nie wypłacone wynagrodzenie w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Foczynski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Foczynski

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
6
Witam, mój problem polega na nie wypłaconych pensjach przez Polaka w Niemczech pracowałem na zasadach niemieckich i ich umowie o prace. pracodawca zalega pensje z 3 miesięcy grudzień styczeń oraz z kwietnia prace zakończyłem zostając przez niego zwolnionym przez e-maila będąc na wolnym w Polsce w postaci 14 dniowego wypowiedzenia umowy ze zwolnieniem z pracy przez okres trwania wypowiedzenia i to jest jedyne świadectwo ukończenia pracy ponieważ nie otrzymałem świadectwa pracy. chciałbym go zgłosić do instytucji odpowiadającej PIP w Niemczech zgłaszając 3 miesiące nie wypłaconych wynagrodzeni oraz prosząc o odszkodowanie z tego tytułu tylko kompletnie nie wiem jak? Prosił bym o wskazówki Pozdrawiam.
 
Jeśli znasz dokładny adres tego Polaka w Niemczech, to możesz pozwać go przed sądem pracy w Niemczech. To wcale nie jest skomplikowane; nie musisz pisać jakiegoś pozwu ani płacić opłaty w niemieckim sądzie. Po prostu pójdziesz do tego sądu i tam zgłosisz swoje roszczenie do protokołu w pokoju, na którego drzwiach będzie szyld "Antragsstelle". Ciecie na portierni pokażą Ci, gdzie ten pokój jest, jeśli powiesz im: "Ich will Klage zum Protokoll machen!" (to taki trochę prosty niemiecki, żebyś miał jak najłatwiej i jak najlżej).
Tam w tym pokoju zapyta Cię ktoś o: 1) Twoje dane, 2) Dane pracodawcy, 3) O jaką kwotę wynagrodzenia chcesz podać go do sądu i za jako okres. I to wszystko, co musisz tam zrobić. Sąd pracy prześle temu Twojemu pracodawcy odpis tego protokołu jako pozew i wyznaczy rozprawę, na której (jeśli on nie będzie miał jakiś słusznych racji) sąd zasądzi od niego kwotę, która Ci się należy. Zapamiętaj: przed sądami pracy w I instancji sąd nie zasądza kosztów procesu od strony przegrywającej(!) Oznacza to, że jeśli weźmiesz sobie adwokata, to nawet jeśli wygrasz, nie dostaniesz zwrotu kosztów adwokackich od przeciwnika; tak zapisane jest w § 12 a Arbeitsgerichtsgesetz (Ustawa o sądach pracy). Powinieneś tak zrobić jak Ci napisałem; napewno w tych Niemczech robiłeś i załatwiałeś trudniejsze rzeczy. Ponieważ nie piszesz, gdzie tam pracowałeś, nie mogę napisać Ci dokładnego adresu itd. sąd pracy w Niemczech, który byłby w sprawie właściwy miejscowo. Możesz też pozew do sądu pracy przygotować sam, jednakże po niemiecku, a w nim krótko, ale dokładnie opisać Twoje roszczenie; możesz go przesłać do sądu faksem (tam nie robią takich strasznych formalnych ceregieli; ważne, żeby to, co w nim napiszesz, tzn. to, czego i dlaczego chcesz, aż "do bólu" było jasne. Działaj!
 
Ostatnia edycja:
na dzień dzisiejszy przebywam w Polsce wiec wolał bym formę poczty czy tam faksu to ze musi być napisane po niemiecku to tak myślałem nawet znalazłem już panią tłumacz która przetłumaczy wszelkie dokumenty. Pracowałem w miejscowości Sieber am Harz chodzi mi bardziej o dokładne wskazówki jak powinno wyglądać takowe pismo żeby miało ręce i nogi zęby własnie sobie nie pomyśleli ze wieśniak napisał i własnie nie mieli czegoś nie jasnego :) no i gdzie dokładnie to wysłać żeby się tym zajęli. Bardzo dziękuje za tak szybka odpowiedz :)

a i czy cos jeszcze załaczyc do pisma np. umowe o prace ?
 
Ostatnia edycja:
A więc sądem pracy, właściwym miejscowo w Twojej sprawie o zaległe wynagrodzenie jest Sąd Pracy w Göttingen; a oto dokładny adres tego sądu pracy, a także numer telefonu i faksu:


Arbeitsgericht Göttingen
Maschmühlenweg 11
37073 Göttingen
Tel: 0551/4030
Fax: 0551/4032150 u.-130

Na to coś mi napisał odpowiem Ci, żem jest wieśniak, co poznać chociażby po tym, że nigdy nie mówię, ani nie piszę „W dniu dzisiejszym”, tylko zawsze mówię i piszę „Dzisiaj”, a nawet tylko „Dziś”! I jeśliś jest też wieśniak, to tym bardziej chętnie coś dla Ciebie zrobię. A więc ten pozew napiszesz tak:

Kartka papieru A4

--------------------------------------------------------------------------------------
......(imię) Foczyński tu: data i miejscowość.........
Twoj dres (taki, żeby można było doręczać)
.



Arbeitsgericht Göttingen
Maschmühlenweg 11
D 37073 Göttingen


K LA G E
wegen rückständigen Lohnes

Kläger: …….. (imię) Foczyński, dokładny adres


gegen

Beklagter: ..( imię inazwisko tego nicponia)...., jego dokładny adres

wegen: Lohnforderung


Ich erhebe Klage und beantrage:

I. Der Beklagte wird verurteilt, an den Kläger …….. (kwota łączna, bez odsetek) netto nebst 5% über Basiszinnsatz seit dem ....(data od kiedy odsetki?, żeby nie komplikować, napisz jakiś dzień, w którym ostatecznie miał się rozliczyć).

II. Der Beklagte trägt die Kosten des Rechtsstreits.


B e g r ü n d u n g:


Der Kläger war bei dem Beklagten bis zum (data do kiedy byłeś u niego zatrudrudniony) (jako co byłeś zatrudniony) beschäftigt.
Der monatliche Lohn des Klägers betrug …..(ile wynosiła płaca mies.?) brutto (netto?).

Beweis: Arbeitsvertrag (załącz jako dowód umowę kopie umowy o pracę; zwykłą kopię)

Der Beklagte schuldet dem Kläger die Löhne für die Monate …… (wymień miesiące, za które Ci jest winien).

Trotz mehrfacher Aufforderung zur Zahlung des rückständigen Lohnes, hat der Beklagter keine Zahlung geleistet.

Daher ist Klage geboten.


Podpis Foczynski

-------------------------------------------------------------------------------------
To wszystko, koniec pozwu

Pouzupełniaj to, jak nie będziesz rozumiał lub nie wiedział, to niech ta pani tłumaczka pomoże, dołącz kopię umowy o pracę, i ten pozew w trzech jednobrzmiących, podpisanych własnoręcznie przez Ciebie wyśli na adres sądu pracy w Göttingen. Oczywiście możesz go także przesłać faksem; w Niemczech to dozwolone i skuteczne.
Wszystko co potrzebne, w tym pozwie jest; tzn. do kiedy byłeś zatrudniony, jakie było umowne wynagrodzenie i za jakie miesiące jest Ci winien. Więcej nie musisz pisać. Tym że w rzymskiej dwójce (II) we wnios 'ku napisałem o kosztach, a przedtem pisałem o § 12a ArbGG, wcale się nie przejmuj; tu chodzi o opłaty sądowe, których Ty nie ponosisz na początku składając pozew, a które na końcu procesu zapłacić ma pozwany.

Powodzenia!
 
Ostatnia edycja:
dziękuje gorąco za pomoc :) pozdrawiam.
 
Witam ponownie :) dostałem wezwanie do sadu po wysłaniu tego pisma muszę się wstawiać ?
 
Niestety, albo Pan albo ktoś za Pana z pełnomocnictwem musi się stawić. Mam rozumieć, napisał Pan pozew, tak jak zaproponowałem? Czy to zawiadomienie o rozprawie otrzymał Pan z Arbeitsgericht Göttingen?
 
tak pismo wysłałem tak jak Pan zaproponował. pismo przyszło z Arbeitsgericht Göttingen w którym ustalili datę na która muszę się wstawić chciałbym napisać pismo ze nie mogę wstawić sie na ta ustalona datę ponieważ przebywam w Polsce oraz zobowiązania w pracy również mi na to nie pozwalają i poprosić o wyznaczenie innej daty.
 
Ostatnia edycja:
W Niemczech nieobecność strony na rozprawie w sprawie cywilnej, także przed sądem pracy, może mieć negatywne skutki: Np. sąd może wydać wyrok zaoczny; także na niekorzyść strony powodowej, tzn. oddalić powództwo. A więc konieczny jest wniosek o przełożenie rozprawy z rzeczowym uzasadnieniem. Można też wyznaczyć jakiegoś pełnomocnika.
 
Witam. Mam podobną sytuację jak Pan powyżej. Otóż pracowałam wraz z narzeczonym w Niemczech. Umowa trwała od 28 czerwiec do 30 październik 2013 roku. Z tym że pracowalismy do 5. października, a zarejestrowani bylismy do ok. 20. wrzesnia. Czyli 15. dni na czarno, pomimo ze mielismy umowe. Pracodawca zalega nam z wynagrodzeniem za sierpien, wrzesien i urlop. Mamy umowę, rozliczenie za lipiec i sierpien, za wrzesien mial nam wyslac na polski adres, nadal czekamy. Pracowaliśmy u niemieckiego pracodawcy na niemieckich warunkach. Prosilibyśmy o pomoc, jak odzyskać te pieniądze i czy jest to możliwe? Znam j. niemiecki.
 
Jeżeli nie płaci dobrowolnie, to do zapłaty (jeżeli jest wypłacalny) zmusić go można tylko na podstawie wyroku sądu pracy zasądzającego od niego zapłatę Waszych wynagrodzeń. Po prostu trzeba pozwać go do właściwego miejscowo sądu pracy o zapłatę tych wynagrodzeń. Pozew można złożyć do protkołu, czyli ustnie, w sądzie pracy (w każdym sądzie pracy jest pokój oznaczony na drzwiach jako "Antragsstelle" w którym jakaś Helga albo Helmut spisują żądanie pracownika do protokołu). Taki protokół doręczany jest pracodawcy dłużnikowi jako pozew wraz z zawiadomieniem o rozprawie. Można, oczywiście, pozew samemu napisać i przesłać do sądu pracy; w tym wątku napisałem taki prosty wzór pozwu odpowiadający elementarnym wymogom. Zwracam uwagę na to, że zgodnie z § 12a Arbeitsgerichtsgesetz (niemiecka ustawa o sądach pracy) sąd pracy nie zasądza od przegrywającej strony kosztów procesu. Oznacza to, że jeśli do takiej sprawy wynajmie się adwokata, to sąd pracy nie zasądzi od przegrywającego pracodawcy poniesionych na adwokata wydatków. Adwokat przed przyjęciem sprawy pracowniczej przed sądem pracy obowiązany jest pouczyć klienta o przepisie § 12a ArbGG, bo inaczej traci prawo do wynagrodzenia. Jeżeli roszczenie pracownika jest oczywiste i bezsporne, sąd wydaje wyrok, z którym można prowadzić egzekucję; np. wysłać pracodawcy komornika, zająć mu konto bankowe itd. Wbrew pozorom, jeśli jak piszesz znasz niemiecki, nie jest to wszstko takie skomplikowane.
 
Bardzo dziękuje za tak szybką odpowiedź. Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Dysponując takimi dokumentami jakie przedstawiłam szybciej, jak duże są szanse ze odzyskamy swoje pieniądze? Pracodawca karze czekać twierdzi, ze nie ma pieniedzy i po nowym roku wyśle. Jednak uważam, że coś jest nie tak ponieważ nawet nie otrzymaliśmy rozliczenia za wrzesień nie mówiąc o świadectwie pracy. Dzwoniłam do znajomego polaka który pracuje w tej miejscowości co mój szef i zna się znim. Powiedział, ze on nie moze pozwolić sobie na niewypłacalność bo jakby się to rozniosło straciłby zlecenia. On się chyba naprawde boi sądu i rozgłosu. Mówił mi zebym czekała bo jak by sie to roznioslo, ze on jest niewyplacil moglibysmy nie odzyskac swoich pieniedzy. Jednym słowem czekaj nic nie rób może ci wyplace jak bede miał kase. Bardzo proszę o pomoc przerpaszam, ze post napisany jest tak chaotycznie i jeszcze raz dziękuje.
 
Myślę, że ten pracodawca w razie pozwania go do sądu pracy o wynagrodzenie, wcale nie będzie zaprzeczał, że jest Twoim dłużnikiem i że ma zapłacić to wynagrodzenie. Po tym, z tego co powiedział Ci Twój kolega z Twojej miejscowości, wnioskuję i myślę, że ten pracodawca rzeczywiście ma kłopoty płatnicze, które oczywiście nie muszą Cię obchodzić, bo przecież zarobiłaś zgodnie z umową to, co miał i nadal ma zapłacić. Tak jak, pisałem wcześniej, jeśli nie płaci dobrowolnie, prawnym środkiem dochodzenia Twojego roszczenia o wynagrodzenie jest pozew o zapłatę do sądu pracy. Ale możesz też postąpić inaczej; możesz mu jeszcze dać czas, ale koniecznie, musiałby Ci potwierdzić Twoje roszczenie o wynagrodzenie na piśmie i podać jakiś sensowny termin zapłaty. To jego potwierdzenie byłoby także bardzo ważne dlatego, że przerywałoby bieg przedawnienia. A w Twoim wypadku może być tak, że ten termin przedawnienia jest bardzo krótki. Spójrz w umowę o pracę i sprawdź, czy przypadkiem do Twojego stosunku pracy nie ma zastosowania jakiś Tarifvertrag, czyli "układ zbiorowy pracy", i czy w samej umowie nie ma czegoś na temat przedawnienia roszczeń o wynagrodzenie. To bardzo ważne!
Masz tylko dwa sensowne wyjścia: Albo pracodawca potwierdzi Ci na piśmie, że jest Ci winien tyle a tyle tytułem wynagrodzenia za pracę i poda ostateczny termin zapłaty, który dla Ciebie będzie "znośny" albo musisz złożyć pozew do sądu pracy o zapłatę tego wynagrodzenia. I nie bój się: On w sądzie pracy nie będzie się wypierał, że Cię zatrudniał i że Ci jest winien to wynagrodzenie, którego zapłaty się domagasz.
 
Ostatnia edycja:
Naprawde dziekuje za wszystkie rady. Są bardzo porzydante. Jednak niepokoją mnie 3 punkty w mojej umowie zamieszcze je tutaj:


12. Verfall von Ansprüchen, Verjährung

a)Alle Ansprüche der Vertragsparteien aus oder in Zusammenhang mit dem Arbeitsverhältnis verfallen, wenn sie nicht innerhalb von 6 Monaten schriftlich gegenüber der anderen Vertragspartei geltend gemacht werden. Dies gilt nicht bei Haftung wegen Vorsatzes. Die Ausschlussfrist beginnt, wenn der Anspruch entstanden ist und der Anspruchsteller von den anspruchsbegründenden Umständen Kenntnis erlangt oder grob fahrlässig keine Kenntnis erlangt hat. Die Versäumung der Ausschlussfrist führt zum Verlust des Anspruchs

b)Lehnt der Anspruchsgegner den Anspruch ab oder äußert er sich nicht innerhalb von zwei Wochen nach schriftlicher Geltendmachung gemäß Abs. a), verfallen die Ansprüche, wenn sie nicht innerhalb von 3 Monaten nach der Ablehnung oder nach dem Ablauf der Äußerungsfrist gerichtlich geltend gemacht werden

c)Die Verjährungsfrist für alle Ansprüche der Vertragsparteien aus oder in Zusammenhang mit dem Arbeitsverhältnis beträgt ein Jahr. Dies gilt nicht bei Haftung wegen Vorsatzes. Im Übrigen bleiben die gesetzlichen Vorschriften über den Eintritt der Verjährung unberührt

Co zatem idzie mając umowe od 28 czerwca mamy czas do roszczenia naszych praw do 28 Grudnia? a później sprawa ulegnie przedawnieniu? Ten okres 6 miesięcy jest liczony od poczatku umowy tak? Przerpaszam za te pytania ale jestesmy zieloni...
 
I mamy jeszcze jedno małe pytanie z racji tego, że nie dostaliśmy wypłaty terminowo możemy oczekiwać odsetek i odszkodowania? Bo wyjazd do Niemieckiego sądu będzie tez kosztował... Ale cóż poradzić.
 
Tę regulację przedawnienia w umowie, którą zacytowałaś po niemiecku, należy rozumieć tak:

Roszczenia o wynagrodzenie wygasają, jeśli pracownik nie zgłosi ich pracodawcy pisemnie w ciągu 6 miesięcy od dnia ich wymagalności. A pierwszym dniem wymagalności jest dzień, w którym wynagrodzenie zgodnie z umową miało być wypłacone bądź przelane na konto pracownika. Sprawdź w umowie, do kiedy miał płacić wynagrodzenie za przepracowany miesiąc i licz od tego dnia te 6 miesięcy przedawnienia.
Jeśli wyślesz mu to wezwanie do zapłaty zaległego wynagrodzenia, a musisz to uczynić w ciągu tych 6 miesięcy, to po otrzymaniu jego odmowy (raczej nie sądzę, żeby pisemnie odmówił), lub po upływie dwóch tygodni od doręczenia mu Twojego wezwania do zapłaty, biegnie następny termin, 3-miesięczny, do złożenia pozwu w sądzie pracy o zapłatę wynagrodzenia. Sprawdź teraz, czy ten 6-miesięczny termin zapłaty już upłynął; myślę że nie nie, ponieważ pracować u niego zaczęliście chyba w sierpniu? Pardon, teraz sprawdziłem, że zaczęliście tam pracować 28 czerca, a zatem te 6 miesięcy jeszcze nie upłynęły. Ale najpóźniej do 28 grudnia musi od Was dostać pisemne wezwanie do zapłaty zaległego wynagrodzenia, bo inaczej po 28 grudnia Wasze roszczenie będzie przedawnione. Oczywiście, że ten termin liczy się od dnia wymagalności, a zatem przedawnienie będzie upływało jeszcze później, jeśli wynagrodzenie za któryś kolejny miesięc wymagalne było później, np. we wrześniu. I pamiętaj: W Niemczech nie liczy się, tak jak w Polsce "data stempla pocztowego", lecz dzień doręczenia przesyłki adresatowi. Dlatego odpowiednio wcześnie wyślijcie mu to pismo wzywające do zapłaty poleconym za zwrotnym poświadczeniem odbioru; jeśli wysyłać będziecie to z Niemiec, to polecony ze zwrotnym poświadczeniem odbioru nazywa się "Einschreiben mit Rükckschein"; poczta przysyła wówczas zwrotkę podpisaną przez odbiorcę do nadawcy pisma.
Oczywiście, należą Wam się także odsetki od zaległego wynagrodzenie i wynoszą one według ustawy 5% ponad tzw. odsetkami bazowymi, które wyznaczane i ogłaszane są przez niem. Ministerstwo Finansów, a ktore od 1.06.2013 do końca tego roku wynoszą 7,62%, a zatem stopa tych zaległych odstetek wynosi w sumie: 12,62%. Mam nadzieję, że prawidłowo podałem te odsetki bazowe.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam. Jeśli pracodawca jest mi winien wynagrodzenie za miesiąc sierpień to przedawnienie liczę od dnia 15 września ( bo tak mam w umowie, że wynagrodzenie miał płacić do 15 następnego miesiąca)?

Poza tym, jeśli otrzymam już od niego to oświadczenie, że do tego i tego wyśle zaległe pieniądze, czy w przypadku przedawnienia sprawy, ten dokument będzie prawomocny i w razie czego można się nim posłużyć w sądzie?
 
Skoro za sierpień wypłacić miał najpóźniej do 15-tego września, to znaczy, że 15 wrzesień jest pierwszym dniem wymagalności, i pierwszym dniem biegu terminu przedawnienia. Jeśli wyśle oświadczenie, że zapłaci określoną konkretnie kwotę wynagrodzenie w konkretnym terminie, to tym samym przerwał bieg przedawnienia, i termin zacyzna biec na nowo, ale już inny, dłuższy i korzystniejszy. A to dlatego, że jego pismo jest uznaniem długu. Oczywiście, to jego pismo jest wtedy dowodem w sądzie, ale nie sądze, żeby wówczas potrzebne było jakiekolwiek udowadnianie, ponieważ o na pewno nie będzie przed sądem zaprzeczał, że jest zobowiązany wynagrodzenie zapłacić.
 
Pytam dla pewności. Pracodawca zobowiązał się dziś do 18.00 wysłać nam oświadczenie. Czekamy i zobaczymy jak to się dalej potoczy. Mam nadzieję, że mimo wszystko obejdzie się bez żadnych sądów. Bardzo dziękujemy za pomoc i tak szybkie odpowiedzi.
 
witam ja rozwiązałem swoja sprawę tak.. wysyłając wniosek do sądu pracy ze zgłoszeniem o nie wypłaconych pensjach otrzymałem wezwanie do sadu pracy i musiałem się wstawić aż 2 razy ponieważ za pierwszym razem nie otrzymałem jak prosiłem tłumacza. za 2 razem był tłumacz niestety otrzymałem tylko jedna wypłatę z 3 miesięcy to bylo ugodowe rozwiązanie sporu przed sądem pracy ponieważ jak bym chciał sie dochodzić dalej zwrotu sprawa trafiła by do normalnego sadu. nie trafiła bo nie opłacało by mi sie to bo juz straciłem pieniądze na dojazdy a wygrana wcale nie gwarantowała by zwrotu wszystkich kosztów i nie wiadomo jak długo by sie to ciągnęło bo na pewno potrzebni by byli świadkowie. zwrotów za podroż tez nie otrzymałem ale dlatego ze nie przesłałem odpowiedniego osobnego wniosku z ta sprawa tak wiec warto pisać wnioski osobne w moim przypadku powinny byc 4 o nie wypłacone pensje o zwrot kosztów podróży o tłumacza i o to żeby za niego zapłacił pozwany. tak mi to tłumaczył pan "sedzia" pozdrawiam.
 
Powrót
Góra