T
takajedna
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Zmarl brat mojej mamy, wdowiec, pozostal jeden syn. Syn jest troche "opozniony", ale nie ubezwlasnowolniony - ma wszelkie prawa, choc jest troche "powolny" i kiepsko radzi sobie z samodzielnym zyciem. Pozostal tez dom i 20 tysiecy zlozone na lokacie bankowej. Jest tez rodzina ze strony zmarlej zony. Rozumiem, ze prawo do spadku ma wylacznie syn. Trzeba pomoc mu zalatwic to wszystko w sadzie, bo sam nie da sobie z tym rady. W jaki sposob sie do tego zabrac, jakie dokumenty i wnioski musze w sadzie zlozyc? Jak taki wniosek ma wygladac, mozna prosic o jakis wzor?
I jeszcze jedna sprawa. Czy mozna starac sie w sadzie o ubezwlasnowolnienie i ustanowienie mnie opiekunem prawnym mojego kuzyna. Obawiam sie, ze spadek moze ulec "roztrwonieniu" na alkohol (zdarza mu sie porzadnie wypic i nie radzi sobie z planowaniem wydatkow), lub zostanie to zagarniete przez "dobrych kolegow". Srodowisko, w ktorym zyje jest dosc patologiczne, wiec takie rzeczy sa jak najbardziej mozliwe. Stad tez chcialabym umiescic go w jakims zakladzie, w ktorym mialby zapewniona opieke, poniewaz ja mieszkam w innym miescie. Wg mnie najlepszym rozwiazaniem bylaby sprzedaz domu i jakies sensowne wykorzystanie tych pieniedzy.
Jesli ktos mogloby mi to wszystko rozjasnic, bede bardzo wdzieczna.
Zmarl brat mojej mamy, wdowiec, pozostal jeden syn. Syn jest troche "opozniony", ale nie ubezwlasnowolniony - ma wszelkie prawa, choc jest troche "powolny" i kiepsko radzi sobie z samodzielnym zyciem. Pozostal tez dom i 20 tysiecy zlozone na lokacie bankowej. Jest tez rodzina ze strony zmarlej zony. Rozumiem, ze prawo do spadku ma wylacznie syn. Trzeba pomoc mu zalatwic to wszystko w sadzie, bo sam nie da sobie z tym rady. W jaki sposob sie do tego zabrac, jakie dokumenty i wnioski musze w sadzie zlozyc? Jak taki wniosek ma wygladac, mozna prosic o jakis wzor?
I jeszcze jedna sprawa. Czy mozna starac sie w sadzie o ubezwlasnowolnienie i ustanowienie mnie opiekunem prawnym mojego kuzyna. Obawiam sie, ze spadek moze ulec "roztrwonieniu" na alkohol (zdarza mu sie porzadnie wypic i nie radzi sobie z planowaniem wydatkow), lub zostanie to zagarniete przez "dobrych kolegow". Srodowisko, w ktorym zyje jest dosc patologiczne, wiec takie rzeczy sa jak najbardziej mozliwe. Stad tez chcialabym umiescic go w jakims zakladzie, w ktorym mialby zapewniona opieke, poniewaz ja mieszkam w innym miescie. Wg mnie najlepszym rozwiazaniem bylaby sprzedaz domu i jakies sensowne wykorzystanie tych pieniedzy.
Jesli ktos mogloby mi to wszystko rozjasnic, bede bardzo wdzieczna.