Nie odebrana przesyłka a wezwanie do zapłaty.

  • Autor wątku Autor wątku Joakk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Joakk

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
2
Witam! Potrzebuję pomocy w sprawie: Zamówiłam przez stronę internetową produkt , o którym przeczytałam później w opiniach, że jest szkodliwy dla zdrowia a firma wysyłająca nie przyjmuje zwrotów i ogólnie ma bardzą złą opinię. Wiem, że powinnam to zrobić przed zamówieniem, ale trudno stało się .
Aby nie mieć problemów nie odebrałam przesyłki od kuriera. I tu zaczęły się moje problemy. Firma ta zaczęła mi wysyłać przedegzekucyjne wezwania do zapłaty z groźbami oddania sprawy do sądu i Krajowego Rejestru Długów. Dodam że przychodzą jako list zwykły na adres nie mój prywatny, tylko firmy w której pracuję i nie z żądaniem zwrotu kosztów transportu tylko zwrotu zapłaty za towary, jak to określili kosztów obsługi i zerwania umowy sprzedaży. Czy mam się obawiać czy jest to próba wyłudzenia ode mnie pieniędzy. Z każdym listem doliczają 50 zł odsetek co 3 tygodnie od początkowej kwoty 144 zł.Wszystkie wezwania są listem zwykłym bez nadawcy Co mam robić?
 
Ma Pani 10 dni na zwrot produktu bez podania przyczyny,jesli jest to przedsiębiorca
 
Joakk napisał:
Z każdym listem doliczają 50 zł odsetek co 3 tygodnie od początkowej kwoty 144 zł.
Przebijam! Ja doliczam 500 zł :D
Niech naliczają ile chcą. Ich problem w ewentualnym pozwie do sądu.
 
loco1
Mezczyzna.gif
, może zamiast impertynencji udzielisz stosownej porady, bo nic z twego postu nie wynika?
To nie czat tylko forum prawne, więc proszę o dyskusje na poziomie a nie z magla.
 
To żadna impertynencja, a jedynie stwierdzenie faktu, że user weider91 napisał głupoty. Uważasz, że treść jego porady nie jest głupotą?

impertynencja
niestosowne, bezczelne, obraźliwe zachowanie się wobec kogoś
 
Wtrącę trzy grosze:
Może loco1 powinieneś wyjasnić dlaczego uważasz że dany post jest głupotą, a nie tylko napisać, iż głupotą jest, bo nie wniosło to raczej nic konstruktywnego do dyskusji, jak i nie poszerzyło wiedzy pytającego....
 
loco1
Mezczyzna.gif
, chyba użytkownik HenRab
Mezczyzna.gif
wyłuszczył w czym rzecz więc nie udawaj pierwszego naiwnego, jakbyś nie wiedział o czym piszę.
Proszę więc po raz wtóry abyś wnosił do forum sensowne treści a nie tylko uszczypliwe uwagi.
 
Pewnie masz rację - może powinienem.
Ale pojawiających się błędnych porad w oczywistych kwestiach jest tyle, że szczegółowe tłumaczenie za każdym razem na czym polega bezsensowność porady rozmydliłoby każdy wątek.
Moim zdanniem sensowniejsze jest samo wskazanie błędnej porady, aniżeli zostawienie jej bez komentarza z domniemaniem zasadności. Za każdym razem, gdy ktoś jednak próbuje się dowiedzieć, na czym polega błąd w poradzie, wyjaśniam to.

Ale oczywiście jeśli decydenci forum uznają moje postępowanie za niewłaściwe, nie będzie dla mnie problemem pozostawianie niewłaściwych porad bez ich wyłuskania i komentarza.
 
Za każdym razem, gdy ktoś jednak próbuje się dowiedzieć, na czym polega błąd w poradzie, wyjaśniam to.

ok, więc ja próbuje się dowiedzieć, wyjaśnij, i ze spokojnym sumieniem będzie można ów wątek zamknąć....;)
 
Przypominam, że Joakk
Kobieta.gif
zadała pytanie "Co ma robić"? i dalej nie otrzymał sensownej odpowiedzi.
Może zamiast skupiać się na swoich osobach zajmijcie się wreszcie clou tematu.
 
loco1 napisał:
Moim zdanniem sensowniejsze jest samo wskazanie błędnej porady,
Zgadzam się z kol. loco. Na pewno w niedługim czasie znajdzie się ktoś, kto będzie miał czas i ochotę udzielić szczegółowej porady pytającej (nie pali się). Za to, pozostawienie bez komentarza choć na chwilę na forum prawnym takiej porady, jak ta zakwestionowana przez kolegę, jest niedopuszczalne. Chyba, że chcemy aby konsumenci po skorzystaniu z takiej mądrości, zamiast korzystać z prawa do wypowiedzenia umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i zrobienia tego we właściwy sposób, dokonywali prób nieuzasadnionych zwrotów towarów.
 
@loco1
dzieuje za tak wysokie mniemanie o wiedzy mej osoby,gdyby to jeszcze była prawda....ech...

@ Joakk
Zawarła pani umowę, jest ona dla pani wiążąca, bo nie odstąpiła pani od tej umowy. Ponieważ pani nie odebrała towaru sprzedawca może oddać rzecz na przechowanie na koszt i niebezpieczeństwo kupującego (to pani). Stąd te dodatkowe koszty, najprawdopodobniej
Co powinna pani zrobić?Niezwłocznie odstąpić od tej umowy, pisemnie na adres przedsiębiorcy. Termin na odstąpienie nie rozpoczął jeszcze biegu z uwagi na fakt, że nie odebrała pani przesyłki a od tego momentu termin rozpoczyna bieg.

Jeśli powyższe informacje sa nieprawidłowe, czujni użytkownicy niezwłocznie wyprowadzą nas z błędu, udzielając prawidłowej porady....

@Robilee
Chyba, że chcemy aby konsumenci po skorzystaniu z takiej mądrości, zamiast korzystać z prawa do wypowiedzenia umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i zrobienia tego we właściwy sposób, dokonywali prób nieuzasadnionych zwrotów towarów.
Jeśli już tak wnikliwie walczymy ze stanami nieprawidłowymi że potocznie rozumiany "zwrot towaru" poddany jest krytyce, to tym bardziej piętnujmy sformułowania w stylu "prawo do wypowiedzenia umowy", Chyba, że chcemy aby konsumenci po skorzystaniu z takiej mądrości,zamiast korzystać z możliwości ODSTĄPIENIA od umowy dokonywali jakichś nieuzasadnionych wypowiedzeń.....
Sorry, nie mogłem się powstrzymać;)
 
Ostatnia edycja:
HenRab napisał:
nie mogłem się powstrzymać
I dobrze, brawo.
HenRab napisał:
potocznie rozumiany "zwrot towaru"
Tu jest daleko bardziej znacząca różnica. W moim przypadku kwestia ew. niewłaściwego zatytułowania pisma, zaś w przypadku "zwrotu ...", po prostu nie zostanie dokonana odpowiednia czynność i przepadnie termin.
 
Ale nadal nie wiem czy udzielona porada jest prawidłowa - wiec loco1,Robilee - gdybyście znaleźli chwilkę......
ps.
Tu jest daleko bardziej znacząca różnica.
Niewątpliwie, wszelako stosuje podwójne standardy - od osoby początkującej nie wymagałbym precyzyjności terminologicznej, ale w przypadku "starych wyjadaczy forumowych" z dużą wiedzą i doświadczeniem.....
 
HenRab napisał:
Niewątpliwie, wszelako stosuje podwójne standardy - od osoby początkującej nie wymagałbym precyzyjności terminologicznej, ale w przypadku "starych wyjadaczy forumowych" z dużą wiedzą i doświadczeniem.....
Ty naprawdę nie rozumiesz? "Osoba początkująca" udzieliła fałszywej rady, z której skorzystanie byłoby szkodliwe. Ja zaś użyłem innego sformułowania, niż to ustawowe, jednak taka nieścisłość nie ma żadnego wpływu na skuteczność czynności.
 
Ale nadal nie wiem czy udzielona porada jest prawidłowa - wiec loco1,Robilee - gdybyście znaleźli chwilkę......Bo odpływamy od głównego wątku, a pytająca osoba nadal jest mrokach niewiedzy i niepewenosci...
Ty naprawdę nie rozumiesz?
rozumiem, ale wyjaśniłem już podwójną standaryzacje, która zastosowałem;)
1.
udzieliła fałszywej rady
2.
użyłem innego sformułowania, niż to ustawowe, jednak taka nieścisłość nie ma żadnego wpływu na skuteczność czynności.
w pierwszym przypadku też nie miało by wpływu na skuteczność - moze sie nie zgodzisz, ale wg mnie zwrot towaru to w myśl wykladni oświadczeń woli, ewidentne wskazuje na odstąpienie od umowy.Zwaz, że (w chwili obecne)j nie jest zastrzeżona żadna forma odstąpienia - tylko że ma być pisemnie: wiec - podkreslam jeszcze raz wg.mnie- pismo o treści: zwracam towar, oddajcie kase nalezałoby traktowac jako odstąpienie od umowy właśnie....
 
Powrót
Góra