Q
qqbek
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 80
Witam,
mam taki problem. Kupiłem w Belgii aut, które ma niecały rok. Auto było pokolizyjne (zderzak do wymiany, maska do wyprostowania i reflektory do wymiany, wewnątrz wszystko całe) i takie sprowadziłem (dla siebie, nie na handel.). Naprawę zleciłem zakładowi naprawczemu, który nie jest ASO tej marki, natomiast jest w pełni profesjonalną firmą bo ma akredytację jako autoryzowany serwis innego producenta. Części zakupiłem w ASO, oprócz reflektorów które kupiłem używane od tego modelu i nie były to zamienniki a oryginały (na wszystko mam rachunki. Im to zleciłem bo koszty robocizny był dwukrotnie mniejsze). W aucie wystąpiły dwie usterki, całkowicie niezwiązane zarówno z kolizją jak i naprawą. Oddałem auto do ASO i dowiedziałem się, że z racji tego, że naprawa pokolizyjna nie była u nich to samochód nie ma już gwarancji. Trochę szukałem tematu w necie i znalazłem, że zgodnie z jakimś unijnym rozporządzeniem podobno można serwisować i naprawiać auto poza ASO bez utraty gwarancji producenta. Zatem moje pytanie jest taki:
1. czy ASO ma rację że auto utraciło całkowicie gwarancje?
2. czy gwarancja przestaje obowiązywać nawet gdy pomiędzy inną naprawą poza ASO a usterką nie ma związku?
3. czy może zamiast z gwarancji to zgłosić roszczenie z rękojmi za wady fizyczne? Czy tutaj też zasady są podobne do tych jak przy gwarancji?
Dzięki za pomoc
mam taki problem. Kupiłem w Belgii aut, które ma niecały rok. Auto było pokolizyjne (zderzak do wymiany, maska do wyprostowania i reflektory do wymiany, wewnątrz wszystko całe) i takie sprowadziłem (dla siebie, nie na handel.). Naprawę zleciłem zakładowi naprawczemu, który nie jest ASO tej marki, natomiast jest w pełni profesjonalną firmą bo ma akredytację jako autoryzowany serwis innego producenta. Części zakupiłem w ASO, oprócz reflektorów które kupiłem używane od tego modelu i nie były to zamienniki a oryginały (na wszystko mam rachunki. Im to zleciłem bo koszty robocizny był dwukrotnie mniejsze). W aucie wystąpiły dwie usterki, całkowicie niezwiązane zarówno z kolizją jak i naprawą. Oddałem auto do ASO i dowiedziałem się, że z racji tego, że naprawa pokolizyjna nie była u nich to samochód nie ma już gwarancji. Trochę szukałem tematu w necie i znalazłem, że zgodnie z jakimś unijnym rozporządzeniem podobno można serwisować i naprawiać auto poza ASO bez utraty gwarancji producenta. Zatem moje pytanie jest taki:
1. czy ASO ma rację że auto utraciło całkowicie gwarancje?
2. czy gwarancja przestaje obowiązywać nawet gdy pomiędzy inną naprawą poza ASO a usterką nie ma związku?
3. czy może zamiast z gwarancji to zgłosić roszczenie z rękojmi za wady fizyczne? Czy tutaj też zasady są podobne do tych jak przy gwarancji?
Dzięki za pomoc