mandat za przekroczenie szybkości na autostradzie w niemczech

  • Autor wątku Autor wątku robertoxxxxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ildiko napisał:
Listy niepolecone to normalka, a co do niewiedzy, kto kiedy jechał rodzinnym autem, to radziłabym nie kombinować, bo w takim przypadku szybko można dostać prikaz prowadzenia księgi jazd.
na zalecenie miemoeckiej policji ?
 
Jeżeli niemiecka policja zwróciła by się do mnie z jakimkolwiek żądaniem prowadził bym z uporem maniaka korespondencję w swoim ojczystym językiem.
Dbałbym przy tym o styl, składnię i słownictwo piękne acz wysublimowane. Tłumacz miałby co robić.

W pierwszej kolejności odpowiedziałbym, że niestety nie czytam, nie piszę i nie rozumiem niemieckiego.

To drugie oblicze UE. Prawo do występowania przed urzędem w swoim języku ojczystym.
 
Twoje życzenia nie są mi do niczego potrzebne. Na brak powodzenia nie narzekam.
Niemniej dziękuję za Twój nic nie wnoszący do tematu wpis.
 
Życzę powodzenia w korzystaniu ze wszystkich możliwości UE 😉 na marginesie, mandaty zo Polski są wystawiane w języku polskim, więc tłumaczem się nie kłopotaj, Niemcy to wielojęzyczny kraj 😊
 
Dostałem kilka mandatów z DE. Były w takim polskim, że bez B1 z niemca nie dałbym rady.
Może i Niemcy są wielojęzyczni ale polski język potrafi być tak kwiecisty, że przeciętnego Polaka można przyprawić o zakłopotanie tekstem w języku polskim.

Właśnie mam zamiar korzystać z wszelkich udogodnień i regulacji UE. Im głupsze, tym chętniej z nich skorzystam.
To samo radzę pytającym w tym topicu.
 
Jak najbardziej 😊 ale nie licz się z sonetami Petrarki, po prostu przyjdzie mandat, tyle i tyle do zapłacenia, zack bumm, nie oczekują kwiecistej noweli, a pinionce 😉
 
Ta dyskusja jest troche bez sensu. O ile mozna sie jeszcze upierac, zeby otrzymac zagraniczny mandat w Polsce w j. polskim, o tyle przebywajac na terenie Niemiec nie mozna sie upierac, ze policjant wystawiajacy mandat rozmawial ze mna po polsku i zeby ten mandat byl w j. polskim, podobnie jak Niemiec na polskiej autostradzie nie moze wymagac, zeby polski policjant rozmawial z nim po niemiecku i wystawial mu mandaty po niemiecku. To nie jest postepowanie karne przed sadem, tylko wykroczenie (Ordnungswidrigkeit) i tutaj "prawo EU" niczego nie okresla w kwestiach jezykowych.
A w praktyce ci "spece" od nieplacenia mandatow niemieckich po roku-dwoch zaczynaja sie dopytywac, na tym forum, co sie stanie, jak beda chcieli przejechac przez terytorium Niemiec swoim autem do Francji czy Holandii. Oczywiscie postepowanie w Polsce mozna jakos wstrzymac trickami, ale to nie znaczy, ze ono bedzie tez wstrzymane w Niemczech, bo tam sie uprawomocni rowniez bez udzialu delikwenta i bedzie wisiec w niemieckich rejestrach urzedowych/policyjnych, a do postepowan krajowych prawo unijne nie znajduje zastosowania
 
Zapłaciłem nie odsyłając danych o kierującym
 
Powrót
Góra