Nie jechałem, azatrzymano mi prawo jazdy za alkohol w Niemczech!

  • Autor wątku Autor wątku danielcio23a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witaj czy coś więcej się dowiedziałeś może w swojej sprawie??? Bo prześledziłam cały wątek i jestem ciekawa jak to się zakończy bo mąż miał podobną sytuację tylko nie związaną z alkoholem czy też używkami.Nasza sprawa ciągnie się od 2006r., kiedy to mąż podróżując autem ciężarowym popełnił wykroczenie na terenie Niemiec. Wtedy dostał karę grzywny w wysokości 600 EUR i 6 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Kara została opłacona i odbyta. Przyszło nam pismo, które przetłumaczył nam dyspozytor z firmy przewozowej i stwierdził iż mąż może już podróżować. I tak było miał różne kontrole na terenie Niemiec między innymi przez BAG itp. aż do maja 2014r. gdzie miał kolejną kontrolę już bardziej wnikliwą( ponieważ akurat jadąc autem ciężarowym wymijał autobus, który przewoził niemieckich policjantów na szkolenie) i przy tej kontroli okazało się, że po odbyciu kary nieświadomie nie odesłał mąż wniosku o przywrócenie prawa do jazdy na terenie Niemiec, i przez to zakaz jazdy wydłużył się o 10 lat. Żeby uniknąć aresztu w tamtym momencie musiał wpłacić kaucję w wysokości 300 EUR. Po zdarzeniu mąż udał się osobiście z tłumaczem do Niemiec i dokonał wszelkich formalności związanych z danym wnioskiem. W lipcu 2014r. przyszło pismo informujące o tym, że już uzyskał przywrócenie prawa do poruszania się na terenie Niemiec. Ale to tak naprawdę zakończyło dopiero sprawę z 2006r. W styczniu 2015r. dostaliśmy pismo, informujące że mąż wiedząc iż ma zakaz jazdy poruszał się autem ciężarowym na terenie Niemiec( a tak jak pisałam już wyżej nie miał takiej świadomości) bez uprawnień i za ten czyn dostaje karę grzywny w wysokości 2000 EUR i 12 miesięcy zakazu jazdy na terenie Niemiec. Od kary się odwoływaliśmy, jednakże spóźniliśmy się o 10 dni, ponieważ pismo przechodziło najpierw przez ręce kuratora, dopiero później wysyłane po przetłumaczeniu do nas. Zakaz się zakończył 3.03.2016r. i wczoraj otrzymał mąż pismo, które jest w załączniku, z decyzją że musi odbyć najpierw jakieś testy. Moje pytanie jest takie czy jest ktoś w stanie pomóc odpowiedzieć na to czy te testy muszą się odbyć tylko i wyłącznie na terenie Niemiec, czy mogłyby się odbyć w Polsce i zostać przetłumaczone na język niemiecki. Co mamy dalej robić bo nie wiemy jak wogóle się ruszyć mąż nie wyobraża sobie innej pracy i pozwolenie jest niezbędne do tego żeby mógł podróżować przez Niemcy i dalej. Cała historia zdruzgotała nas zupełnie zarówno psychicznie jak również finansowo.
 
@danielcio23a: obawiam się, że takiego obowiązku nie ma, dlatego też erkorda nie wskazał Ci tych przepisów, z których obowiązek taki by wynikał...

Tak na marginesie - to pierwsze co powinieneś był zrobić w tej sprawie, to uzyskać wgląd w akta sprawy (w DE oczywiście tylko za pośrednictwem adwokata) i zobaczyć co na Ciebie mają, a nie w ciemno pisać wyjaśnienia licząc, że jakoś się uda...

no ale teraz to już jest po herbacie...

@erkorda: jeśli powołujesz się na jakieś orzeczenia ETS, które są kluczowe dla rozstrzygnięcia tej sprawy, to warto byłoby wskazać je konkretnie (np. że był to wyrok ETS z dnia XX.YY.ZZZZ, sygnatura XYZ) - a nie pisać w ogólności, że takie są...

Swoją drogą jestem ciekawy z jakiego to wyroku ETS wynika obowiązek uznawania przez Niemcy orzeczenia o zdolności do prowadzenia pojazdów wydane przez urzędy wszystkich innych krajów Unii Europejskiej?
Czy możesz go konkretnie wskazać bo o taką właśnie podstawę prawną prosił Cię danielcio23a, a nie o przepisy, które regulują przeprowadzanie badań medycznych i psychologicznych w Polsce.
 
Nakaz karny zawiera zarzut, że Danielcio manewrował swoim samochodem, a zatem wprowadził go w ruch. Postanowił nie składać sprzeciwui to jest jego własna decyzja, którą na pewno przemyślał.

Danielcio może i ma prawo po upływie okresu zakazu wydawania mu pozwolenia na prowadzenie pojazdów przez niem. urząd złożyć wniosek przewidziany w § 28 Abs. 5 FeV i udowadniać, że powody tego zakazu już nie istnieją. Dowody na to nie mogą być przez urząd niemiecki nieuznane i odrzucone tylko na tej podstawie i tylko z tego powodu, że sporządzone zostały przez urzędy w innym kraju niż Niemcy. Innymi słowy: urząd niemiecki nie może odmówić wnioskowi Danielcia z jedynym uzasadnieniem, że przedłożył zagraniczne (z innego kraju EU) urzędowe stwierdzenia o jego zdolności do prowadzenia pojazdów. Zainteresowani mają możliwość prześledzenia orzecznictwa EuGH ) począwszy od sprawy C-476/01 F. Kapper, a także niem. orzecznictwa, m. in. wyroku niem. Tryb. Konst. z 22.09.2011, sygn. 2 BvR 947/11. Kluczowym przepisem jest w/w § 28 Abs. 5 FeV, z którego Danielcio może skorzystać, przedkładając polskie, urzędowe ustalenia dot. jego zdolności do prowadzenia pojazdów. Powtarzam: nieuwzględnienie jego wniosku, oparte tylko na stwierdzeniu, że przedłożone przez niego dokumenty pochodzą od urzędnów innego niż Niemcy państwa EU, będzie przez sąd uchylone, jako sprzeczne z prawem Unii, w szczeg. dyrektywą dot. praw jazdy.
 
Ostatnia edycja:
Witam , wiem że to stary temat ale może ktoś mi doradzi bo mój przypadek jest podobny. Szukam adwokata z okolic Frankfurt a. M.Bo tam będzie prawdopodobnie sprawa. Ja również jestem kierowcą zawodowym i mieszkam w Polsce. Szukam adwokata aby w przyszłości wyciągnąć akta bo niebawem zajdzie taka potrzeba. Bardzo proszę o pomoc.
Ciekaw jestm jak zakończyła się sprawa Danielcio??
Pozdrawiam
 
Założyciel wątku ma zakaz prowadzenia pojazdów obejmujący również posługiwanie się międzynarodowym prawem jazdy.

W razie kontroli, co i w jakim wymiarze grozi kierowcy posługującemu się międzynarodowym prawem jazdy?
 
Powrót
Góra