A
andzia1666
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2014
- Odpowiedzi
- 8
Otrzymałam mandat za to, że nie mając przy sobie legitymacji zakupiłam bilet ulgowy (jechałam autobusem).Otrzymałam mandat ok. 140zł. Pan, który wypisał mi powiedział mi, że jeśli w przeciągu iluś tam dni stawię się w ich siedzibie z legitymacją to zapłacę jedynie ok. 20 zł. Jako, że mandat dostałam będąc na wakacjach po kontakcie z siedzibą tej firmy powiedziałam im, że wyśle im kserokopię mojej legitymacji. Legitymacja została wysłana w piątek (powiedzmy 11.06 nie pamiętam już kiedy to było) a termin złożenia tej legitymacji mijał w poniedziałek 14.06. Legitymacja doszła po poniedziałku, mimo, iż wyraźnie Pani mi wyjaśniła, że liczy się data doręczenia (zanim wróciłam z wakacji do mojego miasta minęło kilka dni i nie miałam kiedy jej wysłać). Po miesiącu otrzymałam pismo, że moje odwołanie jest nie ważne, ponieważ legitymacja i wpłata dotarły po terminie i nadal mam do zapłacenia mandat. Skontaktowałam się z siedzibą, wyjaśniłam sprawę i powiedzieli mi, że wszystko już załatwione, moja sprawa zakończona. Po kilku miesiącach (mandat dostałam w wakacje) otrzymuje pismo, że jestem winna 140 zł + odsetki i, że muszę zapłacić bo rozpoczną proces sądowy. Co mam zrobić? Czy mają prawo nadal mi to przysyłać?