmija26zmija napisał:
czy jeśli sprawa trafi do sądu a ja podniosę zarzut przedawnienia-będę musiała pojechać na te sprawę ? i być tam osobiście ?
czy odbywa się to jakoś zaocznie bez mojego udziału?
Możesz nie przyjeżdżać. Tak naprawdę wszystkie dowody i argument przedawnienia podnosisz w odwołaniu. Oni zresztą też nie przyjadą.
 
Przedawnienie przerywa:

pozew w sądzie , wezwanie do próby ugodowej, uznanie długu.

zmija26zmija sprawdz pri. wiadomości na ostudzenie nerwów, info na temat "co może windykator" :D
 
Ostatnia edycja:
dziękuje Backyard -czytałm już ten artykuł. Nieco mnie ostudził. ZOstaje tylko kwestia tego że chciałabym zmienić adres.
 
raf85pl napisał:
Możesz im odesłać pismo z krótką informacją że długu nie uznajesz, i nie życzysz sobie z nimi żadnych form kontaktu - tyle i tylko tyle!

a czy mogę dodać że adres uległ zmianie i podać aktualny ? czy nie ? jak uważasz ?
 
Możesz. Wtedy zawsze masz dowód że informowałaś o nowym adresie, a Ultimo posługiwało się starym w celu uzyskania prawomocnego nakazu zapłaty z e-sądu.
 
Powrót
Góra