Musiałem wziąć głęboki oddech

  • Autor wątku Autor wątku archie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

archie

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
28
Pytanie czy możliwe jest osiągnięcie przez osobę pokrzywdzoną korzyści ze zniesławienia i znieważenia ?
Zdaniem Sądu Okręgowego w Krośnie tak. :lol:
 
bo jest to możliwe..:)

- kwestia kto jest znieważającym, a kto znieważanym... inną sprawą jest np. wrzawa medialna wokół sprawy...- w myśl zasady nieważne czy źle mówia czy dobrze...-ważne żeby nie przekręcali nazwiska..:P
 
jakie ma znaczenie kto jest znieważanym a kto znieważającym :o poczytaj sobie wyrok TK ws . art 212 kk. Godnośc ludzka jest taka sama dla wszystkich nawet prostytutka ma prawo do godności a nawet osoba która sama sobie odmawia czci.
 
? a czy ja komuś odmawiam prawa do jego godności...?

Zrozum co napisałem wcześniej.....
 
[cytat="archie"]jakie ma znaczenie kto jest znieważanym a kto znieważającym :o poczytaj sobie wyrok TK ws . art 212 kk. Godnośc ludzka jest taka sama dla wszystkich nawet prostytutka ma prawo do godności a nawet osoba która sama sobie odmawia czci.[/cytat]

Proszę przeczytać post Markiza ze zrozumieniem .
Markiz bynajmniej nie twierdzi, że jakakolwiek osoba nie ma prawa do własnej godności. Przykład z prostytutką też jest bynajmniej nie na miejscu.
Spróbuję wyjaśnić myśl Markiza bardziej obrazowo: Pan X został znieważony przez Pana Y. Całą sprawę nagłośniły media. Pan X udzielił kilku wywiadów za które uzyskał honoraria, napisał książkę z tytułu której też otrzymał jakąś gratyfikację, stał się osobą znaną dzięki czemu uzyskał dobrą pracę etc. W takiej sytuacji nie może ulegać wątpliwości, iż następstwem znieważenia pana X było uzyskanie przez niego jakiś korzyści.
Analogicznie tą samą metodę wykorzystuje szereg osób np z showbiznesu. Nieważnym jest dla tych osób co się o nich mówi, ważne aby było tego dużo i głośno. Dzięki temu nawet dość pośrednie gwiazdeczki, o których jest głośno w mediach, otrzymują wyższe kontrakty za występy.
 
No zgoda, tylko sąd uznał oskarżonego za winnego a uzasadniając warunkowe umorzenie napisał w uzasadnieniu ,że osoba zniesławiona i znieważona (212 i 216 kk) ze względu na to iż jest artystą odniosła korzyść jednocześnie nie uznając argumentacji oskarżyciela prywatnego ,że oskarżony ze względu na sprawowaną funkcję podlega wyższym wymaganiom więc dokonanie przez niego przestępstwa jest bardziej szkodliwe społecznie. Sprawa nie dotyczyła w żadnym razie działalności artystycznej ani nawet nie miała styku z tą działalnością. Zarzuty dotyczyły życia prywatnego ,więc szkodę poniosła cała rodzina a nie tylko oskarżyciel. Jeśli więc sąd uznał ,że oskarżony jest winny to gdzie tu korzyść. Osoba pomówiona i znieważona za pomocą środków masowej komunikacji nie udzielała też żadnych wywiadów w których mowa byłaby o tym ,że ta osoba jest artystą ani osoba ta nie występowała w mediach komentując sprawę. Więc nie można zgodzić się z Waszą argumentacją . Oskarżyciel ponadto nie jest gwiazdeczką nawet pośredniej wielkości. Niedawno Sąd zasądził dla E.Górniak i J.Brodzik wysokie kwoty za naruszenie prywatności . Natomiast "prostytutka" jest przywołana z komentarza do art 212 A . Zolla gdzie jest wprost napisane , że nawet osobie trudniącej się prostytucją nie można odmówić prawa do zachowania godności.
 
[cytat="archie"] Więc nie można zgodzić się z Waszą argumentacją . [/cytat]

Wybaczy Pan, ale nie bardzo rozumiem Pana zachowanie. Oczekuje Pan wyjaśnienia stanowiska Sądu, ale jednocześnie nie podaje prawie żadnych informacji związanych z prowadzoną sprawą.
Nikt na forum nie jest jasnowidzem, i nie zna przebiegu Pańskiej sprawy, uzasadnienia wyroku etc.
Pisze Pan zdanie w którym wspomina Pan, o tym że Sąd stwierdził że osiągnął Pan korzyść. Wyjaśniłem Panu na przykładzie, na czym taka korzyść może polegać przy tego typu sprawie. Pan natomiast stwierdza że nie może się zgodzić z argumentacją.
Powtórzę więc - nikt nie znając szczegółów sprawy, nie jest w stanie udzielić jakiejkolwiek wiążącej odpowiedzi. To tak jakby ktoś oczekiwał porady co grozi sprawcy w sytuacji kiedy Pan X okradł Pana Y. Nie wiemy czy była to zwykła kradzież, czy przywłaszczenie, czy kradzież z włamaniem, kradzież rozbójnicza, rozbój etc. Nie wiemy też jaki był mechanizm przestępstwa, wysokość szkody, postawa sprawcy etc.
 
Sorry
Rzeczywiście nie podałem szczegółów sprawy a więc oto i one:
Na pewnej stronie internetowe pojawil sie komentarz do filmu(reportażu) wyemitowanego przez jedną z ogólnopolskich telewizji.
Reportaż dotyczył dostępu do informacji publicznej. W tym reportażu wypowiadałem się też ja ,przy czym moja wypowiedź dotyczyła tylko braku zgody na uniemożliwianie mieszkańcom dostępu do informacji publicznej w drodze wydania zarządzenia. Z treści reportażu jednoznacznie wynikało ,że osoba wydająca zarządzenia złamała prawo. Wypowiadali się tam m. in. twórca tej ustawy, osoba z Transparency International i chyba z Fundacji Batorego wszyscy jednozanacznie oceniając zarządzenie jako bezprawne. Na stronie o której była mowa był dostępny ten reportaż a na dole strony internauci mogli zawierać swoje komentarze. Oskarżony skorzystał z tej możliwości. Jednak jego wypowiedź dotyczyła mojej rodziny oraz mnie a nie omawianego tematu.
Policja ustaliła ,że komentarze wysyłano z pewnego Urzędu. Jednak dochodzenie trwało ponad rok a przez blisko 1/2 roku nie wykonano żadnych czynności zabezpieczających dowody ,więc udało się ustalić tylko 2 sprawców. Pozostałe wpisy były wysyłane z komputera na którym pracuje sprawca ale sąd stwierdził ,że wiele osób ma dostęp do komputera pomimo tego ,że w urzędzie w każdym pokoju jest komputer.
Podczas rozprawy pojednawczej częściowo zgodziłem się na pojednanie pod warunkiem ,że oskarżenie wskarzą osobę lub osoby które podały im informacje na mój temat. Do pojednania nie doszło. Sąd stwierdził ,że to moja postawa przyczyniła się do tego. Moim zdaniem nie ma takiego wymogu abym musiał się pojednać a jeżeli nie to może to mieć wpływ na niską szkodliwość czynu. Podałem argument ,że szkodliwość ma się odnosić do CZynu a nie okoliczności które nastąpiły cdn
 
... po dacie czynu. Sąd stwierdził ponadto że tylko gdybym pełnił jakąś funkcję publiczną lub zajmował wysokie stanowisko czyn byłby bardziej szkodliwy. Nie zwrócił przy tym uwagi na zapis art 212 mówiący o poniżeniu lub narażeniu na utratę zaufania potrzebnego itd. Są to dwie oddzielne kategorie czynów jedna odnosi się do każdego a druga rzeczywiście do osób piastujących funcje publiczne. I dalej " Trochę paradoksalnie osobom pracującym w tym zawodzie(artysty przyp. mój) niekiedy potrzebny jest rozgłos. Nierzadko nawet fakt , iż ktoś jest kontrowersyjny pomaga a nie szkodzi. Staje się bowiem osobą znaną. Dlatego też w ocenie sądu to też miało wpływ na rozstrzygnięcie."
Po pierwsze nie jestem kontrowersyjnym artystą pracuję w zaciszu pracowni ,nie udzielam się w wystawach ani moja sztuka nie jest skandalizująca. Jeżeli sąd tak stwierdził równie dobrze można powiedzieć ,że ze względu na to iż artyści są bardziej wrażliwi niż pozostała część społeczeństwa to... itd. Wypowiedź oskarżonego była taka:sprawiedliwy /dzisiaj 12:57/ wiem, że temu panu gmina i poprzedni wójt życie uratował, bida tam strasznie piszczała) żonę do pracy przyjmując a teraz ten pies karmiącą rękę kąsa!!!"
Proszę też o opinię co z pozostałymi wypowiedziami .Sąd w uzasadnieniu napisał ,ze tylko rozpatrywał te przypisane sprawcom. Czy sprawa jest umorzona (nie ma postanowienia) bo wyroku o tym cicho sza. Sądy ani nie uznały ,że tamte wypowiedzi są zniesławiające albo nie ani też nie umorzyły postępowania.
 
[cytat="archie"]
Proszę też o opinię co z pozostałymi wypowiedziami .Sąd w uzasadnieniu napisał ,ze tylko rozpatrywał te przypisane sprawcom. Czy sprawa jest umorzona (nie ma postanowienia) bo wyroku o tym cicho sza. Sądy ani nie uznały ,że tamte wypowiedzi są zniesławiające albo nie ani też nie umorzyły postępowania.[/cytat]

Postępowanie Sądu w tym zakresie jest jak najbardziej prawidłowe.
Zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego. Sąd może rozpatrywać wyłącznie czyny wskazane w akcie oskarżenia. Nadto Sąd nie zajmuje się prowadzeniem postępowania przygotowawczego tj. ustalaniem dalszych sprawców.
 
No tak .Sprawa była skierowana na policje z art 488 kpk .Policja ustaliła dwóch sprawców .Pozostałych nie ustalając bądź nie chcąc ustalić . Pan który ma następujące kwalifikacje Kwalifikacje · Wydział Cybernetyki, Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie; · Kurs "Cyber Cop 101" w National White Collar Crime Center >>> w USA(dyplom >>>, foto >>>); · Cerytyfikaty administracji systemu SCO Unix na kolejnych poziomach; · "Poświadczenie Bezpieczeństwa" uprawniające do dostępu do informacji niejwanych z klauzulą "TAJNE"(nr K1015601T); · Kurs pełnomocników ds. ochrony informacji niejawnych.
Doświadczenie · Rzeczoznawca Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego >>>; · Administrator sieci wojewódzkiej organu administracji publicznej (1989-99); · Administrator sieci jednej z placówek naukowo-badawczych Olsztyna (1995-); · Biegły sądowy z zakresu informatyki /druga kadencja/ (1998-); · Administrator Bezpieczeństwa Informacji na stanowisku eksperta ds. bezpieczeństwa systemów informatycznych (1999-2001).
napisał tak: Szanowny Panie
być może rzeczywiście z komputera korzysta wiele osób, jednak przy
uczciwej i rzetelnej analizie treści znajdujących się w komputerze można
prześledzić operacje w nim wykonywane i na ich podstawie z dużym
prawdopodobieństwem wytypować "złego" użytkownika.
W bardzo podobnej sprawie całkiem niedawno przeprowadzałem badania i w
swojej opinii dość precyzyjne udało mi się określić prawdopodobnego
autora pewnych "złych treści" (spośród 3 innych użytkowników komputera).
Nie znam szczegółów "technicznych" Pańskiej sprawy oraz okoliczności
zabezpieczenia materiału dowodowego, jednak na Pańskim miejscu nie
poddawałbym się tak łatwo.
No iteraz nie wiem czy wobec tych nieustalonych osób postępowanie jest umorzone czy nie . Sąd nie .....
 
zadał sobie trudu aby "przeczesać" komputer . Sprawę już sobie odpuściłem nie będę wnioskowal o kasację ale nie mogę się pogodzić z tym ,że jest jakaś grupa ludzi która ma mniejsze prawa niż osoby na stanowiskach. :x Nawet nie zostałem przeproszony pomimo takiego wniosku więc teraz pewnie sąd cywilny mi pozostaje.
 
[cytat="magnatex":1or6qne8][cytat="archie"] Więc nie można zgodzić się z Waszą argumentacją . [/cytat:1or6qne8]

[cytat:1or6qne8]Wybaczy Pan, ale nie bardzo rozumiem Pana zachowanie. Oczekuje Pan wyjaśnienia stanowiska Sądu, ale jednocześnie nie podaje prawie żadnych informacji związanych z prowadzoną sprawą. [/cytat:1or6qne8]
Teraz chyba jest już jaśniej.
 
Moim zdaniem sędzia zastosował tutaj swój prywatny punkt widzenia.
Nie ma żadnych przepisów móiących o tym ,że jakakolwiek grupa ludzi jest wyłączona z ochrony czci .Inna spraa ,że sądy nie tak żadko orzekają iż niektórych ludzi nie mozna zniesławić ponieważ i tak nie cieszą się dobrą reputacją. Dlaczego tak jest ? :evil:
 
Powrót
Góra