Lokal socjalny lub tymczasowy.

  • Autor wątku Autor wątku jaco2002
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jaco2002

Użytkownik
Dołączył
01.2006
Odpowiedzi
86
Witam.
Mam pytanie. Czy jeżeli komornik zlicytował moje spółdzielcze, własnościowe prawo do lokalu, to czy mnie i mojej rodzinie przysługuje prawo do lokalu socjalnego bądź tymczasowego? Mamy z żoną na utrzymaniu dwoje niepełnoletnich dzieci ( 10 miesiecy i 13 lat).
Czy nie mając już żadnych praw do zajmowanego jeszcze lokalu, podlegamy pod rozporządzenie ministra sprawiedliwości z dnia 26 stycznia 2005 roku ?
Czy lokalem tymczasowym może być noclegownia bądź wynajety i opłacony przez nowego właściciela na okres 1 miesiąca pokój w hotelu robotniczym ?
Proszę o , w miare możliwości , szybką odpowiedź. Jutro rano mam spotkanie z nowym właścicielem oraz komornikiem. Chciałbym więc wiedzieć, na czym stoję i na co ewentualnie się powołać w razie próby wyeksmitowania nas na bruk. :roll:
 
Radze się rozejrzeć za jakimś pomieszczeniem - noclegowia raczej nie, ale większy pokój w hotelu robotniczym np 20m/2 (po 5m/2 na każdą osobę) np. na trzy miesiące.

Lokal socjalny panu nie przysługuje, chyba że przyznano go na mocy orzeczenia sądowego.

Niezależnie od powyższego, proszę udać się do organów samorządu terytorialnego na szczeglu miasta/gminy i starać o jakikolwiek lokal mieszkalny na zasadacg ogólnych.
 
To w takim wypadku kogo dotyczy niżej przytoczone rozporzadzenie:

ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA SPRAWIEDLIWOŚCI

z dnia 26 stycznia 2005 r.

w sprawie szczegółowego trybu postępowania w sprawach o opróżnienie lokalu lub pomieszczenia albo o wydanie nieruchomości oraz szczegółowych warunków, jakim powinno odpowiadać tymczasowe pomieszczenie

(Dz. U. z dnia 31 stycznia 2005 r.)



§ 2. 1. Jeżeli z tytułu wykonawczego nakazującego opróżnienie lokalu służącego zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych dłużnika nie wynika prawo dłużnika do lokalu socjalnego lub zamiennego, przed dokonaniem wezwania, o którym mowa w § 1, komornik wysłuchuje dłużnika w celu ustalenia jego sytuacji rodzinnej i majątkowej oraz czy dłużnikowi przysługuje tytuł prawny do innego lokalu lub pomieszczenia, w którym może on zamieszkać.
2. Jeżeli dłużnikowi nie przysługuje prawo do innego lokalu lub pomieszczenia, w którym może on zamieszkać, ani nie znalazł on tymczasowego pomieszczenia, komornik niezwłocznie występuje do gminy, właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu, o wskazanie tymczasowego pomieszczenia.
 
[cytat:26glfwy7] Jeżeli dłużnikowi nie przysługuje prawo do innego lokalu lub pomieszczenia, w którym może on zamieszkać, ani nie znalazł on tymczasowego pomieszczenia, komornik niezwłocznie występuje do gminy, właściwej ze względu na miejsce położenia lokalu podlegającego opróżnieniu, o wskazanie tymczasowego pomieszczenia.[/cytat:26glfwy7]

Tymczasowe pomieszenie to nie lokal socjalny.
 
Owszem, komornik nie wyniesie delikwenta "na bruk", ale można się spodziewać różnych przykrości (np. potwornego odszkodowania za bezumowne zajmowanie lokalu).
 
Niech będzie to lokal tymczasowy, byle nadawał sie do zamieszkania !

Tak więc należy nam się ten lokal, czy też nie , bo mieliśmy własnościowe, spółdzielcze prawo do lokalu ?

Demagogia: od kogo właściciel będzie wymagał odszkodowania, jeżeli w myśl powyższego artykułu to na gminie ciąży obowiązek wskazania tymczasowego lokalu ?

Czy jest jakiś artykuł, który mówi o tym czy lokalem tymczasowym może być miejsce w noclegowni bądź wynajęty na jakiś czas pokój w hotelu ?
 
Proszę Pana, niech Pan albo poszuka mieszkania na wolnym rynku albo zwróci się do gminy o lokal socjalny.

Pomieszczenie, które Pan otrzyma, będzie mógł Pan zajmować tylko tymczasowo, z reguły nie dłużej niż 3 miesiące.

Zapłąci Pan min. 750 zł komornikowi "za przeprowadzkę", który następnie będzie ściągał od Pana odszkodowania za zajmowanie lokalu, co do którego nie ma Pan umowy.

I jeszcze jedno, proszę się przygotować, iż warunki nie będą najlepsze.
 
Lokal socjalny przyznawany przez gminę , to kwesti 5-6 lat. A co do tej pory ?

Z tego co piszesz granttt, to jeżeli otrzymam od gminy lokal tymczasowy, to na 3 miesiace i na bruk ?

Nie liczę na luksusy. Oczekuję jedynie dachu nad głową, z którego nie będzie mi kapało na nią oraz możliwości godnego życia. Chociaż takich warunków, jakie mają penitencjariusze w placówce zwanej więzieniem ( obejdzie się bez siłowni).
 
Gmina nie wyrzuci rodziny z dziećmi na bruk, niezależnie od uregulować prawnych - wydaje mi się to mało realne, chociaż obciąży Was znaczymi opłatami, które będą po prostu narastać, a za te same pieniądze, może udałoby się Wam wynając jaką kawalerkę trochę taniej -np. dzięki pomocy znajomych, rodziny.
 
Komornik zlicytował nasze mieszkanie, ale uzyskana z licytacji kwota i tak nie zaspokoiła wszystkich roszczeń. W związku z tym, jeżeli któryś z członków rodziny przygarnie nas pod swój dach, to strzeli sobie samobója. Komornik tylko czeka na taki ruch z naszej strony, bo w tym momencie będzie mógł poddawać licytacji dobra rodzeństwa. Zanim bowiem złożą oni wniosek przeciwegzekucyjny, po ich dorobku nie zostanie ani ślad... Nie chcemy więc obarczać swoimi kłopotami naszego rodzeństwa i rodziny.
 
Otrzymałem właśnie listem poleconym wezwanie do wydania lokalu w stanie wolnym od osób i rzeczy. Mam na to 7 dni. Właściciel ostrzega, że jeżeli nie wydam lokalu w tym terminie, skieruje sprawę na drogę sądową. Czego mogę spodziewać sie ze strony nowej właścicielki po upływie tygodnia? Nie pójdę przecież z dzieciakami na ulice...Czy właścicielka i tak musi powiadomić komornika o chęci dokonania eksmisji ? Kto dokonuje eksmisji, właściciel w asyście Panów bez karków, czy komornik w asyscie policji? Jak to się ma do przytoczonej przeze mnie powyżej ustawy ?
 
ja nie bardzo rozumiem czemu się Pan zachowuje jakby się Panu cokolwiek należało... Nowa włascicielka wydała kasę na to mieszkanie i w wiekszej cześci pokryła Pana długi. Nie rozumiem czemu jej Pan utrudic chce życie. Nic Panu nie ukradła. To Pan nie płacił swoich zobowiązań. W mojej sytuacji komornik prowadzi postepowanie eksmisyjne wobec własnie takiej rodziny jak Pańska. Gmina da im socjalne a dwa lata wiec jako wierzyciel szukam im lokalu tymczasowego. Prosze mi wierzyć, że szukam czegoś z czego sami się wyprowadzą. Nie moge im wynająć kawalerki bo nie będą płacić i narobię kłopotu nowemu włascicielowi. Szukam domku na działce, albo miesjca w hotelu robotniczym albo noclegowni-komornik się na to zgadza. Chciałabym im wynająć godne mieszkanie, ale skoro nie płacą... bo co robić innym kłopot. Dlatego myślę że pana wierzyciel posapi tak samo. Radze poszukać sobie czegoś samemu. Jak jesteście bez środków do życia można iść do MOPS - każda gmina dysponuje schroniskiem. I ja swoim wytaczam sprawę o odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu - jak zdenerwuje PAn nową właścicielkę zrobić może to samo ... i kolejne długi... No i do roboty Drogi Panie - dzieci Pan ma. Powodzenia życzę
 
Pani Magdaleno. Żeby kogoś osądzać, należałoby według mnie , troszkę bliżej przyjrzeć się sprawie. Jak to powiedział jeden z wielkich " ubogi to człowiek, który czerpie wiedzę z jednej ksiażki".
Mieszkania nie straciłem z powodu zaległości czynszowych, ale prowadząc działalność gospodarczą , natrafiłem na firmę, która nie spłaciła zobowiązań finansowych względem mnie. Moi wierzyciele zlicytowali więc moje mieszkanie i tyle. Więc jeżeli zrobili to , bo tak stanowi prawo, to dlaczego ja niemiałbym z dobrodziejstw tegoż prawa skorzystać . Jeżeli więc jest rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 26 stycznia 2005 roku , opisujace sposób postępowania w sprawie o opróżnienie lokalu, to czemu ja mam z przysługującego mi prawa nie skorzystać ? Osoba , która kupiła moje mieszkanie , nie zrobiła tego , jak to Pani sugeruje, jako dobra samarytanka , ale jest to dla niej - i widzę , że nie tylko dla niej - interes życia.
Życzę więc Pani dużo szczęścia w życiu i interesach Pani Magdaleno. Oby nie dane było Pani spotkać na swojej drodze nierzetelnej firmy. Oby nie znalazła się Pani nigdy po drugiej stronie barykady...

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
 
A ja Panu życzę żeby ta druga strona barykady nie była tak zdeterminowana jak ja i nie piszę tego złośliwie. A ten mój "interes życia" to obecnie 2 kredyty na mieszkanie swoje i to z "dzikimi" i płacenie za oba czynszu i mediów + nerwica i czekanie aż to się skończy. Jestem osobą wrażliwą i próbuję załatwić sprawę skutecznie ale wyłącznie prawnie w 100% chociaż przysięgam, że od posterunku policji, po 3 prawników i komisariat policji, każdy mi po cichu radzi, żebym wzięła "karków". Prawo właściciela kuleje i może się Panu uda na tym skorzystać, ale proszę się przygotować, że ci Pana "nowi" mogą się tak nie zachowywać tak jak ja. Moi "dzicy" nie wiedzą jak wyglądam, nie byłam nigdy w tym mieszkaniu, nie zakłóciłam "ich miru domowego" -widziałam je na zdjęciach, bo wpuścili rzeczoznawcę jak starałam się o kredyt. Jeśli gmina nie wskaże lokalu tymczasowego, a lokal socjalny znajdzie się za parę lat, to może się zdarzyć, że eksmisja nie będzie wykonana, ale i tak zapłaci Pan "nowym" za bezumowne korzystanie z lokalu. Tak czy siak współczuję
 
magdalena_gk- prosze się zapoznać z Ustawą o ochronie praw lokatorskich, bo widzę, że ma Pani straszne braki wiedzy i normalnie rozwalił mnie pani tekst. Zanim pani zakupiła mieszkanie z licytacji należało się z tą ustawą zapoznać np. Art. 11 ust. 5
 
13a jakie braki? :P Żeby było wszystko ok wynajęłam kancelarię przed licytacją, bo nie skończyłam prawa. W Polsce to 50% prawników ma braki, niestety. Pozdrawiam
 
Jeżeli pani się zdecydowała kupić mieszkanie z licytacji należało sie z ustawą zapoznać o wiele wcześniej i dopiero wówczas zadecydować, czy kupno takiego mieszkania się nadal opłaca.Kto mało płaci- ten dwa razy płaci, niestety życie jest brutalne.....a rodziny z małymi dziećmi nikt na bruk nie wyrzuci, tylko dlatego , że ich mieszkanie zostało zlicytowane- w 99% za śmieszne pieniądze.
 
[cytat="13a"] w 99% za śmieszne pieniądze.[/cytat]

W 99%!? A może w 98,7% albo 99,46% albo może w innym jeszcze procencie? Skądże ta wiedza tak ścisła? Prowadzi Pani badania statystyczne cen nieruchomości na licytacjach?

I jeszcze jedno - ile to jest "śmieszne"?
 
Tak , obserwuje licytacje....i niestety wnioskuje z nich ,że zaniżana jest warość licytowanych przedmiotów czy też mieszkań.
Śmieszne jest to , że ktoś ma dług- zostaje zlicytowany i na długi nie starcza. A gdyby sprzedać to normalnie - to jeszcze może by coś w kieszeni temu dłużnikowi by zostało- prosze się nie licytować z tą wypowiedzią :D Bez urazy.....Dla wyjasnienia- mnie nikt nie zlicytował , żeby nie było ,że jakieś żale tu wnosze...
 
magdalena-_gk. Przed licytacją mieszkania, komornik wyznaczył termin, w którym osoby zainteresowane mogły obejrzeć lokal, przed przystąpieniem do niej. Przyszło parę osób. Komornik oprowadził je po mieszkaniu, udzielając jednocześnie informacji o stanie technicznym lokalu oraz o tym, że zameldowana jest w nim rodzina z dwójką małoletnich dziaci. Następnie poinformował te osoby, że w wypadku zlicytowania mieszkania, osoba która ją wygra , będzie musiała zapewnić nam lokal tymczasowy lub poczekać, aż zrobi to gmina. I co najdziwniejsze - żadna z tych osób nie przystapiła do licytacji. Do licytacji przystąpiła Pani, która nie widziała na oczy tego , co kupowała!!! Słyszałem o randce w ciemno. Ale żeby kupować w ciemno mieszkanie? Nie wydaje sie to Pani nieco dziwne i zaskakujące? Kiedy otrzymałem z sądu pismo przysądzające własność nowemu nabywcy, poszedłem do komornika prowadzącego sprawę z zapytaniem, co dalej bedzie działo sie z nami. Usłyszałem odpowiedź, że to juz nie jego sprawa, żebym układał sie z nowym właścicielem. Na moje pytanie o wspominany przed licytacją lokal socjalny lub tymczasowy usłyszałem odpowiedź, że takowy mi nie przysługuje i NIGDY nie przysługiwał. Dalej komornik stwierdził,że osoba która kupiła moje mieszkanie , często wynajmuje zakupione przez siebie nieruchomosci poprzednim właścicielom za " godziwe pieniądze".Stąd moje wcześniejsze stwierdzenie ,że dla - i tu się w zupełnościa zgadzam z 13a - 99% licytantów, to interes życia. Wiem też teraz , dlaczego komornik tak mocno akcentował osobom oglądającym mieszkanie przed licytacją fakt zamieszkiwania w nim dzieci i trudności oraz problemy , na jakie narażają się potencjalni nabywcy...
Mieszkanie "poszło" za 1/3 ceny rynkowej...
 
Powrót
Góra