mandat z szwajcari

  • Autor wątku Autor wątku gabi071984
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gabi071984

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
20
Witam mąż był w tym roku w Szwajcarii i dostał mandat za przekroczenie prędkości (zdjęcie cyknięte przez radar) najpierw jak dostał wezwanie do prokuratury celem ustalenia danych a wczoraj przyszło coś takiego

MANDAT
MANDAT TYŁ

czy to już jest wyrok do zapłaty? i czy da się jakoś odwołać od takiego mandatu konkretnie chodziłoby nam o zmniejszenie jego wysokości? proszę bardzo o pomoc.
 
Witam!

Z tego co wyczytałem,to mąż nie musi płacić tego mandatu,gdyż dostał w zamian coś w rodzaju "zawiasów" na 2 lata ;-] I jeśli przez ten okres nie popełni kolejnego wykroczenia na Szwajcarskiej drodze,to zostaje zwolniony z konieczności zapłaty tego mandatu.

Wesołych Świąt! :-)
 
Dziękuję ślicznie również życzę WESOŁYCH ŚWIĄT :)

A co do postu to dodam że wstawiłam ten mandat też na forum prosząc o przetłumaczenie to osoby które mi pomagały nic nie pisały o zawiasach tylko że muszę 900 franków zapłacić i że wyrok nie jest prawomocny i że za jakiś czas przyjdzie mi blankiet do zapłaty

i czy da się zmniejszyć jakoś wysokość tego mandatu?
 
RE: mandat z szwajcaria

moj maz dostal mandat z szwajcarii przyszedl do prokuratury. po zgloszeniu sie do prokuratury powiedziano mu zeby napisal do szwajcarii pismo ze chce zaplacic ale nie znamy kwoty mandatu i nie jestem pewna czy to on powinien to wyslac czy to powinno byc do konca zalatwione przez prokurature.Co zrobic prosze o rade
 
Ostatnia edycja:
Witam,

mam pytanie. Zapłaciliście ten mandat (z tego co widzę, to minął ok. 1 rok od tego wydarzenia).
Doczytałem szczegóły. Do zapłaty - kwota 600CHF. W zawieszeniu 300CHF (ale nie wiem, czy ma to już teraz dla Was jakieś znaczenie).

Pozdr.
 
Cześć.
Tak Mandat jest już dawno zapłacony wyszło nas to nie całe 3000 zł woleliśmy nie robić problemu ponieważ mąż może jeszcze jechać do Szwajcarii więc tam jakby go drogówka złapała to kazali by mu zapłacić mandat na miejscu lub do więzienia więc mamy to już za sobą :)

dziękujemy ślicznie za wszystkie porady :) pozdrawiamy
 
Podepne sie tutaj, bo tematyka taka sama:
Moj tata dostal mandat za parkowanie w miejscu niedozwolonym w Szwajcarii na kwote 220 Frankow. Mandat przyszedl listem zwyklam i tresc jest w jez. niemieckim.
To duza kwota dla mojego ojca, ale boi sie o konsekwencje w razie niezaplacenia.
Co zrobic?
 
Mnie błysnęło 6 lat temu (przekroczenie prędkości o ok 15km) i mandat nie przyszedł. Przyszedł do mnie za to z Austrii - LISTEM POLECONYM ZA POTWIERDZENIEM ODBIORU PO POLSKU. Odpisałem im, że auto prowadził ktoś inny. Przyszło drugie pismo LISTEM POLECONYM ZA POTWIERDZENIEM ODBIORU PO POLSKU, żebym wskazał kierowcę. Wtedy szybko zapłaciłem 72 EUR (przekroczenie prędkości o 22km).
Zanim zapłaciłem zorientowałem się że:
- mandaty przedawniają się po 3 latach
- jeśli nie zapłacimy mandatu, to sprawa trafia do polskiego sądu i są wydaje wyrok i skazuje na 72 EUR w przeliczeniu na PLN + koszty sądowe (chyba 60PLN).
- sąd polski wydaje wyrok na podstawie, że z MANDATEM SIĘ ZGODZILIŚMY, tzn. odebraliśmy list polecony (ew. nie odebraliśmy w ciągu 2 tygodni, a taki list uważa się za odebrany) i nie zgłosiliśmy sprzeciwu.
Nie wiem jak wygląda sprawa ze Szwajcarią. W tym konkretnym przypadku mandat nie został doręczony (brak listu poleconego za potwierdzeniem odbioru).
Załóżmy: Szwajcarska policja kieruje sprawę do polskiego sądu (w ciągu 3 lat od wykroczenia - potem tak czy inaczej sprawa przedawniona) i... przegrywa, bo MANDAT NIGDY NIE ZOSTAŁ DORĘCZONY SPRAWCY.
Moje zdanie jest takie (ale mogę się mylić). Jeśli Szwajcarzy stwierdzą wykroczenie, to szybko sprawdzają nr rejestracyjny i wysyłają wszystkim jak leci. Zapłaci ok (może się uda). Nie zapłaci - zostawią sprawę, ale jeśli złapią auto następnym razem (np. podczas kontroli w Szwajcarii) to mandat wyegzekwują. Proszę zwrócić uwagę, że w 1 opisanym przypadku sprawa była bardziej zaawansowana - sprawca otrzymał wezwanie do prokuratury - tutaj Szwajcarzy by nie odpuścili.
Mogę zasugerować jeszcze wizytę w jakiejś pomocy prawnej (w Polsce są jakieś biura prawne, które świadczą usługi gratis). Ale wydaje mi się, że zinterpretują sprawę tak jak ja
 
Powrót
Góra