Listy od/ do osadzonego - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie jest korenspondencją ale poprostu pytam chyba każdy ma do tego prawo. Jeżeli coś nie "przechodzi" to odsyłają to?
 
tak,list wyslij a osobno np.w kopercie babelkowej jakas gazete zeszyt dlugopis albo podejdz i podaj na "bramie"jak masz blisko i tak jak napisal forg wszystko zalezy od jednostki.
 
smutna12 napisał:
Witam. Mam pytanie czy do listu mogę dołączyć czyste kartki podaniowe, znaczki i długopis?


Ja wysyłam znaczki, koperty, zdjęcia, gazety i dochodzą bez problemu. Kartki pewnie też możesz dołączyć, a co do długopisu to wątpię. Najlepiej zadzwoń i zapytaj. Wysłałam raz breloczek i mi odesłali, a był cały plastikowy z metalowym kółkiem. Najwyżej Ci ten długopis odeślą.

Aha tylko najlepiej wyślij osobno ten długopis w kopercie bąbelkowej, jak pisał b-kulig, bo jak odeślą to wszystko razem z listem, a to wiąże się z dodatkowym czasem na czekanie, który i tak krótki nie jest ;/
 
Ostatnia edycja:
Dzięki. Wczoraj wysłałam kartki koperty znaczki list i kartę. I czekam na telefon. ;) myślę że będzie dobrze że mój Ł... się nie załamie. Jeszcze mam takie pytanie ile może trwać rozmowa? Jak go policja zabierała to nawet na posterunku nie chcieli mi go dać do telefonu. :(
 
bo nie mogli,moj M z posterunku mogl do mnie zadzwonic 3 razy i rozmowa trwala 1 min.a jak chodzi o AŚ to u mojego tel sa w czwartki i soboty i rozmowa 5 minut,a w ZK zalezy gdzie ale zazwyczaj 6-8 minut.bedziesz slyszala jak krzycza zeby konczyc.jest ciezko moj jest juz ponad 3 tygodnie i do tej pory jest mi trudno ale musisz mu dodawac otuchy;)
 
To rozmowy są kontrolowane? Tak jak i listy otwierane i czytane? Nie obowiązuję ich wolność korespondencji?
 
nie stoi obok nich nikt jak o to chodzi ale telefon jest bynajmniej u mojego obok pokoju oficera dyz.i tak jest w wiekszosci i po prostu pilnuja czasu ,a to ze podsluchuja to juz inna sprawa.musisz uwaznie sluchac co mowi bo bedzie na pewno mowilk bardzo szybko bo ten czas na rozmowe jest naprawde krotki i zanim cokolwiek zdazysz Ty powiedziec to bedzie musial rozlaczyc sie.ja wczoraj rozmawialam ze swoim i moment koniec rozmowy i niedosyt pozostaje...
 
Myślałam że tylko wolności takiej w sensie że są zamknięci w czterech ścianach. Myślałam że listy są osobiste.Myliłam się... :(
 
wiesz muszą otwierać listy i tak pobieznie je czytac bo skazani mogą różne rzeczy tam pisać które mogą się dostać na zewnątrz a sama wiesz że nie mogą tego robić bo odbywają kare ,musisz normalne listy pisać i będzie ok
 
smutna12 napisał:
Myślałam że listy są osobiste.

Oczywiście, że mogą być osobiste. Mogą pisać o najbardziej osobistych sprawach. Jednak listy niektórych skazanych i wszystkich aresztowanych są czytane.
 
smutna12 napisał:
To rozmowy są kontrolowane? Tak jak i listy otwierane i czytane? Nie obowiązuję ich wolność korespondencji?

Rozmowy telefoniczne też są kontrolowane (podsłuchiwane) a w wyjątkowych sytuacjach nawet przerywane .
 
Dzisiaj dostałam zwrot listu, ale na kopercie jest tylko napisane ocenzurowano przez prokuratora i jego podpis... Nie ma nic, że jest nie zgodne, co robić?
 
witam,

mój narzeczony przebywa w Areszcie Śledczym od 05.12.2012
Do tej pory nie dostałam od niego żadnego listu, sama wysłałam ich już ponad 10..

w jaki sposób mogę się dowiedzieć czegokolwiek ? czy te listy w ogóle dochodzą ? czy jest sens czekać na jakiś znak od niego skoro minęło tyle czasu..
 
jedz do AŚ i spytaj albo tam zadzwon jak moj byl w AŚ to listy przychodzily fakt ze byly przetrzymywane nawet tydzien zanim stamtad wyszly a teraz jak jest w ZK po 2 dniach mam
 
antidotum12
Twój narzeczony jest tymczasowo aresztowany ,więc wszelka korespondencja idzie przez prokuraturę. Ja na pierwszy list czekałam prawie dwa miesiące.Prokuratura bardzo długo trzyma bo wiadomo ,że nie ma tylko jednej sprawy.Ja zanosiłam listy do prokuratury i odbierałam z prokuratury,było szybciej .Jak masz taką możliwosć to polecam.,bo jak go wyślesz pocztą na adres AŚ to on wraca do prokuratury a potem z powrotem do AŚ.Dlatego to tak długo trwa.
 
tomaszekttt napisał:
antidotum12
Twój narzeczony jest tymczasowo aresztowany ,więc wszelka korespondencja idzie przez prokuraturę. Ja na pierwszy list czekałam prawie dwa miesiące.Prokuratura bardzo długo trzyma bo wiadomo ,że nie ma tylko jednej sprawy.Ja zanosiłam listy do prokuratury i odbierałam z prokuratury,było szybciej .Jak masz taką możliwosć to polecam.,bo jak go wyślesz pocztą na adres AŚ to on wraca do prokuratury a potem z powrotem do AŚ.Dlatego to tak długo trwa.

Ja dziś otrzymałam list od syna- wysłał go miesiąc temu
W dodatku osobiście odebrałam go z prokuratury
jest bez stępla pocztowego więc mieli zamiar go dopiero wysłać
 
Witam,
Czy w liście do skazanego mogę umieścić gazety i krzyżówki?:o
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra