malajudoczka_83 wydaje mi sie ze troszke zle rozumujesz.Moze i niektore kobiety sa zle i zlosliwe, tak samo jak faceci,ale czasem poprostu nie da sie dogadac.Ja zostalam sama, ale postaram sie dogadac z nim zeby sie zgodzil na moje nazwisko.Ja naprawde nie chce robic nic nikomu na zlosc.Ale z gory wiem ze bedzie dym,a jego nazwiska nie dam,po tym jaki byl "kochany"...nie dziekuje.Jestem samotna matka,dziecko bedzie mieszkac ze mna, wiec dlaczego ma miec jego nazwisko,skoro nigdy nie bedziemy razem. Nie wiem jak jest wlasnie w przypadku NN i alimentami,ale zrobie wszystko zeby moje dziecko dostalo alimenty i mialo moje nazwisko,ale akurat w moim przypadku ten szczeniak zasluguje na zlosliwosc z mojej strony (chociaz nie jestem), ojcem niby tak chce byc, ale bron boze w kwestii finansowej.A dlaczego ja mam ponosic wszystkie koszty zwiazane z przyjsciem dziecka na swiat i jego utrzymaniem??? Chyba sama sobie dziecka nie zrobilam (jak to powiedzial moj adwokat).Jacy rodzice sa to sa, ale odpowiedzialnosc powinni ponosic taka sama,finansowa rowniez,a jak ktos nie chce placic to co,mam mu jeszcze podziekowac ze zyje?