Netia - zerwanie umowy - oszustwo.

  • Autor wątku Autor wątku longer1231
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

longer1231

Użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
30
Witam i serdecznie proszę o pomoc.

Nie wiem czy szanowni forumowicze kojarzą, ale Netia od pewnego czasu oferuje promocję "Jaki masz kabel, taki masz internet". Oznacza to, że za stałą cenę 59zł otrzymuje się taką prędkość internetu, na jaką pozwalają warunki techniczne łącza.
Głupi skusiłem się na tą promocję. Dwukrotnie składałem wniosek przez internet i dwukrotnie oddzwaniano do mnie z Netii. Dwukrotnie konsultant, w odpowiedzi na moje pytanie stwierdzał, że moje łącze zezwala na maxymalną prędkość (która w technologii ADSL wynosi 20mb/s). Pytałem o to za każdym razem, bo wiem jak działają operatorzy telekomunikacyjni (sam kiedyś w jednej takiej firmie pracowałem).
Uspokojony zapewnieniami podpisałem umowę. Jest w niej zapis, że "Maksymalna prędkość ustabilizuje się około 30 dni od aktywacji usługi. Po 30 dniach okazało się, że prędkość na moim łączu nie przekracza marnych 3mb/s, a w godzinach szczytu nawet poniżej 1mb/s!! (http://results.tester.netia.pl/mmnsdlhmfb) Zaniepokojony tą sprawą skontaktowałem się z Netią i dowiedziałem się że mają przeciążoną centralę w moim rejonie, mają zamiar ją rozbudować ale jeszcze sami nie wiedzą kiedy (jak to powiedział konsultant może to trwać 2 miesiące, lub 2 lata).

Moje pytanie brzmi - Jako że umowa była sporządzona w oparciu o nieprawdziwe informacje mi udzielone co do prędkości mojego łącza, czy jest możliwość rozwiązania jej, bez ponoszenia przeze mnie kosztów. Czy jest na to jakaś podstawa prawna ?
Ponadto dodam, że rozwiązanie umowy przez 10 dni od dnia jej zawarcia nie miało tu zastosowania, bo sami w umowie napisali, że prędkość będzie rosnąć do wartości maksymalnej przez 30 dni od daty aktywacji, więc jaki byłby sens zrywania jej już po 10 dniach ?

Gratis - screen pokazujący jaką maxymalną prędkość praktyczną posiada moje łącze Imageshack - beztytuulqh.jpg

Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam
longer1231
 
Kiedy podpisałeś umowę?
Co na temat rozwiązania warunków umowy mówi sama umowa?
Jak umowa formułuje parametry usługi, tj. czy wprost wskazuje, że prędkość będzie taka jak twój "kabel"?
 
Umowa podpisana w październiku tego roku. Usługa aktywowana 24 listopada. Umowa wspomina o możliwości jej rozwiązania standardowo w terminie 10 dni od jej podpisania (całkowicie bez sensu, skoro każą czekać 30 dni na ustabilizowanie się prędkości na łączu - co ja jestem wróżka ?)
Cytat: Usługa internetowa w wariancie MAX oznacza maksymalnie osiągalną prędkość łącza, która gwarantuje stabilne korzystanie z usługi; dla technologi BSA maksymalna prędkość zostanie osiągnięta w terminie do 30 dni od chwili aktywacji usługi
Jak pokazałem w screenie w moim pierwszym poście, moje łącze zezwala na praktyczną transmisję danych z prędkością około 17 Mbps. Nikt mi nie wmówi, że te 400-1500 Kbps to "maksymalnie osiągalna prędkość łącza, która gwarantuje stabilne korzystanie z usługi", zwłaszcza że o fakcie przeciążenia centrali zostałem poinformowany dopiero 2 miesiące po podpisaniu umowy! Mam dowód, w postaci zapisanej rozmowy z konsultantem, z którym rozmawiałem przez CZAT Netii, w której poinformował mnie o parametrach mojej linii. Rozmowa PRZED podpisaniem umowy:
Arkadiusz L:chciałbym wiedzieć jaką max przepustowość Państwo mogą mi zaoferować oraz oczywiście za jaką cenę. Naturalnie.
Krzysztof B:Maksymalna prędkość na Pana łączu to około 20 Mbit/s

Warto też wspomnieć, że na umowie nie mam konkretnej liczby megabitów, tylko taryfę MAX. Umowa bez lojalki, z tym że w przypadku zerwania jej przed upływem 20 miesięcy należy uiścić 450 zł opłaty aktywacyjnej.


Jak doradzasz, szanowny nomnes, co mam robić ?
 
Łącze telekomunikacyjne — kompleks środków technicznych do przesyłania sygnałów, przeznaczony do realizacji określonej usługi telekomunikacyjnej.

+

...maksymalnie osiągalną prędkość łącza, która gwarantuje stabilne korzystanie z usługi

Umowa dotyczy łącza a nie "twojego kabla". No chyba, że w umowie masz wskazane "możliwości twojego łącza".

Masz stabilny internet? Nie ma podstaw do reklamacji. Możesz jedynie złożyć reklamację na podstawie tego co mówił konsultant i jeśli zagwarantował on taką lub podobną prędkość.

Rozwiązanie umowy (jeśli się nie zgodzą) może być bardzo trudne do wyegzekwowania.
 
heh, no to chyba oczywiste że mojego łącza, a kogo, sąsiada ?

Ze słownika języka polskiego:
Stabilny -odznaczający się – w sferze konkretnej lub abstrakcyjnej – trwałością, stałością lub niezmiennością, a także tym, że po zakłóceniu równowagi samoistnie szybko do niej wróci.
Ciężko tą definicją opisać moje połączenie internetowe, które w ciągu dnia zmienia prędkość praktycznie co chwilę, od wartości minimalnych do marnie maksymalnych (ok 2 Mbps).

Kompletnie tego nie rozumiem, konsultant może mi wciskać kit i oszukiwać i wprowadzać w błąd przkonując mnie, że PRĘDKOŚĆ INTERNETU JUŻ U MNIE W KOMPUTERZE WYNIESIE 20 MBPS W TEORI I OKOŁO 12,5 MBPS W PRAKTYCE, a po podpisaniu umowy o tym zapomnieć ?

Dlaczego umowa sporządzona w oparciu o nieprawdziwe fakty i oparta na wprowadzaniu w błąd jest ważna ? Powinna wygasnąć automatycznie, tak jak jest to możliwe w przypadku zawierania umowy z OFE.
 
Kompletnie tego nie rozumiem, konsultant może mi wciskać kit i oszukiwać i wprowadzać w błąd przkonując mnie, że PRĘDKOŚĆ INTERNETU JUŻ U MNIE W KOMPUTERZE WYNIESIE 20 MBPS W TEORI I OKOŁO 12,5 MBPS W PRAKTYCE, a po podpisaniu umowy o tym zapomnieć ?

Nie może.

Łącze to nie tylko twój "kabel" ale również inne elementy infrastruktury łączące twój komputer z usługodawcą, a więc i centrale pośrednie.

Dlaczego umowa sporządzona w oparciu o nieprawdziwe fakty i oparta na wprowadzaniu w błąd jest ważna ?

A masz zawarte w umowie, że dostaniesz tyle a tyle? Pytałem o to. Jeśli nie to powyższe twoje stwierdzenie jest nieprawdziwe.

Jesteś w stanie udowodnić, że zapewnienia były inne to złóż reklamację. Już to pisałem w ostatniej odpowiedzi.

Poza tym rozmowa z konsultantem nie jest umową. Umowę dostałeś do ręki i jej warunki przeczytałeś i się na nie zgodziłeś.
 
Być może masz rację, być może nie, ja nie znajduję uzasadnienia w Twojej logice, ale może się mylę.

Złożę reklamację do NETII, załączę zapisaną rozmowę z konsultantem, poproszę o odsłuchanie zapisanych rozmów telefonicznych pomiędzy mną a NETIĄ, poczekam na odpowiedź, później ewentualnie skieruję sprawę do UKE i Rzecznika Praw Konsumentów. Załatwię tę sprawę, choćby miała to być ostatnia rzecz w moim życiu. A rezultaty przedstawię tutaj :)

Dzięki za poświęcony mi czas.
Pozdrawiam.
 
Witam,
mam podobny problem co ~longer1231. Przedstawię same konkrety w punktach:

1. Pod koniec października podpisałem telefonicznie umowę z Netią na szybszy internet.
2. 2 konsultantów przed podpisaniem umowy oraz konsultant w czasie podpisywania umowy sprawdzali możliwości techniczne mojego łącza i otrzymałem informację, że moje łącze pozwala na Internet w prędkości od 16Mb/s do 20Mb/s.
3. Podczas rozmowy przy podpisywaniu umowy zapytałem, czy z racji tego, że łącze należy do TP, prędkość Internetu nie będzie ograniczona do 6Mb/s (taką informację otrzymałem od TP, że oni ograniczają). Uzyskałem odpowiedź, że nie - że będzie to co najmniej 16Mb/s.
4. Otrzymałem informację, że od 18. listopada będę miał już Internet od 16Mb/s do 20Mb/s. Oczywiście tak się nie stało, miałem nadal 1Mb/s.
5. Wielokrotnie zgłaszałem ten problem i dopiero wówczas poinformowano mnie, że wzrost prędkości Internetu może trwać do 30 dni (wcześniej zostałem zapewniony, że od 18. listopada będzie to co najmniej 16Mb/s).
6. 18. grudnia złożyłem reklamację wraz z domaganiem się obniżenia opłat za Internet (co najmniej 16x słabszy od obiecanego). Reklamacja została rozpatrzona negatywnie, ale łaskawie obniżono mi abonament za 1 miesiąc.
7. 18. grudnia również zgłosiłem, że prędkość Internetu jest nadal 1Mb/s (a minęło już 30 dni).
8. 3. stycznia prędkość Internetu wzrosła do 6Mb/s, ale od tego czasu pojawiły się problemy: router łączy się dobre 20 minut (wcześniej ok. 1 minuty), Playstation ma problem z dostępem do Internetu (w zasadzie rzadko kiedy się łączy).
9. Odczekałem do dnia wczorajszego by zamknąć miesiąc rozliczeniowy (18 stycznia) i ponownie zgłosiłem awarię, po czym chciałem zgłosić reklamację.
10. O godzinie 22 dostałem SMSa, że uzyskiwana przeze mnie prędkość (6Mb/s) jest maksymalną jaką mogę mieć.

Dziś bądź jutro planuję ponownie złożyć reklamację i domagać się obniżenia ceny dostępu do Internetu. Podczas wczorajszej rozmowy otrzymałem informację, że nie mam ku temu podstaw, bo Netia gwarantuje dostęp do 20Mb/s, więc mój 6Mb/s jest prawidłowy.

Jednak czy 3-krotne zapewnienie mnie przez konsultantów przed podpisaniem umowy, że moje łącze pozwala na co najmniej 16Mb/s nie jest również wiążące? Jeśli nie to zostałem przez nich po prostu oszukany.

Zapytam również Netię odnośnie tego sprawdzania technicznych możliwości łącza. Dlaczego wcześniejsi konsultanci nie byli w stanie stwierdzić tego, co zostało stwierdzone wczoraj (że mogę mieć maksymalnie 6Mb/s). W zasadzie w tym momencie obie odpowiedzi mnie satysfakcjonują:
1. Jeśli zwykli konsultanci nie mają takich możliwości i może to zrobić jedynie technik - na jakiej podstawie zatem otrzymałem od nich takie odpowiedzi?
2. Jeśli zwykli konsultanci mają takie możliwości - dlaczego wówczas łącze umożliwiało na Internet w minimalnej prędkości 16Mb/s, a teraz nagle pozwala maksymalnie na 6Mb/s?

Co mogę w tej sytuacji jeszcze zrobić? W międzyczasie miałem złożoną ofertę z TP, w której również był pakiet 6Mb/s. Cenowo wychodziło to taniej niż aktualne 6Mb/s w Netii (ale miało być co najmniej 16Mb/s więc się skusiłem).

Reasumując zatem moje problemy:
1. Zbyt słaby Internet.
2. Problem z dostępem do Internetu (długi czas łączenia routera (a czasem potrzebuję szybko wejść do sieci), straszne problemy z połączeniem Playstation).

Dodam tylko, że mam zapisaną datę i godzinę oraz osobę, z którą podpisywałem umowę. Nagranie tej rozmowy na pewno jest zapisane, ponieważ przy poprzedniej reklamacji domagałem się również 30 darmowych minut na telefony komórkowe. Opłaty za połączenia były naliczane, ale po reklamacji odsłuchano rozmowę i potwierdzono złożenie mi takiej oferty, w wyniku czego przyznano mi 30 darmowych minut na telefony komórkowe.

Pozdrawiam,
pion
 
Masz dowód zapewnień? Nagranie rozmowy? Wpisane to w umowę?

PS
1) przez telefon nie da się podpisać umowy
2) "i otrzymałem informację, że moje łącze" - takie informacje trzeba udokumentować (najlepiej w umowie). To że ktoś sobie coś powiedział jest wiążące ale co z tego jeśli nie potrafisz tego udowodnić?
 
Umowy do dnia dzisiejszego nie dostałem. Wczoraj otrzymałem informację, że została wysłana 12. stycznia - tak więc czekam.

Co do nagrania rozmowy: TAK, na pewno jest ona nagrana. Podczas tej samej rozmowy zaproponowano mi 30 darmowych minut na komórki. W odpowiedzi na moją poprzednią reklamację powołano się na nagranie z tej rozmowy i potwierdzono, że złożono mi taką ofertę. Rozmowa zatem na pewno jest u nich zapisana. Jedyne co może się okazać to to, że została już usunięta albo nie nagrała się w całości ;)
 
1) pytałem czy masz a nie czy jest, zatem nie masz dowodu
2) nie ma możliwości podpisania umowy przez telefon
3) przed uruchomieniem usługi zawsze jest dostarczana umowa
 
1. Jest przynajmniej na co się powołać. Nie mogą się wyprzeć, że taka rozmowa i oferta miała miejsce, bo miały.
2. Może nie było to podpisanie, a przedłużenie ze zmianą warunków.
3. Do tej pory nie otrzymałem żadnego pisemnego potwierdzenia tego, że faktycznie mam mieć inną usługę niż dotychczas.
 
1. No to powodzenia w wyciąganiu od nich tego...
2. "Może" robi różnicę.

Reasumując: najpierw ustal co sam uczyniłeś, zbierz to razem i w zależności od tego co masz a czego nie masz zażądaj uzupełnienia braków.

Jeśli sam nie wiesz co masz o co nie masz (umowa, warunki), nie wiesz czy przedłużałeś czy wybierałeś nową usługę, czy mieli dosłać dokumenty czy nie, to tutaj niewiele da się pomóc.
 
Miałem z nimi umowę podpisaną na 2 lata na Internet 1Mb/s. Pod koniec września się odezwali, że umowa mi się kończy i proponują nowy pakiet. Po rozmowach z nimi oraz z TP wybrałem Netię. Nie wiem czy jest to traktowane jako nowa umowa czy przedłużenie dotychczasowej na nowych warunkach. Wszystko odbywało się telefonicznie, a żadnego potwierdzenia nie mam do tej pory. Dokumenty potwierdzające mieli przesłać razem z routerem Netia Spot. Router doszedł chyba pod koniec października, ale potwierdzenie nie (ponoć wysłane 12. stycznia po moim bodajże 3 ponagleniu). Tak to wygląda.
 
Dokumenty czyli? Może na początek zażądaj ich wydania skoro mieli dostarczyć...
 
No przecież kilkukrotnie żądałem. W końcu dostałem wczoraj informację, że potwierdzenie zostało do mnie wysłane 12. stycznia. Domyślam się, że będzie w nim "prędkość Internetu do 20Mb/s", ale cały czas punktem zaczepienia jest dla mnie kilkukrotne sprawdzanie technicznych możliwości łącza przez konsultantów, podczas których zapewniano mnie, że będzie to co najmniej 16Mb/s.

Dodam jeszcze, że to sprawdzanie możliwości łącza przez nich wyglądało "normalnie", tj. proszono mnie o chwilę cierpliwości i po kilku minutach otrzymywałem informację, że moje łącze pozwala na Internet o prędkości co najmniej 16Mb/s. Wczoraj okazało się, że będzie to jednak maksymalnie 6Mb/s (odnośnie problemów z routerem i Playstation nic na razie nie wiem, odczekam 24h od zgłoszenia i ponownie zgłoszę problem).

Aha, jeszcze jedno. Wczoraj rozmawiałem najpierw z konsultantem z działu technicznego. Był on zdziwiony prędkością mojego Internetu - stwierdził, że "spokojnie powinno to być 18Mb/s" czyli w połowie 16Mb/s i 20Mb/s. Dopiero w SMSie o godzinie 22 dostałem informację, że osiągnąłem już maksa na moim łączu. Skąd zatem takie rozbieżności w ustalaniu możliwości mojego łącza?
 
Ostatnia edycja:
Witam serdecznie, i z góry przepraszam ale może być trochę chaotycznie. Próbuje pomóc siostrze w rozwiązaniu problemu umowy z netią.

Moja siostra posiada w netii telefon stacjonarny oraz internet, niestety nie jestem w stanie z głowy podac co to za pakiety, myślę że dla sprawy nie będzie to miało znaczenia. W grudniu 2012 przeprowadziła się na nowe mieszkanie, przed przedłuzeniem umowy (bodajże we wrześniu 2011) pytała czy będzie mozliwość aby podłaczyć telefon i internet w tym nowym mieszkaniu, nowe budownictwo. Konsultant zapenił że tak i zeby przedłużyć, tak też się stało. W grudniu siostra ponownie się skontaktowała z netią w celu przeniesienia numeru na nowe mieszkanie, powiedziano jej ze do 21 dni przyjda monterzy i sprawe załatwią. Kilka dni temu siostra ponownie zadzwonila aby się dowiedziec czy ktos sie wybiera podłaćzyć ale się dowiedziała od Pana na lini ze nikt sie nie wybiera bo tam nie ma mmożliwości technicznych i za zerwanie umowy siostra będzie miała płacić chyba 400zł za internet i coś koło 100 zł za telefon. Nikt nawet nie poinformaował jej o tym fakcie a ona by tak sobie czekała i czekała... Szok z ta netią.
1. czy istanieje w tej sytuacji możliwość zerwania umowy bez ponoszenia kosztów ze względu na to że siostra została celowo wprowadzona w błąd ?
Bardzo prosze o pomoc i dziekuję za odpowiedzi.
 
Rozwiązanie umowy może nastąpić na warunkach zawartych w umowie.
 
Wrócę do tematu i do swojego problemu.

Mam przygotowane pismo odwołania się od ich decyzji w sprawie mojej reklamacji. W poniedziałek znowu rozmawiałem z konsultantem i pojawiła się nowa opcja: moje łącze spokojnie powinno pozwolić na 10Mb/s, info do techników wysłane, do 5 dni mam mieć co najmniej 10Mb/s. Czekamy zatem...

Raz obiecują minimum 16, potem mówią, że będzie to maksymalnie 6, innym razem, że co najmniej 10. Magia!
 
Witam chciałem zapytać czy umowa zawarta przez telefon jest umową prawną czy nie czy oprócz umowy zawartej przez telefon musi być powierdzenie umowy dokumentem ?
 
Powrót
Góra