Mandat ZTM - nakaz zapłaty z sądu a przedawnienie

  • Autor wątku Autor wątku GRHU
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

GRHU

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2011
Odpowiedzi
2
Witam

Mój problem polega na tym, że dzisiaj dostałem z sądu nakaz zapłaty za 2 mandaty ZTM, które dostałem jadąc bez biletu. Data która widnieje na liście to 25 listopada 2011 roku. Pierwszy mandat jest z 3 listopada 2010 roku a drugi z 7 grudnia 2010 roku. Z tego co czytałem, przedawnienie mandatu ZTM następuje po roku, a więc mandat z 7 grudnia muszę zapłacić. Co do mandatu z 3 listopada - czy wciąż mogę napisać odwołanie powołując się na odpowiednie paragrafy mówiące o przedawnieniu? Jestem studentem bez pracy, wciąz jestem na utrzymaniu rodziców i nie mam pieniędzy na zapłacenie obu mandatów, odsetek i kosztów sadowych, więc bardzo ucieszyłaby mnie wasza pomoc w tej sprawie.

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Liczy się data WNIESIENIA POZWU, a nie doręczenia Ci listu.
 
Dobrze, a czy jest jakiś sposób na sprawdzenie, kiedy wniesiono pozew?
 
Masz to napisane na nakazie. Przeczytaj go uważnie.

Druga kwestia, to nie jest ważne, kiedy wystawiono mandat, tylko do kiedy był płatny. Zazwyczaj będzie to dzień poprzedzający naliczenia odsetek.
Czasem w treści uzasadnienia pozwu masz wprost napisane (nie wiem, o jakim ztm piszesz, ale jest to minimalnie okres 7 dni, częściej 14 dni, a czasem i miesiąca).

W Twoim przypadku termin płatności pierwszego z "mandatów" jest pewnie najwcześniej 10 listopada 2010 rok, więc, o ile wniesiono pozew 10 listopada 2011 roku, to żadne z roszczeń nie jest przedawnione.
 
Mam podobną sytuację. Pozew to standardowy formularz ze strony ms.gov.pl, są tu:
- na samej górze niewypełnione pole 'Data wpływu (wypełnia sąd)'
- punkt 13: imię i nazwisko adwokata wnoszącego sprawę
- punkt 14: data: 2012-09-24

Czy istnieje możliwość że wypełniono wzór pozwu przed datą jego wpłynięcia do sądu (i to jest ten 24. września)?

W moim wypadku harmonogram jest taki:
4.10.2011 dostałem mandat
19.10.2011 od tej daty idą odsetki - tak jest napisane na nakazie
24.09.2012 jest data wypełnienia lub wpływu, tzn. powyższy punkt 14
5.10.2012 jest dzień wydania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym
22.10.2012 pismo dotarło do mnie z potwierdzeniem odbioru
5.11.2012 mija termin składania sprzeciwu

Czy na podstawie w/w danych da się na 100% stwierdzić czy sprawa się przedawniła czy nie? Jeżeli złożę sprzeciw to ile wyniosą mnie koszty sądowe? Kolejnych 90 zł + 60 zł?
Czy niewypełnione pole 'data wpływu' może być powodem umorzenia mi kosztów sądowych jeżeli złożę nieskuteczny sprzeciw?
 
Datę wpływu masz w aktach i ją wypełnia sąd i nie ma to wpływu na jakiekolwiek koszty.

Roszczenie NA PEWNO nie jest przedawnione, bo nakaz wydano przed upływem roku.

Jak złożysz sprzeciw, to koszty będą wynosiły 90 zł. Jak nie złożysz, zostaną zmniejszone o 22,5 zł (tyle opłaty sąd zwróci powodowi).
 
Dziękuję za odpowiedź.

A co się właściwie dzieje w tym przypadku jeżeli zignoruję to wezwanie? Jaki jest kolejny krok? Nie będę ukryć, że po prostu nie mam pieniędzy aby zapłacić tę karę, a wyprzedawanie gratów z mieszkania średnio mi się widzi. :/ Zresztą na spłatę i tak nie starczy.

Co się stanie jeżeli spóźnię się ze spłatą?

Czy jest jakiś sposób aby opóźnić sprawę bez ponoszenia dodatkowych kosztów sądowych?

Czy jeżeli złożę sprzeciw to rusza znowu okres doliczający się do przedawnienia?

Czy wpływ na cokolwiek może mieć fakt, że od roku nie mieszkam pod wskazanym adresem, a od paru dni nie jestem tam nawet zameldowany?
 
Możesz przedłużać, ale odsetki rosną, więc za dużo nie zdziałasz. Komornik ustali Twój majątek prędzej, czy później...
 
Czyli w tym przypadku dług zostaje przekazany kancelarii komorniczej? Czy jest jeszcze jakiś etap pośredni?

Same odsetki ustawowe są niskie, wolałbym przedłużyć termin choćby o tydzień, jednocześnie nie podwyższając kosztów sądowych, ani kosztów windykacji. Bo po prostu jestem bez grosza zupełnie i nie bardzo jestem w stanie cokolwiek z tym zrobić. :(
 
Tydzień, a nawet miesiąc, zazwyczaj w tym terminie możesz spokojnie spłacić (doliczając odsetki).
 
Witam, mam podobną sprawę....

Otrzymałam kilka dni temu od komornika informację o zajęciu mojego wynagrodzenia. Po wyjaśnieniu sprawy w ZTM w dziale windykacji, dowiedziałam się, że jest to nie zapłacone wezwanie z 1999 roku wystawione na moje Panieńskie nazwisko i przesłane na adres pod którym nigdy nie przebywałam! Byłam tam tylko meldowana. Dodam także, że od 1997 roku nie posługiwałam się nazwiskiem Panieńskim. Byłam już dwa lata po ślubie. W tej sprawie ZTM uzyskał sądowy nakaz zapłaty opatrzony tytułem wykonawczym.
Mam pytanie, co powinnam zrobić w takiej sytuacji? Gdzie się odwołać? Czy sprawa nie jest przedawniona? Proszę o pomoc i poradę. Dziękuję
 
W temacie o presco jest wyjaśnione wszystko post nr 98 oraz ostatnie 20 stron i wszystko pojmiesz.
 
W jakim temacie? przepraszam, ale nie rozumiem :(
 
Przepraszam, czy mógłbyś mi podesłać link do tematu?
Nigdzie nie mogę tego znaleźć :(

Z góry dziękuję!
 
Witam ponownie,

Napisałam odwołanie w mojej sprawie, wysłałam do Sądu do wiadomości Komornika i ZTM.
Otrzymałam dziś odpowiedź z sądu, że powinnam w ciągu 7 dni wnieść opłatę skarbową w wysokości 100 zł, oraz dostarczyć im odpowiednie dokumenty wraz z podaniem czy wnoszę o zmianę, czy uchylenie czynności komorniczej lub o dokonanie czynności. Nadmieniam, że Komornik zajął już moje wynagrodzenie! Co powinnam teraz zrobić? Żądać zwrotu od Komornika? Co mam napisać w podaniu do Sądu? Proszę o pomoc i jakieś wskazówki. Mam na odpowiedź tylko 7 dni.

Dziękuję wszystkim za jakiekolwiek informacje
 
Wysłałam podanie do Sądu z informacją, że nigdy nie przebywałam pod adresem na które zostało wysłane wezwanie do zapłaty z 1999 roku, oraz informację, że od 1997 roku jestem mężatką i posługuje się nazwiskiem męża. Wezwanie było na moje Panieńskie nazwisko. Napisałam w podaniu również, że zgodnie z Art. 778 kodeksu Cywilnego , roszczenia z umowy przewozu osób przedawniają się z upływem roku. Powołałam się jeszcze na ustawę - prawo przewozowe Art. 77 ust. 1 p.p.
 
Tak, zgodnie z tym co było w piśmie od Komornika
 
Powrót
Góra