Nabycie spadku - pomoc

  • Autor wątku Autor wątku takajedna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

takajedna

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
3
Witam,

Zmarl brat mojej mamy, wdowiec, pozostal jeden syn. Syn jest troche "opozniony", ale nie ubezwlasnowolniony - ma wszelkie prawa, choc jest troche "powolny" i kiepsko radzi sobie z samodzielnym zyciem. Pozostal tez dom i 20 tysiecy zlozone na lokacie bankowej. Jest tez rodzina ze strony zmarlej zony. Rozumiem, ze prawo do spadku ma wylacznie syn. Trzeba pomoc mu zalatwic to wszystko w sadzie, bo sam nie da sobie z tym rady. W jaki sposob sie do tego zabrac, jakie dokumenty i wnioski musze w sadzie zlozyc? Jak taki wniosek ma wygladac, mozna prosic o jakis wzor?

I jeszcze jedna sprawa. Czy mozna starac sie w sadzie o ubezwlasnowolnienie i ustanowienie mnie opiekunem prawnym mojego kuzyna. Obawiam sie, ze spadek moze ulec "roztrwonieniu" na alkohol (zdarza mu sie porzadnie wypic i nie radzi sobie z planowaniem wydatkow), lub zostanie to zagarniete przez "dobrych kolegow". Srodowisko, w ktorym zyje jest dosc patologiczne, wiec takie rzeczy sa jak najbardziej mozliwe. Stad tez chcialabym umiescic go w jakims zakladzie, w ktorym mialby zapewniona opieke, poniewaz ja mieszkam w innym miescie. Wg mnie najlepszym rozwiazaniem bylaby sprzedaz domu i jakies sensowne wykorzystanie tych pieniedzy.

Jesli ktos mogloby mi to wszystko rozjasnic, bede bardzo wdzieczna.
 
no tak, nie ma to jak się rzucić na majątek jakiegoś niepełnosprawnego dzieciaka
o i jeszcze ubezwłasnowolnic ????
 
"Dzieciak" ma 51 lat, ma kilkaset zlotych renty, ktora potrafi bardzo szybko przepic, nie majac pozniej pieniedzy nawet na jedzenie i nie potrafi poradzic sobie z samodzielnym zyciem. Ale faktycznie, lepiej zostawic tak, jak jest. Niech pomoga mu w tym "zyczliwi" postronni ludzie (juz jeden taki chetny jest), niech pieniadze znajda sie w kilku obcych kieszeniach, z domu zrobi sie melina, a on niech zostaje na pastwe losu, glodujac gdzies pod mostem.

Prosze czytac ze zrozumieniem i nie sadzic innych wedlug siebie, bo jest to po prostu nie na miejscu.

Jeszcze raz prosze o rade, tym razem moze od kogos, kto potrafi do sprawy podejsc powaznie.
 
takajedna - ma rację.
Nie można od razu zakładać złej woli u userów - Luki_attorney.
Komentowanie problemów z pewnością nie pomoże.
 
Średnio mi się chce pomagać jak mam wątpliwości co do uczciwości intencji...
 
Na szczęście albo na nieszczęście takajedna nie ma prawa złożenia wniosku o ubezwłasnowolnienie kuzyna. Swoją drogą to ciekawe skąd wie jak sobie ów radzi w codziennym życiu, skoro mieszka w innym mieście.
kpc
Art. 545. § 1. Wniosek o wszczęcie postępowania o ubezwłasnowolnienie może zgłosić:
1) małżonek osoby, która ma być ubezwłasnowolniona;
2) jej krewni w linii prostej oraz rodzeństwo;
3) jej przedstawiciel ustawowy.
§ 2. Krewni osoby, która ma być ubezwłasnowolniona, nie mogą zgłaszać wniosku o wszczęcie postępowania, jeżeli osoba ta ma przedstawiciela ustawowego.
§ 3. Wniosek o ubezwłasnowolnienie częściowe można zgłosić już na rok przed dojściem do pełnoletności osoby, która ma być ubezwłasnowolniona.
§ 4. Kto zgłosił wniosek o ubezwłasnowolnienie w złej wierze lub lekkomyślnie, podlega karze grzywny do jednego tysiąca złotych.
 
przyjezdny: mieszka w innym miescie, ale jednak tam bywa i po prostu wie jak jest. Za cytat dziekuje, w tej kwestii juz wszystko jasne.

Luki_attorney: aha. Teraz pomysl o tym inaczej - moze jednak intencje sa dobre, ty nie pomogles. Przez co wcale nie jestes lepszy od kogos, kto robi to, o co mnie posadzasz, a lancuszek negatywnego podejscia i oskarzen ciagnie sie dalej. Masz racje - liczenie na zwykla ludzka pomoc nie ma sensu.
 
Powrót
Góra