Ta dyskusja jest troche bez sensu. O ile mozna sie jeszcze upierac, zeby otrzymac zagraniczny mandat w Polsce w j. polskim, o tyle przebywajac na terenie Niemiec nie mozna sie upierac, ze policjant wystawiajacy mandat rozmawial ze mna po polsku i zeby ten mandat byl w j. polskim, podobnie jak Niemiec na polskiej autostradzie nie moze wymagac, zeby polski policjant rozmawial z nim po niemiecku i wystawial mu mandaty po niemiecku. To nie jest postepowanie karne przed sadem, tylko wykroczenie (Ordnungswidrigkeit) i tutaj "prawo EU" niczego nie okresla w kwestiach jezykowych.
A w praktyce ci "spece" od nieplacenia mandatow niemieckich po roku-dwoch zaczynaja sie dopytywac, na tym forum, co sie stanie, jak beda chcieli przejechac przez terytorium Niemiec swoim autem do Francji czy Holandii. Oczywiscie postepowanie w Polsce mozna jakos wstrzymac trickami, ale to nie znaczy, ze ono bedzie tez wstrzymane w Niemczech, bo tam sie uprawomocni rowniez bez udzialu delikwenta i bedzie wisiec w niemieckich rejestrach urzedowych/policyjnych, a do postepowan krajowych prawo unijne nie znajduje zastosowania