Nakaz zapłaty w trybie upominawczym a przedawnienie długu

  • Autor wątku Autor wątku wnuczka1410
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Bo jak jest wpis w dziale IV na nowego wierzyciela to... lepiej to zapłacić.
 
wnuczka1410 napisał:
w uzasadnieniu pozwu nie ma wzmianki o egzekucji komorniczej, natomiast taka egzekucja na pewno była bo komornik po wypowiedzeniu umowy przez bank zajął nasze mieszkanie...
Była, nie była - jakie to ma teraz znaczenie w tym powództwie?
digiton napisał:
Bo jak jest wpis w dziale IV na nowego wierzyciela to... lepiej to zapłacić.
Koledze się z powodu braku okularów chyba pomyliło zabezpieczenie hipoteczne z zajęciem komorniczym nieruchomości, bo o brak wiedzy to nie podejrzewam... ;)

A nawet jak był to kredyt z zabezpieczeniem na hipotece, to akcesoryjność hipoteki :)
 
Ostatnia edycja:
Nie. Ale widziałem bardzo zdziwionego człowieka który nie zauważył że mu się wierzyciel hipoteczny zmienił. Dlatego wolę... dopytać
 
był to kredyt obrotowy, którego "zabezpieczeniem wierzytelności" była właśnie hipoteka w kwocie ... na nieruchomości... wraz z cesją polisy ubezpieczeniowej. to źle czy dobrze? bo już się trochę pogubiłam
 
Uhm, a jeżeli powództwo zostanie uznanie, to autorka wątku będzie mogła wam podziękować za dodatkowe koszty procesu.
 
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za zaangażowanie w sprawę... ale czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi z tym powództwem ? co mogę sprawdzić np w umowie kredytu który moja mama zawarła ?
 
@tomasz.zabotowski Rozumiem, że według Ciebie każdy nakaz należy przyjąć i nie bronić się? Tak?
 
Czy ja gdziekolwiek tak napisałem?
Natomiast ferowanie rady wnoś sprzeciw na podstawie informacji zawartych w poprzednich postach autorki wątku uważam za nieodpowiedzialne. Ale rozumiem takie zachowanie. Ewentualne koszty procesu nie będą obciążać tych, którzy tak lekko radzą.
 
wnuczka1410 napisał:
dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za zaangażowanie w sprawę... ale czy ktoś może mi wytłumaczyć o co chodzi z tym powództwem ? co mogę sprawdzić np w umowie kredytu który moja mama zawarła ?
Pokaż komuś i będzie po temacie. Moim zdaniem sprawa na 99% jest prościutka i standardowa.
tomasz.zabotowski napisał:
Natomiast ferowanie rady wnoś sprzeciw na podstawie informacji zawartych w poprzednich postach autorki wątku uważam za nieodpowiedzialne. Ale rozumiem takie zachowanie. Ewentualne koszty procesu nie będą obciążać tych, którzy tak lekko radzą.
Już na podstawie tych danych i doświadczenia sądowego można śmiało w 99% założyć iż sprawa jest nie do przegrania
 
marian.pazdzioch napisał:
Już na podstawie tych danych i doświadczenia sądowego można śmiało w 99% założyć iż sprawa jest nie do przegrania
Ho, ho. To ja deklaruję się, że sporządzę umowę dla ciebie i autorki wątku, że w razie przegranej (to według ciebie jest mało prawdopodobne, więc ryzyko dla ciebie bardzo małe) pokrywasz za nią koszty procesu. Podajcie dane na PW, przygotuję dla was gratisowo taką umowę.
 
Możesz wyjaśnić do czego zmierzasz? Pracujesz dla tego funduszu i tak ją straszysz aby nie wnosiła sprzeciwu?
 
Zmierzam do tego, że inaczej należy patrzeć na sprawę,w aspekcie kosztów procesu, w przypadku gdy wps wynosi kilkaset złotych albo kilka tysięcy złotych, a inaczej gdy wynosi kilkaset tysięcy złotych. Jeżeli była ustanowiona hipoteka na zabezpieczenie wierzytelności to nie jest to chwilówka. Należałoby przed wniesieniem sprzeciwu przeanalizować ewentualne ryzyko przegrania sprawy, i koszty z tym związane.

No ale jeżeli dla ciebie sprawa jest wygrana (i opierasz się przy tym na własnym doświadczeniu sądowym), to - jak pisałem wcześniej - podaj swoje dane na PW, przygotuję umowę, w której zobowiązujesz się do pokrycia kosztów procesu, jeżeli autorka wątku przegra sprawę. W czym problem?
 
Przegranie sprawy przez pytającą zwiększy jej zobowiązanie o kwotę X, natomiast wygranie zmniejszy je do zera. Nie uważasz że warto zagrać? Zwłaszcza że nakaz już i tak jest?
 
Panowie szkoda że nie rozumiem za bardzo o co ta kłótnia... chciałam przy okazji zapytać czy jeżeli moja Mama w dniu otrzymania tego nakazu zapłaty zadzwoniła do tej windykacji i coś mówiła o tym długu i rozłożeniu tego na raty to przerwała okres przedawnienia tego długu?
 
wnuczka1410 napisał:
chciałam przy okazji zapytać czy jeżeli moja Mama w dniu otrzymania tego nakazu zapłaty zadzwoniła do tej windykacji i coś mówiła o tym długu i rozłożeniu tego na raty to przerwała okres przedawnienia tego długu?
nie,
 
na pewno nie ? a to nie skutkuje tak zwanym przyznaniem się do tego długu i uznanie go ? bo prowadziła tak jakby mediację, windykator powiedział że wyślą jej umowę ugodową i żeby w terminie 7 dni wpłaciła tam jakąś kwotę. Moja Mama nic nie podpisywała, nic nie płaciła, była tylko ta rozmowa przez telefon. ale boję się że to wystarczy jako dowód w sądzie że Mama uznaje dług i przerywa termin przedawnienia.
 
Powrót
Góra