Widzisz Shoced, jak różne potrafią być szkoły i jak różni nauczyciele? Ty pracujesz rzetelnie, potrafisz zorganizować sobie czas pracy i nie narzekać, że całymi dniami pracujesz w domu. Jesteś trzecim takim "okazem" w dosyć pokaźnym gronie Nauczycieli z mojego otoczenia.
W szkołach o których piszę plany organizowane są zazwyczaj bez okienek, a jeśli pojedyncze się pojawią, to też nie w całym roku szkolnym...podmienia się zajęcia 2-3 nauczycielom i jest to dla wszystkich ok.
W sprawie spotkań z rodzicami, generalnie służą ku temu zebrania, ale jak często i jak długo powinny takie zebrania się odbywać, żeby każdy zainteresowany rodzic miał szansę omówić z każdym nauczycielem wszystkie sprawdziany ucznia z ostatniego okresu? Jak taki rodzic ma wskazać dziecku błędy popełnione na sprawdzianach z różnych przedmiotów i popracować nad ich wytłumaczeniem? Czy oczekujesz od rodziców posiadanie pamięci fotograficznej?
A to, ze nauczyciel "leci" z programem nie jest winą ani nauczyciela , ani rodzica, ani tym bardziej ucznia - dlatego też powinniśmy sobie pomagać, a nie utrudniać.
Wasze zasady do do zakazu wydawania czy kopiowania sprawdzianów lub innych prac uczniów nie znajdują ani uzasadnienia w podanym przez Ciebie art.6KC, ani też w art 6 KN, ani w żadnym innym ... wniosek nasuwa się jeden: działacie tylko i wyłącznie dla własnej wygody ( żeby nie powiedzieć lenistwa), nie ważąc na krzywdę jaką wyrządzacie uczniom ( szczególnie tym chętnym do nauki).
Jeszcze kilka lat temu nie było problemu, wręcz uczniowie mieli obowiązek wykonać w domu ( jeśli na lekcji nie było czasu) i przynieść do szkoły poprawę pracy klasowej. Jednak plaga "zakazu" objęła dzisiaj już większość szkół i rozprzestrzenia się na pozostałe.
Odniosę się teraz do e-poczty. Nie jest prawdą, że mail do Nauczyciela jest powszechnie znany. Wiele szkół nie posiada stanowisk pracy dla Nauczycieli, wyposażonych w komputer. Trudno mieć pretensje do Was o brak pieniędzy na takie wyposażenie. Zadziwiające jest jednak, gdy szkoły posiadają komputery, prowadzą e-dzienniki, każdy Nauczyciel ma służbowy adres e-poczty, ale z niej celowo nie korzysta. Nie wiem, czy to jakaś gra, obawiam się jednak że w ten sposób zbyt wiele nie ugracie. Nikt nie oczekuje od Nauczycieli udostępniania prywatnego adresu e-mail , czy numeru telefonu, moje opinie opierają się na powszechnym oporze korzystania ze SŁUŻBOWYCH form kontaktu ( być może u Ciebie taki problem nie występuje?)
Rodzice ( pracujący), którzy chcą porozmawiać z kimś, kto pracuje "na etat" w godzinach pracy, umawiają spotkanie służbowe.
Rodzice ( pracujący), którzy chcą rozmawiać z Nauczycielem, przychodzą na zebranie ( organizowanie przeważnie w godzinach popołudniowych, tak by nie byli zmuszani do zwalniania się, brania urlopu itp.)
Natomiast my rozpatrujemy okoliczność bezpodstawnego uniemożliwienia rodzicowi pozyskania pracy dziecka ( lub jej kopii), a ponieważ przyczyny tej sytuacji leżą wyłącznie po stronie szkoły ( zasad wprowadzonych przez Dyrektorów i Rady Pedagogicznej) po stronie szkoły i Rady Pedagogicznej jest zaoferowanie tej możliwości w formie akceptowalnej przez rodziców.
Nie chce tu porównywać "zasad wolnego rynku", ze względu na specyfikę i szczególne uprawniania Nauczycieli ( takie podejście nie ma racji bytu w normalnie funkcjonującym przedsiębiorstwie) weźmy natomiast jakikolwiek urząd: zaniechanie wydania dokumentów petentowi powoduje ich niezwłoczne dosłanie listem poleconym ( na koszt urzędu) na wskazany przez petenta adres, chyba że to petent wyraża chęć ponownego udania się do Urzędu w godzinach pracy.
Nauczyciel jest dostępny na tyle , na ile mu płacą?
To zobaczmy ile mu płacą:
Z przepisów Karty nauczyciela wynika, że tygodniowy czas pracy dydaktycznej wynosi w podstawówkach i gimnazjach 20 godzin lekcyjnych, czyli 15 zegarowych.
Średnie wynagrodzenie wynosi 2 717,59 zł
2717,59zł / 4 tygodnie = 679,40 zł tygodniowo
679,40 / 15 godzin = 45,29zł na godzinę pracy
To ponad dwa razy więcej, niż średnie przeciętne wynagrodzenie brutto ( 21,76zł)
To także więcej od przeciętnych stawek lekarzy ( 35,71zł)
Nie, nie żałuję Wam,
ale skoro rozpatrujemy temat w kategorii "płatności za usługi" jakie świadczycie, mam prawo za taką cenę oczekiwać jednak pełnego profesjonalizmu, a także mobilności, życzliwości i otwarcia na potrzeby wychowanków. mniej więcej tak samo jak oczekuję od prywatnych nauczycieli, których zmuszony jestem wynajmować, by nadrobić podstawę programową, której rok do roku nie udaje się Wam zrealizować.
Nie oczekuję zrozumienia - dzielę się przemyśleniami - ot co!