mała stłuczka samochodowa - jak i co teraz?

  • Autor wątku Autor wątku inkamal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

inkamal

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
2
Dzisiaj rano wyjeżdżając z posesji uderzyłam w samochód który pojawiił mi się znienacka. Wyjeżdżając z posesji mam dobrą widoczność auta które we mnie uderzyło nei zauważyłam i stwierdzam że osoba która je prowadziła gdyby patrzyła na drogę widziałaby wyjeżdzające z takiego jakby pobocza auto, podejrzewam że mężczyzna ten zajęty był ednak siedzącymi z tyłu w samocodzie malymi dziećmi, choć wyjeżdżałam z posesji bardzo powoli ,upewniając się wcześniej czy nie nadjeżdża samochód, dopiero po uderzeniu w niego usłyszałam klakson, co moze świadczyć o tym właśnie że pan z 2 auta był zajęty czymś innym a nie drogą. Co prawda ja włanczalam sie do ruchu ale byłam już na połowie drogi kiedy kierowca z drugiego auta we mnie uderzył.
91574488.jpg


ulica na której mieszkam jest drogą bez asfaltu...
auto nr 1 to mój samochód auto nr 2 tej drugiej osoby, krzyżyk oznaczyłam miejscem kolizji, podejrzewam że pan z auta nr 2 wyjechał z zakrętu tej drugiej drogi w prawym rogu obrazka ...nie wytłumaczył mi jednak skąd jechał, milczał. Uszdzkodzenia samochodów nie są mocne , jednak są. Skończyło się na tym że Pan z auta nr 2 zabrał mój nr tel, spieszył się jak stwierdził. Nie wiem kogo jest wina... Prosze podajcie mi jakieś argumenty będące na moją korzyść. Podejrzewam żę ta osoba zadzwoni wieczorem.
Czy po tak długim czasie od wypadku (zdarzył się o godz 8.00) wezwanie policji będzie miało np jakiś sens, skoro dwoje poszkodowanych rozjechało sie w swoje strony?
 
Uważam, że trudno w tej sytuacji będzie znaleźć okoliczności zmniejszające stopień zawinienia. W myśl art. 17 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, wyjeżdżanie z nieruchomości jest typowym przypadkiem włączania się do ruchu. W takim wypadku kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. W związku z powyższym, jeżeli policja dotychczas nie została zawiadomiona, radzę tego nie robić, a co do odszkodowania, poprzez negocjacje dążyć do obniżenia jego wysokości.
 
Dziękuję za odp. Wiadomo mi teraz żę kierowca pojazdem nr 2 widział że już zjeżdżam i zatrzymał sie ale tak że ja go poprostu mimo upewniania się czy z żadnej strony nic nie jedzie nie widziałam. Noi uderzyłam z niego...
Nie wiem do końca jak było, strasznie kręcił, po samochodzie widać ze był wcześniej remontowany , spisał moje nr ubezpieczenia groźbą o wzywanie policji ;/ , przypuszczam zę to właśnie i tak mnie obwiniono by o spowodowanie kolizji no cóż..
pozdrawiam ;)
 
W takiej sytuacji zawsze warto zrobić zdjęcie, choćby komórką, żeby był widoczny stan drugiego samochodu, przynajmniej nie będzie Pani obarczona dodatkowymi kosztami.:cool:
 
Powrót
Góra