Nadzorowanie budowy

  • Autor wątku Autor wątku Simply Law
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Simply Law

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2015
Odpowiedzi
24
Ponieważ portal nie zdecydował się dotąd na rozpoczęcie dyskusji na temat poprawności ministerialnych wytycznych, mój komentarz powtórzyłem choćby tu ***mod***

= LEON82 =

W sumie to nie jestem pewien, czy pytanie, które zadałem jest na tyle wartościowe i zasadne, by było co upowszechniać (czy też je cenzurować), niemniej, jak ktoś chce, to może zajrzeć pod wskazane wyżej linki.

Zaznaczam z góry, że jest to nie tyle gotowe stanowisko, co propozycja dyskusji - wspólnej analizy ministerialnych wytycznych, obejmującej również inne zadania egzaminu zawodowego niż cywilistyczne (moje hobby), bo także karne (które co roku są raczej bardzo profesjonalnie przygotowywane), czy administracyjne (moje antyhobby).

Analiza dotyczyłaby ministerialnych wytycznych (a nie konkretnych prac), bowiem te - o ile są wadliwe - doprowadziły do masowego wypaczenia wyników państwowego egzaminu zawodowego poprzez bezzasadne faworyzowanie niekompletnych prac napisanych pod wytyczne i dyskryminowanie nie tylko prac kompletnych (w pełni poprawnych), ale także tych, które podobnie, jak te napisane pod wytyczne były nie w pełni kompletne, ale spełniały by jeszcze wymogi i tylko błędne wytyczne, doprowadziły do ich dyskwalifikacji.

Myślę, że taka analiza była by uzasadniona.

Z zadaniami cywilistycznymi w tym z prawa budowlanego miewano już problemy. Dla przykładu ze dwa lata temu "zapomniano", że dziennik budowy ma status dokumentu urzędowego. Może więc to radcowie prawni winni przygotowywać wytyczne cywilistyczne dla egzaminów zawodowych adwokackich? ;)
Pzdr
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Nie znam dokładnie treści zadania adwokackiego ale odnośnie Twoich zarzutów - w części dotyczącej nadzoru inwestorskiego - nie sądzę, żeby mógł on (nadzór) stanowić źródło odpowiedzialności inwestora. Ustanowienie nadzoru co do zasady nie jest obowiązkiem inwestora, a jedynie jego uprawnieniem (art. 18 ust. 2 pr. bud.). Nadzór jest o tyle tylko obowiązkowy, o ile właściwy organ nałożył na inwestora obowiązek jego ustanowienia zgodnie z art. 19 ust. 1 pr.bud. Czy z kazusu wynikało, że taki obowiązek został nałożony? Nawet gdyby tak było to mam poważne wątpliwości czy fakt powołania inspektora nadzoru implikuje przyjęcie przez inwestora odpowiedzialności za działania i zaniechania wykonawcy.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Fakt nie zlecenia nadzoru inwestorskiego osobie trzeciej (i wykonywanie tych obowiązków osobiście) nie implikuje odpowiedzialności za działania i zaniechania wykonawcy,
tylko implikowałby ewentualną odrębną odpowiedzialność inwestora za zaniechanie wykonania obowiązków inspektora nadzoru.

Inspektor nadzoru ma m.in. obowiązek pilnować, aby prace budowlane wykonywane były zgodnie z przepisami, a więc również ze stosownym rozporządzeniem.
Jeśli inspektor nie zwróci uwagi wykonawcy na dostrzeżone uchybienia (wpisane do dziennika budowy) żądając ich naprawienia, czyli zaniecha wykonania swoich obowiązków, to mimo to powinien pozostać bezkarny?

Przecież obowiązki inspektora nadzoru inwestorskiego mają te same źródło, co obowiązki wykonawcy (w Prawie budowlanym).
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Niezależnie od powyższego sprawa wymaga jednak odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie:

Yozayan napisał:
Czy z kazusu wynikało, że taki obowiązek został nałożony?

Bo jeśli nie, to w ogóle nie ma tematu. Nie można czynić zarzutu inwestorowi z faktu niepowołania inspektora jeśli obowiązku jego powołania nie miał.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Obowiązek nadzoru inwestorskiego nakłada ustawa.

W kazusie zamawiający (inwestor) ustanowił inspektorem nadzoru budowlanego swojego pracownika.
Było to zgodne z ustawą, bowiem tylko w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót budowlanych muszą to być osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych (art. 18 ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo budowlane).

Czy dobrze rozumiem Twoje stanowisko, że obowiązki inspektora nadzoru z art. 25 ustawy Prawo budowlane pojawiały by się tylko i wyłącznie w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowym?
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Simply Law napisał:
Obowiązek nadzoru inwestorskiego nakłada ustawa.

Obowiązki inspektora nadzoru nie są tożsame z obowiązkiem jego ustanowienia. Obowiązek ustanowienia inspektora może nałożyć organ właściwy w pozwoleniu na budowę.

Przepis prawny:
Art. 18 ust. 2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.


Przepis prawny:
Art. 19. 1. Właściwy organ może w decyzji o pozwoleniu na budowę nałożyć na inwestora obowiązek ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego, a także obowiązek zapewnienia nadzoru autorskiego, w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania obiektu lub robót budowlanych bądź przewidywanym wpływem na środowisko.
2. Minister właściwy do spraw budownictwa, lokalnego planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa określi, w drodze rozporządzenia, rodzaje obiektów budowlanych, przy których realizacji jest wymagane ustanowienie inspektora nadzoru inwestorskiego, oraz listę obiektów budowlanych i kryteria techniczne, jakimi powinien kierować się organ podczas nakładania na inwestora obowiązku ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego.


Simply Law napisał:
Czy dobrze rozumiem Twoje stanowisko, że obowiązki inspektora nadzoru z art. 25 ustawy Prawo budowlane pojawiały by się tylko i wyłącznie w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowym?

Uważam, że obowiązki inspektora istnieją zawsze kiedy jest on ustanowiony. Odpowiedzialność inwestora za brak takiego nadzoru tudzież niewłaściwe jego wykonanie można rozważać jednak tylko wtedy gdy inwestor będzie zobowiązany (w drodze decyzji o pozwoleniu na budowę) do jego ustanowienia.

Jeśli zatem w kazusie inwestor nie był zobowiązany do ustanawiania inspektora nadzoru to oczywistym jest, że nie można szukać podstaw jego odpowiedzialności w braku powierzenia nadzoru profesjonaliście.

Nie wiem natomiast jakie były warunki gruntowe czy też stopień skomplikowania robót. Wynikało to z kazusu?

Wybacz, że pisze trochę "po łebkach" - staram się znaleźć słabą stronę argumentacji po to abyś mógł te słabe strony ewentualnie wyeliminować. Trudno wypowiadać mi się w sposób wiążący bez znajomości treści kazusu.
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Jeśli by było tak, jak proponujesz, że "obowiązki inspektora istnieją zawsze kiedy jest on ustanowiony", to fakultatywne ustanowienie inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie (art. 18 ust. 2) wiązało by się z powstaniem zbędnego ryzyka odpowiedzialności dla inwestora.

A gdyby dodatkowo inwestor ustanowił (fakultatywnym) inspektorem osobę bez odpowiednich kwalifikacji, obojętnie, czy pracownika, czy osobę trzecią, ale nie profesjonalistę, to dopiero by sobie mógł nawarzyć piwa i to na własne życzenie :mad:


Odmienny od twojego poglądu mógł by być taki, że nadzór inwestorski w przypadku robót budowlanych sprawować trzeba zawsze, zaś regulacje z przepisu art. 18 ust 1 pkt 5 i ust. 2 (gdy ustanowi się profesjonalistę) oraz ust. 3, pozwalają inwestorowi na zwolnienie się z odpowiedzialności za źle sprawowany nadzór.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Simply Law napisał:
A gdyby dodatkowo inwestor ustanowił (fakultatywnym) inspektorem osobę bez odpowiednich kwalifikacji, obojętnie, czy pracownika, czy osobę trzecią, ale nie profesjonalistę, to dopiero by sobie mógł nawarzyć piwa i to na własne życzenie

Dlaczego? Skoro nie jest to obowiązkiem inwestora to żadnych problemów sobie nie narobi. Obowiązki inspektora określone w art. 25 pr. budowlanego nie przekładają się przecież w sposób prosty na odpowiedzialność inwestora względem osób trzecich. Zarzut można uczynić inwestorowi tylko wtedy (ewentualnie!) gdyby miał obowiązek ustanowienia inspektora ale jednak go nie ustanowił lub ustanowił osobę nieposiadającą do tego kwalifikacji (nadal będąc do tego zobowiązanym!).

Odnośnie jeszcze punktu 5 ust. 1 art. 18 - w komentarzach pojawia się teza, że jest zbędny z uwagi na fakt, że przypadki obowiązku powołania inspektora określa art. 19 jako przepis szczególny (tak np. Z. Kostka). Ponadto mam dodatkową swoją wątpliwość dotyczącą samoistności obowiązku wynikającego z tego przepisu:
- po pierwsze inwestor nie jest (z reguły) profesjonalistą - w jaki więc sposób ma ocenić kryteria "wysokiego stopnia skomplikowania" lub "warunków gruntowych"?
- po drugie - w/w kryteria są pojęciami nieznanymi ustawie i niezdefiniowanymi.

Przychylam się zatem do twierdzenia, że obowiązek istnieje tylko wtedy gdy zostanie nałożony w drodze decyzji.

Simply Law napisał:
Odmienny od twojego poglądu mógł by być taki, że nadzór inwestorski w przypadku robót budowlanych sprawować trzeba zawsze, zaś regulacje z przepisu art. 18 ust 1 pkt 5 i ust. 2 (gdy ustanowi się profesjonalistę) oraz ust. 3, pozwalają inwestorowi na zwolnienie się z odpowiedzialności za źle sprawowany nadzór

Taki pogląd nie znajduje żadnego uzasadnienia w prawie budowlanym. Inspektor jest fakultatywny - z zasady i jest to stanowisko jednolite (rozbieżności dotyczą jedynie sytuacji, w których jest obligatoryjny w drodze wyjątku). Obligatoryjny niewątpliwie wtedy gdy właściwy organ nałoży taki obowiązek w decyzji. Musi wykonywać swoje obowiązki zawsze zgodnie z treścią art. 25 jednak z faktu tego nie wynika jeszcze odpowiedzialność inwestora względem osób trzecich.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Odnoszę wrażenie, że sam sobie zaprzeczyłeś, bo skoro obowiązki nadzoru (z art. 25) powstały by, po ustanowieniu inspektora, to dlaczego ich nie wykonanie, miało by oznaczać inne konsekwencje niż nie wykonanie obowiązków wykonawstwa (z art. 22)?

Popatrz też na inne konsekwencje twojego stanowiska.

Prawo budowlane stworzyło spójny system, w którym prawa i obowiązki poszczególnych podmiotów zostały stosunkowo precyzyjnie uregulowane.

Zgodnie z twoim stanowiskiem, inwestor (jeśli nie zastrzegł sobie w umowie) nie miał by nic do gadania podczas realizacji, bowiem uprawnienia wpływania na przebieg procesu budowlanego miał by tylko inspektor nadzoru budowlanego (art. 25 i 26 Prawa budowlanego, jako odpowiednik art. 636 K.c. umowy o dzieło).

Zgodnie z moim poglądem, inwestor co do zasady łączy w sobie funkcje i inwestora i nadzorcy inwestorskiego (jest odpowiednikiem zamawiającego w umowie o dzieło) i tym samym przysługują mu uprawnienia z art. 25 i 26 Prawa budowlanego. Z tym że może powołać inspektora nadzoru, reprezentującego go w procesie realizacji i jeśli będzie to profesjonalista, to dodatkowo zwolni się z odpowiedzialności za nieprawidłowy nadzór.


Poza tym odnoszę wrażenie, że istnieje także różnica zdań,
czy zachowanie niezgodne ze wzorcem powinnego zachowania, wynikającym z przepisów art. 22, czy 25 Prawa budowlanego, miało by być wyłączone choćby z generalnej formuły deliktu (art. 415 K.c.) i z czego wyłączenie to miało by wynikać?


Tyle starczy na dziś, bo nawet w ramach hobby nie robi się nadgodzin :)
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Simply Law napisał:
Odnoszę wrażenie, że sam sobie zaprzeczyłeś, bo skoro obowiązki nadzoru (z art. 25) powstały by, po ustanowieniu inspektora, to dlaczego ich nie wykonanie, miało by oznaczać inne konsekwencje niż nie wykonanie obowiązków wykonawstwa (z art. 22)?

Odnoszę wrażenie, że jedynie odnosisz takie wrażenie :-) Poza tym nie rozumiem pytania. Nie podlega żadnej dyskusji, że obowiązki określone w art. 25 pr. bud. aktualizują się z chwilą powołania inspektora skoro są to obowiązki inspektora, a nie inwestora. To nie jest mój pogląd to jest fakt wynikający jasno z ustawy.

Przepis prawny:
Art. 25. Do podstawowych obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego należy:


Inwestor nie może bezpośrednio naruszyć obowiązków określonych w art. 25 pr.bud. bo przepis ten nie określa żadnych jego obowiązków.

Simply Law napisał:
Zgodnie z twoim stanowiskiem, inwestor (jeśli nie zastrzegł sobie w umowie) nie miał by nic do gadania podczas realizacji, bowiem uprawnienia wpływania na przebieg procesu budowlanego miał by tylko inspektor nadzoru budowlanego (art. 25 i 26 Prawa budowlanego, jako odpowiednik art. 636 K.c. umowy o dzieło).

Wybacz ale to co piszesz nie jest zgodne z podstawami logiki, nie mówiąc już o zgodności z moim (?) stanowiskiem. O które stanowisko Ci chodzi? O, to że powołanie inspektora nadzoru jest fakultatywne? To nie jest moje stanowisko tylko niekwestionowane stanowisko wszystkich znanych mi przedstawicieli doktryny i wynik jasnej wykładni oczywistego art. 18 ust. 2 pr.bud.

Jak doszedłeś od fakultatywności powołania inspektora nadzoru do wniosku, że inwestor nie miałby nic do powiedzenia pozostanie chyba tylko Twoją tajemnicą ;-) Tym bardziej nie rozumiem na jakiej zasadzie art. 25 i 26 pr.bud. mają być odpowiednikami art. 636 k.c. Inwestor powołując inspektora nie zrzeka się żadnych swoich uprawnień.

Simply Law napisał:
Zgodnie z moim poglądem, inwestor co do zasady łączy w sobie funkcje i inwestora i nadzorcy inwestorskiego

I jest to pogląd całkowicie błędny. Inwestor i inspektor są odrębnymi uczestnikami procesu budowlanego co wprost wynika z treści art. 17 pr.bud. i również nie budzi żadnych wątpliwości w praktyce. Inwestor może teoretycznie pełnić funkcje inspektora (nie ma zakazu ich łączenia) ale mija się to całkowicie z celem (o ile nadzór nie jest obligatoryjny). Inspektor pełni bowiem funkcje kontrolera odpowiadającego przed inwestorem - działa na jego rzecz i w jego imieniu. Przepis art. 25 określa zatem obowiązki inspektora względem inwestora. Nie ma żadnych podstaw do uznania, że skoro inwestor nie powołał inspektora to odpowiada za naruszenia obowiązków określonych w art. 25 bo odpowiedzialność taka sprowadzałaby się do odpowiedzialności względem samego siebie.

Nie rozumiem też dlaczego utożsamiasz treść art. 22 pr.bud. z "obowiązkami wykonawstwa". Są to obowiązki kierownika budowy, tj. konkretnej osoby. Fakt, że w praktyce często powierza się wykonawcy pełnienie tej funkcji (tudzież obowiązek zapewnienia kierownictwa budowy) nie uprawnia do utożsamiania obowiązków kierownika budowy z obowiązkami wykonawstwa. Kierownika budowy może równie dobrze ustanowić sam inwestor (bezpośrednio). Ustawa ta zalicza zresztą obowiązek ustanowienia kierownika budowy do obowiązków inwestora. Zauważ, że prawo budowlane w ogóle nie zajmuje się problematyką wykonawców czy podwykonawców.

Simply Law napisał:
Poza tym odnoszę wrażenie, że istnieje także różnica zdań,
czy zachowanie niezgodne ze wzorcem powinnego zachowania, wynikającym z przepisów art. 22, czy 25 Prawa budowlanego, miało by być wyłączone choćby z generalnej formuły deliktu (art. 415 K.c.) i z czego wyłączenie to miało by wynikać?

Aby dyskutować o jakimkolwiek wyłączeniu odpowiedzialności zacznijmy jednak od podstaw - tj. ustalenia na jakiej podstawie inwestor (odrębny podmiot) ma odpowiadać za naruszenie obowiązków inspektora (odrębnego podmiotu) i w jaki sposób naruszenie przez inspektora nadzoru obowiązków określonych w art. 25 pr.bud. (i których konkretnie) może być źródłem roszczeń osób trzecich. Obowiązki te są przede wszystkim obowiązkami względem inwestora.
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Yozayan napisał:
Odnoszę wrażenie, że jedynie odnosisz takie wrażenie :-) Poza tym nie rozumiem pytania. Nie podlega żadnej dyskusji, że obowiązki określone w art. 25 pr. bud. aktualizują się z chwilą powołania inspektora skoro są to obowiązki inspektora, a nie inwestora. To nie jest mój pogląd to jest fakt wynikający jasno z ustawy.

Może i masz rację, niemniej wpierw twierdziłeś, że obowiązki inspektora aktualizują się z chwilą jego powołania, później zmodyfikowałeś pogląd, że tak, ale gdy to powołanie inspektora wynika z obowiązku nałożonego decyzją administracyjną. Chociaż nie wskazałeś, w którym miejscu ustawa Prawo budowlane stanowi, że obowiązki inspektora są legalnymi obowiązkami tylko wtedy, gdy inspektor ten jest obligatoryjny (art. 18 ust 1 pkt 5 P.b.), a nie fakultatywny (art. 18 ust. 2).

Nie pogubiłem się, przytaczając twoje oceny prawne, lub ewentualnie, czy nie wprowadziłeś do nich jeszcze jakiś aktualizacji? ;)

Yozayan napisał:
Jak doszedłeś od fakultatywności powołania inspektora nadzoru do wniosku, że inwestor nie miałby nic do powiedzenia pozostanie chyba tylko Twoją tajemnicą Tym bardziej nie rozumiem na jakiej zasadzie art. 25 i 26 pr.bud. mają być odpowiednikami art. 636 k.c. Inwestor powołując inspektora nie zrzeka się żadnych swoich uprawnień.

Umowa o roboty budowlane jest umową nazwaną, "genetycznie" wywodzącą się z umowy o dzieło, której rozwinięte regulacje zostały umieszczone w odrębnej ustawie i tak regulacja z art. 636 K.c. jest pierwowzorem dla regulacji z art. 25 i 26 P.b..
Prawa i obowiązki stron umowy o roboty budowlane - o ile nie zostaną przez strony odmiennie określone tam, gdzie jest to dopuszczalne - stanowią zatem ustawy.

Zdradź więc mi swoją ideę z którego przepisu wywodzisz te "uprawnienia" kontrolne inwestora, których on się nie zrzeka powołując inspektora, bo chyba nie z tytułu XVI K.c.? ;)

Yozayan napisał:
Nie rozumiem też dlaczego utożsamiasz treść art. 22 pr.bud. z "obowiązkami wykonawstwa". Są to obowiązki kierownika budowy, tj. konkretnej osoby. Fakt, że w praktyce często powierza się wykonawcy pełnienie tej funkcji (tudzież obowiązek zapewnienia kierownictwa budowy) nie uprawnia do utożsamiania obowiązków kierownika budowy z obowiązkami wykonawstwa. Kierownika budowy może równie dobrze ustanowić sam inwestor (bezpośrednio). Ustawa ta zalicza zresztą obowiązek ustanowienia kierownika budowy do obowiązków inwestora. Zauważ, że prawo budowlane w ogóle nie zajmuje się problematyką wykonawców czy podwykonawców.

Bowiem art. 22 P.b. dotyczy tych obowiązków (związanych z wykonawstwem).

Ustawa nie zalicza obowiązek ustanowienia kierownika budowy do obowiązków inwestora, gdyż taki obowiązek nie istnieje. Jest za to obowiązek inwestora do zapewnienia objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy (art. 18 ust. 1 pkt 2), a to nie to samo.

Ustawa nie wyróżnia wykonawców i podwykonawców, ale chyba raczej z innego powodu niż napisałeś, a mianowicie z tego powodu, że ustawa ta,
po pierwsze, reguluje proces budowlany (art. 1 P.b.), a nie umowę o roboty budowlane (oczywiście przepisy tej ustawy mają wpływ na prawa i obowiązki stron umowy o roboty budowlane),
a po drugie, gdyż nie ma generalnego obowiązku wykonawstwa (jak i nadzoru nad wykonawstwem) przez osoby trzecie. Inwestor sam może wykonać robotę budowlaną i mamy z takim przypadkiem do czynienia, jeśli wykonawstwem kieruje on sam (zatrudniony przez niego kierownik budowy).

Jeśli inwestor zatrudni profesjonalistę i ustanowi go inspektorem nadzoru inwestorskiego, to nie ponosi odpowiedzialności za uchybienie przez inspektora obowiązkom ustanowionym art. 25 P.b., podczas realizacji procesu budowlanego. Taki inspektor nadzoru inwestorskiego, to swoisty pełnomocnik inwestora, reprezentujący jego interesy w procesie budowlanym i sprawujący za niego nadzór nad realizacją.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Simply Law napisał:
Może i masz rację, niemniej wpierw twierdziłeś, że obowiązki inspektora aktualizują się z chwilą jego powołania, później zmodyfikowałeś pogląd, że tak, ale gdy to powołanie inspektora wynika z obowiązku nałożonego decyzją administracyjną. Chociaż nie wskazałeś, w którym miejscu ustawa Prawo budowlane stanowi, że obowiązki inspektora są legalnymi obowiązkami tylko wtedy, gdy inspektor ten jest obligatoryjny (art. 18 ust 1 pkt 5 P.b.), a nie fakultatywny (art. 18 ust. 2).

Przecież już w poście #885 napisałem wprost, że

Uważam, że obowiązki inspektora istnieją zawsze kiedy jest on ustanowiony.

Twierdziłem jedynie, że ewentualna odpowiedzialność inwestora związana z niepowołaniem inspektora byłaby związana z obligatoryjnością jego powołania.

Simply Law napisał:
Umowa o roboty budowlane jest umową nazwaną, "genetycznie" wywodzącą się z umowy o dzieło, której rozwinięte regulacje zostały umieszczone w odrębnej ustawie i tak regulacja z art. 636 K.c. jest pierwowzorem dla regulacji z art. 25 i 26 P.b..

Nigdy nie spotkałem się z takim poglądem. Art. 25 i 26 wyznaczają obowiązki i prawa inspektora nadzoru inwestorskiego - regulując zakres czynności wykonywanych na rzecz i w imieniu inwestora. Są to czynności o charakterze technicznym. Nie ma żadnych podstaw do łączenia w/w regulacji z art. 636 kc.

Zrozum jedno - inspektor nie wykonuje (z definicji) uprawnień określonych przepisami prawa cywilnego bo nie jest (z założenia) pełnomocnikiem inwestora powołanym do ich wykonywania. Ewentualne pełnomocnictwo musi mu zostać udzielone w sposób wyraźny lub dorozumiany, jednakże bez takowego nie może skutecznie wykonywać uprawnień inwestora określonych w art. 636. A nawet gdyby takie pełnomocnictwo zostało mu udzielone to brak jest podstaw prawnych do twierdzenia, że mocodawca udzielając pełnomocnictwa zrzeka się osobistego działania. Całkowicie niepotrzebnie mieszasz w tym zakresie prawo budowlane, tj. ustawę o charakterze publicznoprawnym (regulującą jedynie pewne elementy stosunków prywatnych) z kodeksem cywilny, tj. ustawą regulującą prawo prywatne.

Simply Law napisał:
Bowiem art. 22 P.b. dotyczy tych obowiązków (związanych z wykonawstwem).

Art. 22 dotyczy obowiązków określonego podmiotu w procesie budowlanym.

Simply Law napisał:
Jeśli inwestor zatrudni profesjonalistę i ustanowi go inspektorem nadzoru inwestorskiego, to nie ponosi odpowiedzialności za uchybienie przez inspektora obowiązkom ustanowionym art. 25 P.b., podczas realizacji procesu budowlanego. Taki inspektor nadzoru inwestorskiego, to swoisty pełnomocnik inwestora, reprezentujący jego interesy w procesie budowlanym i sprawujący za niego nadzór nad realizacją.

Nie odpowiedziałeś jednak na kluczowe pytania:

na jakiej podstawie inwestor (odrębny podmiot) ma odpowiadać za naruszenie obowiązków inspektora (odrębnego podmiotu) i w jaki sposób naruszenie przez inspektora nadzoru obowiązków określonych w art. 25 pr.bud. (i których konkretnie) może być źródłem roszczeń osób trzecich do inwestora.

Błędnie przyjąłeś odpowiedzialność inwestora za jakieś obowiązki inspektora (nie wymieniając ich konkretnie) za dogmat.

Po raz kolejny wskazuję Ci jedynie, że obowiązki inspektora wymienione w art. 25 są jego obowiązkami względem inwestora :-) Inwestor przede wszystkim nie ponosi odpowiedzialności za ich uchybienie bo ponosił by tę odpowiedzialność względem siebie. :-) One kształtują w jakimś sensie treść umowy między inwestorem i inspektorem i w tym zakresie mają charakter regulacji bardziej prywatnoprawnej. Nie żadnych ma podstaw do twierdzenia, że skoro inspektor odpowiada przed inwestorem za realizację określonych obowiązków to inwestor odpowiada względem osób trzecich na tej samej zasadzie.

Inwestor jest oczywiście "całościowo" odpowiedzialny za proces budowlany i z tym nie polemizuję. Z tym, że odpowiedzialność tę (w zadaniu egzaminacyjnym) zrzucił (jak rozumiem bo nadal nie miałem czasu na zapoznanie się z treścią kazusu ;-) ) zatrudniając profesjonalnego wykonawcę. Fakt ustanowienia inspektora nadzoru nie może powodować przywrócenia cząstki tej odpowiedzialności bo odpowiedzialność inspektora względem osób trzecich jest wątpliwa.
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Yozayan napisał:
Przecież już w poście #885 napisałem wprost, że
"Uważam, że obowiązki inspektora istnieją zawsze kiedy jest on ustanowiony."
Twierdziłem jedynie, że ewentualna odpowiedzialność inwestora związana z niepowołaniem inspektora byłaby związana z obligatoryjnością jego powołania.

Chyba trzeba jeszcze raz powtórzyć:

Art. 25 Prawa budowlanego nie rozróżnia pomiędzy inspektorem obligatoryjnym (art. 18 ust. 1 pkt 5) i fakultatywnym (art. 18 ust. 2). Inspektor nadzoru to funkcja z którą związane są określone obowiązki (art. 25 P.b.), niezależnie od okoliczności jego ustanowienia.

Natomiast konsekwencją twojej teorii jest to, że tylko powołanie fakultatywnego inspektora nadzoru inwestorskiego (aby uprościć sobie życie z pilnowaniem swojej inwestycji) powodowało by pojawienie się obowiązków nadzoru nad inwestycją z wszelkimi z tego wynikającymi konsekwencjami karno- i cywilnoprawnymi, zwłaszcza jeśli ten fakultatywny inspektor był by nieprofesjonalistą (bo ustawa nie wymaga tu profesjonalisty - art. 18 ust. 1 pkt 5 a contrario).
Czyli uproszczenie sobie życia, otwierało by puszkę Pandory dla inwestora.

Czy dostrzegasz absurdalność bronionej przez ciebie interpretacji,
a może uważasz, że ustawa Prawo budowlane jest gupie?

Analogiczne obowiązki, jak na nadzorze inwestorskim, spoczywają na kierowniku budowy (art. 22 P.b.). Jedne i drugie obowiązki są obowiązkami nałożonymi na podmioty wykonujące określone funkcje w procesie budowlanym.
Natomiast odpowiedzialność inwestora za nie ustanowienie (obligatoryjnego) inspektora, do czego był by zobowiązany decyzją, to inny rodzaj odpowiedzialność (za uchybienie temu konkretnemu zobowiązaniu), o którym tutaj w ogóle nie rozmawiamy.

Yozayan napisał:
Nigdy nie spotkałem się z takim poglądem. Art. 25 i 26 wyznaczają obowiązki i prawa inspektora nadzoru inwestorskiego - regulując zakres czynności wykonywanych na rzecz i w imieniu inwestora. Są to czynności o charakterze technicznym. Nie ma żadnych podstaw do łączenia w/w regulacji z art. 636 kc.

Nie martw się, nigdy nie jest za późno na spotkanie z odmiennym poglądem. ;)

Ponieważ uciekasz od odpowiedzi, i tu jeszcze raz powtórzę:

Skoro nie przepisy art. 25 i 26 P.b., to które przepisy przyznają inwestorowi uprawnienie do kontroli realizacji inwestycji.

Uprzedzam, że jeśli spróbujesz udowadniać, że istnieje tu luka prawna, po to by poprzez analogię odwołać się do przepisów umowy o dzieło, to spadam z fotela, a odpowiedzialność karną i cywilną za ewentualne tego konsekwencje ponosisz ty (policja na żądanie - art. 308 K.p.k. w zw. z art. 488 K.p.k. - ustali twoje personalia). ;)

Yozayan napisał:
Nie odpowiedziałeś jednak na kluczowe pytania:
Cytat:
na jakiej podstawie inwestor (odrębny podmiot) ma odpowiadać za naruszenie obowiązków inspektora (odrębnego podmiotu) i w jaki sposób naruszenie przez inspektora nadzoru obowiązków określonych w art. 25 pr.bud. (i których konkretnie) może być źródłem roszczeń osób trzecich do inwestora.
Błędnie przyjąłeś odpowiedzialność inwestora za jakieś obowiązki inspektora (nie wymieniając ich konkretnie) za dogmat

Odpowiedź już dawno wynikała z tego co napisałem, niemniej przypomnę, ale wpierw drobna uwaga: inwestor, inspektor nadzoru inwestorskiego, projektant, kierownik budowy lub robót, to funkcje w Prawie budowlanym.
Generalnie inwestor może te funkcje w sobie łączyć, nie potrzebując nikogo ustanawiać, ale jak już ustanawia, to jest zastrzeżenie: podmiot, który obejmie kierownictwo budowy nie może być jednocześnie inspektorem nadzoru (z powodu możliwego konfliktów interesów).

Obowiązki z art. 25 P.b. są obowiązkami osoby pełniącej funkcję inspektora nadzoru inwestorskiego w procesie budowlanym (a nie strony umowy o roboty budowlane inwestor-inspektor), a uchybienie tym obowiązkom jest czynem niedozwolonym.
Jeśli inwestor powierzy nadzór inwestorski osobie (także swojemu pracownikowi - tak, jak w kazusie egzaminacyjnym) nie będącej profesjonalistą, to ponosi odpowiedzialność za czyn niedozwolony powiercy, bowiem nie zadziała tu okoliczność ekskulpacyjna z art. 429 K.c. in fine.

Dla przykładu obowiązkiem nadzoru jest reprezentowanie inwestora na budowie przez sprawowanie kontroli zgodności jej realizacji z projektem lub pozwoleniem na budowę, przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej (art. 25 pkt 1 P.b.) i jeśli nadzorujący nie zażąda od kierownika robót zabezpieczenia (ogrodzenia) terenu budowy zgodnie z przepisami, to poniesie wraz z kierownikiem budowy odpowiedzialność za szkody wyrządzone osobie trzeciej, która w związku z brakiem tego ogrodzenia poniosła szkodę.
Dokładnie z takim przypadkiem mamy do czynienia w kazusie ministerialnym z egzaminu zawodowego adwokackiego.


Chyba już starczy weryfikacji tego z zarzutów do ministerialnych wytycznych.
Dzięki za współpracę.
Well done!
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

@Simply Law

Napisałem długą odpowiedź odnoszącą się do poszczególnych zarzutów ale uważam, że jej zamieszczanie mija się z celem. Jeśli masz ochotę prześlę Ci jej pełną wersję na PW - nie chcę już zaśmiecać wątku, który nie temu miał służyć.

Napiszę tylko tyle, że zajrzałem w kazus. Nie ma w nim w ogóle inspektora nadzoru inwestorskiego! Jest tylko pracownik, który sprawował w imieniu inwestora nadzór, co oczywiście nie czyni go inspektorem nadzoru.. Inspektorem nadzoru inwestorskiego może być wyłącznie osoba sprawująca samodzielną funkcję techniczną w budownictwie tj. posiadająca uprawnienia budowlane. Powierzenie pracownikowi faktycznej funkcji "nadzorcy" nie jest równoznaczne z powierzeniem konkretnej roli uczestnika procesu budowlanego, którym zresztą osoba ta nie mogłaby (z uwagi na brak uprawnień budowlanych) zostać. Podobnie żaden inwestor poprzez doglądanie inwestycji (klasyczny przykład przy budowie domu jednorodzinnego) nie staje się automatycznie inspektorem nadzoru inwestorskiego ;-)

Tym bardziej nie istnieją podstawy do rozliczania takiej osoby z niewykonania obowiązków, których wykonywać nie musi (a wręcz nie może) - o odpowiedzialności za zaniechanie (brak interwencji w nadzorze) możemy przecież mówić tylko wtedy gdy istnieje powinność określonego zachowania.

Inwestor odpowiada za całą organizację procesu budowlanego. Zwolnił się z tej odpowiedzialności powierzając wykonanie robót profesjonaliście. Nie przywróciłby tej odpowiedzialności powołując inspektora bo jest to podmiot, który działa wyłącznie na jego rzecz (pomijając fakt, że wcale go nie powołał). Skoro sam inwestor nie był zobowiązany do zapewnienia nadzoru budowy to nie może stanowić deliktu brak lub niewłaściwe jego sprawowanie. Deliktem samego inwestora mogłoby natomiast być nieustanowienie nadzoru w przypadkach, gdy jest on obligatoryjny.

Tak jak wspomniałem - nie zamierzam Cię jednak przekonywać na siłę. Nie mam w tym interesu i jak rozumiem Ty również go nie masz, a traktujesz sprawę wyłącznie hobbystycznie. Szanuję próbę weryfikacji wytycznych, zwłaszcza, że po analizie tych z lat poprzednich (szczególnie prawo gospodarcze na egzaminie radcowskim - "umowa agencyjna", która wedle wytycznych miała być umową nazwaną przy czym nie istnieje w k.c. umowa agencyjna spełniająca założenia zadania). Uważam jednak, że w tym przypadku nie masz racji i nikt z taką argumentacją odwołania by nie wygrał.

A tak z przymrużeniem oka - skoro odpowiedzialność na zasadzie art. 25 pr.bud, to czemu nie na podstawie art. 120 par. 1 kp? ;-) W końcu rzeczony Pan Tadek był pracownikiem pozwanego :D

Obiecaj mi jedno - jeśli kiedyś w praktyce spotkasz się z wyrokiem uznającym odpowiedzialność inwestora w sytuacji takiej jak opisywana - daj mi proszę znać ;-)
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

= Yozayan =

Jednak, kolego, jesteś bardzo uparty i nie dajesz sobie szansy. :)

Jak i sam ustaliłeś, w kazusie egzaminacyjnym inwestor nadzorował proces budowy, poprzez swojego pracownika imieniem Tadeusz (kwestia posiadania przez niego uprawnień jest poza zakresem tego kazusu, bowiem w kazusie inwestor nie podniósł, że reprezentujący go pracownik był osobą o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych, co przesunęło by odpowiedzialność z inwestora na Tadeusza).

Tylko na jakiej podstawie prawnej inwestorowi przysługiwało to uprawnienie kontrolne?

Choć pytałem parę razy brak odpowiedz i chyba już od ciebie się nie dowiem. ;)
Ale jak byś kiedyś poznał odpowiedź na to pytanie, to daj proszę znać,
a na razie
Pzdr


P.S.
Jak bym miał opowiadać o "ciekawych" orzeczeniach, to - pewnie nie Twojej - ale kilku osób wyobraźnia mogła by być przeforsowana zdolnościami "prawotwórczymi" niektórych orzekających. Ten egzaminacyjny kazus to był by przy tym pikuś; konsternowało by jednak, gdyby przygotowując zadanie egzaminacyjne, bez oddania projektu do analizy kilku zaufanym osobom, publicznie pochwalono by się swoim(?) "osiągnięciem".
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Simply Law napisał:
Tylko na jakiej podstawie prawnej inwestorowi przysługiwało to uprawnienie kontrolne?

Uparcie pytasz, więc odpowiem pytaniem: a po co Ci to wiedzieć? :-) To nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia przecież. I dlaczego w ogóle zakładasz, że jakiś przepis musi na to pozwalać (nie kojarzę norm pozwalających mi na oddychanie czy skakanie na jednej nodze a jednak oddycham i skaczę)? Doglądał sobie, to sobie doglądał - no kto mu zabroni? Nie przyjmuje przecież w ten sposób żadnej odpowiedzialności bo niby na jakiej zasadzie?

Tadeusz nie był inspektorem nadzoru. Fakt, że ktoś sobie dogląda budowy (nadzoruje, kontroluje - zwał jak zwał) nie rodzi żadnych praw i obowiązków samo przez się. Obowiązki inspektora są obowiązkami konkretnego uczestnika procesu budowlanego ustanowionego w sposób sformalizowany (zgłoszenie przez inwestora w PINB oświadczenia o podjęciu pełnienia funkcji - oświadczenie zawiera też wzmiankę o posiadanych kwalifikacjach). Pomijając zatem fakt, że żadna strona nie twierdziła, że Tadek funkcję taką pełnił (brak możliwości uznania za okoliczność przyznaną) - źle rozkładasz ciężar dowodu.

Istnienie funkcji chcesz domniemywać z jednego zdania, że Tadek sprawował w imieniu inwestora nadzór. Odpowiedz zatem, czy jeśli będziesz budował dom zlecając powyższe wyspecjalizowanej firmie budowlanej i sam będziesz doglądał (co jakiś czas, nawet codziennie) placu budowy to czy oznacza to, że podjąłeś się pełnienia funkcji inspektora nadzoru? Czy jeśli poprosisz mieszkającego po sąsiedzku szwagra o to samo, to uczynisz go inspektorem nadzoru? ;-) A idąc dalej - doglądając placu budowy przyjmujesz na siebie odpowiedzialność względem osób trzecich (czy jednak nie - bo powierzyłeś wykonanie profesjonaliście)?

Dla podsumowania:
1. obowiązki określone w art. 25 są obowiązkami inspektora, nie inwestora (gdyby ustawodawca chciał, to uczyniłby je obowiązkami inwestora z zastrzeżeniem, że staną się obowiązkami inspektora o ile zostanie on ustanowiony);
2. inwestor nie odpowiada za ich realizację - odpowiada tylko i wyłącznie inspektor (taka jest przecież jego rola);
3. Tadek nie był inspektorem bo nie mógł nim być.
4. Jeśli chcesz tworzyć konstrukcję deliktu przez zaniechanie inwestora czynności nadzorczych to ustal najpierw z czego wynika powinność ich podjęcia.

Pozdrawiam :-)
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

= Yozayan =

Nie tyle ja chcę wiedzieć z czego wynikają uprawnienia nadzorcze inwestora, tylko ty ich nie potrafisz znaleźć. :mad:

W art. 12 ust. 1 pkt 4 P.b. jest mowa o osobie zdolnej do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie, w tym do wykonywaniu nadzoru inwestorskiego, zaś w art. 25 i 26 P.b. o osobie inspektora nadzoru inwestorskiego. Z tym, że w art. 25 i 26 P.b. nie ma zastrzeżenia, iż inspektor nadzoru inwestorskiego musi być zdolny do pełnienia samodzielnej funkcji w budownictwie.

Ty, stawiając pomiędzy tymi osobami (z art. 12 i 25/26) znak równości, "pozbawiasz" zarazem inwestora uprawnień nadzorczych i to dlatego nie jesteś w stanie nigdzie ich znaleźć.

Czy twoja interpretacja jest prawidłowa w kontekście art. 18. ust. 1 pkt 5 P.b., który stanowi, że tylko w szczególnych przypadkach nadzór muszą sprawować osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych?

Skoro tylko w szczególnych przypadkach muszą to być osoby o odpowiednich kwalifikacjach, to wynikało by z tego, że w pozostałych przypadkach inspektorzy nadzoru nie muszą mieć tych uregulowanych ustawami odpowiednich kwalifikacji. Ryzyko błędów nieprofesjonalnego inspektora (w tym samego inwestora), to ryzyko inwestora. Nie chce ryzyka - płaci za fachowca.

W kazusie egzaminacyjnym nie ma informacji uzasadniających twoje twierdzenie, że Tadeusz "nie był inspektorem, bo nie mógł nim być". Jest to chyba twoja konfabulacja. W kazusie jest natomiast informacja, że Tadeusz nadzorował prace ze strony inwestora.

Pzdr
 
Ostatnia edycja:
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

Jest to mój ostatni wpis w temacie (zwłaszcza, że nie jest ona tolerowana w tym wątku ;-) ).

Simply Law napisał:
W art. 12 ust. 1 pkt 4 P.b. jest mowa o osobie zdolnej do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie, w tym do wykonywaniu nadzoru inwestorskiego, zaś w art. 25 i 26 P.b. o osobie inspektora nadzoru inwestorskiego. Z tym, że w art. 25 i 26 P.b. nie ma zastrzeżenia, iż inspektor nadzoru inwestorskiego musi być zdolny do pełnienia samodzielnej funkcji w budownictwie.

Zrozum - to nie są moje interpretacje. Ja przytaczam treść ustaw.

Art. 12 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 12 ust. 2. Tu nie ma pola do interpretacji:

Przepis prawny:
2. Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, określone w ust. 1 pkt 1-5, mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie techniczne i praktykę zawodową, dostosowane do rodzaju, stopnia skomplikowania działalności i innych wymagań związanych z wykonywaną funkcją, stwierdzone decyzją, zwaną dalej "uprawnieniami budowlanymi", wydaną przez organ samorządu zawodowego.


Gdybyś miał praktyczne doświadczenie w procesie budowlanym wiedziałbyś, że zgłoszenie do PINB inspektora dokonywane przez inwestora musi zawierać oświadczenie o posiadaniu kwalifikacji z powołaniem się na odpowiednią decyzję (oraz przedłożeniem jej kserokopii). Co więcej, wykonywanie funkcji inspektora nadzoru przez osobę nieposiadającą uprawnień budowlanych stanowi przestępstwo z art. 91 ust. 1 pkt 2.

Simply Law napisał:
Czy twoja interpretacja jest prawidłowa w kontekście art. 18. ust. 1 pkt 5 P.b., który stanowi, że tylko w szczególnych przypadkach nadzór muszą sprawować osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych?

Co do treści pkt 5 - wypowiadałem się już wcześniej. Poza tym - wymóg posiadania odpowiednich kwalifikacji dotyczy punktów 1-5, nie tylko 5. Pamiętaj (o czym cały czas zapominasz), że nadzór (ustanowienie inspektora) w ogóle jest fakultatywny. Jeśli jest to uzasadnione szczególnymi warunkami (przy czym moim zdaniem i tak musi to znaleźć odzwierciedlenie w decyzji administracyjnej) to wtedy inwestor musi zapewnić nadzór fachowy, tj. powołać inspektora nadzoru. W przeciwnym wypadku nie musi go powoływać bo powołanie inspektora jest fakultatywne (poza przypadkami obligatoryjnymi jest to podmiot działający WYŁĄCZNIE w interesie i na rzecz inwestora dlatego tylko od inwestora zależy czy chce go powołać). Wyznaczenie kogoś do doglądania budowy nie jest równoznaczne z ustanowieniem go inspektorem nadzoru bo jak powtarzam - ustanowienie inspektora jest czynnością sformalizowaną.

Simply Law napisał:
W kazusie egzaminacyjnym nie ma informacji uzasadniających twoje twierdzenie, że Tadeusz "nie był inspektorem, bo nie mógł nim być". Jest to chyba twoja konfabulacja. W kazusie jest natomiast informacja, że Tadeusz nadzorował prace ze strony inwestora.

Po pierwsze - zachowaj proszę pewną kulturę i zwracaj się do rozmówcy korzystając z wielkich liter.
Po drugie - zachowaj proszę zdrowy rozsądek i przestań wmawiać mi poglądy jakich nie głoszę. Tadek nie był inspektorem bo:
1) brak danych potwierdzających, że nim był (w kazusie brak takiej informacji - podstawą rozwiązywania zadań egzaminacyjnych jest opieranie się informacjach, które są w nich zawarte);
2) nie został zgłoszony (a jest to formalna funkcja wymagająca takiego zgłoszenia);
3) nie mógł nim być (chyba, że zakładasz scenariusz złożenia do PINB fałszywego oświadczenia oraz sfałszowania decyzji przyznającej uprawnienia).

Pozdrawiam.
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

= Yozayan =

Ledwo wyjedzie się na weekend zaraz Yozayan dopada do klawiatury. :)

Zanim jednak odpowiem, krótko w kwestii formalnej: pomyliłeś kulturę z konwencją.
Tradycyjna konwencja to ta, gdzie pisze się do siebie "Pan", bezceremonialna ta, gdy używamy "Ty" a jej uproszczoną formą jest pisanie na "ty" (jak z reguły w SMS-ach), czyli bez szukania Shifta przy każdym zaimku rozmówcy.
Przejawem dobrego wychowania jest przechodzenie na "wyższą" konwencję, jeśli używa jej adwersarz.


Odnoszę wrażenie, że pokazałeś woluntarystyczne podejście do prawa.
Proponuję Ci na chwilę oderwać się od przyzwyczajeń z praktyki i popatrzeń na prawo, takim jakie ono jest, po prostu.

Napisałeś poprzednio, że z kazusu wynika, iż Tadeusz "nie był inspektorem, bo nie mógł nim być". Odpowiedziałem, że to nieprawdziwe stwierdzenie, ale teraz uściśliłeś, że chodziło Ci w tym stwierdzeniu także o przepisy. Mianowicie - Twoim (jak się wydaje) zdaniem - uzyskanie statusu inspektora nadzoru inwestorskiego wymaga zgłoszenia, a także posiadania uprawnień.

Wydajesz się nie mieć racji.

Po pierwsze, o ustanowieniu inspektora nadzoru inwestorskiego winno się zawiadomić (a nie zgłosić!) właściwy organ i projektanta (art. 41 ust. 4 P.b.), co jest bez znaczenia dla skuteczności czynności ustanowienia. Po drugie, przepisy uprawniające inwestora do fakultatywnego ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego nie zawierają zastrzeżenia, że ustanowić nim można tylko i wyłącznie osobę uprawnioną do sprawowania samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie, czyli również skutek czynności ustanowienia nie zależy od posiadania tych kwalifikacji. Co więcej, są przepisy karne, które potwierdzają, że może wystąpić sytuacją, że funkcję tę sprawuje osoba bez kwalifikacji (art. 91 ust. 1 pkt 2 P.b.).

Skoro, jak powyżej, to do skutecznego ustanowienia inspektora nadzoru inwestorskiego wystarczyło by tylko i wyłącznie zgodne oświadczenie stron - inwestora i przyszłego inspektora. Skuteczne zaś ustanowienie inwestora nadzoru inwestorskiego skutkuje obowiązkami z art. 25 i 26 P.b.

Z treści kazusu wiemy, że Tadeusz reprezentował inwestora na budowie i nadzorował prace wykonawcy, a zatem, że był uczestnikiem procesu budowlanego (inspektorem nadzoru inwestorskiego). Zeznania św. Tadeusza nie zostały zakwestionowane przez pozwanych, a zatem należało by przyjąć ten fakt za zgodny z prawdą.

Ponieważ Tadeusz swoje obowiązki wykonywał nieprawidłowo, a do tego nie był specjalistą, inwestor winien odpowiadać za szkody (art. 429 K.c.), bowiem w tym przypadku (w przeciwieństwie do wyboru wykonawcy) nie ma zastosowania przesłanka ekskulpacyjna.


Pzdr
 
RE: Egzamin adwokacki 2015 cz. II

To już naprawdę ostatni post:

Simply Law napisał:
a zatem, że był uczestnikiem procesu budowlanego (inspektorem nadzoru inwestorskiego)

Nie nie był, chyba że popełnił tym samym przestępstwo. Nie każdy człowiek pojawiający się na budowie jest uczestnikiem procesu budowlanego (brygadzista wykonawcy też w pewien sposób "nadzoruje" wykonanie prac, a uczestnikiem tym bezwzględnie nie jest). Nie odniosłeś się do pytania - czy jeśli kiedyś będziesz budował dom i poprosisz np. szwagra mieszkającego po sąsiedzku o doglądanie placu budowy to tym samym ustanowisz go inspektorem nadzoru?

Od ustanowienia inspektora nie zależy odpowiedzialność "na zewnątrz" inwestora. Inwestor zwolnił się z odpowiedzialności powierzając wykonanie robót profesjonaliście i nie restytuował jej wyznaczając swojego pracownika do doglądania budowy.

Simply Law napisał:
Odnoszę wrażenie, że pokazałeś woluntarystyczne podejście do prawa.

Ja odnoszę wrażenie, że prezentujesz podejście "dogmatyczne" - najpierw przyjmujesz dogmat pod tytułem "wytyczne są błędne". Po znalezieniu czegoś co na pierwszy rzut oka mogłoby pasować masz już drugi dogmat: "Inwestor odpowiada na zasadzie art. 25 pr. bud.". Wszystko co ma miejsce dalej jest dopiero próbą weryfikacji dogmatu w oparciu o obowiązujący stan prawny przy czym jeśli treści norm prawnych lub stan faktyczny przeczą dogmatowi to tym gorzej dla nich.

Odpowiedz sobie sam na pytanie, czy reprezentując pozwanego inwestora doradziłbyś mu uznanie powództwa i zaspokojenie roszczenia czy jednak dostrzegłbyś to co powinno być dla prawnika oczywiste?
 
Powrót
Góra