X
xxanaxx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2016
- Odpowiedzi
- 16
Witam, bardzo potrzebuję pomocy. Zamiast sprzedać biżuterię, ja głupia poszłam pożyczyć pieniądze pod zastaw w lombardzie. Były to dwie rzeczy. Zgodnie z umową mam miesiąc na spłatę pożyczki, w umowie podana jest suma pieniędzy do spłaty. Podpisałam umowę, wcześniej wypytywałam się wszystkie "kruczki" i pan zapewniał mnie, że wszystko jest okej. Tzn. wycena i trochę większa suma do spłaty. Jeszcze dodam, że wzięłam pożyczkę na legitymacje studencką, gdzie zamiast numeru dowodu jest numer indeksu oraz jest błąd w moim nazwisku, jednak pesel się zgadza. Przyszłam do niego wcześniej niż minął miesiąc, oczywiście był inny pan, śmiejąc się, że ich okradli, już nie pamiętam co powiedziałam, ale odpowiedział mi, że czy jeśli chcę to zgłosić to do prokuratury, czy on powiedział, że zgłosili to do prokuratury i mają im oddać 1xx tysięcy. Odebrałam to jako groźbę.
Błagam o pomoc. Już nie chodzi mi o te rzeczy, mogę spłacić je równo z wartością podaną w umowię (tą trochę większą), ale boję się, że mogą przywłaszczyć sobie np. dom moich rodziców, bo nie będzie nas stać na spłatę tych 1xx tysięcy. Proszę o pomoc!!!
Błagam o pomoc. Już nie chodzi mi o te rzeczy, mogę spłacić je równo z wartością podaną w umowię (tą trochę większą), ale boję się, że mogą przywłaszczyć sobie np. dom moich rodziców, bo nie będzie nas stać na spłatę tych 1xx tysięcy. Proszę o pomoc!!!