C
Cobi_J
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2011
- Odpowiedzi
- 7
Sprawa ma się tak. Wraz z Żoną prowadzimy sklep. Pewna osoba przez wiele lat brała od nas na tzw. zeszyt, jednak ostatniego długu nie zapłaciła. Domyślam się, że w sumie zeszyt nie jest dowodem, więc wymyśliłem coś takiego . Kupiłem małą kamerkę z dyktafonem i poszedłem do tej osoby. Ta w grzeczny sposób POTWIERDZIŁA, że jest mi pieniądze winna. Określiliśmy wspólnie termin zapłaty. Na końcu zakomunikowałem tej osobie, że właśnie całą naszą rozmowę nagrałem, i jak do danego terminu, nie spłaci długu, to sprawę oddaję do sądu. Czy taka rozmowa może być dowodem w sprawie? Czy będę ponosił jakieś koszty jak wniosę sprawę? Czy potrzeba do takie sprawy adwokata, Czy raczej jest możliwość samemu sprawę wygrać? Czy mogę się domagać oddania wraz z odsetkami? I w ogóle co proszę o prawne wyjaśnienie tej sytuacji…..