A
anett26
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2016
- Odpowiedzi
- 4
Witaj czy coś więcej się dowiedziałeś może w swojej sprawie??? Bo prześledziłam cały wątek i jestem ciekawa jak to się zakończy bo mąż miał podobną sytuację tylko nie związaną z alkoholem czy też używkami.Nasza sprawa ciągnie się od 2006r., kiedy to mąż podróżując autem ciężarowym popełnił wykroczenie na terenie Niemiec. Wtedy dostał karę grzywny w wysokości 600 EUR i 6 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Kara została opłacona i odbyta. Przyszło nam pismo, które przetłumaczył nam dyspozytor z firmy przewozowej i stwierdził iż mąż może już podróżować. I tak było miał różne kontrole na terenie Niemiec między innymi przez BAG itp. aż do maja 2014r. gdzie miał kolejną kontrolę już bardziej wnikliwą( ponieważ akurat jadąc autem ciężarowym wymijał autobus, który przewoził niemieckich policjantów na szkolenie) i przy tej kontroli okazało się, że po odbyciu kary nieświadomie nie odesłał mąż wniosku o przywrócenie prawa do jazdy na terenie Niemiec, i przez to zakaz jazdy wydłużył się o 10 lat. Żeby uniknąć aresztu w tamtym momencie musiał wpłacić kaucję w wysokości 300 EUR. Po zdarzeniu mąż udał się osobiście z tłumaczem do Niemiec i dokonał wszelkich formalności związanych z danym wnioskiem. W lipcu 2014r. przyszło pismo informujące o tym, że już uzyskał przywrócenie prawa do poruszania się na terenie Niemiec. Ale to tak naprawdę zakończyło dopiero sprawę z 2006r. W styczniu 2015r. dostaliśmy pismo, informujące że mąż wiedząc iż ma zakaz jazdy poruszał się autem ciężarowym na terenie Niemiec( a tak jak pisałam już wyżej nie miał takiej świadomości) bez uprawnień i za ten czyn dostaje karę grzywny w wysokości 2000 EUR i 12 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Od kary się odwoływaliśmy, jednakże spóźniliśmy się o 10 dni, ponieważ pismo przechodziło najpierw przez ręce kuratora, dopiero później wysyłane po przetłumaczeniu do nas. Zakaz się zakończył 3.03.2016r. i wczoraj otrzymał mąż pismo, które jest w załączniku, z decyzją że musi odbyć najpierw jakieś testy. Moje pytanie jest takie czy jest ktoś w stanie pomóc odpowiedzieć na to czy te testy muszą się odbyć tylko i wyłącznie na terenie Niemiec, czy mogłyby się odbyć w Polsce i zostać przetłumaczone na język niemiecki. Co mamy dalej robić bo nie wiemy jak wogóle się ruszyć mąż nie wyobraża sobie innej pracy i pozwolenie jest niezbędne do tego żeby mógł podróżować przez Niemcy i dalej. Cała historia zdruzgotała nas zupełnie zarówno psychicznie jak również finansowo.