Nie jechałem, azatrzymano mi prawo jazdy za alkohol w Niemczech!

  • Autor wątku Autor wątku danielcio23a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I teraz tak. Skoro zgodnie z paragrafami mam możliwość pisemnego wypowiedzenia się w tej sprawie, a sąd mówi o podejrzeniu to po wyjaśnieniu szczegółowo tego, że nie poruszałem się tym samochodem opisując przed i w czasie pojawienia się policji co i dlaczego robiłem zwiększa się dla mnie szansa iż sąd tego podejrzenia nie uzna za słuszne i umorzy postępowanie? A przy tym ja nie poniosę żadnych konsekwencji? Jutro zaczynam pisać moje wyjaśnienia. Nie wiem czy pójdzie mi to dobrze w języku i zrozumieniu prawnym, ale jak najlepiej i jak najbardziej szczegółowo całość opisze. Potem wkleję całość na forum a wy zerkniecie i ocenicie ok. Jak to sie ma z tym podejrzeniem, a nie obwinieniem? Proszę o odpowiedź :rolleyes:
 
Ciekawsze byloby wiedziec, co zeznalo dwóch policjantów, jak oni zastana i zaobserwowana sytuacje opisali. Czy twój adwokat ma do tych aktów dostep?
 
Nie mam wynajętego adwokata i nie mam dostępu do tych zeznań. Także niestety nie wiem jak wyglądają zeznania tych policjantek.
 
Zakładam, że to pismo, które dostałeś i które tu zamieściłeś, jest rzetelnie przetłumaczone. A z niego wynika zupełnie inny opis czynu, o którego popełnienie jesteś podejrzany. Wynika z tego pisma, że poruszałeś się Twoim autem; manewrowałeś itd. A zatem, nie tylko, że samochód stał z włączonym silnikiem, a Ty siedziałeś za kierownicą. Jeśli rzeczywiście w aktach są zeznania świadków, że tym samochodem się poruszałeś, nawet jeśli to były jakieś krótkie manewry, np. przestawienie auta, to sprawa nie jest taka prosta. Jeśli uważasz, że jest to nieprawda, to napisz szczegółowe wyjaśnienie i dokładnie opisz jak było. Jeśli sąd nie da wiary Twoim wyjaśnieniom i Twojej wersji zdarzenia, to wyda nakaz karny (Strafbefehl), w którym orzeknie także o utracie prawa do prowadzenia pojazdów. Od tego będziesz mógł się odwołać, składając w ciągu dwóch tygodni od doręczenia sprzeciw (Einspruch). Sąd wyznaczy wówczas rozprawę, na którą będziesz musiał się stawić i wysłucha Ciebie i świadków i zadecyduje, o tym, kto jest w tej sprawie wiarygodny. Jeśli chodzi o to wyjaśnienie, które teraz masz prawo napisać i im przesłać, to wcale nie są tu potrzebne jakieś prawnicze sformułowania. Powinieneś własnymi słowami i krótkimi zdaniami dokłdanie opisać jak było. Jeśli masz adwokata, to on powienien przejrzeć akta policyjne i dokładnie sprawdzić, w jaki sposób i na ile wiarygodnie ktoś Cię obciąża, tzn. twierdzi, że tym samochodem się poruszałeś. Jeśli było tak , jak wcześniej napisałeś, tzn. że za kierownicą tego samochodu z włączonym silnikiem tylko siedziałeś i nie wprowadziłeś go w ruch nawet na moment, to się broń. Jeśli było inaczej, to przemyśl sprawę, bo możesz sobie narobić niepotrzebnych kosztów. Możliwy jest następujący ruch z Twojej strony: Zleć jakiemuś adwokatowi tylko wgląd do akt. Kosztuje to średnio odk. 50,- Euro. Adwokat skopiuje te najważniejsze strony, w na których zapisane są ewentualne zeznania świadków, którzy Cię obciążają. Po przeczytaniu tych zeznań bądzie można ocenić, jakie masz szanse broniąc się.
 
Ostatnia edycja:
Jutro pojade do adwokata i zapoznam go ze sprawą oraz zapytam o tą pomoc w spr wglądu do akt. Mam już jednak mało na to wszystko czasu i raczej nie zdążę ogarnoć tych wglądów, bo zostało mi tylko 7 dni na to żeby pismo dotarło z powrotem do niemiec. Jednak ja mam wydrukowany i podpisany przez mojego pracodawcę wymaz z jpsa samochodu rejestrującego każdy manewr co do metra i każde przekręcenie kluczyka, co powinno być niezbitym i wiarygodnym dowodem w sprawie. Jps rejestruje każdy sygnał elektryczny i czas trwania od jednego sygnału do drugiego łącznie ze wszystkimi wartościami co do jazdy, prędkości, spalania itd. Sąd podał godzinę w której rzekomo popełniłem czyn czyli 19.45. Na wydruku widać, że ostatnio przejechałem 1003 m od 15.18 do 18.51 ( 3 godz 32 min 15 sec ). Pomijam spalanie i prędkość średnią 0.29 km/h, która jest proporcjonalna na przestrzeni tak długiego czasu i tego niecałego km przejechanego dystansu. Czas przejazdu tego kilometra trwał dlatego tak długo ponieważ po powrocie na parking marketu stanąłem i nie gasiłem jeszcze przez dłuższy czas silnika. Następnie jps zarejestrował następny 37 minutowy sygnał tj wyłączenie silnika oraz momentalne przekręcenie kluczyka w pozycje 1 tak aby dochodził prąd do gniazd zapalniczek w samochodzie, z których ładowałem laptop do godz 19.28. A więc po powrocie ze sklepu gdzie też kupiłem alkohol samochód był zgaszony i w momencie podanej godziny popełnienia czynu (19.45) był już odpalony co wynika z dalszych czasów, które już wam opisuję. W tych godzinach jps zarejestrował zero metrów ruchu, zero km prędkości średniej, spalania itd. To chyba jasny dowód dla sędzi, że nie manewrowałem autem ani go nie przestawiałem. Bo jeśli nawet o metr bym ruszył auto, to urządzenie jps zarejestrowałoby ruch i jakąś minimalną prędkość, chociażby 0.01 km/h. .. Co wy o tym sądzicie? Następnie Od 19.28 do 19.47 (18 min) z zerowymi wspomnianymi wyżej wartościami sygnał, to był odpalony samochód, bo tak też orzekła policja. Potem sygnał z zerowymi wartościami od 19.49 do 20.14 (25 min) to jest czas trwania kontroli policji, która zastała mnie z odpalonym silnikiem i przy której zgasiłem silnik. Czyli silnik zgaszony, zapłon przekręcony w pozycję 1. O 20.14 pojechaliśmy na komisariat kluczyki wyjęte z samochodu, samochód zamykamy z pilota co jest zarejestrowane w ten sposób: czas trwania od 20.14 do 20.57 (43 min), na wydruku wpisany w tym miejscu POSTÓJ bo kluczyk był wyjęty ze stacyjki i tyle trwała wizyta na komisariacie z odwiezieniem mnie do mojego auta na spanie. Wtedy policja otworzyła mi drzwi z pilota i pojechali z moimi kluczykami, które odebrałem następnego dnia i wtedy zapaliłem samochód co jps zarejestrował tak: czas od 20.58 do 11.51 następnego dnia (14 godz 53 min). Tu też zapisane jako POSTÓJ bo kluczyka również nie było w stacyjce przez blisko 15 godzin. Wszystkie czasy podałem już bez sekund, ale urządzenie zarejestrowało go łącznie z sekundami i mam to na wydruku. Przeanalizujcie prosze w spokoju :rolleyes:
 
Wszystko to, co tu napisałeś, powinno się znaleźć w Twoim piśmie. Zrób to starannie i pisz tak, aby nikt nie musiał się domyślać, co masz na myśli. Pisz krótkimi zdaniami. Nawet jeśli Twoje pismo dojdzie do nich po upływie terminu, to ważne jest, aby dotarło przed podjęciem decyzji o wydaniu nakazu karnego. Innymi słowy, aby sędzia jeszcze zanim wyda nakaz karny, przeczytał to Twoje pismo.
 
Erkorda dziękuję za wszelkie porady. :) Skoro jesteś wtajemniczony to zamieszczam tekst moich wyjaśnień. Zerkniesz? Dzisiaj wstępnie sporządziłem sam swoje wyjaśnienia i zanim zlecę przetłumaczenia ich tłumaczowi i odeśle pokaże je tutaj na forum. Możesz ocenić według siebie w chwili wolnej? Za błędy przepraszam i ogólnie tekst jest napisany z akapitami w ładzie i składzie, ale po skopiowaniu go z worda i wklejeniu tutaj niestety wyrazy trochę się poprzemieszczały. Oto tekst:

Aktenzeichein
706000-001630-16/6
Osobiste wyjaśnienie w sprawie:
Dnia 16.01.2016r o godzinie 19.45, która jest podana jako czas podejrzenia o dokonanie czynu wielokrotnego prowadzenia/wykonywania manewrów pod wpływem alkoholu, nie jechałem samochodem, nie wykonywałem nim żadnych manewrów na parkingu przy markecie Real. Również nie spałem na kierownicy. Silnik był odpalony, ale ja siedziałem na siedzeniu pasażera, a nie na miejscu kierowcy. W tym czasie samochód stał od godziny 18:51 zaparkowany na tylnej pustej części parkingu ustawiony prawidłowo w miejscu wyznaczonym do parkowania białymi liniami. Na parking przyjechałem poprzedniego dnia po rozładunku towaru po to żeby bezpiecznie zaparkować i spędzić w samochodzie wolne dni. O tej godzinie (18:51) by spędzać już swój wolny czas po zakupach zamknąłem się od środka w samochodzie, rozebrałem się z ubrań zdejmując spodnie, sweter, skarpety. Włączyłem ogrzewanie postojowe w które jest wyposarzony samochód, ustawiłem przy przedniej szybie i włączyłęm komputer, a następnie zacząłem na nim oglądać film pijąc przy tym również alkohol. Ponadto w samochodzie posiadam firanki bocznych szyb, które podczas postoju przed włączeniem komputera zasłoniłęm, by nie było widać z zewnątrz co robie w samochodzie i abym mógł czuć się swobodnie z zachowaniem swojej prywatności ponieważ oglądałem film i rozebrany nie chciałem żeby było mnie widać. Jako kierowca zawodowy nie spędzam nocy, ani dni wolnych od pracy w hotelach ani w innych miejscach noclegowych. Pracuje i podczas delegacji mieszkam i śpie w samochodzie. Jest on moim narzędziem do pracy i miejscem odpoczynku. Silnik zawsze na postoju zapalam co ok. 40 min, lub co ok. 1 godzine kiedy mam włączone w kabinie światło, uruchomiony komputer, lub inne urządzenia po to żeby dane urządzenia nie rozładowały w aucie akumulatora. Gdy silnik był zgaszony, to kluczyk w stacyjce i tak zostawiałem przekręcony w pozycję 1, po to aby prąd dochodził do gniazd zapalniczek do których miałem podłączony laptop wraz z pozostałymi urządzeniami (łądowarka do telefonu itp). W taki sposób spędzałem w sobotę swój wolny czas od pracy (jazdy) aż do poniedziałku. Kilka minut po godzinie 18:51 przyjechało kilka osób trzema samochodami osobowymi i w odległości kilkudziesięciu metrów od auta w którym siedziałem wykonywali różne groźne manewry popisowe. O godzinie 19:28 siedząc cały ten czas na siedzeniu pasażera przy włączonym laptopie odpaliłem silnik w celu doładowania akumulatora, a o godzinie 19:45 rozpoczęła się kontrola mne prze policję. Tuż przed kontrolą policjantka zapukała w boczną szybę od strony kierowcy, a ja przesiadłem się na siedzenie kierowcy i odsunąłem firankę/zasłonę żeby zobaczyć kto dokładnie zapukał. Gdy zobaczyłem, że to policja uchyliłem szybe ponieważ myślałem, że policja przyjechała w sprawie tych osób wykonujących popisowe manery obok mojego samochodu. Myślałem, że policja ma odnośnie nich jakieś pytanie do mnie. Np potwierdzające czy żeczywiście jeździli po parkingu. Wówczas policjantka przedstawiła mi swoje podejrzenie o tym, że kierowałem będąc pod wpływem alkoholu co jest nieprawdą i przeprowadziła krótką nie znaną mi bliżej rozmowę z młodym chłopakiem, który do niej podszedł. Prawdopodobnie był to jeden z chłopców którzy przyjechali na parking samochodami kiloka minut po moim zaparkowaniu na tym samym parkingu. Gdy policjantka stwierdziła, że jestem pod wpływem alkoholu przyznałem się natychmiast do tego że tak. Zostałęm skontrolowany alkomatem a następnie zabrany na komisariat do pobrania próbek krwi. Przed odjazdem na komisariat ubrałem się w spodnie, buty i bez zakładania swetra założyłem tylko kurtkę. Wyłączyłem również laptop i wyjąłem ze stacyjki kluczyki, a następnie oddałem je policjantce wraz ze swoim prawem jazdy.
Do swoich wyjaśnień dołączam również wydruk z urządzenia JPS, które jest podłączone do samochodu o numerach rejestracyjnych SK334HH i które rejestruje każdy ruch pojazdu zapisując z dokładnością co do merta i sekundy wszystkie wartości takie jak: Rozpoczęcie i zakończenie każdego manewru/ruchu, przekręcenia kluczyka w pozycję zapłonu, na jak długo itp. Zapisany jest adres przy początku i zakończeniu ruchu, dystans podany w kilometrach i metrach, czas trawania, oraz prędkońć średnia proporcjonalna do całego czasu trwania manewru. Wydruk JPS jest orginalny, podpisany przez mojego pracodawcę z podbitą pieczątką firmową. Dołączączam również jego kopie na której dla ułatwienia zaznaczyłem ważne informacje i dane odnoszące się do wyjaśnień.
Na wydruku (Raport z trasy) widnieje pierwsza godzina (10:00:00) 16.01.2016r, adres, dystans przed rozpoczęciem 29.698.18 km, czas trwania 3 godz. 46 min. 38 sec, POSTÓJ. Jest to czynność zapisana jako POSTÓJ ponieważ w tym czasie JPS zarejestrował brak włączonego zapłonu (kluczyk wyjęty ze stacyjki). Następnie od godziny 13:46:38 do godziny 15:11:52 zarejestrowany został ruch, czyli pokonanie przez samochód dystansu 1.19 km w czasie 1 godz. 25 min. 14 sec, a urządzenie na przestrzeni całego tego czasu wyliczyło i zapisało średnią proporcjonalną prędkość 0.84 km/h. A więc średnia prędkość pojazdu jest obliczana co do jednej setnej kilometra (bardzo dokładnie). Daną odległość przejechałem dlatego w tak długim czasie, ponieważ przed jazdą silnik długi czas był uruchomiony, a dopiero potem przejechałem ponad kilometr. Odjechałem wtedy z parkingu przy Realu i pojechałem do marketu LIDL oddalonego o ok 400 m od mojego miejsca postoju. Tam zrobiłem drobne zakupy, kupiłęm również alkohol, który zacząłem spożywać po powrocie na parking realu w czasie postoju od godziny 18:55. Uprzednio zasłoniłem boczne szyby firankami i tak jak wcześniej opisywałem wykonałem inne czynności związane z komputerem, rozebraniem się z ubrań itp. Następnie na wydruku jest zapisany postój trwający 7 min 5 sec (kluczyki wyjęte ze stacyjki) To jest czas, który spędziłem na zakupach w LIDlu. Kolejny zarejestrowany dystans od godziny 15:18:57 do godziny 18:51:12, to 1.03 km trwający 3 godz 32 min 15 sec. Urządzenie zarejestroało na przestrzeni ponad trzygodzinnego ruchu wraz ze staniem przez większość tego czasu samochodu na zapalonym silniku prędkość średnią 0.29 km/h (29 setnych kilometra). Ten długi czas manewru to powrór z zakupów na miejsce postoju (parking Real) oraz długi czas niegaszenia jeszcze na postoju silnika. Tu JPS wyliczył co do senej kilometra proporcjonalną do czasu trwania prędkość średnią. Odnosząc się już tylko do powyższych zarejestrowanych wartości i analizując dalsze zapisy widać jasno, że blisko godzinę po powrocie z zakupów i przed przyjazdem policji nie wykonywałem już żadnych ruchów/manewrów samochodem. Jedynie co pewien czas przekręcałem kluczyk w stacyjce w pierwszą pozycję i raz odpliłem silnik by doładować na postoju akumulator. Następny czas 18:51:12 to godzina wyłączenia silnika po dużo wcześniejszym powrocie i zaparkowaniu samochodu na wspominanym parkingu. Niecałą minutę później po włączeniu laptopa przekręciłęm kluczyk w pozycję 1 (łądowanie laptopa i urządzeń w samochodzie). Czas przekręconego kluczyka 18:51:47 do 19:28:51, Czas trawania 37 min. 4 sec, dystans zarejestrowany 0.00 km, prędkość średnia 0.00 km/h. Kolejny czas to 19:28:53 do godziny 19:47:23, czas trwania 18 min. 30 sec, dystans 0.00 km, prędkość średnia 0.00 km/h. To jest osiemnastominutowy czas, gdy zapalony był silnik aby podładować akumulator. W tym przedziale czasowym przyjechała policja (19:45). Po rozmowie z policjantką, która trwała ok. 4 minuty wyłączyłem silnik (o godzinie 19:47:23). Proszę uwzględnić, że urządzenie JPS od momętu mojego powrotu ze sklepu na miejsce postoju i odpoczynku, aż do czasu kontroli przez policję nie zarejestrowało żadnych zmian co do przejechanego dystansu, ani nawet minimalnej prędkości w tych wszystkich zapisanych czasach. Zarejestrowana jest wciąż ta sama zerowa prędkość średnia 0.00 km/h. Gdybym wykonał jakikolwiek manewr związany z ruchem kół to zostałoby to zarejestrowane i zapisane jako prędkość średnia przynajmniej 0.01 km/h. Urządzenie jednak odnotowało od 19:28 do 19:47 w ciągu 18 min. 30 sec wszystkie ważne dane na poziomie 0.00. Kolejne czasy objaśniam w skrócie, gdyż zarejestrowane były już po skontrolowaniu mnie przez policję. Od godziny 19:49:34 do godziny 20:14:35, czyli 25 min. 1 sec miałem zgaszony silnik, ale przekręcony kluczyk w pozycję 1 zapłonu. Ok godziny 20:15 pojechaliśmy na komisariat. Następnie od godziny 20:14:35 do godziny 20:57:54 i dalej aż przez pietraście godzin do następnego dnia Zapisany postój ponieważ policja odwiozła mnie z komisariatu do samochodu bez kluczyków po czym przez całą noc spałem. Kluczyki odebrałem z komisariatu policji następnego dnia (niedziela) przed południem a po powrocie z komisariatu odpaliłem samochów przy pomocy kabli rozruchowych, ponieważ przez kilka godzin postoju ogrzewanie postojowe wyczerpało doszczętnie akumulator (temperatura na zewnątrz w nocy z soboty na niedzielę wynosiła -10 st). Następnie silnik czasami odpalałem i wyjmowałęm kluczyki ze stacyjki, co zarejestrowane zostało na przemian POSTOJEM i wartościami uwzględniającymi ruch na poziomie 0.00.
Osobiste:
Wysoki Sądzie, Niestety nie stać mnie finansowo na to żeby przyjechać na rozprawę, oraz na wynajęcie adwokata, dlatego składam jedynie osobiste pisemne wyjaśnienie wraz z wydrukiem JPS potwierdzającego moją wypowiedź. Jestem kierowcą miedzynarodowym samochodu do 3.5 tony i obecnie od chwili kontroli 16.01.2016r przebywam w domu nie pracując ponieważ nie zostało mi zwrócone moje prawo jazdy. Obecnie również nie zarabiam i do momentu odzyskania uprawnień nie mogę wykonywać swojego zawodu oraz pracować jako kierowca. Mam żonę, a takżę dwujkę małych dzieci ( 4 lata i 2 lata). Moja praca jako kierowca na terenie krajów UE jest dla mojej rodziny jedyną formą zarobku i utrzymania ponieważ żona zajmuję się sama dziećmi i nie pracuje. Tracąc uprawnienia do jazdy jednocześnie zostajemy pozbawieni jedynego źródła dochodu i utrzymania. Szanuję Niemieckie Prawo i jestem świadomy tego, że przebywając na terenie Niemiec powinienem się do tego prawa stosować. Jako kierowca staram się zawsze na drodze i w miejscach póblicznego użytku tego prawa przestrzegać. Nie znam języka Niemieckiego, dlatego całość wyjaśnień przetłumaczył mi tłumacz któtemu zapłaciłem. Proszę o to by Wysoki Sąd uwzględnił w całości moją wypowiedź, moją sytuację i formę pracy. A także to, że spędzałem czas wolny czyli wekend jak każdy kierowca międzynarodowy nie w domu, czy hotelu tylko w samochodzie gdzie chciałem mieć zachowaną swoją prywatność podczas odpoczynku. Nie zaparkowałem również w żadnym niebespiecznym miejscu, ani miejscu o natężonym ruchu drogowym, czy też pieszym. Na miejsce postoju wybrałem duży marketowy parking i zaparkowałęm w tylnej jego części gdzie praktycznie nikt nie przejeżdża i nie parkuje. Zdala od ulicy, chodników dla pieszych i rowerzystów. O tych godzinach kiedy zaparkowałem samochód aż do poniedziałku również sklep był nieczynny, co także wpłynęło na podjętą przeze mnie decyzję, że mogę tam zaparkować i samochód będzie stał bespiecznie przez kolejne dwa dni. Przy tym nie będę nikomu przeszkadzał, zakłucał porządku. W takich okolicznościach sporzywałem alkohol Gdybym wiedział, że pomimo moich dobrych zamiarów i ostrożności wraz z zachowaniem bespieczeństwa tak się to dla mnie zakończy to w żadnym wypadku nie sięgnąłbym po alkohol.
Z głębi serca proszę Sąd o przyjęcie mojego pisma i wyjaśnień, oraz na ich podstawie o podjęcie decyzji o niekaraniu mnie za całą tą sytuację. Proszę o to bym odzyskał spowrotem uprawnienia i mógł zacząć ponownie zarabiać pieniądzę w swoim zawodzie.

Z najwyższym Poważaniem i wyrazami Szacunku dla Sądu i przedstawicieli Prawa Niemieckiego:
........................................................................ Miejscowość, Dat, Podpis
 
Według ciebie wiarygodnie i dobrze napisane? Ta prośba o niekaranie i podlizywanie się sądowi nie jest nie na miejscu z mojej strony? Długo, też tak myślę, ale chciałem jak najdokładniej opisać i wyjaśnić wszystko.
 
W każdym razie, to najważniejsze jest, tzn. precyzyjny opis od momentu kiedy na tym parkingu zaparkowałeś. To będzie interesowało sąd; oczywiście te prośby są też ważne, ale - tak jak pisałem wcześniej - najważniejszy jest dokładny opis przebiegu czasu od zaparkowania auta, w tym także ten zapis rejestratora. Znajdź jakiegoś adwokata w Niemczech, który za przyzwoitą cenę (do 50,- Euro) skopiował te akta, tak żebyś wiedział, co oni tam zapisali. Wtedy będziesz mógł ewentualnie obalać zawarte tam twierdzenia i podejrzenia.
 
Jak mogę takiego adwokata znaleźć? Czy to moje pismo skonsultować z jakimś prawnikiem tutaj na miejscu aby sprawdził jego treść?
 
Danielcio, masz w tym pismie pare nieszczesliwych sformulowan.
Przede wszystkim, nie dyktuj sedzi, jak ma pracowac, i nie stwierdzaj od razu, ze na rozprawe nie przyjedziesz, ani adwokata nie wyslesz. To cie stawia od poczatku na spalonej pozycji przed sedzia!
Po drugie, sedzie nie interesuja problemy, które stworzyles sam, i naciskanie tutaj na twoje finansowe mozliwosci czy niemozliwosci to fauxpas. Czy masz na adwokata, czy tlumacza, to go po prostu nie interesuje.
Trzecie: "starasz sie zawsze przestrzegac przepisów w D" oznacza tyle, co w swiadectwie pracy "staral sie dobrze wykonywac swoje obowiazki", czyli w sumie pracowal na odwal sie. Bo staranie sie, a faktycznie cos robic, to dwie rózne rzeczy. Albo przestrzegasz praw, albo nie. Staranie sie nie znaczy nic, badz ma znaczenie negatywne.
Czwarte: nie wiem, czy ma glebszy sens, wciaganie w te sprawe zony i dwójki dzieci w tym kontekscie, ze jestes ich jedynym zywicielem, ojcem i mezem, glowa domu, a jednak wolisz spedzac weekend, cale 2 dni, a jakims parkingu i zapijajac. Twoje promile wskazuja na ostre picie, a nie na niewinne: facet wypil dwa czy trzy piwa. Rozumiesz, co ci chce przez to powiedziec? Jak trafisz na kobiete sedzie i feministke, to tutaj mozesz miec niezle przechlapane!
Jak masz ochote, to przemysl sobie to moje przeslanie, jesli uwazasz, ze moje obiekce sa bezpodstawne, to oczywiscie- nie przymuszam. Twoje zycie i twoje szczescie.
 
Ildiko, oczywiście że biorę twoje sugestie na poważnie i przemyślę je. Najważniejsze dla mnie jest to,że pomimo iż te niektóre odniesienia o których napisałeś są dla sędzi nieistotne, ale prócz wyjaśnień chce troszkę prócz paragrafów nazwijmy to ,,obudzić u sędzi czynnik ludzki'' :) Poza tym całość opisałem i wynika z tego opisu i wydruku GPS jasno że nie jechałem w tym czasie gdy policja podejrzewało że tak mogło być, więc dlaczego miałbym do wyjaśnień nie dołożyć kilka ludzkich słów od siebie dla sędzi? Sam nie wiem czy dobrze myślę i teraz mam trochę mętlik...
 
O to końcowy poprawiony tekst, który jutro będę tłumaczył na niemiecki:

Aktenzeichein
706000-001630-16/6
Osobiste wyjaśnienie w sprawie:
Pismo na które teraz odpowiadam dostałem 27.01.016r. Dnia 16.01.2016r o godzinie 19:45-20:15, która jest podana jako czas podejrzenia o dokonanie czynu wielokrotnego prowadzenia/wykonywania manewrów pod wpływem alkoholu, nie jechałem samochodem i nie wykonywałem nim żadnych manewrów na parkingu przy markecie Real a także nie spałem na kierownicy. Silnik był odpalony, ale ja siedziałem na siedzeniu pasażera, a nie na miejscu kierowcy. W tym czasie samochód stał od godziny 18:51 zaparkowany na tylnej pustej części parkingu ustawiony prawidłowo w miejscu wyznaczonym do parkowania białymi liniami. Na parking przyjechałem poprzedniego dnia 15.01.2016r po rozładunku towaru po to żeby bezpiecznie zaparkować i spędzić w samochodzie wolne dni. O tej godzinie (18:51) by spędzać już swój wolny czas po zakupach zamknąłem się od środka w samochodzie, rozebrałem się z ubrań zdejmując spodnie, sweter, skarpety. Włączyłem ogrzewanie postojowe w które jest wyposażony samochód, ustawiłem przy przedniej szybie i włączyłem komputer, a następnie zacząłem na nim oglądać film pijąc przy tym również alkohol. Ponadto w samochodzie posiadam firanki bocznych szyb, które podczas postoju przed włączeniem komputera zasłoniłem, by nie było widać z zewnątrz co robie w samochodzie i abym mógł czuć się swobodnie z zachowaniem swojej prywatności ponieważ oglądałem film i rozebrany nie chciałem żeby było mnie widać. Jako kierowca zawodowy nie spędzam nocy oraz dni wolnych od pracy w hotelach ani w innych miejscach noclegowych. Pracuje i podczas delegacji mieszkam i śpię w samochodzie. Jest on moim narzędziem do pracy i miejscem odpoczynku. Silnik zawsze na postoju zapalam co ok. 40 min, lub co ok. 1 godzinę kiedy mam włączone w kabinie światło, uruchomiony komputer, lub inne urządzenia po to żeby dane urządzenia nie rozładowały w aucie akumulatora. Gdy silnik był zgaszony, to kluczyk w stacyjce i tak zostawiałem przekręcony w pozycję 1, po to aby prąd dochodził do gniazd zapalniczek do których miałem podłączony laptop wraz z pozostałymi urządzeniami (ładowarka do telefonu, itp.) W taki sposób spędzałem w sobotę swój wolny czas od pracy (jazdy) aż do poniedziałku. Pare minut po godzinie 18:51 przyjechało kilka osób trzema samochodami osobowymi i w odległości kilkudziesięciu metrów od auta w którym siedziałem wykonywali różne groźne manewry popisowe. O godzinie 19:28 siedząc cały ten czas na siedzeniu pasażera przy włączonym laptopie odpaliłem silnik w celu doładowania akumulatora, a ok godziny 20:00 rozpoczęła się kontrola mnie prze policję. Dokładnej godziny kontroli nie pamiętam. Tuż przed kontrolą policjantka zapukała w boczną szybę od strony kierowcy, a ja przesiadłem się z siedzenia pasażera na siedzenie kierowcy i odsunąłem firankę/zasłonę żeby zobaczyć kto dokładnie zapukał. Gdy zobaczyłem, że to policja uchyliłem szybę ponieważ myślałem, że policja przyjechała w sprawie tych osób wykonujących popisowe manewry obok mojego samochodu. Myślałem, że policja ma odnośnie nich jakieś pytanie do mnie, np.
2.
potwierdzające czy rzeczywiście jeździli po parkingu. Wówczas policjantka przedstawiła mi swoje podejrzenie o tym, że kierowałem będąc pod wpływem alkoholu co jest nieprawdą i przeprowadziła krótką nie znaną mi bliżej rozmowę z młodym chłopakiem, który do niej podszedł. Prawdopodobnie był to jeden z chłopców którzy przyjechali na parking samochodami kilka minut po moim zaparkowaniu. Gdy policjantka stwierdziła, że jestem pod wpływem alkoholu przyznałem się natychmiast do tego że tak. Zostałem skontrolowany alkomatem a następnie zabrany na komisariat do pobrania próbek krwi. Przed odjazdem na komisariat ubrałem się w spodnie, buty i bez zakładania swetra założyłem tylko kurtkę. Wyłączyłem również laptop i wyjąłem ze stacyjki kluczyki, a następnie oddałem je policjantce wraz ze swoim prawem jazdy.
Do swoich wyjaśnień dołączam również wydruk z urządzenia JPS, które jest podłączone do samochodu o numerach SK334HH i które rejestruje każdy ruch pojazdu zapisując z dokładnością co do metra i sekundy wszystkie wartości takie jak: Rozpoczęcie i zakończenie każdego manewru/ruchu, przekręcenia kluczyka w pozycję zapłonu, na jak długo itp. Zapisany jest adres przy początku i zakończeniu ruchu, dystans podany w kilometrach i metrach, czas trwania, oraz prędkość średnia proporcjonalna do całego czasu trwania manewru. Wydruk JPS jest oryginalny, podpisany przez mojego pracodawcę z podbitą pieczątką firmową. Dołączam również jego kopie na której dla ułatwienia zaznaczyłem ważne informacje i dane odnoszące się do wyjaśnień. Na wydruku (Raport z trasy) widnieje pierwsza godzina (10:00:00) 16.01.2016r, adres, dystans przed rozpoczęciem 29.698.18 km, czas trwania 3 godz. 46 min. 38 sec, POSTÓJ. Jest to czynność zapisana jako POSTÓJ ponieważ w tym czasie JPS zarejestrował brak włączonego zapłonu (kluczyk wyjęty ze stacyjki). Następnie od godziny 13:46:38 do godziny 15:11:52 zarejestrowany został ruch, czyli pokonanie przez samochód dystansu 1.19 km w czasie 1 godz. 25 min. 14 sec, a urządzenie na przestrzeni całego tego czasu wyliczyło i zapisało średnią proporcjonalną prędkość 0.84 km/h. A więc średnia prędkość pojazdu jest obliczana co do jednej setnej kilometra (bardzo dokładnie). Daną odległość przejechałem dlatego w tak długim czasie, ponieważ przed jazdą silnik długi czas był uruchomiony, a dopiero potem przejechałem ponad kilometr. Odjechałem wtedy z parkingu przy Realu i pojechałem do marketu LIDL oddalonego o ok 400 m od mojego miejsca postoju. Tam zrobiłem drobne zakupy, kupiłem również alkohol, który zacząłem spożywać od godziny 18:53 po powrocie na parkingu marketu Real w czasie postoju. Uprzednio zasłoniłem boczne szyby firankami i tak jak wcześniej opisywałem wykonałem inne czynności związane z komputerem, rozebraniem się z ubrań itp. Następnie na wydruku jest zapisany POSTÓJ trwający 7 min 5 sec (kluczyki wyjęte ze stacyjki) To jest czas, który spędziłem na zakupach w LIDlu. Kolejny zarejestrowany dystans od godziny 15:18:57 do godziny 18:51:12, to 1.03 km trwający 3 godz 32 min 15 sec. Urządzenie zarejestrowało na przestrzeni ponad trzygodzinnego ruchu wraz ze staniem przez większość tego czasu samochodu na zapalonym silniku prędkość średnią 0.29 km/h (29
3.
setnych kilometra). Ten długi czas manewru to powrót z zakupów na miejsce postoju (parking Real) oraz długi czas niegaszenia jeszcze na postoju silnika. Wróciłem na parking i zaparkowałem ok. godziny 15:25, silnik zgasiłem o godzinie 18:51:12 na postoju trwającym od 15:25. Kilka minut później zacząłem spożywać alkohol. Tu JPS wyliczył co do jednej setnej kilometra proporcjonalną do czasu trwania prędkość średnią. Odnosząc się już tylko do powyższych zarejestrowanych wartości i analizując dalsze zapisy widać jasno, że od ponad 4 godzin po powrocie z zakupów i przed przyjazdem policji nie wykonywałem już żadnych ruchów/manewrów samochodem. Jedynie co pewien czas przekręcałem kluczyk w stacyjce w pozycję 1 i raz odpaliłem silnik by doładować na postoju akumulator. Następny czas na wydruku 18:51:12 to godzina wyłączenia silnika po dużo wcześniejszym powrocie i zaparkowaniu samochodu na wspominanym parkingu. Niecałą minutę później po włączeniu laptopa przekręciłem kluczyk w pozycję 1 (ładowanie laptopa i urządzeń w samochodzie). Czas przekręconego kluczyka 18:51:47 do 19:28:51, Czas trwania 37 min. 4 sec, dystans zarejestrowany 0.00 km, prędkość średnia 0.00 km/h (nie jechałem). Kolejny czas to 19:28:53 do godziny 19:47:23, czas trwania 18 min. 30 sec, dystans 0.00 km, prędkość średnia 0.00 km/h (nie jechałęm). W tym czasie również był przękręcony kluczyk tylko w pozycje 1, a te dwie sekundy odstępu to cofnięcie kluczyka w pozycje 0 i ponowne przekręcenie w pozycje 1 (nie odpalałem silnika). Proszę uwzględnić, że urządzenie JPS od momentu mojego powrotu ze sklepu na miejsce postoju i odpoczynku, aż do czasu kontroli przez policję nie zarejestrowało żadnych zmian co do przejechanego dystansu, ani nawet minimalnej prędkości w tych wszystkich zapisanych czasach. Zarejestrowana jest wciąż ta sama zerowa prędkość średnia 0.00 km/h. Gdybym wykonał jakikolwiek manewr związany z ruchem kół to zostałoby to zapisane jako prędkość średnia przynajmniej 0.01 km/h. Urządzenie jednak odnotowało od 18:51 do 20:14 w ciągu ponad 2 godzin od momentu rospoczęcia postoju do chwili kontroli przez policje wszystkie ważne dane na poziomie 0.00. Od godziny 19:49:34 do godziny 20:14:35, czyli 25 min. 1 sec. Dystans 0.00 km, prędkość średnia 0.00 km/h (samochód stoi) miałem odpalony silnik ( podładowanie akumulatora). W tym przedziale czasowym (ok. 20:00) policjantka zapukała w boczną szybę, a następnie gdy przesiadłem się na siedzenie kierowcy rozpoczeła kontrole. Ok godziny 20:15 pojechaliśmy na komisariat. Następnie od godziny 20:14:35 do godziny 20:57:54 i dalej aż przez piętnaście godzin do następnego dnia Zapisany jest na wydruku POSTÓJ ponieważ policja odwiozła mnie z komisariatu do samochodu bez kluczyków po czym przez całą noc spałem. Kluczyki odebrałem z komisariatu policji następnego dnia (niedziela) przed południem a po powrocie z komisariatu odpaliłem samochód przy pomocy kabli rozruchowych, ponieważ przez kilka godzin postoju ogrzewanie postojowe wyczerpało doszczętnie akumulator (temperatura na zewnątrz w nocy z soboty na niedzielę wynosiła -10 st). Następnie silnik czasami odpalałem i wyjmowałem kluczyki ze stacyjki, co zarejestrowane zostało na przemian POSTOJEM i wartościami uwzględniającymi ruch na poziomie 0.00.

Osobiste:
Wysoki Sądzie, niestety nie stać mnie finansowo na to żeby przyjechać na rozprawę, oraz na wynajęcie adwokata, dlatego składam jedynie osobiste pisemne wyjaśnienie za którego przetłumaczenie na język Niemiecki zapłaciłem. Do swoich wyjaśnień dołączam wydruk JPS potwierdzający moją wypowiedź. Jestem kierowcą międzynarodowym samochodu do 3.5 tony i obecnie od chwili kontroli 16.01.2016r przebywam w domu nie pracując ponieważ nie zostało mi zwrócone moje prawo jazdy. Obecnie również nie zarabiam i do momentu odzyskania uprawnień nie mogę wykonywać swojego zawodu oraz pracować jako kierowca. Mam żonę, a także dwójkę małych dzieci ( 4 lata i 2 lata). Moja praca jako kierowca na terenie krajów UE jest dla mojej rodziny jedyną formą zarobku i utrzymania ponieważ żona zajmuję się sama dziećmi i nie pracuje. Tracąc uprawnienia do jazdy jednocześnie zostajemy pozbawieni jedynego źródła dochodu i utrzymania. Szanuję Niemieckie Prawo i jestem świadomy tego, że przebywając na terenie Niemiec powinienem się do tego prawa stosować. Jako kierowca staram się zawsze na drodze i w miejscach publicznego użytku tego prawa przestrzegać. Proszę o to by Wysoki Sąd uwzględnił w całości moją wypowiedź, sytuację i formę pracy. A także to, że spędzałem czas wolny czyli wekend jak każdy kierowca międzynarodowy nie w domu, czy hotelu tylko w samochodzie gdzie chciałem mieć zachowaną swoją prywatność podczas odpoczynku. Nie zaparkowałem również w żadnym niebezpiecznym miejscu, ani miejscu włączonym do ruchu drogowego. Był to obszerny pusty od innych samochodów teren prywatny. Na miejsce postoju wybrałem duży marketowy parking i zaparkowałem w tylnej jego części gdzie praktycznie nikt nie przejeżdża i nie parkuje. Z dala od ulicy, chodników dla pieszych i rowerzystów. O tych godzinach kiedy zaparkowałem samochód aż do poniedziałku również sklep był nieczynny, co także wpłynęło na podjętą przeze mnie decyzję, że mogę tam zaparkować i samochód będzie stał bezpiecznie przez kolejne dwa dni. Przy tym nie będę nikomu przeszkadzał, zakłócał porządku. W takich okolicznościach spożywałem alkohol jednak nie prowadziłem samochodu. Gdybym wiedział, że pomimo moich dobrych zamiarów i ostrożności wraz z zachowaniem bezpieczeństwa tak się to dla mnie zakończy to w żadnym wypadku nie sięgnąłbym po alkohol.
Z głębi serca proszę Sąd o przyjęcie mojego pisma i wyjaśnień, oraz na ich podstawie o podjęcie decyzji o niekaraniu mnie za całą tą sytuację. Proszę o to bym odzyskał z powrotem uprawnienia i mógł zacząć ponownie zarabiać pieniądze w swoim zawodzie. Z najwyższym Poważaniem i wyrazami Szacunku dla Sądu i przedstawicieli Prawa Niemieckiego
………………………………………………………………
Data, Podpis.
 
Z ciekawością przeczytałem wątek. I zastanowiło mnie jedno. Jeśli dobrze zrozumiałem to w niespełna godzinę wypileś 400 - 500 ml whisky. Może nie jest to zaskakujący rezultat, ale sędzia moze różnie pomyśleć.
 
Sąd może zaniepokoić fakt, że w tak krótkim czasie wypiles dużą ilosc alkoholu, moze zrodzic sie watpliwosc czy przypadkiem nie masz problemu z alkoholem a to by z pewnoscią niekorzystnie wplynelo na przebieg tej sprawy
 
Dawno nie zaglądałem do założonego przez siebie tematu na forum, ale chciałbym jeszcze zapytać odnośnie mojej sprawy. Odesłałem pismo wyjaśniające do sądu w Niemczech pocztą priorytetową już pięć tygodni temu i nic. Zero odpowiedzi od Niemców. Wydaję mi się, że sprawy za tego typu czyny karalne jak jazda po alkoholu sądy rozwiązują szybko. Przynajmniej w Polsce tak jest. Tu już minęło pięć tygodni od wysłania im moich wyjaśnień, a ja wciąż czekam w niepewności. Jak długo według was może to jeszcze potrwać o od czego to zależy?
 
Moge zacytować co napisał Sąd i prokurator w swoich pismach wysłanych do mnie:
Z Sądu Rejonowego w Munster
Decyzja
W trakcie dochodzenia
Przeciwko.............
Ponieważ: Jest pan podejrzany o jazdę pod wpływem alkoholu.
Zgodnie z paragrafem 111 a StPO obwinionemu odbiera się tymczasowo prawo jazdy na terytorium Republiki Niemieckiej.

Jednocześnie zwraca się polskie prawo jazdy
Data wydania......
Numer................
do czasu umieszczenia adnotacji konfiskaty odbiera się uprawnienia ( 111 a Abs. 6Satz 2 StPO).
Uzasadnienie:
Istnieje silne podejrzenie, że prowadził pan pojazd pod znacznym wpływem alkoholu dn 16.02.2016r o godz 19:45 w dulmen.

Badania krwi o godz 21:09 wykazały 2.3 o/oo i o godz 21;45 2.23o/oo.
Był w stanie niezdolnym do jazdy.

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie panu tymczasowo odebrane prawo jazdy na podstawie atr 69 StGB.
Tymczasowe pozbawienie prawa jazdy i jego konfiskata są konieczne ze względu na ochronę społeczeństwa (111 a, 98 Abs. 2 StPO)
Otrzymuje pan z sądu w celach informacyjnych.
Jako środek ostrożności ostrzegamy jeżeli mimo tymczasowym cofnięciu licencji będzie pan prowadził pojazd na terenie Niemiec to podlega pan grzywnie, lub każe pozbawienia wolności do jednego roku na podstawie art 21 StVG.
Munster 22.02.2016
podpisy. Sedzia Rejonowy itd.

To pismo przyszło listem niepoleconym i zostało wysłane 24.02.16 a doszło do mnie w poniedziałek. Następne pismo od prokuratora wraz z moim prawem jazdy zostało wysłane listem poleconym dn 04.03.16 a doszło nast dnia czyli we wtorek. Oto jego treść:
Prokuratura w Munster
Drogi panie...............

W śledztwie przeciwko tobie
Oskarżenie: Jazda pod wpływem alkoholu

Skonfiskowane
1 Prawo jazdy
Drogi panie...............
Zabezpieczone prawo jazdy zostaje panu tymczasowo zwrócone do czasu podjęcia ostatecznej decyzji.
I dalej podpis itd.

Tutaj mam pytanie jak ja mam sie do tego odnieść skoro pięć tygodni temu wysłałem moje wyjaśnienie na temat tego całego podejrzenia że jechałem pod wpływem? Wyjaśniłem i do tego wysłałem orginalny podpisany wydruk GPS z tego samochodu że w tych godzinach samochód stał a nie jechał. Więc skoro oni podejrzewają, a ja te podejrzenia obalam dowodem że samochód stał pare godzin przed przyjazdem policji, w momęcie ich przyjazdu i później też to o co tutaj chodzi. Co mam robić bo mnie krew zalewa!! Robią mi koło tyłka? Gdybym miał pieniądze to wynająłbym prawnika i pojechał na rozprawę i podejrzewam że inaczej by to się rozegrało! Pomóżcie proszę, bo ja nie mogę tak tego zostawić skoro nie jechałem i przedstawiłem jasny dowód na to
 
To nie jest jeszcze końcowe roztrzygnięcie w Twojej sprawie. To jest postanowienie (słowo "Beschluss" tłumaczy się jako "postanowienie", a nie "decyzja"), którym zastosowano tymaczsowy środek zapobiegawczy, którym jest tu tymczasowe (do ostatecznego roztrzygnięcia w sprawie) pozbawienie Cię prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie Niemiec. Wydawane jest takie postanowienie na podstawie § 111 a StPO (Strafprozessordnung=niem. kodeks postępowania karnego). Sama sprawa (tzn. czy jesteś winny, czy niewinny) nie jest jeszcze zakończona. Musisz mieć cierpliwość i poczekać na dalsze pisma.
 
Ok. Rozumiem. Jednak dlaczego już teraz sąd mając mój dowód w sprawie świadczący o tym że nie prowadziłem pojazdu, wogóle nie odnosi się do tego dowodu i nie pisze czy ten dowód jest podważony czy niewystarczający. Nic nie precyzuje, tylko pisze nadal że istnieje mocne podejrzenie oraz istnieje wysokie prawdopodobieństwo wprowadzeniu zakazu jazdy na ter Niemiec? No faktycznie słowo Beschluss jest w nagłówku ale ja to akurat przetłumaczyłem ze słownikiem nieprawidłowo jak się okazuję :-)
 
Powrót
Góra