Market Długów - Ultimo, moje dane wraz zadluzeniem!

  • Autor wątku Autor wątku bu-bu81
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
sunnyTM napisał:
od października idę na prawo i wezmę się za drani!
Proszę nas nie rozśmieszać. Na razie nie jest jeszcze Pani studentką, a Pani rady, to........ :)
 
Przeczytałem opinie GIODO i jestem zdziwiony komentarzem :)

umieszczanie danych na stronie o długu z podaniem nazwiska i adresu toż to ...........

Taki przykład czysto teoretyczny sprzedam dług 100k jan kowalski na ul kowaskiej
a na tej ulicy mieszka 3 janków kowalskich - jeden ma dług dwóch nie

Firma umieszczając dane o długu narusza ochronę danych osobowych 2 janków i ich dobra osobiste.

GIODO jak widać nie widzi w tym nic zdrożnego. Zrozumiałbym gdyby była wystawiona na sprzedaż ultimo sprzeda dług 100k bez podania danych osobowych.

Poza tym istnieje kwestia czy na pewno nabywca ma dokument potwierdzający nabycie praw do "obrotu danymi".

Taki kolejny przykład TP sprzedała dług /nieistniejący/ Inkasso - od kilku miesięcy nie mogę doprosić się umowy na podstawie której TP wystawiła faktury a w umowie powinna być taka zgoda - wiem że nie mają umowy :). Więc jak w tej sytuacji ma się legalność udostępniania danych osobowych przy sprzedaży długu???

Zakładam, że każda skarga do GIODO rozpatrywana była by odrębie i nie można traktować tej od Devila za wykładnię :)
 
Janusz M. napisał:
Proszę nas nie rozśmieszać. Na razie nie jest jeszcze Pani studentką
Jakich "nas", Panie Januszu? Czuje się Pan upoważniony, aby wypowiadać się jeszcze za kogoś? Dla ścisłości - kończę własnie jeden kierunek na tym samym uniwersytecie. Mam wolę zdobywania wiedzy, potrafię myśleć logicznie i wyciągać samodzielnie wnioski. Nie całkiem dawno było głośno o sprawie, którą wytoczyła mi firma Google. Obroniłam się, mając po drugiej stronie jedną z największych kancelarii z Warszawy, mimo, że nikt nie dawał mi żadnych szans. Jak widać brak studiów prawniczych nie stanął mi na drodze. Także próba ośmieszenia mnie zamiast wsparcia i zachęty do nauki nie powstrzyma mnie przed realizowaniem swoich prawniczych pasji. Co prawda zamiast "proszę nas nie rozśmieszać" wolałabym usłyszeć "super, gratuluje decyzji, trzymam kciuki", ale poznałam Pana bliżej na innym wątku i wiem, że nie ma na co liczyć...
 
Tylko,ze w zyciu chyba nalezy miec troche pokory....i to forumowicze maja na mysli.
 
Powrót
Góra