namierzenie nadawcy e-mail

  • Autor wątku Autor wątku maciejK_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maciejK_

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
7
czy da sie namierzyc nadawce maila wyslanego 3 lata temu?

pozdrawiam serdecznie i z gory dzieki za pomoc.
 
operator telekomunikacyjny obowiązek przechowywania danych transmisyjnych w okresie dwóch lat. Co nie znaczy, ze nie może dłużej.
 
_chris_ napisał:
operator telekomunikacyjny obowiązek przechowywania danych transmisyjnych w okresie dwóch lat. Co nie znaczy, ze nie może dłużej.

ok, czyli rozumiem ze moge zglosic sprawe na policje? (nie pisalem o co chodzi, bo byloby tego za duzo, a i tak meritum oddaje moj pierwszy post)
 
zgłosić Pan może, ale czy odnajdą, to już inna sprawa - może nie być już logów u operatora albo mail wysłany był z miejsca publicznego, np. kawiarenki...
 
spytalem wujka Google i wyczytalem cos o retencji danych. Zgodnie z ustawa Prawo Telekomunikacyjne operator ma obowiazek trzymania danych przez 2 lata, a potem ulegaja one anonimizacji albo usunieciu. Z tego wynika, ze stracilem szanse na rozwiazanie mojej sprawy. Prosze jednakze lepiej poinformowanych o weryfikacje powyzszej informacji. Chce wiedziec, czy jest sens pojscia na policje czy nie. A jako totalny laik moglem przeciez przeczytac nie to co powinienem.
Jeszcze raz pozdrawiam
 
_chris_ napisał:
zgłosić Pan może, ale czy odnajdą, to już inna sprawa - może nie być już logów u operatora albo mail wysłany był z miejsca publicznego, np. kawiarenki...
Albo być za NATEM z dużą podsiecią, albo wysłać przez interfejs WWW połączywszy się przez anonimowe proxy.
Tak, jak pisze _chris_ - możemy sobie gdybać.

Na ile jest to w ogóle poważna sprawa?
 
sprawa jest powazna, jak juz napisalem wczesniej - dluga historia, zreszta wolalbym sie tym nie dzielic publicznie.
Mimo wszystko - chodzi mi o to, czy w kontekscie 2 wymogu 2 letniego przechowywania takich danych jest sens zawracania sobie jeszcze tym glowy, czy moze dane o posiadaczu IP uzywanego 3 lata temu ulegly "anonimizacji" lub usunieciu"?
 
maciejK_ napisał:
...czy... ...jest sens zawracania sobie jeszcze tym glowy...
Na to pytanie chyba sam musisz sobie odpowiedzieć.
Pamiętaj też, że adres IP to jedynie jeden z kroków w kierunku identyfikacji nadawcy emaila.
Piszesz o "posiadaczu IP", ale ten posiadacz to w istocie jedynie urządzenie, na którym adres ustawiono lub końcówka sieciowa, do której ten adres jest w danym momencie przypisany (np. przez protokół DHCP).
 
Ripper napisał:
Na to pytanie chyba sam musisz sobie odpowiedzieć.
Pamiętaj też, że adres IP to jedynie jeden z kroków w kierunku identyfikacji nadawcy emaila.
Piszesz o "posiadaczu IP", ale ten posiadacz to w istocie jedynie urządzenie, na którym adres ustawiono lub końcówka sieciowa, do której ten adres jest w danym momencie przypisany (np. przez protokół DHCP).

Czyli wszystko stracone (przynajmniej jesli chodzi o IP).

Ale tak na przyszlosc - rozumiem, ze chodzi o fakt, ze sprawca, nawet w momencie pozyskania jego IP, moglby sie wylgac od odpowiedzialnosci twierdzac, ze przeciez IP nie jest dana biometryczna tylko dana koncowki sieci i nie swiadczy o tym, ze to on akurat siedzial przy kompie? A czy fakt, ze ten e-mail zostal wyslany z jego zabezpieczonej przeciez haslem skrzynki pocztowej bedzie mial jakakolwiek wartosc dowodowa dla sadu?
 
Wszystko może mieć wartość dowodową. Adres IP również.
 
a co skrzynki pocztowej - jaka jest pewność, ze zarejestrowana jest na prawdziwych danych osobowych?

Jak napisał Ripper, wszystko może mieć wartość dowodową, ale zawsze zależeć to będzie od indywidualnego przypadku. Choć, jak się mówi, działania policji w takich przypadkach mogą być zadziwiająco skuteczne... :)
 
skoro tepsa wywala logi po 2 latach to pewnie i tak nic z tego bo nie bedzie mozliwe wskazanie nadawcy, tak czy inaczej pojde na policje, moze jakies znaczenie bedzie mialo to, ze zanim uplynely 2 latka ten typ logowal sie na skrzynke i jego IP figuruje jako "last logged" albo cos w tym stylu. Dzieki za pomoc, chociaz niektore informacje byly ze soba w malej sprzecznosci:) pozdrawiam!:)
 
Pytanie tylko na ile to IP ma cokolwiek wspólnego z nadawcą...
Sprawdzić wszakże nie zaszkodzi.
 
a masz w ogole oryginał przedmiotowego email'a ...? w nim jest przecież szukany numer IP...:)
 
On już chyba o tym wie.
Tylko czy taki numer mu coś da. Przeciętny zjadacz Internetu wie (przynajmniej tak mniemam), jak wysłać emaila w taki sposób, żeby wyszedł z drugiego końca świata. Szczególnie jeżeli zależy mu na anonimowości.
 
Ripper napisał:
On już chyba o tym wie.
wlasnie, wiedzialem o tym doskonale juz daaaawno zanim napisalem cokolwiek na tym forum!:)


Markiz32 napisał:
a masz w ogole oryginał przedmiotowego email'a ...? w nim jest przecież szukany numer IP...:)

tak, mam tego maila i jako czlowiek od lat majacy do czynienia z kompami doskonale wiem, ze w naglowku wiadomosci znajduje sie IP nadawcy, ale nie o to mi przeciez chodzi skad wziac IP tylko o to, czy po 3 latach NADAWCA bedzie w jakikolwiek sposob mozliwy do ustalenia?:)

tylko blagam, jak napiszecie enigmatycznie moze/nie moze - nie poprzestawajcie na tym, tylko postarajcie sie to jakos uzasadnic, naprawde chce wiedziec na czym stoje:)

pozdro
 
maciejK_ napisał:
wiem, ze w naglowku wiadomosci znajduje sie IP nadawcy
Markiz32 napisał:
w nim jest przecież szukany numer IP...:)
Kategoryczne stwierdzenia szanownych panów a zwłaszcza przedstawiciela organów ścigania zasmuca mnie gdyż oznacza, że wiedza na temat: adresów IP, konstrukcji wiadomości mailowej oraz problemu potwierdzenia ( bądź nie ) jej autentyczności jest nikła.

Markiz32 napisał:
a masz w ogole oryginał przedmiotowego email'a ...?
Cóż to jest oryginał przedmiotowego emaila ?

Ripper napisał:
jak wysłać emaila w taki sposób, żeby wyszedł z drugiego końca świata. Szczególnie jeżeli zależy mu na anonimowości.
Ano właśnie. Mało tego. Absolwent technikum informatycznego lub pasjonat z pewną minimalną wiedzą jest w stanie w ciągu 5 minut całkowicie sfałszować odebranego maila ( na swój komputer np: Outlookiem ). Np: kolega Markiz32 przyśle mi maila z pozdrowieniami świątecznymi a ja go w 5 minur przerobię tak, że będą tam groźby karalne. Żaden biegły nie będzie w stanie na podstawie tego co mam w komputerze stwierdzić czy mail jest fałszywy czy prawdziwy.
Ogólnie wartość dowodowa e-mail'i jest żałosna.!
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra