Napilem sie soku z wielkim grzybem mimo dobrej daty

  • Autor wątku Autor wątku Aksel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Aksel

Użytkownik
Dołączył
08.2005
Odpowiedzi
148
Napilem sie soku z wielka plesnia mimo dobrej daty

Witam
Zakupilem sobie w selgrosie sok butelkowany z lodowki 700ml 8zl czyli z tych lepszych. Wielokrotnie juz go wczesniej kupowalem ale tym razem bylo cos nie tak. Po wypiciu okolo pol szklanki, pilem z butelki okazalo sie ze sok ten ktory ma kolor ciemno czerwony ma w sobie wielkiego czarnego grzyba albo wielka czarna plesn na pol butelki! Dopiero pod silnym swiatlem to zauwazylem.

Jestem osoba ktora bardzo zwraca uwage na to co je i omija wszelkie niezdrowe produkty. Po tej akcji mam uraz psychiczny do wszelkich sokow! Moje pytanie to czy moge sie domagac odszkodowania za krzywde psychiczna ? I w zasadzie nie wiem czy wypicie tego czegos nie zatrulo mi organizmu badz nie przyczyni sie do jakis problemow zdrowotnych. Nie chce im tego puscic plazem bo przezywam straszna traume ze wlalem w siebie cos takiego!
Waznosc soku jest do konca lutego, wczoraj wieczorem go kupilem. Wiem ze na reklamacje mam 3dni ale szczerze to w 4 literach mam te 8zl...

Mozecie mi jakos doradzic?

Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Aksel napisał:
ale szczerze to w 4 literach mam te 8zl...

To chcesz walczyć o odszkodowanie a 8 zł masz gdzieś?
Czujesz jakieś skutki wypicia "toksycznego" soku poza traumą?
Przede wszystkim musisz zacząć od reklamowania zepsutego towaru.
 
Zgłoś sprawę do sanepidu. Może uda Ci się uzyskać informację nt zawartości butelki.
Prosty posiew i będzie wiadomo.
 
RE: Napilem sie soku z wielka plesnia mimo dobrej daty

Aksel napisał:
przezywam straszna traume ze wlalem w siebie cos takiego!

Takie sytuacje nie powinny ale jednak zdarzają się!
Proponuję złożyć reklamację, również poprzez infolinię
o ile producent takową posiada.
Przyczyn zanieczyszczenia produktu mogło być wiele,
również skutkiem otwarcia butelki i odstawienie na półkę przez innego klienta.
Prawdopodobnie producent zaproponuje Tobie formę rekompensaty.
 
Producent jest hiszpanski, wiec albo rozmowa po angielsku ale nie wiem czy cos by to dalo albo tefelon to dystrybutora. Pytanie tylko co mam teraz zrobic, bo pojade do sklepu z sokiem i mi go zabiora i na tym si skonczy bo strace dowod.

Juz drugi raz sie spotykam z taka sytuacja. Wczesniej dwa lata temu kupilem na sylwestra 6cio pak herbaty zbyszko i to samo bylo w 6sciu butelkach. Producent wiele obiecywal i na tym sie skonczylo, nawet nikt nie przyjechal.

Na pewno nigdy juz nie napije sie soku z kartonika ani z butelki bez widocznej zawartosci i Wam tez radze dobrze z tym uwazac.

Tak nawiasem wydaje mi sie ze sok byl szczelnie zamkniety cos mi sie kojarzy ze strzelila plomba przy otwieraniu
 
Ostatnia edycja:
Może być też produkowany na miejscu pod zagraniczną nazwą, wtedy faktyczny producent jest inny, pisany małym druczkiem, ale pewnie to sprawdziłeś.
Ostatnio popularne jest załatwianie reklamacji w internecie w serwisach typu wykop, czasem publiczna reklamacja lepiej działa ;)
 
Witam
Dostałem odpowiedź z sanepidu.

Stwierdzono obecność licznych strzępków pleśni.
Liczba Pleśni w jtk/ml 1.5x10 do potęgi 3.

Chciałbym próbować starać się o odszkodowanie za traumę psychiczną, oraz za dojazd to sanepidu, telefony i stracony czas.
- Już nigdy nie napije się żadnego napoju o ciemnej barwie z butelki, oraż żadnego z kartonika. Mam tutaj namyśli picie bezpośrednio z opakowania.
- Zawsze będę miał obawy że w ciemnym soku mimo wlania do szklanki może być pleśń.
Pytanie numer dwa to w zasadzie jakiego odszkodowania mogę się domagać bo nie mam pojęcia jak to działa...

Co dalej robić bo dystrybutor bardzo opieszały na tą nowinę.
 
Jeszcze nie, dopiero dziś dostałem list z sanepidu.

Reklamacje powinienem złożyć w jakiś wyjątkowy sposób? bo może na dzień dobry będą chcieli zwrócić pieniądze za produkt i sprawa zamknięta.
 
Aksel napisał:

Rozporządzenie Ministra Gospodarki, pracy i polityki społecznej w sprawie terminów zawiadomienia sprzedawcy o stwierdzeniu niezgodności towaru żywnościowego z umową z dnia 30 stycznia 2003 r. (Dz. U. nr 31, poz. 258.)
§ 1. 1. Kupujący traci uprawnienia z tytułu niezgodności towaru żywnościowego z umową, jeżeli nie zawiadomi o tym sprzedawcy niezwłocznie po stwierdzeniu niezgodności towaru z umową, jednak nie później niż:
1) w terminie 3 dni od dnia otwarcia opakowania w przypadku towaru paczkowanego w rozumieniu art. 2 pkt 15 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o towarach paczkowanych (Dz. U. Nr 128, poz. 1409):
 
Czy fakt że zgłosiłem sprawę w sanepidzie 2 dni po zakupie nie jest tutaj wystarczający?

Czyli co teraz już nic nie mogę zrobić?
 
No to pozostaje mi tylko wykop :)

Dzięki za informację, przynajmniej się nie ośmieszę ;)
 
Sugerowaliśmy Tobie kontakt z producentem (przedstawicielem),
poszedłeś swoją drogą.
Trudno.
 
Ty piszesz o proponowanym odszkodowaniu a nie wywalczonym. To dwie różne rzeczy.
Inna sprawa, że na takowe bym nie liczył w tym przypadku :)
 
Ja trafiłam na robaki w przyprawie. Otrzymałam, w ramach rekompensaty, komplet przypraw od producenta, mimo, ze stwierdzili, że do zalarwienia przyprawy doszło na etapie łańcucha dystrybucji bo wdrożony u nich HACCP wyklucza taką możliwość na etapie produkcyjnym. Mimo wszystko ucieszyłam się, że mnie nie zignorowali.
 
W dzisiejszych czasach takie rzeczy to norma. Firmy nie mogą sobie pozwolić na utratę jakiegokolwiek klienta :) I założę się, że jeśli będziesz następnym razem wybierała pomiędzy przyprawami różnych marek, to wybierzesz właśnie tę, która tak miło Cię obsłużyła w momencie, gdy popełniła błąd, prawda? :)
 
lepiej chyba nagłośnić sprawę w mediach lub chociaż mediach społecznościowych (facebook itp) wtedy po ludzku podchodzą do klienta i nie olewają jak w przypadku indywidualnego zgłoszenia. Chociaż czasami zdarzają się uczciwe firmy jak w przypadku pani wyżej.
 
Powrót
Góra