Nie zapłacona rata OC - windykacja

  • Autor wątku Autor wątku morghul
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Szkoda Twojego czasu na próby wyjaśniania zaległości z 2002r.- jest przedawniona, odmów zapłaty i na tym sprawę zakończ;
Jeśli jednak jesteś dociekliwy: piszesz, że nie masz KP (nie musisz po takim okresie) ale nie ma ich też ubezpieczyciel - jeśli byłoby inaczej, to nie sprzedaliby Cię jako dłużnika; jeśli osoba z firmy ubezpieczeniowej powiedziała Ci..."że to częsta praktyka, że błędnie księgowano składki"... to gratulacje dla niej i firmy, którą reprezentuje :).
Jeśli Ubezpieczyciel potwierdzi Ci, że mieli zaksięgowaną Twoją składkę na poczet innej polisy - to weź to na pismie od ubezpieczyciela i złóż pozew przeciw Ubezpieczycielowi o bezprawną sprzedaż Twoich danych osobowych.
Przed 01.01.2004 nie byla urgulowana sprawa ciągłości polis o.c. (tzw.autoodnawianie w kolejnym roku), Twoja zaległość z 2002 mogłaby dotyczyć tylko raty polisy z jednego roku ubezpieczeniowego, tzn. zapłaciłeś np. dwie z trzech rat;
 
Rozumiem, a jak ją zakończyć aby później nie ciągali w związku z tymi zaległościami ? Napisać pismo do ubezpieczyciela i do firmy windykacyjnej nawiązując do aktu prawnego przytoczonego wcześniej ? Osobiście nigdy nie byłem w takiej sytuacji - i uważam za karygodne takie zachowanie, wyciąganie danych z tak odległego okresu czasu. Kpina. Jednakże chciałbym zakończyć "zgodnie z prawem" dla swojego dobrego samopoczucia.
 
Dodam że pismo dostałem z opóźnieniem, w dniu odebrania ustanowioną przez firmę windykacyjną datę już przekroczyłem - zostawiłem list z datą odbioru na wszelki wypadek. Zgłosiłem natychmiast do ubezpieczyciela na piśmie - wniosek o wyjaśnienie, że wpłata była dokonana na pewno - potwierdzoną kopię i dokumenty wysłałem do firmy windykacyjnej. Następnego dnia zadzwonił gość - nie przyjemny, wcinający się w połowę zdania - zakończyłem z nim rozmowę w momencie kiedy kazał mi pospieszać panie w biurze ubezpieczyciela ... Tak traktować uczciwych obywateli ... :/
 
Jeśli jestes pewien, że masz zapłacone i masz dowody wpłat to drąż temat do wyjaśnienia, wierz mi, że jeśli to Ubezpieczyciel popełnia błąd i sprzedaje nieprawidłowe dane osobowe to cały drży ze strachu. Firma windykacyjna nie jest w takim przypadku winna, jesli okaże się, że masz wszystko opłacone to za całą sprawę odpowiada Ubezpieczyciel. Jak pisałem wyżej możesz to wykorzystać.

Jesli chcesz zakończyć sprawę tak po prostu (i nigdy wcześniej w tej sprawie nie prowadzileś pisemnych negocjacji, nie zawierałeś pisemnej ugody, itp.) to napisz do firmy ubezpieczniowej: Zgodnie z art. 819 § 1 kodeksu cywilnego odmawiam zapłaty rzekomego roszczenia z tytułu polisy oc nr ......... Dalsza korespondencja w sprawie pozostanie bez odpowiedzi."
To kończy sprawę, możesz nadal otrzymywać pisma i tel. przez jakiś czas, ale tym się już nie przejmuj, zrezygnują...
Jesli otrzmałbyś nakaz zapłaty (SĄDOWY a nie jakies pismo z kancelrii prawnej, itd) to napisz to samo zdanie do sądu.
 
...to napisz do firmy windykacyjnej: Zgodnie z art. 819 § 1 ...itd, (a nie ubezpieczeniowej) jak podałem wyżej
 
Dzięki :) Problem że nie mam kwitu wpłaty - inaczej ... nie było by mojego problemu :)
 
Ja rowniez otrzymalem pismo z windykacji PRESCO z Pily o wukupieniu dlugu mego nieoplaconego Oc z 2004 roku. Napisalem pismo wyjasniajace do tej firmy bo rozmowa telefoniczna nie mogla byc prowadzona do konca bo nie mozna bylo sie dogadac z pania z tej firmy. Bardzo stanowcza i nie uwazala nic tylko kazala zaplacic. Ja sprzedalem auto w 2004roku w trakcie trwania ubezpieczenia . Przedzwonilem do PTU w Poznaniu i pani bardzo grzecznie powiedziala mi ze PRESCO nie maja w komputerze calosci sprawy i widza tylko to ze auto jest moja wlasnoscia a nie tego co te auto kupil i ja jestem czysty. Dziwie sie tylko tej kobiecie ze tak mowi a swoje robi. Przeciez windykacja nie bierze sobie zadnej sprawy dobrowolnie tylko ktos to musi jej zlecic. Zrobilem ksera dokumentow i wyslalem 23 lutego te dokumenty do windykacji PRESCO i to samo do PTU Poznan. Caly czas czekam na rozwoj wydarzen.
 
Póki co nie byłem jeszcze u ubezpieczyciela - ani też sam się nie odezwał ... czasu na wszystko brakuje. Chyba poczekam jeszcze na ich ruch.
 
re_romulus
z "panią z ptu w poznaniu" nieczego nie załatwisz, zapewne po zakończeniu rozmowy z Tobą wzięła kolejny łyk kawy i na tym wyjaśnianie sprawy zakończyła; wierzytelnosci są sprzedawane na poziomie centrala-centrala, nie sądzę by oddziały lokalne mogły cokolwiek, tym bardziej, że właścicielem wierzyteności jest już firma windykacyjna; wyjasnienia prowadź tylko z firmą windykacyjną, czyli właścicielem wierzytelnosci; nie jest istotne, że pojazd sprzedałeś tylko to czy zawiadomiłeś o tym firmę ubezpieczeniową we właściwy sposób, i czy masz potwiedzenie dokonania tego zawiadomienia, jeśli nie masz to roszczenie pozostawałoby zasadne (dlatego dług sprzedano), powinieneś powołać się na instytucję przedawnienia w piśmie do firmy windykacyjnej i tyle.
Od mometu sprzedaży wierzytelności administratorem Twoich danych osobowych jest firma windykacyjna, zapewne masz na ten temat informację dołączoną do wezwania od niej; jeśli osoba z ptu mówi Ci, że coś tam widzi w komputerze to zwróciłbym się do tej firmy z pytaniem dlaczego i w jakim zakresie nadal przetwarza Twoje dane osobowe w swoim systemie teleinformatycznym, bo jeśli robi to bezprawnie to należy złożyć skargę do GIODO.
 
Napisałem pisma wg mecCzec'a. Dam znać co i jak. Dzięki.
 
Witajcie,
Dostałam podobne pismo z firmy P.R.E.S.C.O, dotyczyło tej samej sprawy, czyli przedawnionej składki OC ( 2 rata płatna miała być 21.08.2003) skontaktowałam się z firmą ubezpieczeniową PTU i windykacyjną, dowiedziałam się o co chodzi, poradziłam się co mam zrobić, napisałam 2 pisma tak samo brzmiące i wysłałam je do PTU i do PRESCO, opisałam w nich całą sprawę a na koniec napisałam o przedawnieniu i prośbie o umorzenie sprawy. Jednak wczoraj dostałam od nich smsa cyt.
" wpłata wymagalna do 7 dni to 500 zł. spowoduje zatrzymanie postępowania. Informujemy, że z powodu braku płatności sprawę dotyczącą zadłużenia kierujemy do Kancelarii Prawnej celem pozyskania nakazu sądowego oraz przeprowadzenia egzekucji komorniczej "
A jak oddzwoniłam do nich to pani kazała mi wziąć pożyczkę gotówkową i spłacić zadłużenie, straszyła mnie długiem naturalnym, sądem i komornikiem.
Co robić w tej sytuacji, czy jak będzie się odbywało jakieś postępowanie sądowe czy ktoś mnie o tym poinformuje i co zrobić z komornikiem, jeśli ktoś taki zapuka do moich drzwi?
 
Ale nie rozumiem, czy nie posiadasz umowy kupna sprzedaży lub fakturki, która stanowi dowód sprzedaży tego pojazdu?
 
to też, ale to i tak nie ma znaczenia, bo wszystkie dokumenty powinno się trzymać góra 5 lat.
Dziś dzwoniłam do Rzecznika Praw Ubezpieczonego, poradzili złożyć skargę, dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy np. że tego długu firma windykacyjna nie może wciądnąć na KRD, że sms nie jest żadną formą korespondencji, na str RPU jest umieszczone pismo, które należy wysłać do firmy PRESCO.
Tak więc chyba sobie poradzę, tylko nie rozumiem za bardzo treści smsa który mi wysłali, no ale poczekam na ich ruch, ale na piśmie.
 
Witam wszystkich i baaardzo proszę o pomoc.
Otóż niedawno dostałam od firmy windykacyjnej PRESCO wezwanie do zapłaty zaległego OC + osetki za rok 2007. Samochód kupiłam 14.09.2007 ubezpieczony w Compensie, przed upływem 30 dni zawarłam umowę z nowym ubezpieczycielem . Był to mój pierwszy samochód więc nie wiedziałam nic o wypowiedzeniu umowy. Z pisma PRESCO wyczytałam ze wierzytelność wynika z nieuregulowanej faktury za polisę OC z dnia 01.08.2007 a datę płatności wyznaczyli na dzień 15.09.2007 czyli dzień po zakupie samochodu. Nie mam tego świstka czyli polisy którą otrzymałam wraz z kupnem samochodu i nie mogę udowodnić do kiedy była ważna . Ale coś mi tu nie gra . Czy powinnam zapłacić to zaległe OC ? Pozdr. D
 
"faktury za polisę OC"? Co to takiego?
Okres ważności polisy nie ma znaczenia, jeśli chodzi o opłacenie składki. Można mieć ważną polisę, pomimo nieopłacenia składki. Co do terminów, to się nie wypowiadam.
Możesz próbować wyjaśnić sprawę, bo może to być jakaś fikcyjna umowa. Do mnie niedawno przyszło wezwanie do zapłaty za zaległe OC, którego nigdy nie miałem. Miałem zamiar złożyć zawiadomienie do prokuratury, ale jeden telefon wystarczył, wiec odpuściłem. Sprawdź o jaką polisę chodzi, jaki był okres ubezpieczenie i co z płatnościami. Nie wiem, czy udzielają tego typu informacji, ale w oddziale raczej nie powinni robić kłopotów, jesli pokażesz, że to rzeczywiście chodzi o Twój samochód.
 
1. Nie jestem pewna czy to ty powinnaś wypowiedzieć umowę, robi to chyba sprzedający bo wówczas dostaje zwrot cz. zapłaconej raty ( ale to sprawdz w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych )
2."nieuregulowanej faktury za polisę OC z dnia 01.08.2007 a datę płatności wyznaczyli na dzień 15.09.2007 czyli dzień po zakupie samochodu"
Wiesz co, tu jest coś nie tak, jak sprzedający podpisał umowę 01.08.2007 z ubezpieczycielem i rozłożył sobie płatność na raty to termin płatności kolejnej raty przypadałby na 31.01.2008 a nie na 15.09.2007. Nie ma czegoś takiego jak płatność odroczona przy polisach OC.
3. " Samochód kupiłam 14.09.2007 ubezpieczony w Compensie" idź do oddziału Compensy i dowiedz się co i jak.
 
Roszczenie przedawnione staje się zawsze naturalnym...nie można tym straszyć, raczej można prosić o jego spełnienie; m. in. art. 411kc mówi "Nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany" Oznacza to, że jeśli chcesz to możesz zapłacić, nikt Ci nie zabroni:) różnica polega jednak na tym, że w odzyskaniu takich pieniędzy nie pomaga wierzycielowi już państwo, czyli jak dasz się złapać na grę słów, która jest wobec Ciebie prowadzona i zapłacisz, to nie będziesz mogła domagać się rzecz jasna zwrotu tej kwoty. To, że otrzymujesz smsy, pisma, telefony, może być jakaś próba podsunięcia Ci czegoś do podpisania (np. ugody) to wynik liczenia po cichu przez firmę windykacyjną na nieznajomość prawa z Twojej strony i wykonanie ruchu, którym ponownie uznasz roszczenie. Nie przejmuj się tym wszystkim, to ustanie z czasem. Jeśli będzie nakaz zapłaty to dostaniesz go listem poleconym, wtedy piszesz do sądu (w nakazie jest napisane gdzie i w jakim terminie) sprzeciw, tak jak była mowa już gdzieś wyżej, wyrok nie uprawomocnia się, komornik nawet nie spojrzy sprawę.
 
Dzięki mecCzez,
wiecie co, chciałabym Was wszystkich ostrzec przed podawaniem numeru telefonu " tym miłym Paniom z firmy P.R.E.S.C.O".
Otóż od tygodnia jestem atakowana niestosownymi telefonami i smsami, zaczyna mnie to powoli wyprowadzać z równowagi. A jak poprosiłam żeby Pni przeniosła to wszystko co mówi i chce jeszcze powiedzieć na papier, to powiedziała, że ona nie zamnierza nic pisać.
Ale na to też jest sposób tzw. agresywna polityka windykacyjna, Pani RPK mi o tym powiedziała, trzeba napisać pismo i powinno pomóc, podobno zostali za to ukarani grzywną i znów coś się na nich szykuje.
pozdrawiam
ps. jeszcze trochę i będę mogla porad prawnych z tej dziedziny udzielać :D
 
Sebav napisał:
1. Nie jestem pewna czy to ty powinnaś wypowiedzieć umowę, robi to chyba sprzedający bo wówczas dostaje zwrot cz. zapłaconej raty ( ale to sprawdz w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych )
OC przechodzi na nabywcę na mocy ustawy. Sprzedający przed sprzedażą może wypowiednieć umowę OC, ale nie rozwiąże sie ona w momencie sprzedaży, tylko na koniec okresu.
 
zaraz zaraz nie zapominajcie o jednym - ustawa to reguluje
sprzedający ma obowiązek poinformować ubezpieczyciela o sprzedaży auta do 30 dni po zaistaniałym fakcie
a kupujący ma 30 dni na decyzje czy polise przedłuża, czy podpisuje sobie nową
a zgłoszenie do towarzystwa ubezpieczeń polega na tym, że idzie delikwent z umowa kupna-sprzedaży dostaje pieczatke wplyneło do towarzystwa ubezpieczeń tego dnia [tu data] i finito..
wielka filozofia, trzeba pamietac o tym, sam nie pamietałem :)))
 
Powrót
Góra