Nakaz aresztowania

  • Autor wątku Autor wątku mala29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mala29

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
5
Witam. Potrzebuję porady,przedstawię pokrótce krótką historię o co chodzi. W 2007r mój mąż(wtedy jeszcze chłopak) zaszalał i wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu bez prawa jazdy. Dorwali go po krótkim pościgu,potrzymali na policji kilka godz i puścili do domu. Do czasu sprawy auto w zastaw dostała jego mama. Wyrok-grzywna w wys 700zł i zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez okres 4 lat. W zeszłym roku,tj w lipcu 2008 prowadził znowu,tym razem trzeźwy,ja się źle czułam(co było odnotowane w protokole). Jakiś czas po tym zdarzeniu wyjechał do pracy za granicę,ale zdążyło przyjść pismo z prokuratury,że postanowili zabezpieczyć auto o wartości 5 tys do wyjaśnienia. Długo cisza była,nikt listów nie odbierał,bo mąż był za granicą a jego mama nie odbiera nic co nie jest do niej. Jakiś miesiąc temu kryminalni wpadli z wizytą,tam gdzie mąż jest zameldowany i pytali gdzie Pan...po czym otrzymał odpowiedź że za granicą. Nie uwierzyli,byli jeszcze dwa razy o różnych porach. Byłam z teściową się dowiedzieć na policji o co chodzi,ale unikali odpowiedzi twierdząc że dla dobra śledztwa nic nie mogą powiedzieć,mają tylko doprowadzić Pana....do aresztu śledczego. Nawet wizyta u komendanta nic nie dała,mówił to samo. Ale dlaczego,co my obce jesteśmy? I wreszcie trafił się policjant człowiek,który wyjaśnił,że chodzi o sprawę z lipca 2008,że pomimo zakazu prowadzenia pojazdów przez 4 lata wsiadł za kółko i że na jego miejscu wcale by nie przyjeżdżał do Polski bo zostanie aresztowany. Czy ja mogę coś zrobić w tym przypadku? Nikt mądry nie przyjedzie sam wyjaśniać sprawy,żeby go aresztowali. W 2007r był kawalerem,teraz jest żonaty,ja jestem prawie w 6 miesiącu ciąży,mąż jest jedynym żywicielem rodziny. Co ja mam robić? Czy mogę iść do sądu aby wysłali mi postanowienie wyroku? Dlaczego nie wzięli auta,tylko nałożyli karę pozbawienia wolności? Czy mam szansę,na zamianę na karę grzywny? Bardzo proszę o pomoc.
 
Nie nałożyli kary pozbawienia wolności. Raczej zapadła prawdopodobnie decyzja o tymczasowym aresztowaniu bo podejrzany jest nieuchwytny i utrudnia w ten sposób postępowanie w sprawie.

Jeśli chciałby wrócić i nie unikać udziału w postępowaniu karnym - może rozważyć złożenie wniosku o tzw. list żelazny.
 
Z tego co mówił policjant to sprawa jest zamknięta(sąd wielokrotnie wysyłał pisma),mają go tylko doprowadzić do aresztu śledczego. Powiedział prywatnie,żeby unikał jakichkolwiek kontroli bo go do Polski ściągną. Powiedział też,że za każdy dzień liczą 10zł to ma sobie policzyć ile będzie siedział,ale ile w wyroku przyznali do odsiadki to nikt nie wie bo pism nikt nie odbierał. Dzielnicowy 3 tyg temu powiedział,żeby wrócił,odsiedział swoje,nie wie,może miesiąc może trzy(to jego słowa),to teściowa powiedziała,że on chyba żartuje,że on nie wróci żeby się dać zamknąć,kto utrzyma rodzinę! Ja nie znam się na prawie,przepisach a w takich przypadkach nieznajomość kodeksów i tych wszystkich przepisów nie pomaga ale szkodzi. Nie pozostało mi nic,jak do sądu iść po postanowienie. Wydadzą mi je? Mąż lada dzień dostanie urlop,jedzenie mu się kończy,musi zjechać do Polski ale czy w tym przypadku to nie jest szaleństwo?
 
Postanowienia Ci nie wydadzą, ale może chociaż zorientujesz się o co chodzi.
 
Byłam w sądzie w miejscu mojego zamieszkania,dowiedziałam się kilku ważnych,chociaż załamujących dla mnie rzeczy. Maleństwo chyba czuło moje zdenerwowanie bo strasznie kopało akurat jak stałam przy biurku Pani która mi wszystko tłumaczyła. Nakaz aresztowania nie jest za ten czyn,o którym pisałam wcześniej. Mój mąż jechał bez prawa jazdy w październiku 2007 r,potem w sylwestra 2007,wtedy złamał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przy drugim zakazie była kara grzywny w wys 700zł,co zapłaciliśmy. Odbyła się sprawa za pierwsze przewinienie i sąd postanowił ukarać męża karą pozbawienia wolności na okres 6 miesięcy. Przy drugiej sprawie skazano męża na 8 miesięcy pozbawienia wolności,co daje łącznie 14 miesięcy pozbawienia. Pani powiedziała,że nic nie można już zrobić,nie można złożyć zażalenia,ponieważ wyrok się uprawomocnił. Co do sprawy przedstawionej wcześniej,to nadmienię,że tam jest kara grzywny,50x 20zł plus koszty postępowania ,co daje łączną sumę 1320zł. Proszę mi powiedzieć,czy naprawdę nie ma szans na zamianę tych 14 miesięcy na karę grzywny? Nie ma szans,żeby mąż uniknął odpowiedzialności,nie ukryje się na 15 lat,złapią go przy pierwszej kontroli.
 
Po przeczytaniu wielu stron w internecie,ludzi mających podobny problem nasuwa mi się tylko jedno rozwiązanie. Napisać wniosek o odroczenia wykonania kary pozbawienia wolności. Ja chyba tego nie moge napisać w męża imieniu,musi on sam. Jakiś Pan odpowiedział,że koszt takiego wniosku to 40 zł,czemu więc mi podano cenę 80 zł? A,że sprawy są dwie,to zapłacę 160,co jeszcze nie będzie pewne,czy sędzia się zgodzi na odroczenie. Napisałam takie próbne pismo,podając ważne argumenty,w tym również dwa zaciągnięte kredyty,zostało ponad 36 tys do spłacenia. Czy jak sędzia się zgodzi,to zawsze odracza na okres 1 roku? Potem można max trzykrotnie składać,w tym okresie może sąd zawiesić postępowanie? Ile w tym jest prawdy w praktyce? Jakie mamy szanse na powodzenie? Pani w sądzie powiedziała,że sędzia może nie uznać pisma męża,które przyjdzie pocztą. Ale on w innym przypadku nie może tego złożyć,bo go zamkną od razu jak się pojawi. Chyba,że mogłabym zastosować małe oszustwo i jak on mi to przyśle pocztą to mogłabym zanieść do sądu i złożyć to osobiście oraz na miejscu uiścić opłaty za wnioski. Proszę o pomoc.
 
Kary pozbawienia wolności nie da się zamienić na grzywnę. Można wnosić o odroczenie jej wykonania. Opłata od tego ostatniego wniosku to 80 zł (a nie 40). Odroczenie może być orzeczone na max. 6 miesięcy. Potem może być przedłużane - max do roku od daty wydania pierwszego postanowienia o odroczeniu (przy czym te terminy nie dotyczą jedynie sytuacji gdy powodem odroczenia jest choroba psychiczna albo wychowywanie przez kobietę małego dziecka). W wypadku gdy kara zostanie odroczona łącznie na minimum rok, można później wnosić o zawieszenie jej wykonania (zawieszenie nie jest obligatoryjne).Pismo złożone pocztą jak najbardziej wywiera normalny skutek o ile spełnia wymagania formalne (m.in. jest podpisane przez skazanego).
 
Dziękuję,właśnie o to mi chodziło. Oby tylko sędzia się zgodził odroczyć tą sprawę. Wyślę do męża próbne pisma,niech sam je napisze i wyśle. On nie ma szans na zapłacenie tych 160zł za wnioski,no bo jak,czy w takim razie jak sąd otrzyma od niego pisma,to wyśle nam pismo o dopełnienie formalności związanych z opłaceniem tychże wniosków? Czy ja mogę od razu pojechać do sądu i dokonać wpłat z góry? Z góry dziękuję za odpowiedź.
 
Wpłat z góry Ci nie przyjmą. Musisz wpłacić po wpłynięciu wniosku do Sądu, ewentualnie mąż może złożyć wniosek o zwolnienie go od opłaty, który rozpozna Sąd.
 
Powrót
Góra