Listy od/ do osadzonego - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Gajana napisał:
Oj kolega chyba nie zna orzeczeń w tej sprawie

W tej sprawie domniemam, że nie zapadły jeszcze żadne orzeczenia, ponieważ funkcjonariusz najprawdopodobniej okazał się osobą o wyższej kulturze osobistej i poziomie, niż osoba Go znieważająca i zaniechał złożenia doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
 
Gajana napisał:
No to źle domniemasz:)

Nie bądź gołosłowna i przytocz zatem te orzeczenie, które dotyczy sprawy znieważenia przez @anulllka21 funkcjonariusza Służby Więziennej.
 
Ostatnia edycja:
Gajana napisał:
Nie pozostaje mi chyba nic innego jak odpowiedzieć: Nie bądź leniwy i poszukaj sam. Zwłaszcza, że ciągle wklejasz tu pełno orzeczeń, więc co to za problem poszukać i wkleić kolejne?;)

Tak też myślałem, że Twoje słowa to nic innego jak wycieczka personalna, która nie wnosi nic do dyskusji.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Tak też myślałem, że Twoje słowa to nic innego jak wycieczka personalna, która nie wnosi nic do dyskusji.
Jasne, wprowadzam czytelników w błąd tylko po to, by dopiec jakiemuś guest userowi:) To przerost ego czy kolejna próba zdobycia odpowiedzi na nurtujące Cię pytanie?:) A nie pomyślałeś, że mogę zwyczajnie chcieć się dzielić swoją wiedzą na zasadach, które mi odpowiadają, zwłaszcza na jakimś zwykłym forum?:)
Dobranoc i zainteresowana użytkowniczka też może spać spokojnie, bo jej przykład nie jest przykładem, o którym mówi wskazany przez Ciebie artykuł kodeksu karnego. Tyle w temacie z mojej strony, a to i tak wiele, bo równie dobrze mogłam w ogóle się nie fatygować i Twoja błędna porada nadal wprowadzałaby ludzi w błąd.
 
Gajana napisał:
Jasne, wprowadzam czytelników w błąd tylko po to, by dopiec jakiemuś guest userowi:)

Nie twierdzę, że wprowadzasz w błąd - chciałbym tylko dowodu na twierdzenie iż nazwanie funkcjonariusza podczas pełnienia służby i wykonywania czynności "debilem" oraz jego zachowania "debilizmem" nie jest zniewagą (jak twierdzisz) a z czym zupełnie się nie zgadzam. Twierdzisz (enigmatycznie_, że nie jest i w tym wypadku zapadło orzeczenie... czyli "wiem, ale nie powiem". Wniosek nasuwa się jednoznacznie.

Domyślam się również, że komentując wypowiedź miałaś na myśli jakieś konkretne orzeczenie do art. 226 § 1 kk. W ferworze podniesionego ciśnienia zapomniałaś jednak, że żadne orzeczenie nie wiąże Sądu w wydawaniu kolejnych, zupełnie odmiennych orzeczeń w innych sprawach. Na zasadzie "wiem ale nie powiem" jest ich setki... Precedensy zaś to "nie u nas".

Wobec powyższego dalej podtrzymuję swoje zdanie w przedmiocie tego, iż nazwanie funkcjonariusza SW "debilem" jak najbardziej może stanowić przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego w myśl polskich przepisów karnych.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
chciałbym tylko dowodu na twierdzenie iż nazwanie funkcjonariusza podczas pełnienia służby i wykonywania czynności "debilem" oraz jego zachowania "debilizmem" nie jest zniewagą (jak twierdzisz)
Ależ proszę mi nie wmawiać takich rzeczy. Mylisz w tym momencie pojęcia. Najpierw sprawdź co to znaczy podczas pełnienia służby, a później dyskutuj, ale to już nie ze mną, bo ja już nie mam na to siły. Nie wspominając już o braku sił na Twoje dalsze wywody. W każdym razie "nazwanie funkcjonariusza debilem podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" jest naruszeniem art. 226 kk. Sęk teraz w tym co to znaczy "podczas i w związku", czego Ty nie rozumiesz i czego ja Ci nie wytłumaczę, bo nie mam ochoty.
guest_user napisał:
Wobec powyższego dalej podtrzymuję swoje zdanie w przedmiocie tego, iż nazwanie funkcjonariusza SW "debilem" jak najbardziej może stanowić przestępstwo znieważenia funkcjonariusza publicznego w myśl polskich przepisów karnych
Samo to bez zaistnienie wcześniej wskazanych przesłanek jak najbardziej nie jest znieważeniem funkcjonariusza w myśl art. 226 kk. Czyli w zasadzie Ci wytłumaczyłam.
 
Gajana napisał:
Sęk teraz w tym co to znaczy "podczas i w związku", czego Ty nie rozumiesz i czego ja Ci nie wytłumaczę, bo nie mam ochoty.

Nie wytłumaczysz, bo sama nie rozumiesz do końca o czym piszesz (kierowana "wycieczką personalną"). Nazwanie funkcjonariusza "debilem" za brak zgody na aparat fotograficzny jak najbardziej mogło stanowić przestępstwo zniewagi (podczas i w związku) pełnienia służby w tym wykonywania zarządzenia przełożonego...
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Nie wytłumaczysz, bo sama nie rozumiesz do końca o czym piszesz (kierowana "wycieczką personalną"). Nazwanie funkcjonariusza "debilem" za brak zgody na aparat fotograficzny jak najbardziej mogło stanowić przestępstwo zniewagi (podczas i w związku) pełnienia służby w tym wykonywania zarządzenia przełożonego...
Zapomniałeś "tylko" dodać, że w korespondencji prywatnej... Brak słów.
 
Gajana napisał:
Zapomniałeś "tylko" dodać, że w korespondencji prywatnej... Brak słów.

Brniesz coraz bardziej w ślepy zaułek...

Sugeruję przeczytać z większą uwagą treść art. 226 § 1 kk a przede wszystkim rozważyć (subtelną) różnicę pomiędzy zniewagą zwykłego obywatela a funkcjonariusza publicznego, jakim jest również funkcjonariusz SW.

Co więcej, fakt że była to korespondencja prywatna nie ma żadnego znaczenia - nawet w stosunku do zwykłego obywatela. Jedyną różnicą jest to, że wobec funkcjonariusza jest to przestępstwo - expressis verbis - ścigane z urzędu - bez względu na formę przekazu zniewagi.
 
Ostatnia edycja:
A co jeśli ja uważam, że to Ty brniesz coraz bardziej w ślepy zaułek?:) Sugeruję jednak odszukanie jednego ważnego orzeczenia. Zresztą to jest nawet logiczne i już nie trzeba do tego jakichś wielkich poszukiwań, ale jeśli chcesz być bardziej prawy od prawa to proszę bardzo, nic mi do tego:) Koniec. Cokolwiek więcej napiszesz, pogrąży jedynie Ciebie, zwłaszcza, gdy będziesz kłamał i wmawiał mi poglądy, których tu nie wyrażałam.
 
Gajana,lepiej tak,nic juz nie pisz,bo sie zapętliłaś...Uważam identycznie jak User...A Ty nie masz racji.
 
loczek25 napisał:
Naprawdę wolałabyś, żeby nie dostał WCALE listu niż żeby dostał, ale z komentarzem? naprawdę wolałabyś?

Ale ten komentarz nie bym napisany w liscie , tylko byl na rozmowie u niej i jeszcze za to przepraszal.
 
Ptasior napisał:
No podaj. Też jestem ciekawy czy mogę nazwać bezkarnie np. policjanta debilem?
Ale może tak łaskawie dopisałbyś gdzie nazwał, czy skierował ten komentarz bezpośrednio do niego, podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych, czy może w liście do żony? Naprawdę to tak trudno pojąć, że zabójstwo zabójstwu nierówne i też nie każde nazwanie funkcjonariusza debilem jest przestępstwem określonym w art. 226 kk?
ingab napisał:
Gajana,lepiej tak,nic juz nie pisz,bo sie zapętliłaś...Uważam identycznie jak User...A Ty nie masz racji.
Na szczęście nie Ty wydajesz wyroki w tym państwie, więc Twoja "racja" znaczy tyle, co reszta Twoich "racji" prezentowana na forum. Swoją drogą jako pracownik SW nie wystawiasz dobrej opinii tej formacji, która takie rzeczy powinna chyba wiedzieć...
Proponuję państwu przenieść się do innego działu tego forum (bo tu właściwie jest to ot), gdzie może ktoś będzie życzliwszy ode mnie i poświęci swój czas na tłumaczenie najpierw wyrażeń podstawowych, a później ustawowych, bo rozmowa z państwem przypomina niegdysiejsze tłumaczenie określenia "co najmniej" - na forum prawnym :lol:
 
Ale może tak łaskawie dopisałbyś gdzie nazwał, czy skierował ten komentarz bezpośrednio do niego, podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych, czy może w liście do żony?
W liście do żony w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.
Oj kolega chyba nie zna orzeczeń w tej sprawie.
Jak dotąd chyba wszyscy są leniwi, bo nikt jeszcze nie znalazł jakiegoś orzeczenia o którym piszesz. Też się zgadzam z guest_user'em.
 
Ostatnia edycja:
I podczas też czy tylko w związku?
Epitet mój odnosiłby się do pełnienia obowiązków służbowych przez powiedzmy policjanta. Napisałbym przypuśćmy gdzieś w necie, że policjant jest taki owaki, bo wlepił mi mandat za picie piwa przed sklepem. I jakby mnie namierzyli to nie mogli by mi zrobić sprawy?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra