Na wstępie cieszę się, że natrafiłem na takie fajne forum. Mam podobną sytuację, choć jednak inną. Tzn, drugie studia w systemie zaocznym rozpocząłem w lutym (nie w październiku jak zwykle to bywa).
urodziłem się 28 stycznia. Semestr kończył się na początku lutego.
Dlatego też sesję zaliczyłem sporo wcześniej i już w styczniu 2007 roku zostałem studentem ostatniego roku, oczywiście mam pisemko z dn. 11.01.2007 w którym jasno napisano, ze jestem studentem ostatniego roku.
ZYUS jednak stwierdził, zę wedle nich nie jestem bo semestr trwa do lutego. Oczywiście odwołałem się od tego, nic to nie dało, według nich nadal nie byłem studentem ostatniego roku kończąc 25 lat.
W tej chwili dostałem pisemko z Sądu, że niedługo odbędzie się rozprawa. Boję się, tzn za bardzo nie wie co ja mam mówić, co najlepsze, wraz z pismem z Sądu było dołączone także jakieś odwołanie od mojego pisma z ZUSu, w którym to wypisują mi za ustawą komu się należy, oczywście nie wpisując ostatniego punktu o tym, ze jak się jest na ostatnim roku też się należy oraz napisali, iż dostarczone przeze mnie pismo z uczelni ze stycznia "pozostaje bez wpływu na ewentualną zmianę stanowiska tegoż organu co do prawa do renty rodzinnej od dnia 01.02.2007. W oparciu o przedstawiony w sprawie materiał dowodowy, organ rentowy stwierdza, iż wiek 25 lat wnioskodawca osiągnął w dniu 28.01.2007 r. nie będąc na ostatnim roku studiów i wobec tego wnosi jak na wstępie".
Co byście mi radzili co dalej robic.