jesli zlozyl pan skarge, to pan nie bral udzialu?
Tak skargę złożyłem przed świętami. Ja nie brałem udziału bo nie byłem w ogóle powiadomiony o pomiarach. O pomiarach części budowlanych, zabudowanych była powiadomiona żona i takie pomiary były robione. I tym powiadomieniem Starostwo podpiera się zarzucając żonie że była przy dalszych pomiarach na gruncie i podpisała prot. ustalenia, którego nie ma w dokumentacji. Mimo to WSA daje wiarę Starostwu, do moich zarzutów, żądań żeby Starostwo przedstawiło dokumenty m.in. ten protokół ustalenia, powiadomienie żony itp. Złożyłem także wyciąg z protokołu modernizacji że dalsze pomiary były przeprowadzane met.GPS-RTK bez powiadamiania właścicieli i bez spisywania prot. ustalenia. Ale sąd w uzasadnieniu w ogóle do tego się nie odniósł, tak jak na wszystkich trzech posiedzeniach WSA o nic mnie nie pytał, a jak poprosiłem o głos, to dosłownie po czterech słowach przerwał mi słowami "pan to napisał". Obecnie dzięki Internetowi m.in. tego forum, jestem stary ale już nie całkiem zielony jak w 2009 r. Niedawno znalazłem na str. Głównego geodety kraju ten art. 145. Ponieważ ta działka była w Ks.W. zapisana jako ustawowa wspólność majątkowa, więc o pomiarach tak że terenów zabudowanych, powinniśmy być powiadomieni oboje. Wskazywanie punktów granicznych, ustalanie granic wspólnej nieruchomości, przekracza zwykły zarząd majątkiem wspólnym, więc myślę że mam szanse. Jak nie to zostanie mi zasiedzenie, tylko że przygotowanie wszystkich papierów przekroczy wartość tego gruntu.