Medycyna a ZK - osadzony skazany na lekarza z bożej łaski?

  • Autor wątku Autor wątku nvack
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nvack

Użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
62
Nawiązując do zamkniętego wątku przez https://forumprawne.org/wieziennictwo/731621-podstawowa-opieka-medyczna-w-zk-2.html#post3890655 i niedowierzanie zamykającego watek w ostatnim poście proszę zapoznać się z raportem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i przy okazji w opracowaniu owego raportu z stanowiskiem rzecznika Praw Obywatelskich nie wspomnę o lekarzach którzy w opracowaniu maja kilka słów do powiedzenia. Link do materiału w PDF http://www.hfhrpol.waw.pl/zdrowiewwiezieniu/images/stories/file/OpiekaZdrowotna.pdf Zapewniam, nic na leprze w opiece zdrowotnej osadzonych w AŚ/ZK się nie zmieniło. Zmieniło się na gorsze. Na gorsze dzięki panu Z.
 
Hmm znam przypadek gdzie osadzony miał mieć operacje szczęki chirurg powiedział że podejmie się operacji jak usunie kamień nazebny więc poszedł do stomatologa w ZK ten coś tylko podłubał i to wszystko czyli na odpierdziel się niestety do operacji jeszcze nie doszło ponieważ nie dostał zgody od dyrektora ZK na prywatne usunięcie kamienia co powoduje opóźnienie całej operacji szok i niedowierzanie

Wysłane z mojego MI MAX przy użyciu Tapatalka
 
forg napisał:
No cóż po korespondencji z CZSW Biurem Służby Zdrowia, oraz po raportach Okręgowych Dyrektorów CZSW jednostek podległych im.
 
zerosix napisał:
Hmm znam przypadek gdzie osadzony miał mieć operacje szczęki chirurg powiedział że podejmie się operacji jak usunie kamień nazebny więc poszedł do stomatologa w ZK ten coś tylko podłubał i to wszystko czyli na odpierdziel się niestety do operacji jeszcze nie doszło ponieważ nie dostał zgody od dyrektora ZK na prywatne usunięcie kamienia co powoduje opóźnienie całej operacji szok i niedowierzanie

Wysłane z mojego MI MAX przy użyciu Tapatalka
To tylko promil "cudów" medycyny za krat. Są gorsze przypadki kończące się zgonami dzięki lekarzom z bożej łaski na usługach CZSW. Skazany to nadal temat tabu, to niewygodny i nieprzyjazny watek życia państwa zatem wszystko jest szybko rozwadniane byle by nie przybrało medialnego wydźwięku czy ktoś z usherów tego portalu słyszał o sprawie Z.Dzieciak z mediów? Takich przypadków mogło by być ( któż to wie ) zgoła więcej gdyby nie to, że osadzenie zeszli i odeszli bez zaangażowania w to czy instytucji pozarządowych czy ETPCz. Po prostu nikt się tym nie zainteresował bliżej. Więziennictwo to nie popularny temat dla mass mediów.
Dr. Adam Bodnar (...)" Ja zaangażowałem się w sprawę Anety M., która utraciła dziecko podczas porodu w Zakładzie Karnym w Grudziądzu. Wynikało to z szeregu błędów ze strony położnej oraz lekarzy, a także złej organizacji szpitala specjalistycznego. Wydaję mi się, że tego rodzaju zdarzenia mogą mieć miejsce każdego dnia w naszych zakładach karnych.Pod tym względem w ciągu tych ostatnich lat nic się nie zmieniło." (...)
 
Ostatnia edycja:
nvack napisał:
Są gorsze przypadki kończące się zgonami dzięki lekarzom z bożej łaski na usługach CZSW.

I o tych zgonach - oraz ich przyczynach - wiesz z tych źródeł o których piszesz?

nvack napisał:
No cóż po korespondencji z CZSW Biurem Służby Zdrowia, oraz po raportach Okręgowych Dyrektorów CZSW jednostek podległych im.
 
O jakich zgonach piszecie. Konkrety, konkrety.
 
@frog czego ty się "prokuratorku" doszukujesz? Masz ochotę namierz ip i "dobież mi się do skóry", jeśli uważasz, że link do raportu HFPCz to sciema ścigaj i fundacje i Rzecznika Praw Obywatelskich i mnie, że napisałem o tym, iż ściemą jest opieka medyczna w zakładach karnych.
 
nvack napisał:
napisałem o tym, iż ściemą jest opieka medyczna w zakładach karnych.

A ja od kilkunastu lat obserwuję tych "bohaterów", którzy lekarza - z własnego wyboru - widzieli ostatnio przy własnym porodzie. I którym to SW ratuje życie albo o kilka/kilkanaście lat wydłuża.
Człowieku - świadomie pomijasz tych wszystkich, którzy dzięki pobytowi w ZK/AŚ wydłużają życie swojej wątrobie, dostają pierwsze w swoim życiu okulary, protezy, implanty. I wychodzą na wolność w stanie, który pozwala dalej się "samounicestwiać".
 
forg napisał:
A ja od kilkunastu lat obserwuję tych "bohaterów", którzy lekarza - z własnego wyboru - widzieli ostatnio przy własnym porodzie. I którym to SW ratuje życie albo o kilka/kilkanaście lat wydłuża.
Człowieku - świadomie pomijasz tych wszystkich, którzy dzięki pobytowi w ZK/AŚ wydłużają życie swojej wątrobie, dostają pierwsze w swoim życiu okulary, protezy, implanty. I wychodzą na wolność w stanie, który pozwala dalej się "samounicestwiać".
Ty zaś człowieku skazanego wedle twych wypowiedzi - traktujesz przedmiotowo, ty wręcz się skazanym czy aresztantem brzydzisz, ty go nienawidzisz, ty go chętnie byś widział na stryczku..., gdyby to był np nie XXI wiek a XVII. Skazany to człowiek który trafia za kraty, nie za darmo ale i takie przypadki się zdążają i są pomiędzy osadzonymi i chorzy wymagający opieki medycznej całodobowej, a nie izolacji od alkoholu poprzez to, że go w zk trudno dostać ( ale nie jest powiedziane ze go nie nabędziesz tak samo jak inne używki ) co insynuujesz w swym komentarzu "życie wydłużają swojej wątrobie". Przytocz jakiś pochwalny artykuł medialny ze więzienna służba zdrowia uratowała życie skazanemu. Czekam.
 
wręcz się skazanym czy aresztantem brzydzisz, ty go nienawidzisz
Duża część społeczeństwa tak właśnie ma.
chętnie byś widział na stryczku
Wiele osób które zostały skrzywdzone przez jakiegoś bandytę tak właśnie mają.
Przytocz jakiś pochwalny artykuł medialny ze więzienna służba zdrowia uratowała życie skazanemu
Media szukają sensacji. Odcięcie niedoszłego samobójcy liczy się czy też nie? Potem leczenie go w więziennym szpitalu. Jak nie domniemany wisielec to może amator samouszkodzeń wszelkiego rodzaju maści który jest leczony przez tych złych lekarzy i nie raz uratowany. O tym media nie piszą i nie napiszą.
 
Ostatnia edycja:
Z jednej strony stan polskiego więziennictwa można spokojnie mierzyć po ilości niekorzystnych dla Polski wyroków ETPC w tym zakresie - jest dramat. Nawet oświadczenia wydawane przez samą SW wskazują na przeludnienie w więzieniach. Tyle faktów, a reszta to czyste insynuacje.

Jedyne, nad czym można ubolewać, to stosunek społeczeństwa do aresztantów. Bo skazani to nie są za darmo skazani... Natomiast aresztant to człowiek niewinny.
 
Persona1978 napisał:
wręcz się skazanym czy aresztantem brzydzisz, ty go nienawidzisz
Duża część społeczeństwa tak właśnie ma.
Cytat:
chętnie byś widział na stryczku
Wiele osób które zostały skrzywdzone przez jakiegoś bandytę tak właśnie mają.

Ale większość społeczeństwa to nie funkcjonariusze SW.
W wyżej wymienionym przypadku to tak samo jakby psychiatra bał się ludzi chorych psychicznie a dermatolog brzydził grzybicy.
 
krzycha3 napisał:
Ale większość społeczeństwa to nie funkcjonariusze SW.
W wyżej wymienionym przypadku to tak samo jakby psychiatra bał się ludzi chorych psychicznie a dermatolog brzydził grzybicy.
Szanowna Pani, pani też należny do grona "utylizatorów" skazanych?
Po pierwsze "zasłanym" ustawowym obowiązkiem i to w obligu funk SW jest ratowanie życia skazanego zatem tzw odcięcie niedoszłego samobójcy to nie bohaterstwo a praca funkc SW. Po drugie skazany który targa się na własne życie w izolacji ukazuje to, że w systemie polski penitencjarnej nie ma resocjalizacji prócz izolacji i przedmiotowego traktowania skazanego. Szacowna pani krzycha3 czy pani to medium? Zna pani nastawienia obywateli do skazanych, że tak ochoczo za społeczeństwo się pani wypowiada? Ja nie jestem do skazanych nastawimy negatywnie, choć duży odsetek osadzonych to ludzie na pograniczu normy intelektualnej, przez co większość osadzonych to ludzie za pospolite przestępstwa osadzeni, to nie piszę że: "burak dał się złapać, że debil ukradł kosmetyki w biedronce i go złapali" wybrał tę drogę a wymiar sprawiedliwości jest po to by ująć osądzić i skazać, a następnie osadzić i na tym rola wymiaru sprawiedliwości w postępowaniu przygotowawczym i sądowym się kończy, a zaczyna się druga strona medalu wymiar sprawiedliwości w postępowaniu wykonawczym jakże w Polsce kulejący.
 
Ostatnia edycja:
Syphar napisał:
Z jednej strony stan polskiego więziennictwa można spokojnie mierzyć po ilości niekorzystnych dla Polski wyroków ETPC w tym zakresie - jest dramat. Nawet oświadczenia wydawane przez samą SW wskazują na przeludnienie w więzieniach. Tyle faktów, a reszta to czyste insynuacje.

Jedyne, nad czym można ubolewać, to stosunek społeczeństwa do aresztantów. Bo skazani to nie są za darmo skazani... Natomiast aresztant to człowiek niewinny.

Insynuacje które po czasie stają się faktami. Insynuowano że skazany J.Wach symuluje schorzenia ( sprawę nagłośniono dzięki siostrom J. Wacha na portalu AP) jednak okazało się, że faktycznie jest chory, a następnie wyszło, że do tego niewinny w sprawie o zabójstwo w którym to został skazany prawomocnym wyrokiem na dożywocie ( sic! )Tematy niepolityczne czyli niepopularne polityczno - społecznie są schludnie omijane i "zamiatane" tym przykładem jest zakład karny czy areszt śledczy nadmieniany w mediach zawsze gdy złoczyńca czeka na postanowienie sądu o tymczasowym areszcie.
Zawsze powtarzam traktuj innych jak byś chciał być traktowany, gdyz los płata figle i dziś plujesz a jutro możesz być opluwany. Zatem osadzony skazany jest człowiekiem który zbłądził przypadkiem lub z rozmysłem ale pozostaje człowiekiem. Za to co uczynił został rozliczony wyrokiem i po to są instytucje zatarcia skazania by po czasie mógł żyć bez piętna skazańca. ( choć w rzeczywistości skazany jest do końca życia na owe piętno )
 
nvack napisał:
Szanowna Pani, pani też należny do grona "utylizatorów" skazanych?
Po pierwsze "zasłanym" ustawowym obowiązkiem i to w obligu funk SW jest ratowanie życia skazanego zatem tzw odcięcie niedoszłego samobójcy to nie bohaterstwo a praca funkc SW. Po drugie skazany który targa się na własne życie w izolacji ukazuje to, że w systemie polski penitencjarnej nie ma resocjalizacji prócz izolacji i przedmiotowego traktowania skazanego. Szacowna pani krzycha3 czy pani to medium? Zna pani nastawienia obywateli do skazanych, że tak ochoczo za społeczeństwo się pani wypowiada? Ja nie jestem do skazanych nastawimy negatywnie, choć duży odsetek osadzonych to ludzie na pograniczu normy intelektualnej, przez co większość osadzonych to ludzie za pospolite przestępstwa osadzeni, to nie piszę że: "burak dał się złapać, że debil ukradł kosmetyki w biedronce i go złapali" wybrał tę drogę a wymiar sprawiedliwości jest po to by ująć osądzić i skazać, a następnie osadzić i na tym rola wymiaru sprawiedliwości w postępowaniu przygotowawczym i sądowym się kończy, a zaczyna się druga strona medalu wymiar sprawiedliwości w postępowaniu wykonawczym jakże w Polsce kulejący.

Tak długi wywód i do tego zupełnie niepotrzebny.
Proszę sobie przeczytać dokładnie całą pierwszą stronę tego wątku, przeanalizować co kto napisał pierwotnie, kogo ja zacytowałam i jakie były moje wnioski końcowe.
 
Zawsze jeżeli wspomina się o więźniach i zakładach karnych pod kontem osadzonych, wnioski końcowe są dla skazanych nieprzyjazne pozbawione jakiejkolwiek woli zrobienia coś w kierunku tego by po powrocie do społeczeństwa "pensjonariusz" nie powrócił na drogę przestępstwa. Zaś wniosek końcowy dla skazanych osadzonych w ZK czy AŚ chorych z zdiagnozowanymi chorobami na wolności jeszcze przed popełnieniem przestępstwa, są identyczne zawsze takie same - chce uniknąć więzienia SYMULUJE. Chory osadzony w izolacji ( resocjalizacja to książkowy mit ) nie ma szansy wyboru i musi być skazany na lekarza który służy po pierwsze nie zdrowiu pacjenta, czyli skazanego a więziennej ochronie. Jeden z moderatorów (?) zamknął mój temat bo jakoby oczekiwanie na wizytę, że tak to ujmę "wolnościowo" , w celi na doprowadzenie do lekarza to czas nawet trzech godzin, jest z mej strony przesadzone. Otóż nie mój drogi panie, z autopsji czekałem trzy godziny do lekarza w ZK w którym jest "szpital więzienny" z bólem jak się okazało rwą kulszową. Jednak to dopiero zdiagnozowano dnia następnego po przyjeździe karetki pogotowia - tacy oto są lekarze więzienni przedmiotowość paracetamol na anginę i czekaj końca kary lub ....
 
Chyba @nvack nie zrozumiałeś, to ja to powiem dobitniej:
A masz na to dowody? Bo choćbym nie wiem jak Ci wierzył, to to jest forum prawne. I tutaj zajmujemy się tym, co można przed sądem udowodnić. Przeludnienie w więzieniach? A owszem, wyroki ETPC to aż się już z szafy wywalają. Niewłaściwa opieka medyczna? Ani jednego.
 
Syphar napisał:
Chyba @nvack nie zrozumiałeś, to ja to powiem dobitniej:
A masz na to dowody? Bo choćbym nie wiem jak Ci wierzył, to to jest forum prawne. I tutaj zajmujemy się tym, co można przed sądem udowodnić. Przeludnienie w więzieniach? A owszem, wyroki ETPC to aż się już z szafy wywalają. Niewłaściwa opieka medyczna? Ani jednego.
Zatem: z całym szacunkiem to jednak ty nie zrozumiałeś - link w pierwszym poście podałem.
(...)"Szczególnym impulsem do powstania Programu był wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Dzieciak przeciwko Polsce (skarga nr 77766/01), który zapadł 9 grudnia 2008 r. Trybunał uznał w nim, że Polska naruszyła prawo do życia osoby przebywającej w areszcie śledczym, m.in. poprzez niezapewnienie w odpowiednim czasie właściwej i adekwatnej pomocy medycznej, w wyniku czego Z. Dzieciak zmarł."(...)
dalej
(...)"Z kolei 3 lutego 2009 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie art. 3 Konwencji w sprawie Kaprykowski przeciwko Polsce (skarga nr 23052/05). Poniżające traktowanie polegało na niezapewnieniu przez wiele lat odpowiedniej opieki zdrowotnej więźniowi cierpiącemu na epilepsję i skarżącemu się na inne problemy neurologiczne"(...)
podsumowanie opracowania winno przyczynić się do zajrzenia jednak w przedstawiony przez HFPCz "Więzienna Służba Zdrowia - obecny stan dyskusji i kierunki reform ( 2013 )
(…)”Jak już wspomniano analizowana wyżej sprawa stanowi jedynie ilustrację traktowania osób chorych i jednocześnie przebywających w izolacji na podstawie tymczasowego aresztowania. Z tego przykładu oraz innych spraw wpływających do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, można wyciągnąć pewne wnioski ogólne, dotyczące podstawowych problemów, z którymi muszą zmierzyć się chorzy
osadzeni. Problemami tymi są:
podleganie przez chorego aresztowanego różnym reżimom – zdrowotnym, więziennym, sądowym, między którymi nie ma koordynacji;
nierzadko zdarza się, że reżim sądowy lub więzienny zyskuje
przewagę nad działaniami na rzecz zdrowia pacjenta (odsuwanie
zabiegów na czas nieokreślony, transport tymczasowo aresztowanego)
;
jeżeli doda się do tego długotrwałość stosowania tymczasowego
aresztowania przy jednoczesnej doraźności tego środka, a więc braku
zaplanowanych długoterminowych działań w trakcie jego stosowania,
widać wyraźnie, jak niekorzystnie może odbić się to na zdrowiu chorego;
dodatkowym efektem dążenia sądu do prędkiego zakończenia
postępowania jest faktyczne odwrócenie porządku: dopóki toczy się
postępowanie (czyli oskarżony jest formalnie niewinny) często kwestie
zdrowotne nie mają istotnego znaczenia dla uwolnienia chorego;
w chwili wydania wyroku skazującego, nierzadko skazany zostaje
od razu uwolniony ze względu na stan zdrowia
,
bazowanie przez organy wymiaru sprawiedliwości na opiniach lekarzy
więziennych (często nie mających odpowiedniej wiedzy), z pominięciem
konsultacji lekarzy specjalistów
;
wątpliwości chorego aresztanta co do jego statusu – czy jest on więźniem, czy raczej pacjentem – i wynikający z nich brak zaufania skazanego
do więziennej służby zdrowia ; sprzyjają temu częste odmowy organów
wymiaru sprawiedliwości zasięgnięcia opinii lekarzy zewnętrznych,

• w praktyce nie przeprowadzanie leczenia/rehabilitacji (lub prowadzenie
tych działań w niewystarczającym stopniu) pomimo deklarowanych teoretycznych możliwości przeprowadzenia takiej terapii; nie musi to wynikać
z niczyjej złej woli, ale np. z przeludnienia jednostek penitencjarnych
oraz ich niedoposażenia
; sam fakt możliwości przeprowadzania rehabilitacji
w danej jednostce nie oznacza bowiem rzeczywistej dostępności danego
zabiegu w przypadku konkretnego chorego; problem nabiera wagi
zwłaszcza wtedy, gdy sprawca na wolności mógłby sobie zapewnić takie
zabiegi z własnych środków finansowych,

brak fachowej opieki nad osadzonym niepełnosprawnym w celi,
• Wymienione (a także inne) dysfunkcje leczenia w warunkach stosowania
tymczasowego aresztowania zarówno podważają zaufanie do lekarzy,
jak i do wymiaru sprawiedliwości. Postulować zatem trzeba przekazanie
procedur medycznych Ministerstwu Zdrowia.”(…) dr Piotr Kładoczny, Piotr Kubaszewski
podaję ponownie link : http://www.hfhrpol.waw.pl/zdrowiewwiezieniu/images/stories/file/OpiekaZdrowotna.pdf czy to nie wystarcza? Więziennictwo w Polsce nie "rozwija" się w potrzebnym kierunku a raczej powolutku kosztem zdrowia skazanego, "raczy się delektować", zmianami na lepsze - ale nie jest wystarczające raczej żałosne. Skoro mechanizm wymiaru sprawiedliwość tak łatwo skazuje na izolacyjne kary, to trzeba by się zastanowić nad tym co robić po osadzeniu z chorym osadzonym izolacja to jedynie forma gwarancji iz delikwent nie popełni przestępstwa i odczuje swój występek na swojej skórze ale jest nadal człowiekiem któremu należy się szacunek godność i prawo do zachowania zdrowia i życia. ( tak przy okazji link : http://beta.hfhr.pl/wp-content/uploads/2015/06/opinia_hfpc_23062015.pdf )
 
Powrót
Góra