Niemcy z Galizien

  • Autor wątku Autor wątku Neron 55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale mi się oberwało od mędrca baby .
To w końcu jak jest z tym obywatelstwem po kolonistach bo baba namieszał ?:D
 
Ta "baba" to nie "baba", tylko jakis histeryczny chlop.

A z kolonistami jest tak, jak juz wielokrotnie wspominano: oni mieli OBCE obywatelstwo i bez aktu nadania im obywatelstwa niemieckiego (Einbürgerungsurkunde) podczas wojny, na przyklad przez EWZ, z obywatelstwa nic nie bedzie, bo zadne etniczne "Abstammung" z XIX wieku sie nie liczy.
 
Dziękuję Pogodniak za konkretną i kulturalną odpowiedż :D
 
Dzięki Bielunia za otwarcie wątku

Pogodniak oczywiście w kwestii merytorycznej ma rację ale 2013baba też ma rację pisząc, że dawni koloniści niemieccy a raczej etniczni Niemcy pochodzili z Niemiec czy terenów uznawanych przez III Rzeszę za niemieckie np. Śląsk cieszyński i z tego tytułu mogli otrzymać obywatelstwo. Teraz to się nazywa obywatelstwo w tamtych czasach mówiło się raczej "Volksdeutscherstwo".
Herbert Czaja (niemiecki polityk chadecki, reprezentant „wypędzonych”) ur. w 1914 r. w Cieszynie.
"Czaja urodził się w niemieckojęzycznej katolickiej rodzinie w wielokulturowym Cieszynie, znajdującym się wówczas w granicach monarchii austro-węgierskiej. Po podziale Śląska Cieszyńskiego i samego Cieszyna w roku 1920 jego rodzina znalazła się w polskiej części miasta i przyjęła polskie obywatelstwo .Studiował germanistykę, historię i filozofię na uniwersytetach w Krakowie i Wiedniu. W latach 30. działał w niemieckich organizacjach studenckich, będąc członkiem Niemieckiej Chrześcijańskiej Partii Ludowej (Deutsche Christliche Volkspartei). Pracował też jako nauczyciel we wschodniej części Górnego Śląska. W 1939 r., na krótko przed wybuchem wojny, zdobył doktorat na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mówił biegle po niemiecku i po polsku.
Po zajęciu wschodniego Śląska przez III Rzeszę jako etniczny Niemiec otrzymał z urzędu obywatelstwo niemieckie. Odmówił wstąpienia do NSDAP, przez co stracił dotychczasową posadę nauczyciela i asystenta na (wkrótce zamkniętym) UJ. Od października 1940 do marca 1941 pracował jako dyrektor liceum w Zakopanem, a następnie do maja 1942 przebywał w Przemyślu. W 1941 wbrew wcześniejszym poglądom wstąpił do nazistowskiej organizacji Wspólnota Niemiecka (Deutsche Gemeinschaft). Służył w Wehrmachcie od maja 1942 i na początku 1945 został ranny. Po wojnie przez polskie władze komunistyczne został oskarżony o zdradę państwa i w 1946 przymusowo wysiedlony. Zamieszkał w Stuttgarcie w amerykańskiej strefie okupacyjnej".
Przypominam, że H.Czaja w momencie wybuchu wojny mieszkał w Krakowie a Cieszyn i Zaolzie należały do Polski.
Mój dziadek ur się w Krakowie ale jego ojciec pochodził spod Cieszyna. Też wystąpił o obywatelstwo bo jego rodzina wywodziła się z mniejszości niemieckiej z terenów uznawanych przez III Rzeszą za etnicznie germańskie.
 
Ostatnia edycja:
Czy mozesz przybliżyc termin" etniczny Niemiec" i " obywatelstwo z urzędu", podaj konkretny przykład
 
Po prostu prawo krwi tak jak dzisiaj. Sporządzano Stammblatt lub Personalblatt. Wpisywano dane rodziców, dziadków. Niemcy mieli porządek w papierach już w XVII w. Wręczano Kennkarte des deutschen Reichs. Podczas przesłuchania polski oficer w marcu 1945 zapytał mojego dziadka - Kiedy zostaliście Reichsdeutschem a dziadek - Nie wiedziałem, że w kartotekach zostałem zaciągnięty jako R.S. W końcu dziadek występował o "Volksdeutscherstwo" a nie obywatelstwo. Dla Polaków był Volksdeutschem a dla Niemców Reichsdeutschem. W końcu Ziel des Eindeutschungsprogramms war die Zerstörung der nationalen Identität der Bevölkerung in eingegliederten Gebieten.
 
W przypadku pochodzenia z terenów nalezących przed II wojną światową do Rzeczypospolitej Polskiej lub jeżeli z tych terenów pochodzą przodkowie, względnie w przypadku zamieszkiwania na tych terenach, wychodzi się z założenia, że w dniu 01.09.1939 roku rodzina posiadała obywatelstwo polskie a nie niemieckie.
W tym wypadku Niemcy Galicyjscy zamieszkali w koloniach niemieckich wokół Lemberg byli Polakami a ich ptomkowie zamieszkali np. w Polsce nie maja żadnych szans na obywatelstwo .
Taka decyzje dostała również z BVA osoba zainteresowana - nie ma ŻADNYCH SZANS !!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Neron 55 nie cytuj mi tu tekstów z konsulatu czy ambasady. Ten tekst dotyczy ziem II Rzeczpospolitej włączonych po rozpoczęciu wojny do III Rzeszy. Ja mówię o GG i o jej mieszkańcach, którzy pochodzili (bądź ich bliscy) z terenów zaliczanych przez III Rzeszę za etnicznie germańskie np nawet Śląsk cieszyński. Kraków też uznawany był za prastare niemieckie miasto. Pracowało tam nawet ok 10 tys urzędników niemieckich. W Krakowie funkcjonowała nawet dzielnica rządowa. To było jedne z nielicznych miast polskich gdzie się dużo budowało a nie burzyło.
 
Wyluzuj , ja załozyłęm temat o kolonistach niemieckich spod Lwowa a nie GG.
Dzwoniłem wczoraj do BVA - NIE MA SZANS NIE MA SZANS -rozumiesz !!!
 
Jeśli przodek nie postarał się to niestety nic z tym nie możesz zrobić. :(
 
ale w 1980 r. kolega na papiery swoich Niemców z koloni niemieckiej pod Lwowem dostał obywatelstwo bez problemu .Starania przodka tu nic nie mają do rzeczy jak sie urodziłeś przykładowo Niemcem z Niemca to jak mozna zostać bez swojej zgody Polakiem .
Prawo jest zaporowe celowo , zeby NIE DAĆ OBYWATELSTWA potomkom i tyle w temacie

http://www.galiziengermandescendants.org/
 
Ostatnia edycja:
Neron 55 napisał:
ale w 1980 r. kolega na papiery swoich Niemców z koloni niemieckiej pod Lwowem dostał obywatelstwo bez problemu .Starania przodka tu nic nie mają do rzeczy jak sie urodziłeś przykładowo Niemcem z Niemca to jak mozna zostać bez swojej zgody Polakiem .
Prawo jest zaporowe celowo , zeby NIE DAĆ OBYWATELSTWA potomkom i tyle w temacie

Galizien German Descendants
Widzę, że zaczynasz myśleć logicznie. Zawsze należy pytać u źródła, najlepiej na stronach BVA Koln. Zakładam, że znasz język, skoro ubiegasz się o pochodzenie lub obywatelstwo. Nie musisz mieć obywatelstwa, aby otrzymać pełne prawa Niemca, ale nie będę informował o wszystkim, tak aby "Pogodniak - maturzysta" nie przypisywał sobie tego co ja podaję na tym forum.
 
Baba nie uprawiaj polityki w sensie wiem ale nie powiem .
Albo zmykaj z tego forum albo pisz co wiesz zobaczymy co z ciebie za "specjalista " od siedmiu boleści:D
 
Neron 55 napisał:
Wyluzuj , ja załozyłęm temat o kolonistach niemieckich spod Lwowa a nie GG.
Dzwoniłem wczoraj do BVA - NIE MA SZANS NIE MA SZANS -rozumiesz !!!
Chłopcze, Lemberg = GG i BASTA ! Nie kombinuj jak koń pod górę, bo nic z tego nie wyjdzie i nie picuj, że cokolwiek Ci w Koln powiedzieli. Złóżysz tam odpowiednie wnioski to się dowiesz, a mają tam więcej niz jesteś nawet sobie w stanie wyobrazić. Żadne archiwum niemieckie nie udostępni Tobie w 100% tego co posiada, takie są zasady, o których piszą w informacji, tzn. do jakiekiego czasu i jakie dokumenty są nadal tajne, a musisz się liczyć, że będzie to np. 100 lat od daty urodzin przodka. Mam kogoś w BA to wiem dokładnie i żaden urzędnik nie pójdzie na układ. To nie Polska, że jesteś w Gdańsku i robisz co chcesz, ba nawet dostaniesz białe rękawiczki. Z tego archiwum wywiało wiele dokumentów w latach 1990/92, teraz tylko można sie domyślać co było.

Neron 55 napisał:
W przypadku pochodzenia z terenów nalezących przed II wojną światową do Rzeczypospolitej Polskiej lub jeżeli z tych terenów pochodzą przodkowie, względnie w przypadku zamieszkiwania na tych terenach, wychodzi się z założenia, że w dniu 01.09.1939 roku rodzina posiadała obywatelstwo polskie a nie niemieckie.
W tym wypadku Niemcy Galicyjscy zamieszkali w koloniach niemieckich wokół Lemberg byli Polakami a ich ptomkowie zamieszkali np. w Polsce nie maja żadnych szans na obywatelstwo .
Taka decyzje dostała również z BVA osoba zainteresowana - nie ma ŻADNYCH SZANS !!!!!!!!!!!!!
Błądzisz i mieszasz fakty, a to prowadzi do błędnego kierunku rozumowania dla innych. Jeszcze raz podkreślam, że w GG nigdy nie było żadnej tzw. VOLKSLISTE" = absolutnie nigdy !
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
2013baba....co ma BVA, co mozna ujawnic? Czy ma DVL z głównych miast Pomorza? Gdańsk, Gdynia?...bo nie rozumiem info na stronie...ze maja z powiatów...bez głównych miast tych powiatów?
A akta NSDAP? Rzad niemiecki wreszcie je odebrał od amerykanów....czy ma je własnie BVA?
pzdr
 
ale w 1980 r. kolega na papiery swoich Niemców z koloni niemieckiej pod Lwowem dostał obywatelstwo bez problemu

wtedy wystarczyło zdjęcie dziadka w mundurze :)

Nie musisz mieć obywatelstwa, aby otrzymać pełne prawa Niemca



te czasy już minęły jakbyś nie wiedział



2013baba
przestań wpisywać głupoty bo wprowadzasz innych w błąd , każde następne brednie będę usuwać .
 
Ostatnia edycja:
mama65 napisał:
2013baba....co ma BVA, co mozna ujawnic? Czy ma DVL z głównych miast Pomorza? Gdańsk, Gdynia?...bo nie rozumiem info na stronie...ze maja z powiatów...bez głównych miast tych powiatów?
A akta NSDAP? Rzad niemiecki wreszcie je odebrał od amerykanów....czy ma je własnie BVA?
pzdr
DVL z Pomorza i Gdańska znajduje się w Archiwum w Gdańsku. Sa tam tylko dwa tomy z 1940-1942. Posiadają również akta personalne, często z kopią dowodu osobistego, oraz innych dokumentów z komisji. Odnośnie akt NSDAP, szczególnie SA, zanjdują się w Potsdamie i zawsze tam były od początku w rekach Stasi, a te które zwrócili Amerykanie, to część odzyskanych ze spalenia w Monachium w 1945/46.

belunia napisał:
wtedy wystarczyło zdjęcie dziadka w mundurze :)





te czasy już minęły jakbyś nie wiedział



2013baba
przestań wpisywać głupoty bo wprowadzasz innych w błąd , każde następne brednie będę usuwać .
No comments.

Neron 55 napisał:
Baba nie uprawiaj polityki w sensie wiem ale nie powiem .
Albo zmykaj z tego forum albo pisz co wiesz zobaczymy co z ciebie za "specjalista " od siedmiu boleści:D
Można podpowiedzieć komuś, kto rozumie temat i nie filozofuje zwłaszcza nie znając faktów. GGD nie jest wiarygodną w kwestii dokumentów i nie ma uprawnień do swiadczenia. To jest platforma genealogiczna. Wspólpracuję od wielu lat z panem Manfred Daum. Jego "wykopki" mogą być bardzo pomocne w zdobyciu akt personalnych przodków zanim stali się kolonistami w Galicji. Pisłem już, a chodzi głównie o Hesję, Pfalz i Badenię.

mama65 napisał:
Agolka takie dostała, bez najmniejszych problemów. Czekała 9 miesiecy. Odnalazła w Bundesarchiv w Berlinie nadanie przodkowi obywatelstwa.
Pozdrawiamy Agolkę. mama65
Sorry, niestety w Berlinie nie ma takich dokumentów odnośnie Galicji, ale są w Koblenz, te które gromadzono w Krakowie i Łodzi.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
2013baba dziękuję za odpowiedż
 
Konkluzja jest prosta -Pogodniak ma rację a baba uprawia babskie gadanie chopczyna ?:D
 
belunia napisał:
wtedy wystarczyło zdjęcie dziadka w mundurze :)





te czasy już minęły jakbyś nie wiedział



2013baba
przestań wpisywać głupoty bo wprowadzasz innych w błąd , każde następne brednie będę usuwać .
słyszałam, że dawniej to wystarczyło mieć kwit na węgiel, albo kartki zywnosciowe
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra