Nakaz zapłaty - postępowanie elektroniczne

  • Autor wątku Autor wątku MrM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A zwrotka z doręczenia wróciła do e-sądu?
 
Ostatnia edycja:
Baseciq napisał:
A zwrotka z doręczenia wróciła do e-sądu?

Jeszcze nie.
Rozumiem, że e-sąd "nie widzi" że odebrałem nakaz i przez to nie udostępnia opcji złożenia sprzeciwu. Poczekam do czwartku. W piątek mam ostatni dzień na złożenie pisma.
 
Nie koniecznie. Po prostu zgaduję że tak też może być.

Pewnie widziałeś już instrukcję? Rzecze ona tak:

20. W jaki sposób pozwany może złożyć sprzeciw drogą elektroniczną, jaką zakładkę należy wybrać?

Wybór elektronicznej formy komunikacji z e-sądem jest możliwy pod warunkiem posiadania aktywnego konta użytkownika w systemie teleinformatycznym e-sądu oraz dysponowania ważnym certyfikatem służącym do składania podpisu elektronicznego. Konto użytkownika zakłada się poprzez wypełnienie i zatwierdzenie formularza wniosku rejestracyjnego o założenie konta na stronie www.e-sad.gov.pl. Natomiast podpis elektroniczny można uzyskać u jednej z firm certyfikacyjnych (tzw. bezpieczny podpis elektroniczny), bądź też pobierając bezpłatny certyfikat ze strony www.e-sad.gov.pl (tzw. zwykły podpis elektroniczny). Posiadając aktywne konto użytkownika, jak i podpis elektroniczny, w zakładce „Dołącz do sprawy” pozwany powinien określić swój status procesowy jako „pozwany” („pełnomocnik pozwanego”) oraz wskazać kod z pouczenia z nakazu zapłaty. Powinien również pamiętać o zaznaczeniu opcji: ”Wnoszę o ustanowienie komunikacji elektronicznej”. Wówczas w zakładce „Moje sprawy” powinna być (pojawić się) widoczna sprawa. W celu wniesienia sprzeciwu należy wybrać zakładkę „Moje nakazy”, widoczną na głównej stronie konta. Następnie należy wybrać pierwszą ikonę po lewej stronie okna przy odpowiednim nakazie zapłaty, co wywoła okno „Prezentacja informacji o nakazie”, na którym widnieje przycisk” Wnieś sprzeciw”.

Kluczowa będzie ta pierwsza ikona w liście nakazów.
 
Co ciekawe, jeszcze nie udało mi się dołączyć do sprawy w taki sposób. Każdorazowo wniosek o ustanowienie komunikacji elektronicznej jest odrzucany.
 
Baseciq napisał:
Pewnie widziałeś już instrukcję?.

Oczywiście że znam i tak też zrobiłem. Niestety w oknie "Prezentacja informacji o nakazie" widnieje tylko przycisk "Prezentuj nakaz". Ani śladu przycisku "Wnieś sprzeciw".
 
Pomoc techniczna poleciła mi raz jeszcze złożyć wniosek o ustanowienie komunikacji elektronicznej. W aktach sprawy obecnie mam dwa identyczne pisma(pierwsze złożone 5 stycznia i drugie dzisiaj) z ta różnicą że przy tym pierwszym pod słowami "W imieniu" nie było mojego imienia i nazwiska. Pismo generuje się same, wiec nie wiem co się stało,że na tym pierwszym piśmie zabrakło tych dwóch okazało się ważnych danych. Od razu pojawiła się opcja "Wnieś sprzeciw" z której skorzystałem. :)
 
Widzisz, czyli jednak coś, chociaż sam nie wiesz, co, pokićkałeś.
 
Ostatnio w rodzinie mam przypadek, kiedy firma ubezpieczeniowa Allianz domaga się zapłaty ubezpieczenia za samochód, którego ta osoba nie widziała na oczy. Słyszałam o takich niecnych praktykach wcześniej, ale jakoś nie chciało mi się wierzyć, że tak łatwo można kogoś wrobić w długi. Otóż, Allianz jest w posiadaniu umowy kupna sprzedaży samochodu, który kuzynka rzekomo kupiła. Figuruje tam jej imię i nazwisko, ale adres z jakąś pomyłką, brak nr dowodu, daty urodzenia, oczywiście podpis też nie jej. Pierwsze kroki skierowała na policję,zgłaszając przestępstwo podrobienia podpisu i próby wyłudzenia pieniędzy przez firmę ubezpieczeniową. Policja przyjęłą zgłoszenie i już, potem poradzili,że dobrze by było gdyby założyła sprawę z powództwa cywilnego. W Allianz-ie uparcie twierdzili że mają umowę i proszę płacić. I tak zaczęła się jej długa droga do udowadniania, że nie jest wielbłądem (m.in.zaświadczenie z komunikacji, że nie ma samochodu); kiedy wszystko ucichło, ni stąd ni zowąd otrzymała elektroniczny nakaz zapłaty. Nie wiem, dopiero zapoznaję się ze szczegółami dot.EPU,bo mam jej pomóc napisać sprzeciw, ale e-sąd nie informuje pozwanego,że wpłynął pozew? Znam sprawę od niedawna, nie widziałam jeszcze kompletu dokumentów, ale wkurzona jestem maksymalnie, bo zachodzę w głowę, jak bezczelnie można wpisać czyjeś dane, człowieka Bogu ducha winnego i powiedzieć: płać, bo masz taki, a taki samochód, a ta biedaczka od paru lat nie ma w ogóle samochodu. Słuchajcie, jak to jest z tym poinformowaniem o wniesieniu pozwu? Czy ktoś miał już styczność z taką sprawą?
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich.
Moja sprawa jest bardzo podobna do poprzednich, przeczytałem kilka wątków dotyczących C+ na tym forum i mam już pojęcie o co chodzi. Oczywiście jasne jest że sprawa jest przedawniona gdyż pochodzi z roku 2001. Jest jednak pewien problem. Otóż otrzymałem pismo od komornika z Warszawy (mieszkam w woj śląskim) o wszczęciu egzekucji na podstawie tytułu wykonawczego : nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym Sąd Rejonowy w Lublinie z dnia 21.10.2011 sygn akt.... zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 03.01.2012. Chodzi o kwotę ok 2300 zł, dekoder cyfry oddany kilka dni po terminie - kara umowna + odsetki i inne koszty. Oczywiście Presco. Z tego co wywnioskowałem z innych postów, mimo przedawnienia roszczenia skoro się nie odwołałem od wyroku to jest on prawomocny. Problem w tym, że nie miałem jak się odwołać, gdyż o tym że rozprawa się odbyła dowiedziałem się dziś z pisma od komornika... Nie otrzymałem ani pisma od tym że rozprawa się odbędzie, ani wyroku od którego mógłbym się odwołać. Z tego co wiem to takie pismo powinno przyjść listem poleconym lub za potwierdzeniem odbioru, jeśli nie zostanie doręczone a adres jest prawidłowy to prawnie jest jak doręczone. problem w tym, że od kilku miesięcy nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, żona większość czasu jest w domu, żadnego awiza którego byśmy nie odebrali nie było. Nie wiem jakim cudem nic do nas nie dotarło. Jutro pójdziemy jeszcze na pocztę sprawdzić czy w ogóle takie pismo na naszej poczcie było. Poradźcie proszę, czy coś mogę jeszcze zrobić ?
 
kuleczkaa napisał:
Otóż, Allianz jest w posiadaniu umowy kupna sprzedaży samochodu, który kuzynka rzekomo kupiła. Figuruje tam jej imię i nazwisko, ale adres z jakąś pomyłką, brak nr dowodu, daty urodzenia, oczywiście podpis też nie jej.
Pierwsze kroki skierowała na policję,zgłaszając przestępstwo podrobienia podpisu i próby wyłudzenia pieniędzy przez firmę ubezpieczeniową. Policja przyjęłą zgłoszenie i już.
Znam sprawę od niedawna, nie widziałam jeszcze kompletu dokumentów. Słuchajcie, jak to jest z tym poinformowaniem o wniesieniu pozwu? Czy ktoś miał już styczność z taką sprawą?

1. i ma prawo dochodzić roszczeń;
2. coś kręcisz, skoro policja przyjęła zgłoszenia, to musiała prowadzić postępowanie i ustalić, że ktoś podrobił jej podpis;
3. to znasz sprawę, czy niczego nie widziałaś i plotki roznosisz?
4. informacja o wniesieniu pozwu wpływa razem z nakazem; zgadzasz się płacisz, nie zgadzasz się, piszesz sprzeciw, do tego nie jest potrzebna wiedza magiczna, a tylko czytanie POUCZENIA ze zrozumieniem;
 
EvilPL napisał:
Moja sprawa jest bardzo podobna do poprzednich, przeczytałem kilka wątków dotyczących C+ na tym forum i mam już pojęcie o co chodzi. Nie wiem jakim cudem nic do nas nie dotarło. Jutro pójdziemy jeszcze na pocztę sprawdzić czy w ogóle takie pismo na naszej poczcie było. Poradźcie proszę, czy coś mogę jeszcze zrobić ?

Skoro Twoja sprawa jes podobna, to powinieneś wiedzieć, co masz robić i że nie masz czasu na stękanie i kwękanie, tylko musisz działać. Po pierwsze ustal w sądzie, gdzie wysłali Ci korespondencję. Jest kilka sposobów i wszystkie je opisywaliśmy. Wizyta we własnym SR będzie najszybsza. Co dalej, też pisaliśmy.
 
rafal_26 napisał:
1. i ma prawo dochodzić roszczeń;
2. coś kręcisz, skoro policja przyjęła zgłoszenia, to musiała prowadzić postępowanie i ustalić, że ktoś podrobił jej podpis;
3. to znasz sprawę, czy niczego nie widziałaś i plotki roznosisz?
4. informacja o wniesieniu pozwu wpływa razem z nakazem; zgadzasz się płacisz, nie zgadzasz się, piszesz sprzeciw, do tego nie jest potrzebna wiedza magiczna, a tylko czytanie POUCZENIA ze zrozumieniem;

Mimo lekkiego sarkazmu z twojej strony, dzięki. 1/Pisałam, że nie widziałam dokumentacji, bo sprawę znam tylko z przekazu telefonicznego od osoby zainteresowanej, czyli nie podchodzi to chyba pod plotki; 2/Jeżeli chodzi o zgłoszenie sprawy na policję, to trudno, abym opisywała na forum całość postępowania,bo akurat nie to jest problemem poszkodowanej; 3/nie wiedziałam, że pozew wpływa z nakazem, dlatego o to pytałam, ale jak kuzynka dotrze do mnie z tym nakazem (bo jeszcze go nie widziałam), to pisząc sprzeciw zapewne przeczytam pouczenie ze zrozumieniem.
 
rafal_26 napisał:
Po pierwsze ustal w sądzie, gdzie wysłali Ci korespondencję. Jest kilka sposobów i wszystkie je opisywaliśmy. Wizyta we własnym SR będzie najszybsza. Co dalej, też pisaliśmy.

Sprawa jest podobna więc nie pytam o to co już wyczytałem, tylko o to czego nie znalazłem. 3-4 godziny wczoraj szukałem informacji na tym forum - takich spraw jest nawał, postów również. Dowiedziałem się wszystkiego o przedawnieniach itp itd, ale nie co robić w przypadku niedoręczenia. Naprowadziłeś mnie na dalszą drogę, dziękuję ;)
 
kuleczko:

TO, co zrobiła policja jest NAJWAŻNIEJSZE, bo gdyby policja zbadała sprawę i ustalił, że to nie podpis kuzynki, wówczas nikt rozsądny nie wnosiłby sprawy do sądu cywilnego. Zapewne było inaczej, niż piszesz, stąd mój sarkazm.

diabele:

wystarczy w google wklepać - niedoręczony nakaz, wyświetli się wszystko, łącznie z pismami Rzecznik Praw Obywatelskich do MS, są tam opisane trzy sposoby.

Najlepszy, to wnieść sprzeciw z wnioskiem o przywrócenie terminu i ODRĘBNIE zażalenie na klauzulę. Oczywiście dołączając DOWODY, że tam się nie mieszka itp.
 
rafal_26 napisał:
kuleczko:

TO, co zrobiła policja jest NAJWAŻNIEJSZE, bo gdyby policja zbadała sprawę i ustalił, że to nie podpis kuzynki, wówczas nikt rozsądny nie wnosiłby sprawy do sądu cywilnego.

Jestem już w posiadaniu pełnej dokumentacji w sprawie, o której pisałam wcześniej. Prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu dochodzenia w związku z niewykryciem sprawcy przestępstwa, jednocześnie w uzasadnieniu stwierdzono,że podpis nie należy do kuzynki. Allianz najwidoczniej rozsądny nie jest bo jednak wnieśli sprawę do sądu o wydanie nakazu zapłaty. Wiem już co mam zrobić, a napisałam to tak ku przestrodze, że nie zawsze wszystko jest jasne i oczywiste. Sprawa będzie (tak myślę) krótka i wygrana, ale co dziewczyna przeszła przez wiele miesięcy to wie tylko ona sama i nie wiem czy nie wystąpi z powództwa cywilnego przeciwko Allianzowi o nękanie ostrzegającymi pismami i wezwaniami.
 
Czy aliansowi wysłali to postanowienie prokuratury przed wytoczeniem sprawy??

Jeśli tak, to z całą pewnością roszczenie o symboliczne zadośćuczynienie z tytułu naruszenia dóbr osobistych można otrzymać, tylko do tego trzeba niezłego prawnika w realu.

Tylko nie przesadzaj z tym "co ona przeszła", bo w życiu są trudniejsze sprawy, a to brzmi groteskowo...
 
Witam a ja mam taka sprawę : nie zapłaciłam fv do Orange z data 05.2009 r, po miesiącu wyłączyli mi połączenia wychodzące i przychodzące ...windykowali koszty zerwania umowy aparatu osobna sprawa a teraz przez presko chcą windykować fv od maja 2009 ( którą zapłacę) do 10.2010 kiedy usługa już nie była świadczona. dzwoniąc na infolinie aby się dowiedzie skąd są te faktury pani mi powiedziała iż do niej dzwoniłam i mi odblokowywali telefon.. Nie dzwoniłam nigdy po odblokowanie gdyż świadomie zakończyłam z nimi współpracę w 05.2009 a druga sprawa ze przecież Orange nie odblokowuje telefonu z 2 -3 miesięcznymi zaległościami tylko zrywa umowę. Co mogę zrobić, zapalam już okolu 5 tys ZL za kare i za telefon co teraz z tymi fv? Co mogę zrobic zeby wygrac i uregulowac to co fatycznie jestem dłuzna
 
Witam ponownie i znów proszę o poradę. Po otrzymaniu nakazu zapłaty w EPU wysłałam sprzeciw, i teraz właśnie otrzymałam wezwanie na rozprawę. Do wezwania dołączone są wszystkie faktury datowane najpóźniej do 2004 roku, lecz są jeszcze jakieś dwie noty księgowe, na których co prawda jest data wystawienia w 2004 r. ale na górze jest na nich jeszcze data 14.06.2010r. . Czy to w jakiś sposób przerywa bieg przedawnienia i mój sprzeciw był bezzasadny ? A jeśli nie to dlaczego dojdzie do rozprawy skoro sprawa jest przedawniona ? Liczą że ja się przestraszę tego wezwania i zapłacę czy też że Sąd jednak przyzna im rację ? Proszę poradźcie coś bo jestem przerażona wizją rozprawy :(
 
proszę panią, czy czytała pani jakiekolwiek wątki o przedawnieniu?

Zapewne nie!

Proszę od tego zacząć. Roszczenie przedawnione istnieje, sąd nie "odrzuca sprawy, nie umarza jej", tylko normalnie rozstrzyga, gdzie uwzględnia zarzut przedawnienia i w konsekwencji oddala pozew.

Jednak po to jest forum, aby czytać i zgłębiać wiedzę, a nie zadawać bardzo dziwne pytania.

Skoro wystawiono w 2004, to roszczenia są przedawnione. Więc należy na rozprawie podtrzymać zarzut przedawnienia. To powód ma ew. wykazać, że doszło do jego przerwania, a adnotacje na dokumencie nie mają żadnego znaczenia (być może jest to data cesji wierzytelności).
 
teraz dopiero doczytałam, że to nie wezwanie tylko zawiadomienie i moje stawiennictwo nie jest obowiązkowe. Czy to oznacza, że jeśli się nie stawię to Sąd nie uzna tego, że dług się przedawnił i przyzna rację Powodowi, czy nadal będzie się kierował dokumentami, które wskazują na przedawnienie i ja nie muszę nic tam tłumaczyć ?

no czytałam czytałam Panie Rafale, ale nic nie znalazłam na temat tej noty księgowej która mnie zaniepokiła swoja późną w stosunku do reszty faktur datą.
Podobno kto pyta nie błądzi....
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra