Nadmierna prędkość a wymuszenie

  • Autor wątku Autor wątku swiadekTy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
forg napisał:
Oznacza gwałtowne hamowanie lub gwałtowne przyspieszenie.

:lol::lol::lol:
Powodzenia w sądzie albo w dyskusji z policją.
 
Nie musisz mi życzyć powodzenia. Ustępuję pierwszeństwa. Co nie znaczy że powstrzymuję się od dalszej jazdy bo gdzieś tam, na horyzoncie widzę pojazd i przewiduję, że być może zwolni z 70 do 65 z powodu mojego manewru.
 
Owner99 napisał:
:lol::lol::lol:
Powodzenia w sądzie albo w dyskusji z policją.

Nie widzę w tym nic śmiesznego. Oczywistym jest, również dla Policji, że nie każde spowodowanie u kierującego potrzeby zmiany kierunku lub pasa ruchu albo zmiany prędkości będzie nieustąpieniem pierwszeństwa.

We wszystkich trzech przypadkach chodzi przecież o zmuszenie kierującego do takiego zachowania, a więc sytuację, w której musi on nagle podjąć konkretną decyzję w celu uniknięcia zdarzenia drogowego. W dodatku w przypadku prędkości – jak wyżej napisano – chodzi o istotną zmianę prędkości. Nie są to więc sytuacje, w których kierujący ma wystarczająco dużo czasu, aby zareagować i w bezpieczny, płynny sposób wykonać określony manewr (zmiany pasa ruchu, zmiany prędkości).
 
Wostr napisał:
We wszystkich trzech przypadkach chodzi przecież o zmuszenie kierującego do takiego zachowania,

Przecież dokładnie to napisałem :rolleyes:

Owner99 napisał:
? Jak wjeżdżasz na pas ruchu czy przy zmianie pasa czy włączania się do ruchu itd. w sposób który wymusza na pojeździe poruszającym się po tym pasie zmniejszenie prędkości, hamowanie, zmianę kierunku jazdy etc. to jest wymuszenie.

Chyba oczywiste że pojazd zwalniający 5 km wcześniej nie ma związku z włączaniem się do ruchu innego pojazdu...
 
Ostatnia edycja:
Owner99 napisał:
I co ta "istotna" według ciebie oznacza? Pę.

Np. jeżeli ktoś wyjedzie z drogi podporządkowanej i wystarczy, że puszczę nogę z gazu (hamowanie silnikiem) to nie ma mowy o żadnym wymuszeniu. Ale na yotoubowych kanałach można spotkać psychopatów z kamerkami, którzy tak się pieklą, że o mało co nie spalą sobie sygnału dźwiękowego.
Nie jest zdefiniowana istotna zmiana prędkości - ale na pewno każde zwolnienie jak pisałeś to jeszcze nie wymuszenie.
 
Owner99 napisał:
Przecież dokładnie to napisałem :rolleyes:

Dokładnie właśnie tego nie napisałeś albo każdy inny tutaj nie potrafi zrozumieć Twojej wypowiedzi.

To nie jest sytuacja czarno-biała, że lbo ktoś spowoduje gwałtowne hamowanie, zmianę pasa/kierunku, albo jest 5 km dalej i go nie widać.

Jadę drogą szybkiego ruchu prawym pasem, zbliżam się do pasa włączania. Kierujący jadący pasem włączania zmienia pas na mój. Najczęściej porusza się on wolniej ode mnie i spowoduje u mnie potrzebę zmiany mojego pasa, jeżeli chcę zachować prędkość, z jaką się poruszam. Nie będzie tutaj jednak żadnego wymuszenia, jeżeli mam odpowiedni czas na to, aby zareagować zmianą pasa w sposób bezpieczny bądź wystarczające jest zdjęcie nogi z gazu i hamowanie silnikiem lub nieznaczne hamowanie, aby uniknąć zdarzenia drogowego.
 
Wostr napisał:
Dokładnie właśnie tego nie napisałeś.

Zacytowałem, pogrubiłem i podkreśliłem a ty dalej nie widzisz? No to już tylko okulista.

Twój przykład to dokładnie opis wymuszenia. Teraz wyobraź sobie że pomimo że miałeś czas to akurat na lewym nie było miejsca albo akurat hamulec zastrajkował i się we włączającego władowałeś. Ciekawe czy byś przyjął winę na siebie czy twierdził że wymuszenie.

Widzę typowo polskie myślenie chłopka roztropka. Jak nic się nie stało to nie było wykroczenia. Przejechałem na czerwonym ale nic się nie stało to ok. Wyprzedzałem na zakazie ale nic się nie stało to ok. Wymusiłem, ale koleś zdąrzył odbić na drugi pas to ok. Otóż wykroczenie jest wykroczeniem nawet jeżeli "nic się nie stało".
 
Ostatnia edycja:
Owner99 napisał:
Widzę typowo polskie myślenie chłopka roztropka.

A ja nie.
Jest w prawie i regulacjach coś, co nazwać można "intencją ustawodawcy". Gdyby ustawodawca chciał KAŻDE zmniejszenie prędkości określić "wymuszeniem" (w skrócie pisząc) to nie dodawałby określenia ISTOTNE (do "zmniejszenia lub zwiększenia prędkości).
Ustawodawca uznał, że mimo, że ktoś ma pierwszeństwo to nie zamyka oczu i nie jedzie na tempomacie - bo inaczej ruch byłby sparaliżowany.

Śmiesz twierdzić, że jeśli na drodze będzie siedziało dziecko, Ty to dziecko będziesz z daleka widział ale nic nie zrobisz i je zabijesz to będziesz bez winy? Jeśli tak twierdzisz to poczytaj wyroki - choćby niedawno uznano winę kierującego, który rozjechał pijaka leżącego na drodze.
 
Co to w ogóle ma wspólnego z wymuszeniem? Uważasz że dziecko siedzące na drodze wymusza pierwszeństwo? Piłeś nie postuj!
 
Owner99 napisał:
Co to w ogóle ma wspólnego z wymuszeniem?

To ma wspólnego, że masz zapominasz o tym, że nie ma czegoś takiego jak BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo. Przeczytaj sobie łaskawie art. 3 i art. 4 Prawa o ruchu drogowym.
Albo nie czytaj. Bo w sumie dalsza dyskusja nie ma sensu - z uwagi na zmniejszoną umiejętność myślenia abstrakcyjnego. Twierdzisz, że każde zmniejszenie prędkości to wymuszenie gdy nie jest to prawdą i zostało to jednoznacznie Tobie wskazane i udowodnione.
 
forg napisał:
To ma wspólnego, że masz zapominasz

:rolleyes:

Ponawiam prośbę. Piłeś nie postuj. A jak na drodze Ci dziecko wymusza pierwszeństwo to jeszcze - ćpałeś nie prowadź.
 
Owner99 napisał:
Przecież dokładnie to napisałem

Skoro nie rozumiesz ani tego co napisali inni, ani tego co napisałeś sam, a większość Twoich wypowiedzi to chochoły albo ataki personalne, uczyń nam i pytającym tą przysługę, i powstrzymaj się od dalszych postów.
 
forg napisał:
To ma wspólnego, że masz zapominasz o tym, że nie ma czegoś takiego jak BEZWZGLĘDNE pierwszeństwo.

Specjalnie dla Owner99 korekta: "to ma wspólnego, że zapominasz o tym, że nie ma czegoś takiego jak bezwzględne pierwszeństwo". Błąd wynikający ze zmiany koncepcji wypowiedzi.

Teraz oczekuję na merytoryczne odniesienie się do zapisów art. 3 i 4 Prawa o Ruchu Drogowym. Ale właściwie to ani nie oczekuję ani się nie spodziewam.
 
witahe6007 napisał:
Skoro nie rozumiesz ani tego co napisali inni, ani tego co napisałeś sam, a większość Twoich wypowiedzi to chochoły albo ataki personalne, uczyń nam i pytającym tą przysługę, i powstrzymaj się od dalszych postów.

:rolleyes:

Aha. No ja napisałem że wymuszenie jest wtedy gdy włączając się do ruchu wymusza na innym pojeździe reakcję. W odpowiedzi otrzymałem że to nieprawda bo wymuszenie jest jak rozjedziesz dziecko albo pijanego na drodze. Ale to ja tworzę chochoły. :D
 
forg napisał:
Teraz oczekuję na merytoryczne odniesienie się do zapisów art. 3 i 4 Prawa o Ruchu Drogowym. Ale właściwie to ani nie oczekuję ani się nie spodziewam.

A do czego się tu odnosić? Jak widzę takiego durnia który wymusza to muszę zachować ostrożność. Jednakże to że ja mam zachować ostrożność nie egzoneruje twojego wymuszenia. To że ktoś nie zachował ostrożności nie wpływa na twoją wine w momencie wymuszenia. To są dwie odrębne kwestie.
 
Owner99 napisał:
Aha. No ja napisałem że wymuszenie jest wtedy gdy włączając się do ruchu wymusza na innym pojeździe reakcję.

Człowieku. Nie każda reakcja innego pojazdu jest nieustąpieniem pierwszeństwa. Dlaczego tak się upierasz? Zdjęcie nogi z gazu, czyli zmniejszenie prędkości, nie czyni AUTOMATYCZNIE z kierującego pojazdem, który to spowodował, winnym nieustąpienia przez niego pierwszeństwa. Mimo że Ty twierdzisz że czyni - a przepisy stanowią co innego.

NIE KAŻDE ZMNIEJSZENIE PRĘDKOŚCI JEST WYMUSZENIEM - to dla Ciebie.
 
A gdzie ja napisałem że każde? Jak zwalniam przed światłami to nie dlatego że mi światła wymusiły. Ani jak zwalniam bo pojazd przede mną jedzie akurat wolniej lub z jakichś przyczyn stoi.
Jeżeli muszę zmniejszyć prędkość żeby nie wjechać w jakiegoś pajaca który wbił się przede mnie to jest wymuszenie. To są proste rzeczy.
 
Ostatnia edycja:
Owner99 napisał:
A gdzie ja napisałem że każde?

Tutaj napisałeś. I chodzi o kontekst dyskusji.

Owner99 napisał:
? Jak wjeżdżasz na pas ruchu czy przy zmianie pasa czy włączania się do ruchu itd. w sposób który wymusza na pojeździe poruszającym się po tym pasie zmniejszenie prędkości, hamowanie, zmianę kierunku jazdy etc. to jest wymuszenie.

Od pewnego czasu wałkujemy, że nie zmniejszenie tylko ISTOTNE zmniejszenie. Ale nie, ty wiesz lepiej.
 
Owner99 napisał:
No ja napisałem że wymuszenie jest wtedy gdy włączając się do ruchu wymusza na innym pojeździe reakcję.

Po pierwsze, w związku z powyższym kilkukrotnie wskazano Ci, że nie masz racji, gdyż nie każda reakcja wymuszona np włączeniem się do ruchu, jest tożsama z nieustąpieniem pierwszeństwa.

A po drugie, bynajmniej nie ograniczyłeś się do wielokrotnego powielenia powyższego fałszu.

Owner99 napisał:
W odpowiedzi otrzymałem że to nieprawda bo wymuszenie jest jak rozjedziesz dziecko albo pijanego na drodze. Ale to ja tworzę chochoły.

To jest właśnie przykład chochołów, które tworzysz w praktycznie każdym swoim poście w tym temacie.

Nikt powyższego nie napisał. Sam to sobie wymyśliłeś. a forg nic o wymuszeniu przez dziecko albo pijanego nie napisał:

Naucz się czytać. Potem zapoznaj się z ustawą. A dopiero potem wróć udzielać rad pytającym. To co robisz w tej chwili to gwałt na języku polskim.

Owner99 napisał:
Uważasz że dziecko siedzące na drodze wymusza pierwszeństwo?
forg napisał:
Śmiesz twierdzić, że jeśli na drodze będzie siedziało dziecko, Ty to dziecko będziesz z daleka widział ale nic nie zrobisz i je zabijesz to będziesz bez winy? Jeśli tak twierdzisz to poczytaj wyroki - choćby niedawno uznano winę kierującego, który rozjechał pijaka leżącego na drodze.
 
Przepraszam za wywołanie wojny pomiędzy użytkownikami. Rozchodziło się tylko o to jaki obręb jest uznawany za wymuszenie i jakie sytuacje się nie klasyfikują do wymuszenia. Za wszelkie odpowiedzi Dziękuję i klaksonem nie hamuję :)
 
Powrót
Góra