nie wypłacone wynagrodzenie w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Foczynski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam ponownie. W naszej sprawie niestety nic się nie zmieniło. Pracodawca wysłał nam oświadczenie, że jest nam winien pieniądze z tytułu wynagrodzenia o pracę i że zobowiązuje się je zwracać w miesięcznych ratach. Wspólnie uzgodniliśmy, że będą to raty w wysokości 500 euro co miesiąc od stycznia. Jest już prawie koniec lutego, a na moim koncie jest 100 euro, natomiast u narzeczonego nic, gdyż pracodawca pomylił nr konta wysyłając mu to 100 euro. Pracodawca cały czas obiecuje, że pieniądze wyśle i że pieniądze są już w drodze, aczkolwiek tych pieniędzy nie dostajemy. Chcemy odzyskać te pieniądze co do centa. Mamy świadectwa pracy.

Jak to możliwe, że pracodawca pomimo wysłania oświadczenia w którym zaznacza ile nam jest winny nie spłaca nam należności? Mówi ,że kasa wysłana czekam sprawdzam konto i dalej nic. Mamy już dość...
 
Witam serdecznie. Czy ktoś może mi pomóc? Mój mąż pracuje w firmie GbR założonej przez polaka, który wziął kilku ludzi (pracowników) i udał się z nimi do znajomego który ma firmę zajmującą się prowadzeniem takich spółek i podpisali tam razem z nim wszystkie papiery do założenia tej spółki (oczywiście nie znając niemieckiego i nie wiedzieli co podpisują) tak samo w banku. Od 2007 (kiedy założyli GbR) kilka lat było ok,ale później szef przestał płacić i zalegał dość duże pieniądze każdemu z pracowników. (stawkę za godzinę każdy miał inną i oczywiście każdy z osobna musiał płacić sobie ubezpieczenia). Obecnie mojeju mężowi zalega prawie 6 tys euro. Mój mąż chce odejść z firmy a szef do niego że tego pożałuje. Oczywiście pytanie jest następujące? jak ściągnąć od niego wszelkie należności i jakie dokumenty musi mu podpisać, żeby nie mieć już nic wspólnego z tą firmą? i co z bankiem? a jeżeli nabrał na firmę kredytów (bo o takich się słyszało) to kto ma je spłacać. Proszę o pomoc bo jesteśmy załamani
 
Natalia 87 napisał:
(stawkę za godzinę każdy miał inną i oczywiście każdy z osobna musiał płacić sobie ubezpieczenia

a kto inny mialby niby placic ?

a jeżeli nabrał na firmę kredytów (bo o takich się słyszało) to kto ma je spłacać.

twoj mąż i reszta ,skoro spółka
 
Czyli co? Gość przez całe lata dorabiał się na nich i oni mają teraz płacić za coś i czym nie mieli nawet pojęcia? Przecież to chore. Musi być jakiś sposób na takich ludzi. A co z Arbeitzamtem?
 
Natalia 87 napisał:
Czyli co? Gość przez całe lata dorabiał się na nich i oni mają teraz płacić za coś i czym nie mieli nawet pojęcia? Przecież to chore. Musi być jakiś sposób na takich ludzi. A co z Arbeitzamtem?

A znasz powiedzenie "nieznajomość prawa szkodzi"? Jezeli maz i Jego koledzy podpisali papiery to maja obowiazek wywiązania sie z tego, co podpisali, bo nikt nie uwierzy, ze "nie mieli o niczym pojęcia". Tak trudno jest wziąć dokumenty i poprosić kogoś o przetłumaczenie zanim sie podpisze? Nauczka na przyszłość.
 
No oczywiście że tak. Tylko szkoda że akurat wtedy nie mieli innego wyboru bo "szef" zabrał ich z nienacka i kto nie chciał ten nie musiał niczego podpisywać tylko wiadomo z jakimi konsekwencjami sie to wiązało. A wiadomo jak to jest za granicą " Polak Polaka w łyżce wody utopi" ...
 
Co to znaczy "zabrał znienacka"? Dorośli faceci w koncu - piszesz o Nich jak o małych dzieciach, które niczego nie były świadome. I to przez kilka lat. Podpisali jakieś papiery kilka lat temu i nie raczyli przez te kilka lat sprawdzić na jakich warunkach sa zatrudnieni o_O Zamiast tego nabrali jakichś kredytów nie wiadomo na kogo...

W tej sytuacji sugerowalabym kontakt z jakimś dobrym adwokatem - pod warunkiem, ze nie pracowali na czarno...
 
[ na jakich warunkach sa zatrudnieni ...
- ze nie pracowali na czarno...
]

Warunki zatrudnienia... praca na czarno ?!!

sądzę że ONI są współwłaścicielami GbR-u.
 
Mam takie pytanie ile wynoszą odsetki od zaległego wynagrodzenie w 2014.Czy mogę się ubiegać o odsetki od spóźnionych wypłat. Pracowałem na warunkach niemieckich. Wspomnę że zgodnie z umową wypłaty powinny wpłynąć na konto do 15 następnego miesiąca o opóźnienia były nawet do 24dni.Obecnie nie pracuję w Niemczech a walczę z tym Helmutem o zaległą wypłatę za m-ąc marzec i kwiecień. Wysłałem nawet coś takiego jak Forderungsgeltendmachung i zero odpowiedzi z jego strony. Niestety nie mówię po niemiecku więc słownie nic z nim się nie dogadam. Mam także prośbę o adres sądu pracy dla miejscowości Braunschweig.
 
Ustawowe odsetki za zwłokę wynoszą zgodnie z § 288 ust. 1 BGB (Bürgerliches Gesetzbuch = niem. kodeks cywilny) 5% ponad tzw. "Basizinnsatz" (odsetki bazowe. Te odstetki bazowe ustalana sä półrocznie i w okresie od 1.06.2014 do 30.06.2014 wynoszą 4,37 %. Oznacza to, że jeśli zaległe wynagrodzenie stało się wymagalne w tym czasie, tzn. jeśli pracodawca popadł w zwłokę w czasie od 1.01. do 30.06.2014 (zwłoka oznacza niepłacenie, mimo, że upłynął termin płatności i rosczenie stało się wymagalne), to wierzyciel, w tym wypadku pracownik, może - oprócz sumy głównej wynagrodzenia -żądać także odsetek za zwłokę zgodnie z § 288 ust. 1 BGB w łącznej wysokości 9,37% (5 % plus 4,37% odsedki bazowe/Basisszinnsatz).
 
Dzień Dobry
Pracowałem w Niemczech 2 miesiące na umowie o prace ,w której było napisane że, jeśli w ciągu 3 miesięcy zrezygnuje nie dostane wynagrodzenia (nie znam niemieckiego jak otrzymałem umowę dałem znajomemu Niemcowi który powiedział że wszystko ok mogę podpisać)podpisałem .Po dwóch miesiącach musiałem zrezygnować bo muszę się uczyć na egzamin na studiach , i pracodawca nie wypłaca pieniędzy przekłada już 3 tygodnie mówii że, zapłaci lecz tak się nie dzieje . nie wiem co mam robić ..mój znajomy napisał lit ostrzegawczy do niego że jeżeli nie zapłaci sprawa trafi do sądu. Czy mam szansę odzyskać pieniądze ? pomóżcie
 
Postanowienie w umowie o pracę o tym, że w razie nieprzepracowania określonego czasu, w tym wypadku minimum 3 miesiące, pracownik nie otrzyma wynagrodzenia za już przepracowany okres, jest nieważne; nawet jeśli pracownik taką umowę podpisał. A zatem należy Ci się wynagrodzenie za ten okres, kiedy pracowałeś. Oczywiście, w ostateczności możesz podać tego pracodawcę do sądu pracy (Arbeitsgericht) i sprawę wygrasz, bo sąd zasądzi na Twoją rzecz to zaległe wynagrodzenie. Bardzo częstym problemem jest jednak, że pracodawca jest niewypłacalny i egzekucja przez komornika jest bezskuteczna i pieniędzy nie ma. Postępowanie przed sądem pracy jest proste; nie musisz pisać jakiegoś pozwu sam lub przez adwokata, ponieważ możesz pójść do właściwego miejscowo sądu pracy i zgłosić Twoje roszczenie do protokołu, po czym sąd wyznacza rozprawę. i pamiętaj, że w procesie przed sądem pracy sąd nie zasądza kosztów procesu stronie wygrywającej, a zatem nie warto brać adwokata, ponieważ jego kosztów nie da się ściągnąć od przeciwnika pracodawcy.
 
Kamien z serca, dziekuje .jestem teraz w Polsce czy jeżeli doszło by do procesu mógłbm otrzymac zwrot pieniędzy za dojazdy?
 
Niestety, nawet jeśli wygrasz ten proces przed sądem pracy, to sąd nie zasądzi na Twoją rzecz żadnych kosztów procesu, którymi są koszty podróży na rozprawę. Wynika to z § 12 a Arbeitsgerichtsgesetz (niemiecka Ustawa o sądach pracy; w skrócie ArbGG). Jest to wyjątkowy przepis, ponieważ we wszystkich innych procesach sąd zasądza od strony przegrywającej koszty procesu strony wygrywającej. A zatem koszty dojazdu na rozprawę musisz ponieść sam, i nikt nie zwróci Ci tych kosztów.
 
Rozumiem, wobec tego napisałem przedsądowe ponaglenie , i czekam na dalszy bieg wydarzeń . W ponagleniu zaznaczyłem ,że chce otrzymać również pieniądze za nie wykorzystany urlop przypadało mi 2,5 dnia , kiedy powiedziałem byłemu szefowi o tym w oczy zaczął coś tłumaczyć i wyraźnie się zezłościł, (nie znam na tyle niemieckiego żeby można było się postawić ) więc mu darowałem, ale skoro on tak postępuje , to nie będę taki dobry.
jeśli masz jakieś rady chętnie wysłucham
 
Najważniejsza rada dotyczy przygotowania do ewentualnego pozwania pracodawcy przed sądem pracy. Przygotuj dokładnie:

1. Umowę o pracę (jeśli miałeś takową na piśmie).
2. Sporządź dokładne zestawienie przepracowanych dni i godzin.
3. Wylicz zgodne z umową przysługujące Ci wynagrodzenie za okres przepracowany.

Jeśli zdecydujesz się na pozwanie pracodawcy do sądu pracy o zapłatę zaległego wynagrodzenia za pracę, Twoim zadaniem i obowiązkiem jest wykazać, że takie roszczenie Ci przysługuje. I to Ty, a nikt inny za Ciebie, musisz to sądowi w prosty, przejrzysty i jasny sposób dokładnie przedstawić; sąd nie ma ani obowiązku, ani nawet prawa wyręczać Cię w tym; innymi słowy: sąd nie będzie Ci w tym pomagał, ponieważ sąd nie może być stronniczy i pomagać zbytnio jednej stronie procesu. Oczywiście, że sędzia zwraca uwagę, jeśli coś mu się na przykład w wyliczeniach powoda (to byłbyś Ty), nie zgadza, i może zadać pytania lub prosić o wyjaśnienie, ale ta pomoc sędziego ma granice. W każdym razie krótko: przygotuj starannie uzasadnienie Twojego roszczenia o zapłatę zaległego wynagrodzenia. Nie doprowadź do tego, że dopiero na rozprawie zacznie się wyliczanie itp. Bądź solidnie przygotowany.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za rady wszystko mam przygotowane i poobliczane , przed wyjazdem zrobiłem zdjęcia kart pracy.
Mój znajomy dzwonił do sądu pracy w Niemczech i tam powiedzieli mu że, sąd pracy sądzi polubownie i nie zapada tam ostateczny wyrok ..tylko jakieś polubowne rozmowy
a płatnicy dalej nie chcą płacić .. wtedy należy udać się do głównego sądu.
Czy mam szansę przegrać tą sprawę?
 
Pierwsza rozprawa w sadzie pracy to zawsze termin polubowny, na "wyrok" musza sie zgodzic obie strony, jak ktoras sie nie zgodzi, wtedy dopiero odbywa sie w tym samym sadzie normalna rozprawa

A w sadzie jak na morzu: wyniku nigdy nie mozna przewidziec, wiec nikt ci nie zagwarantuje, ze wygrasz ani nikt nie przewidzi czy przegrasz
 
wiadomo coś o tym, jak sądy sądzą w podobnych sprawach ?
i mam jeszcze jeden problem - nie znam NIemickiego wystarczająco aby móc siebie reprezentować , czy dostanę tłumacza ?
 
Tlumacza mozesz dostac na zyczenie, ale tu Ekorda musi sie wypowiedziec, bo specyfika postepowan w sadzie pracy pierwszej instancji jest taka, ze koszty postepowania bez wzgledu na wygrana czy przegrana ponosi kazda ze stron z wlasnej kieszeni. Nie wiem, czy sad cie nie obarczy kosztami tlumacza
 
Powrót
Góra