Listy od/ do osadzonego - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Gajana...nie wiem co Cie tak boli,ze nie umiesz odpuscic i nie podkreslac w kazdym swym poście, ze ja pracuję...tu czy tam. Nie bedę Ci wyjasniac moich racji, nie chce mi sie, poza tym rację ma user. Natomiast Ty wskaż wreszcie przepis ,ktory mowi, czy tez nie mówi-ze nazwanie Sw debilem nie jest obrazaniem funkcjonariusza publicznego.Czy to w oczy,czy to w liscie, czy przez telefon ,czy przez radio CB....czy przez GG i FB. Zapomniałam o NK.
Zabawne, ...swoja drogą,że uzywasz argumentów , powiedziałabym dośc chamskich ,zarzucając mi, ze wystwiam zła opinię. Cos Cie jednak boli bardzo,w związku z moją osobą, tak absorbującą Twoją uwagę.
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Epitet mój odnosiłby się do pełnienia obowiązków służbowych powiedzmy policjanta. Napisałbym przypuśćmy gdzieś w necie, że policjant jest taki owaki, bo wlepił mi mandat za picie piwa przed sklepem. I jakby mnie namierzyli to nie mogli by mi zrobić sprawy?
Z art. 226 kk NIE. Po pierwsze, żeby zastosować ten artykuł muszą zaistnieć jednakowo dwie przesłanki - "podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych". Nie może wystąpić tylko jedna "podczas" lub "w związku", podkreślam muszą być dwie jednocześnie. Druga rzecz, czytanie cudzego listu na służbie nie jest obrazą "podczas".
Przepraszam, ale skasowałam poprzedni post, bo tu naprawdę robimy ot.
§ Prawo karne - Forum Prawne
ingab napisał:
Natomiast Ty wskaż wreszcie przepis
Kochana, tryb rozkazujący to nie do mnie:)
 
anulllka21 napisał:
Ale ten komentarz nie bym napisany w liscie , tylko byl na rozmowie u niej i jeszcze za to przepraszal.
no raczej się domyśliłam, że komentarz wychowawcy nie był napisany w liście. Masz pretensje, że wychowawca sobie na takie komentarze pozwala, bo przecież nie ma prawa, ma za to prawo nie dać listu wcale. Stąd moje pytanie - czy naprawde wolałabyś, żeby mu tego listu wcale nie dał? To byłoby wg Ciebie lepsze? A że za to nazwanie ich debilami przepraszał to nie jest nic złego, szkoda tylko, że musiał się nasłuchać za Twój błąd.
 
Przenieście sobie te dyskusje na PW. To nie jest wątek pt. "obrzucamy się błotem".
 
Z art. 226 kk NIE. Po pierwsze, żeby zastosować ten artykuł muszą zaistnieć jednakowo dwie przesłanki - "podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych". Nie może wystąpić tylko jedna "podczas" lub "w związku", podkreślam muszą być dwie jednocześnie. Druga rzecz, czytanie cudzego listu na służbie nie jest obrazą "podczas".
Czyli tak. Jak moja żona pisząc do mnie list napisze, że mój wychowawca jest debil, bo (nie wnikajmy co) i on to przeczyta podczas pełnienia swoich obowiązków a sprawa będzie dotyczyć jego obowiązków to nie ma zastosowania art. 226 kk? Przykład: żona dzwoni do wychowawcy i pyta się czy przysługuje jej pomoc dla rodzin osadzonych. On odpowiada, że nie. Prawda oczywiście jest inna. Wtedy żona pisze do mnie list i opisuje ten fakt jednoczesnie zaznaczając, że jakiś debil tam Cię wychowuje, bo nie wie o co chodzi. Czyli odnosi się to do wykonywania jego obowiązków podczas pełnienia służby tak? Proszę moderatorów o nie usuwanie tego posta.
 
Ptasior napisał:
Czyli odnosi się to do wykonywania jego obowiązków podczas pełnienia służby tak?

W poprzednim wypadku w liście do skazanego funkcjonariusz został nazwany "debilem", ponieważ odmówił wniesienia na teren zakładu karnego aparatu fotograficznego, na który nie zezwolił Dyrektor.

Pełnił służbę informując o tym fakcie znieważającego oraz był w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych. Zatem przestępstwo typizowane w art. 226. § 1 kk ewidentnie ma swoje znamiona w tamtym wypadku.

Odnosząc się natomiast do kwestii, że "list nie miał charakteru publicznego":

Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2012 r.

I KZP 8/12 (OSNKW 2012/7/71, Biul.SN 2012/6/19)

Za znieważenie funkcjonariusza na służbie kara należy się niezależnie od tego, czy do przestępstwa doszło publicznie, czy bez świadków.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Pełnił służbę informując o tym fakcie znieważającego
Przepraszam kogo?:) Informował skazanego, a list był pisany przez partnerkę skazanego, a nie przez niego.
guest_user napisał:
Odnosząc się natomiast do kwestii, że "list nie miał charakteru publicznego":
A kto podnosił tę kwestię, bo mam wrażenie, że wmawia mi Pan kolejny raz coś, czego nie napisałam. Prywatny a niepubliczny, to dwa różne słowa, więc proszę z łaski swej czytać uważnie co piszę. Czy Pan w tym momencie jest trollem czy co? I złe orzeczenie Pan znalazł. To nie ono ma zastosowanie w tym, o czym pisałam, bo jeszcze raz powtarzam - NIE NAPISAŁAM NIGDZIE, ŻE PROBLEM UŻYTKOWNICZKI NIE JEST PRZESTĘPSTWEM Z ART. 226 KK, BO LIST NIE BYŁ PUBLICZNY. A jeśli Pan tak uważa, to proszę mi wskazać, w którym miejscu to napisałam. Oczywiście najpierw polecam znalezienie w słowniku słów "prywatny" i publiczny".
 
Gajana napisał:
Prywatny a niepubliczny, to dwa różne słowa, więc proszę z łaski swej czytać uważnie co piszę.
I zapomniał się Pan odnieść do tego:
Gajana napisał:
Przepraszam kogo?:) Informował skazanego, a list był pisany przez partnerkę skazanego, a nie przez niego.
Naprawdę dokładnie potrafi Pan czytać:)
 
Kolega quest user powinien zapoznać się z wyrokiem TK z dnia 11 października 2006 r. Sygn. akt P 3/06
Rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że od momentu wejścia w życie wyroku niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności.
 
No proszę, użytkownik, który w ogóle nie brał udziału w dyskusji znalazł orzeczenie od razu. Brawo! Ba, profesor Lipowicz w swoich poglądach odnośnie art. 226 kk idzie znacznie dalej niż ja, ale dla Ingab, guest user i Ptasior pewnie też jest prymitywna i pusta. (I proszę nie kasować tego komentarza, niech wszyscy wiedzą jak Ptasior nazywa ludzi, którzy mają inne zdanie niż on). U mnie oblalibyście egzamin z miejsca drodzy Państwo i to bez możliwości poprawki. Dawno nie widziałam takich ignorantów. Pewnie nawet nie wiecie kto to jest prof. Lipowicz. I to mnie właśnie boli Ingab, że tacy ignoranci jak Ty pracują na tak jakby się mogło wydawać odpowiedzialnych stanowiskach. W dodatku moje podatki idą na Twoją pensję, a Ty nawet nie znasz podstaw prawa. Jak zatem służysz pomocą osadzonym? Jak wypełniasz swoje obowiązki? Skarżysz osadzonych, którzy po prostu myślą i wyrażają swoje zdanie w listach? Brak słów. Zostałam okrzyknięta pustą i prymitywną osobą, która nie wie o czym pisze, a tymczasem orzeczenie się znalazło. Ciekawa jestem czy chociaż ktoś z Państwa napisze zwykłe "przepraszam, jednak nie miałem/am racji"?

Ale Dziadziuś, żeby nie było tak słodko. Kolega guest user uważa, że to orzeczenie i tak nie ma tu zastosowania, bo (prywatny) list był czytany podczas służby zatem jest to przestępstwo określone w art. 226 kk, bo jest jednocześnie "podczas i w związku", a tego, że czytanie czyjegoś listu nie jest obrazą "podczas" ja już niestety nie umiem wyjaśnić.
 
Dziadziuś napisał:
Podstawą tego wyroku TK tez były prywatne zapiski. Jest to dość zwięźle opisane tu art. 226 k.k. - rozstrzygnięcie TK
Ależ ja to wiem, dlatego kazałam szukać tego orzeczenie (które wyskakuje przy pierwszym lepszym haśle związanym z art. 226 kk wpisanym w wyszukiwarkę), pytanie tylko czy guest user to wie? Bo znając jego pokrętne tłumaczenia może nas jeszcze zaskoczyć jakimś artykułem tudzież orzeczeniem:) Poza tym zwróć uwagę co napisał wcześniej:
guest_user napisał:
Co więcej, fakt że była to korespondencja prywatna nie ma żadnego znaczenia - nawet w stosunku do zwykłego obywatela. Jedyną różnicą jest to, że wobec funkcjonariusza jest to przestępstwo - expressis verbis - ścigane z urzędu - bez względu na formę przekazu zniewagi.
Po czym pomylił nawet znaczenie słów "prywatny" oraz "niepubliczny" i dopisał:
guest_user napisał:
Odnosząc się natomiast do kwestii, że "list nie miał charakteru publicznego":
Wmawiając mi przy tym, że ja zakładam, że art. 226 kk nie ma tu zastosowania, bo "list nie miał charakteru publicznego":D gdy ja przecież jasno opisałam, że uważam, że art. 226 kk nie ma tu zastosowania z uwagi na zupełnie inne przesłanki.
 
Witam, czy do osadzonego przebywające w niemieckim areszcie mogę wysłać w liście papeterię, swoje zdjęcie i krzyżówki? Jeśli tak to czy mogę zrobić to wszystko za jednym zamachem w jednej kopercie ? Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
gajana; cyt."W dodatku moje podatki idą na Twoją pensję, a Ty nawet nie znasz podstaw prawa. Jak zatem służysz pomocą osadzonym? Jak wypełniasz swoje obowiązki? Skarżysz osadzonych, którzy po prostu myślą i wyrażają swoje zdanie w listach? "

- a moje podatki ida na Twoja pensję, no i ?Wyrównało sie;)
-nikogo nie skarżę, nie dramatyzuj może co?


Gajana nie rozśmieszaj mnie. U mnie tez bys oblała,ale...z zupełnie innego powodu. Tak jestem ignorantką, nie znam przepisów i w ogole nic nie wiem...A kto to jest profesor Lipowicz? Tez tego nie wiem i kto to jest Gowin tez nie wiem...hmm, kto to jest.... Pewnie Ty. ;) Zupełnie mnie Twoja opinia nie interesuje. A egazaminy mam juz za sobą,zdane z pozytywnym rezultatem.
 
Ostatnia edycja:
ingab napisał:
- a moje podatki ida na Twoja pensję, no i ?Wyrównało sie;)
A tu się mylisz, pracuję sama na siebie:)
ingab napisał:
-nikogo nie skarżę, nie dramatyzuj może co?
Myślałam, że skarżysz, w końcu pisałaś, że czytanie cudzych listów podczas służby, w których to są komentarze pod adresem czytającego kwalifikują się jako czyn określony w art. 226 kk.
A dramatem to jest to, że często bijesz pianę, gdy nie masz racji, rozkazując przy tym innym rozmówcom co mają robić - "już nic nie pisz", "wskaż w końcu" itd., a później jak się okazuje, że nie masz racji to nawet nie potrafisz się do tego przyznać. Niech Twoje informowanie wokół gdzie pracujesz idzie w parze z Twoją wiedzą tu prezentowaną, bo na razie wszystko się rozmija. Nie lepiej błysnąć dobrą odpowiedzią niż robieniem wrzawy bez powodu?
 
Proszę panie o przeniesienie tej jakże pasjonującej dysputy na PW. Off-topic robicie.
 
Gajano ...nie napisałam takiego zdania:) jakie mi insynuujesz. Nic nikomu nie rozkazuję. A w ogóle ,to dzis mi wszystko jedno. : ) Nie bij piany juz ,bo zasugerowano nam PW...
 
Witam. Ostatnio wysłałam list polecony do osadzonego ale niestety w
drugi dzień po wysłaniu listu przenieśli chłopaka do innego zakładu
karnego. Może i głupie pytanie ale czy ten list odeślą mi z powrotem
czy trafi on do osadzonego? Jest to dla mnie bardzo ważne.. z góry
dziękuję za odpowiedź
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra