J
Jassmine
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Jestem studentką. Około czerwca 2012 roku po ukończeniu ogólniaka zarejestrowałam się w PUP. Wyrejestrowanie nastąpiło w październiku 2012, tuż po rozpoczęciu roku akademickiego (dokładnie 2 października).
W lutym/marcu 2013 korzystałam z porady lekarza specjalisty. eWUŚ podświetlił mnie wtedy na czerwono, ale nie wiedziałam z jakiego powodu. Podpisałam stosowne oświadczenie i wizyta się odbyła. W tym miesiącu (10.2013) mama nabawiła się poważnych problemów ze zdrowiem i będąc w przychodni sprawdziła, czy nadal jestem w systemie zaznaczona na czerwono. Byłam. Po wizycie w ZUS okazało się (jak zapewne się już domyślacie), że składka od czerwca 2012 do października 2012 była pobierana PODWÓJNIE - od mojej mamy i od PUP. Żeby było śmieszniej, w październiku 2012, a także w tym roku, moja mama była w ZUS po zaświadczenie o składkach potrzebne do stypendium na uczelnię i nikt słowem nie wspominał, że mają podwójne opłaty...
Mamy więc problem i to duży. W ZUS powiedzieli mamie, że najlepiej będzie, jak u pracodawcy zgłosi mnie do ubezpieczenia jeszcze raz, jednak księgowa nie chce tego na siebie wziąć, ponieważ minęło za dużo czasu. Jak tą sprawę rozwiązać? I dlaczego do tej pory ani ja, ani mama nie dostałyśmy ŻADNEGO pisma, że coś jest nie w porządku?
Ja do niedawna nie miałam pojęcia, jak to z tymi składkami jest. Dziwię się też że w PUP, mimo deklarowania przeze mnie podjęcia studiów od października (bo byłam już przyjęta na uczelnię) nikomu nie przyszło do głowy, że UP nie musi mi płacić składek. Ewentualnie odradzić mi w ogóle rejestrację w Urzędzie.. Wiem, że nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania, ale chyba od tego są urzędnicy aby z przepisami zapoznać, szczególnie jak widzą taką, za przeproszeniem, szczylówę po ogólniaku... :what:
Proszę o pomoc, bo dostaję szału na samą myśl o tej sprawie
Jestem studentką. Około czerwca 2012 roku po ukończeniu ogólniaka zarejestrowałam się w PUP. Wyrejestrowanie nastąpiło w październiku 2012, tuż po rozpoczęciu roku akademickiego (dokładnie 2 października).
W lutym/marcu 2013 korzystałam z porady lekarza specjalisty. eWUŚ podświetlił mnie wtedy na czerwono, ale nie wiedziałam z jakiego powodu. Podpisałam stosowne oświadczenie i wizyta się odbyła. W tym miesiącu (10.2013) mama nabawiła się poważnych problemów ze zdrowiem i będąc w przychodni sprawdziła, czy nadal jestem w systemie zaznaczona na czerwono. Byłam. Po wizycie w ZUS okazało się (jak zapewne się już domyślacie), że składka od czerwca 2012 do października 2012 była pobierana PODWÓJNIE - od mojej mamy i od PUP. Żeby było śmieszniej, w październiku 2012, a także w tym roku, moja mama była w ZUS po zaświadczenie o składkach potrzebne do stypendium na uczelnię i nikt słowem nie wspominał, że mają podwójne opłaty...
Mamy więc problem i to duży. W ZUS powiedzieli mamie, że najlepiej będzie, jak u pracodawcy zgłosi mnie do ubezpieczenia jeszcze raz, jednak księgowa nie chce tego na siebie wziąć, ponieważ minęło za dużo czasu. Jak tą sprawę rozwiązać? I dlaczego do tej pory ani ja, ani mama nie dostałyśmy ŻADNEGO pisma, że coś jest nie w porządku?
Ja do niedawna nie miałam pojęcia, jak to z tymi składkami jest. Dziwię się też że w PUP, mimo deklarowania przeze mnie podjęcia studiów od października (bo byłam już przyjęta na uczelnię) nikomu nie przyszło do głowy, że UP nie musi mi płacić składek. Ewentualnie odradzić mi w ogóle rejestrację w Urzędzie.. Wiem, że nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania, ale chyba od tego są urzędnicy aby z przepisami zapoznać, szczególnie jak widzą taką, za przeproszeniem, szczylówę po ogólniaku... :what:
Proszę o pomoc, bo dostaję szału na samą myśl o tej sprawie