Niezapłacony towar (umowa ratalna)

  • Autor wątku Autor wątku Michał115
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi.
Już wszystko wiem, temat można usunąć.
 
Teoretycznie możesz złożyć pozew o zapłatę - jeśli minął termin spłaty. Wówczas kolega będzie musiał udowodnić, że wywiązał się ze zobowiązania. Zażądaj wtedy oryginału potwierdzenia wpłaty które wystawiłeś, i badania przez biegłego grafologa po pierwsze pod kątem charakteru pisma, po drugie pod cech kątem tuszu, narzędzia jakim go nakładano i przybliżonego czasu jego nakładania. Równolegle zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na sfałszowaniu dokumentu. Chyba, że to nie ty pisałeś to potwierdzenie wpłaty, to sobie daruj. Według mnie wyglądają te dopiski trochę inaczej, ale to może być złudzenie. Skąd w ogóle masz ten dokument, skoro sobie nie zachowałeś kopii?
 
@digiton chyba jedno za dużo na dzisiaj było :)
Jutro przeczytaj co napisałeś :)
 
@kanas :D nie było. Napisałem tylko teoretycznie :) Ja po prostu nie wierzę, że ktoś może nie pamiętać przy takiej kwocie ile mu się należy, rzucić komuś takim pokwitowaniem i jeszcze rozliczać się gotówką i bez faktury. To albo totalny ignorant, albo próbuje ktoś kogoś w balona zrobić. KP z połowy roku z numerem 1, bez podpisu, bez dekretów. Masakra jakaś. A przepraszam... parafa jest :D
 
digiton napisał:
Ja po prostu nie wierzę, że ktoś może nie pamiętać przy takiej kwocie ile mu się należy
To faktycznie, dziwne. Ewentualnie pytający tak bogaty, że bez różnicy tysiąc w tą, czy w tamtą :)
 
Nie zrozumieliśmy się ;)
Dokładnie wiem co do grosza ile mi jest winien tylko pisząc pierwszego posta podałem pierwsze lepsze liczby bo chodziło o tok sprawy a jak sprawdziłem potwierdzenie które dostałem od niego sma-em jest 10 000 czyli to co otrzymałem a to dopisane już nie dostałem i nie mogłem już edytować posta.
 
Ostatnia edycja:
Michał115 napisał:
W pierwszym poście podałem fikcyjne kwoty z głowy bo nie pamiętałem dokładnie...

Michał115 napisał:
...Dokładnie wiem co do grosza ile mi jest winien...

Idąc do sądu ułóż lepszą bajeczkę bo będzie kolejna płatna lekcja życia.
 
Powrót
Góra