Naklejka w sprawie windyklacji

  • Autor wątku Autor wątku Bogdan1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kwestia dysusyjna... Natomiast ostatnio VEX-y przeszły samych siebie. Dzisiaj znalazłem w drzwiach info z prośbą o kontakt. Stwierdziłem, że akurat mnie rozmowa z nimi nie zaszkodzi, szczególnie, że nie mam długów... No to dzwonię. A oni, że pomylili drzwi. I że proszą, żeby przekazać informację sąsiadowi. To samo otrzymała sąsiadka dom dalej. Ale nie ten sąsiad, o którego chodziło. Oczywiście odpowiedziałem, że chętnie przekażę informację, ale taka usługa kosztuje 1000 netto. Niestety się rozłączyli po pytaniu o dane do faktury.
 
Wychodzi na to że jest bardzo mało skarg(zawiadomień) na takie czynności , i czują się bezkarni.
 
Nie narusza to przypadkiem dóbr osobistych?
Mój przypadek nie. Nie podano o kogo chodzi, ani o numer domu. Dopiero rozmowa (nagrałem) wyjaśniła, że nie o mnie, tylko o sąsiada obok. Nie podano mi żadnych danych ani dotyczących sprawy, ani osobowych. Ciężko z tego zrobić naruszenie dóbr osobistych.

Wychodzi na to że jest bardzo mało skarg(zawiadomień) na takie czynności , i czują się bezkarni.
Bo oni to wyjaśniają pomyłką, co mam na nagraniu. Nie jest karalne pomylenie się.
 
Syphar napisał:
Bo oni to wyjaśniają pomyłką, co mam na nagraniu. Nie jest karalne pomylenie się
Moja wypowiedź nie była skierowano bezpośrednio do twojej przypadku , tylko ogólnie do niektórych zachowań windykatorów , czy praktyk opisywanych na FP.
 
Bardziej pytam o sprawę naklejki, gdzie są dane osobowe, jak wrzucono na zdjęciu w #1
 
Tutaj kwestia interpretacji. Ja osobiście nie widzę w tym Art. 24 KC. Ale być może ktoś (w tym sąd) ma inne zdanie.
 
"Nie jest karalne pomylenie się". Jeżeli ktoś w wyniku pomyłki popełni przestępstwo bądź wykroczenie to jest.
 
Syphar napisał:
Mój przypadek nie. Nie podano o kogo chodzi, ani o numer domu. Dopiero rozmowa (nagrałem) wyjaśniła, że nie o mnie, tylko o sąsiada obok. Nie podano mi żadnych danych ani dotyczących sprawy, ani osobowych. Ciężko z tego zrobić naruszenie dóbr osobistych.


Bo oni to wyjaśniają pomyłką, co mam na nagraniu. Nie jest karalne pomylenie się.

A z innej beczki. Ty nie jesteś dłużnikiem ale kartkę tobie w drzwiach zostawili. Sami wiecie że są tacy sąsiedzi że potrafią taką kartkę wyjąc z drzwi i przeczytać a potem plotki roznieść że macie długi i windykacja za wami lata.Czy to nie jest już jakaś podstawa ?
 
Ty nie jesteś dłużnikiem ale kartkę tobie w drzwiach zostawili.
Ani na kartce, ani telefonicznie nie powiedzieli, że chodzi o dług.

Sami wiecie że są tacy sąsiedzi że potrafią taką kartkę wyjąc z drzwi i przeczytać a potem plotki roznieść że macie długi i windykacja za wami lata.Czy to nie jest już jakaś podstawa ?
Żadna moim zdaniem, ludzie plotkują, to normalne. To, że windykacja za Tobą lata nie oznacza, że masz jakikolwiek dług, co wielokrotnie na tym forum wykazano, między innymi pomagając użytkownikom wykazywać przed sądami, że żadnego długu nie ma. Mało tego - nawet to, że komornik za Tobą lata nie oznacza, że masz jakikolwiek dług.
 
Syphar napisał:
To, że windykacja za Tobą lata nie oznacza, że masz jakikolwiek dług
Syphar napisał:
Mało tego - nawet to, że komornik za Tobą lata nie oznacza, że masz jakikolwiek dług.
Żeby to ludzie małomiasteczkowi , lub z Polskich wsi rozumieli .
Niestety tak nie jest , a ludzie w małych miejscowościach , potrafią uprzykrzyć życie i to nie jest żart.
Ale to ich problem , nie FP.
 
Powrót
Góra