Naprawa gwarancyjna u mechanika samochodowego

  • Autor wątku Autor wątku pitersid
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Reklamację składamy w Urzędzie od którego kupił Pan auto.
 
Kwitku gwarancyjnego nikt nie dał, nikt też przy odbiorze auta nie biegł za odbierającym krzycząc żeby ten pamiętał o posiadanej gwarancji. No i właśnie... czy to nie jest jakoś regulowane prawnie, że taka gwarancja musi być? Przeciez chyba w cywilizowanym (z tego co widzę to wątpię) kraju ludzie muszą brać odpowiedzialność za to co robią?!! Jakaś gwarancja chyba była skoro facet przez telefon jak usłyszał, że minęło 9 m-cy na poczekaniu wymyślił, że u niego jest 6 m-cy takiej gwarancji. Tylko to bylo wlasnie takie stwierdzenie rzucone na poczekaniu.
Zasięgnąłem z kilku źródeł opinii o tym "fachowcu-mechaniku". Okazuje sie, ze on jest znany z partactwa i nie raz juz mial problemy z ludzmi i z prawem a przycisniety ponoc podejmowal sie napraw.
Ja kupilem juz druga skrzynie biegow, ktora jest wlasnie montowana, ale stara z checia bym naprawil "na zapas" albo na odzyskanie czesci w tym momencie poniesionych kosztow. Chce tylko zeby ten partacz zrobil to w ramach poczucia winy i przymusu.
Wiec mam prawo do domagania sie jakies naprawy w ramach rękojmi bądź gwarancji czy nie?

btw. jeśli ktoś jest z Radomia lub okolic to z chęcia udziele informacji u kogo nie naprawiać skrzyń biegów :)
 
Gwarancja jest tylko dobrą wolą. Dlaczego obwinia Pan mechanika i szuka problemu nie tam gdzie trzeba? Kupił Pan samochód od gminy, po znajomości, jak Pan to ujął to powinien Pan reklamować go u sprzedawcy. Czy mechanik zapewniał Pana, że będzie działać przez rok, dwa, czy pięć? Na dobrą sprawę to ten mechanik w ogóle mógł z Panem nie rozmawiać, bo nie Pan płacił za tą naprawę.
 
Obwiniam mechanika bo z tego co się okazało on nagminnie odwala fuszerkę. Bywały sytuacje, że naprawione przez niego auta psuły się praktycznie wyjeżdżając od niego z podwórka... ludzie jakoś umieli swoje wywalczyć - dlaczego ja mam nie móc?
 
Jaką to usługę świadczył Panu ten mechanik? Z tego co Pan pisze to żadnej, dlatego też nie ma Pan podstaw by czegokolwiek od niego wymagać i żądać.
 
Prosty przykład - kupiłem telefon w lombardzie (atrakcyjna cena, małe zużycie itp). Telefon praktycznie nowy od jednego z polskich operatorów. Do telefonu dostałem wszystkie dokumenty. Telefon się zepsuł więc odniosłem go do naprawy do salonu firmowego operatora. Nikt się nie pytał czy ja kupowałem u nich ten telefon czy nie. Teraz mam go ja, i w ciągu jakiegoś czasu od jego pierwotnego zakupu moge go reklamować i może to robic rowniez kazda osoba ktorej odsprzedam ten telefon.

Czy moja logika jest pokretna? Dlaczego wszyscy tu twierdza, ze mechanicy sa bezkarni? Jesli tak to czapki z glow - trzeba zostac mechanikiem, mimo ze totalnie sie na tym nie znam i bede trzepal kase odwalajac buble bez zadnej odpowiedzialnosci. Zycze Wam tez takich mechanikow, wtedy bedziecie stukali sie w glowe i sami szukali rozwiazania. Dlaczego uparcie twierdzicie ze priorytetem bylo to komu usluge swiadczyl mechanik? Przeciez on naprawial samochod a nie mnie ani nie gmine. A gdybym kupil samochod w dniu naprawy i by sie w tym samym dniu zepsul to co? Tez nie mam zadnych praw? Przeciez gmina nie jest niczemu winna - oni w dobrej wierze naprawili usterke - sadzili ze zostala prawidlowo usunieta. Wychodzi na to, ze teraz zeby moc czegokolwiek wymagac od mechanika trzeba by z powrotem sporzadzic fikcyjna umowe sprzedazy auta gminie, wystapic w imieniu gminy nieodplatne usuniecie usterki po czym znowu przeniesc umowe na mnie... Mam wrazenie ze na moje pytania odpowiadaja tu pragmatyczni filozofowie (lub mechanicy samochodowi) a nie ludzie, ktorzy znaja sie na prawie... (kiedyś prawnik powiedział mi, że nie ma spraw nie do wygrania wszystko jest kwestią zaciętości, upartości i wiedzy danego obrońcy)
 
pitersid napisał:
Dlaczego wszyscy tu twierdza, ze mechanicy sa bezkarni?
Nikt tak nie twierdzi.

pitersid napisał:
Dlaczego uparcie twierdzicie ze priorytetem bylo to komu usluge swiadczyl mechanik? Przeciez on naprawial samochod a nie mnie ani nie gmine.
Samochód sam zapłacił za naprawę? Niech samochód złoży reklamację.

pitersid napisał:
Tez nie mam zadnych praw?
Nikt tak nie powiedział. Skoro serwis powiedział, że gwarancja, która w ogóle nie musiała być udzielona, się skończyła to nie może Pan się na nią powoływać.

Niech napisze Pan reklamację na usługę naprawy tej skrzyni biegów, wtedy serwis się do niej ustosunkuje. Uzna ją, albo odrzuci.
 
Na trzeciej stronie wypocin moich i Waszych wreszcie jakaś odpowiedź. Czyli pisać oficjalne pismo i dyskutować w oparciu o ich odpowiedź. OK - dziękuję i czekamy. :)
 
Moim zdaniem składanie reklamacji do mechanika nie ma sensu, skoro brak jest dokumentu potwierdzającego uprawnienia z tego tytułu.
Być może jest podstawa do złożenia reklamacji sprzedawcy - ale to zależy od treści umowy.
 
Powrót
Góra