Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym

  • Autor wątku Autor wątku ElaSko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

ElaSko

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
42
Witam. Otrzymałam nakaz zapłaty wydany przez SR w Elblągu na posiedzeniu niejawnym. Pozew był złożony przez FW (firmę windykacyjną) "Z" (nie chciałabym podawać nazw firm - chyba, że będzie miało to znaczenie) na formularzu i na formularzu muszę złożyć sprzeciw - to wiem.

Wierzytelność była z 2001r z banku WBC. Ten w 2011 dokonał przelewu wierzytelności do innego banku który w 2016 znowu zbył firmie windykacyjnej "X". FW "X" zaraz zbyła wierzytelność do FW "Y" a ten z kolei przeniósł prawa i obowiązki do FW "Z". Wszystkie firmy poza swoją nazwą mają dopisek NSFIZ.

Raz już ta firma złożyła pozew do EPU w 2016r - gdzie sąd stwierdził, że nie ma podstaw do wydania nakazu i skierował też na podstawie art. 505 [33] § 1 k.p.c. przekazał sprawę do rozpoznania sądowi właściwości ogólnej
pozwanego. Wtedy FW wycofała pozew i złożyła do SR w Elblągu (prawie drugi koniec PL).

Jako dowód dołączyli "Umowa przelewu wraz z wyciągiem z elektronicznego załącznika do umowy stanowiącego wykaz wierzytelności". W pozwie otrzymałam tylko jakąś umowę między NSFIZ bez wyszczególnienia kwot czy nawet jednego nazwiska - tylko tyle, że przelewają sobie wierzytelności (żadnych danych, kwot itd). Wnieśli o wydanie nakazu na podstawie "wyciągu z ksiąg rachunkowych funduszu inwestycyjnego" - podano wyrok SN z 13 czerwca 2013r V CSK329/12 i 14 września 2014r I CSK 634/14

Chciałabym się zapytać - czy jako zarzut mogę podać brak legitymacji czynnej powoda? Wiem, że kwota uległa przedawnieniu - tyle, że nie wiem czy podnosić to w sprzeciwie teraz (jest zapis: Należy przytoczyć zarzuty, które pozwany, pod rygorem ich utraty, powinien zgłosić przed wdaniem
się w spór co do istoty sprawy). Czy jeżeli nie podniosę teraz zarzutu przedawnienia to nie będę mogła tego podnieść na sprawie?
 
Na swoim przykładzie powiem, że zarzut przedawnienia podnosisz bezpośrednio na sprawie. Gdy zrobisz to w odpowiedzi na pozew, to Powód cofnie pozew bez zrzeczenia się roszczenia i za jakiś czas będzie mógł złożyć ponownie.
Do mnie też przyszła taka kserówka umowy cesji wierzytelności, z której nie można było wywnioskować, czy faktycznie moja wierzytelność została sprzedana. Polecono mi, aby zarzucić brak legitymacji czynnej i biernej Powoda.

Moim zdaniem, wystarczy napisać, że zgłaszasz sprzeciw i wszystkie zarzuty podnieść na sprawie.
 
Ostatnia edycja:
Nie doradzaj, bo po takiej poradzie pytający wpadnie na minę.
Przepis prawny:

Art. 503. Sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym

§ 1. Pismo zawierające sprzeciw wnosi się do sądu, który wydał nakaz zapłaty, a w przypadku nakazu wydanego przez referendarza sądowego – do sądu, przed którym wytoczono powództwo. W piśmie pozwany powinien wskazać, czy zaskarża nakaz w całości, czy w części, przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, oraz okoliczności faktyczne i dowody. Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w sprzeciwie bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.
§ 2. Jeżeli pozew wniesiono na urzędowym formularzu, wniesienie sprzeciwu wymaga również zachowania tej formy.
 
według mnie - zgłosiłbym zarzut przedawnienia roszczenia oraz inne zarzuty oraz zawarł w sprzeciwie odpowiedni wniosek aby nie mogli cofnąć pozwu,
 
Dziękuję za odpowiedzi. Właśnie nie byłam pewna co do tego art. 503 przytoczonego przez digiton - dziękuję. Robinson21 Czy mógłbyś podpowiedzieć jak ten wniosek wygląda? Czy po prostu wpisać jak niżej? W formularzu "SP" w rubryce "7.Wnioski i zarzuty pozwanego" wpisać:
- Pozwana podnosi zarzuty:
a) braku legitymacji czynnej powoda;
b) przedawnienia w stosunku należności głównej jak i odsetek;
c) niewłaściwość miejscową sądu;
d) roszczenie nienależne.
Zgłaszam inne wnioski:
- Wniosek o przekazanie sprawy do sądu właściwego ze względu na miejsce zamieszkania pozwanej.
- Wnoszę o dopuszczenie cofnięcia pozwu przez powoda pod warunkiem zrzeczenia się roszczenia?

+ w uzasadnieniu dodać informację z 203 § 4 kpc o wycofanym już wcześniejszym pozwie nie cały rok wcześniej z podaniem sygnatury?


Dodam, że w pierwszym pozwie uzasadnieniem było opieranie się na przedstawionych umowach, a w obecnym na "przedstawieniu elektronicznego wyciągu".
Coś jeszcze poprawić, usunąć lub dodać?
 
Ostatnia edycja:
Nie musisz w uzasadnieniu powoływać się na żadne artykuły. Od tego jest sąd.
 
"Nie wyrażam zgody na cofnięcie pozwu bez zrzeczenia się roszczenia, w przypadku cofniecia pozwu przed rozprawą wnoszę o obciążenie powoda wszystkimi kosztami procesu."
 
Dzień dobry,
właśnie otrzymałem z e-sądu postanowienie o przywróceniu terminu do złożenia Sprzeciwu i przekazaniu sprawy do Sądu Rejonowego. W Sprzeciwie, który dołączyłem, napisałem 1 zarzut :
"Nie wykazania roszczenia tak co do zasady jaki i wysokości"
a w uzasadnieniu :
"Sprzeciwiam się wydanemu przed Sąd Nakazowi Zapłaty i nie uznaję roszczeń powoda zarówno co do zasady jak i wysokości. Dlatego zaskarżam wydany Nakaz Zapłaty w całości."

Teraz moje pytania : Czy podczas rozprawy mogę zgłosić inne zarzuty ? (np. brak legitymacji czynnej - Pozew złożyła firma windykacyjna)
Czy na tym etapie mogę jeszcze wziąć adwokata na sprawę ?

Z góry dziękuję.
 
@robinson21 A jak to jest z tym cofnięciem - do rozpoczęcia rozprawy może być cofnięty przecież bez zgody pozwanego. Oni i tak cofną jak tylko otrzymają sprzeciw. Rozumiem, że to tylko swego rodzaju asekuracja. Dodatkowo ja raz w jednym sprzeciwie zgłaszałem za pozwanego wniosek o zwrot wszelkich kosztów procesu (chciałem zobaczyć co zrobi Sąd - czy zwróci 5,20 zł za polecony). Nic nie zwrócono. Mogłem zapewne żalić - ale to byłoby mało poważne :)
 
Akurat z samym przedawnieniem też bym się wstrzymał.
 
Syphar napisał:
Akurat z samym przedawnieniem też bym się wstrzymał.

Teraz trochę zgłupiałam - bo jeśli pominę teraz zarzut przedawnienia, to czy będę mogła podnieść ten zarzut na sprawie czy nie? Pozwoli mi na to ten wspomniany artykuł 503? Taka sama informacja (w sumie podobna) jest na formularzu SP.
A już miałam wysyłać, a teraz nie wiem co zrobić...
 
Zarzut przedawnienia nie "podpada". Długo by tłumaczyć, ale może z orzeczenia (II Ca 779/13 SO Bydgoszcz)

Lektura wskazanego przepisu, regulującego postępowanie odrębne jakim jest postępowanie upominawcze, nie pozwala zaakceptować stanowiska przyjętego przez Sąd Rejonowy, albowiem z jego treści wprost wynika, że pozwany w sprzeciwie powinien przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy. Chodzi tutaj o takie zarzuty jak kwestionowanie wartości przedmiotu sporu (art. 25 k.p.c.), czy też zarzut niewłaściwości miejscowej sądu (art. 202 k.p.c.). Z całą pewnością poza zakresem objętym art. 503 k.p.c. pozostaje zarzut przedawnienia, który może być podniesiony przez stronę pozwaną na każdym etapie postępowania sądowego, aż do jego zakończenia przed sądem drugiej instancji.

Ale odpowiedź @pozwanyprzezbank też nieprawidłowa, bo z tego co wypisałaś, ja bym zrobił to:

a) braku legitymacji czynnej powoda;
b) niewłaściwość miejscową sądu;
c) brak wykazania ciągłości kolejnych cesji, a w szczególności przejścia praw do wierzytelności
d) roszczenie nienależne co do wysokości jak i zasady, z uwagi na brak wykazania pierwotnej podstawy zobowiązania

Ale to trzeba zobaczyć co tam dołączyli do pozwu, masz przecież kopię.
 
Ostatnia edycja:
@Spyhar
(tak jedynie na marginesie, poza wątkiem)
Podoba mi się to orzeczenie, jednakże obawiam się, że to może okazać się odosobnionym poglądem, którego inne sądy w większości mogą nie podzielać (a szkoda, bo brzmi sensownie). Wykładnia 503 k.p.c. nastręcza jednak kłopotów - zajrzę do komentarzy o orzecznictwa sądów wyższego rzędu (może zabierały głos w tej sprawie)
 
A proszę bardzo, nawet SN: 19 sierpnia 2004 r. V CK 38/04 tamże odniósł się do podniesienia zarzutu przedawnienia nawet dopiero w postępowaniu apelacyjnym, ale dość obszernie wyjaśnił, dlaczego - i idąc za ciosem pozostałe sądy również to uwzględniają. Żaden odosobniony pogląd, II Ca 465/14 SO Kraków, XII Ga 277/13 SO Gdańsk (nawet identyczny praktycznie przypadek - podniesienie przedawnienia nie w sprzeciwie, a później) i tak dalej i tak dalej... I ACa 1227/13 SA Katowice (nie spieszyło się pozwanemu, dopiero w apelacji, pewnie chciał wcześniej oddalenia z innych powodów).

Fajnie opisał to w w uzasadnieniu do VIII Ga 215/13 SO Bydgoszcz:
Podkreślić należy, że Sąd Okręgowy podziela zarówno stanowisko doktryny jak i orzecznictwa wyrażone wprawdzie na tle prekluzji dowodowej, o której mowa w art. 495 § 3 k.p.c, zachowujące jednak aktualność również w niniejszej sprawie. Wskazać należy, że zarzut przedawnienia jest zarzutem prawa materialnego, a skorzystanie z tego materialnoprawnego uprawnienia pozostawione jest do swobodnego uznania uprawnionego. Gdy zarzut przedawnienia opiera się na materiale dowodowym zebranym z zachowaniem reguł prekluzji, może być podniesiony w każdym czasie, także w toku postępowania apelacyjnego. Przewidziana w przepisach prawa procesowego prekluzja nie dotyczy zatem zarzutów materialnoprawnych, które w związku z tym mogą zostać zgłoszone aż do zamknięcia rozprawy apelacyjnej, w każdej fazie postępowania. (por. Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 7 marca 2012 r., I ACa 97/12, LEX nr 1130079 ). Według obecnego modelu prezentowania materiału procesowego pominięciu podlegają więc jedynie spóźnione twierdzenia i dowody. Nie dotyczy to zatem w szczególności zarzutów o charakterze materialnym, o ile znajdują one oparcie w materiale dowodowym, zgromadzonym w sprawie z zachowaniem przewidzianych w postępowaniu cywilnym reguł prekluzji dowodowej.
 
Dziękuję Syphar za cierpliwość i wyjaśnienie. Tu jest to co otrzymałam z Elbląga (starałam się usuwać dane wrażliwe jak imię, nazwisko czy pesel). Link będzie aktywny 2h i później usuwam z dysku. Przepraszam za jakość - ale niektóre strony są wydrukowane po 6 na jednej i nie bardzo jest to czytelne. Próbowałam uchwycić to jakoś. Przy robieniu zdjęć zobaczyłam, że brak jest "danych" przy "Wynagrodzenie i koszty przelewu wierzytelności" - czy można tak robić? Chodzi mi o to, że ktoś podpisał za zgodność z oryginałem - a tam nie ma kwoty za jaką zostały kupione wierzytelności.
Brak jest kopii zawarcia umowy między mną a bankiem, brak kolejnej miedzy bankami a tłumaczenie jest tak zapętlone chyba, żeby nie można było się połapać - najpierw niby kupił GB który sprzedał eD, następnie jest TP gdzie reprezentuje go GB? Nie wiem jak prawnicy są w stanie się w tym połapać.

https://drive.google.com/drive/folders/1i59P5ejE_p4PsGpeNHHMrB9nKyLHpPLO?usp=sharing
 
Z tego wynika, że nic oni na Ciebie nie mają. Nawet nie dołączyli tej pierwotnej umowy z bankiem WBC.
 
Pierwszy raz widzę takie bzdury.

No dobra, ale co Ciebie to obchodzi w ogóle? Nie interesuje Cię co kto komu sprzedał, skoro ten dług nie istnieje, a przynajmniej: powód nie wykazał jego istnienia.

Dalszy komentarz jest zbędny. Myślałem, że tam będzie chociaż wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu, a tu nawet tego nie ma.

Dokument nazwany „wyciągiem z ksiąg rachunkowych funduszu” w tych załącznikach, który wskazywany jest jako dowód istnienia zobowiązania pozwanego wobec zbywcy wierzytelności, nie jest w żadnym „wyciągiem z ksiąg rachunkowych” (według ustawy o rachunkowości). Zresztą z jego treści wynika, że zawiera on tylko oświadczenie powoda. No ale punktujmy dalej...

Jest sobie cesja - Trigon sprzedał EasyDebt. Ale co sprzedał? Skąd to miał? Kartofle im na targu sprzedał? No nie, jakąś wierzytelnośc, a gdzie dowód, że mu ona przysługiwała?

Co ma udowadniać Umowa Przelewu Wierzytelności między Trigon a EasyDebt, skoro Trigon nie jest wierzycielem pierwotnym, wbrew temu, co twierdzi powód?

Podsumowując:
- roszczenie nienależne (brak wykazania istnienia pierwotnego zobowiązania)
- brak legitymacji czynnej powoda (brak wykazania przejścia praw z wierzyciela pierwotnego na Trigon)
- brak wykazania roszczenia co do kwoty (wyciąg z ksiąg rachunkowych funduszu załączony do pozwu nie jest wyciągiem z ksiąg rachunkowych)

Przedawnienie? Po co? Tego nie da się przegrać na powyższych, a przynajmniej nie cofną pozwu. Jakby sędzia miał problemy z czytaniem, co może się zdarzyć, ale jest bardzo rzadkie, to przedawnienie w apelacji można podnieść.

I aż chciałoby się w zarzutach dopisać... Ale w ogóle to o co Wam chodzi? Ten dług nie istnieje, co wygodnie dla Ciebie udowodnił sam powód.

Ocenzuruj nie KRS, bo to są dane jawne, co pełnomocnika, bo ta pani to już któryś raz takie bzdury wypisuje, szkoda, żeby to tak smutno wyglądało, ale niezmiennie się uśmiałem z jej artyzmu. Może powinna zmienić zawód, na komediantkę się nadaje.
 
Ostatnia edycja:
@Syphar, bzdury to jest mało. Oni mają nową modę i idą w zaparte. Co więcej, zrobili mi z takimi dowodami apelację :)
 
Już kompletnie upadła na głowę? Nie mów, że ta sama. Ona ostatnio w apelacji podnosiła, że III CZP 29/16 nie może być brany pod uwagę, bo fundusz zapłacił, a skoro zapłacił, to wychodzi na to, że kupił coś, czego nie może dochodzić, a tak być nie może, wysoki sądzie. Dobre.
 
Pani mec. A.W. u mnie też ostatnio odpłynęła. W pozwie wskazała, że pierwotny wierzyciel Bank wypowiedział umowę kredytu wykorzystując przysługujące mu w umowie uprawnienie.

Ja zgłaszam zarzut przedawnienia, wskazując, że co prawda pozwany (któremu pomagam w tej sprawie) nie dysponuje obecnie dokumentem ani wiedzą co do daty wypowiedzenia, niemniej pierwotny wierzyciel lub nabywca wierzytelności taki dokumentów posiada i wnoszę o jego dostarczenie przez stronę.

Sąd wzywa a ona wyskakuje z elaboratem na temat onus probandi, cytując orzecznictwo itp.

Powództwo na kilkanaście tysięcy oddalone. Zastanawiam się czy złożyła wniosek o uzasadnienie - bo to było w zeszłym tygodniu.
 
Powrót
Góra