Niezdany egzamin radcowski

  • Autor wątku Autor wątku zabrzanin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam

Biorąc pod uwagę nazwę wątku, myślę, że wszyscy wiemy jak wygląda uchwała ustalająca negatywny wynik egzaminu radcowskiego.

Pytam Was o zdanie w kwestii formułowania petitum odwołania od niej. Są trzy szkoły skarżenia tego cudu - przynajmniej ja spotkałem się z trzema.

1) zaskarżam uchwałę w całości i na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 KPA wnoszę o uchylenie uchwały w całości i orzeczenie co do istoty sprawy przez stwierdzenie, że uzyskałem z egzaminu wynik pozytywny

lub

2) zaskarżam uchwałę w całości i na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 KPA wnoszę o uchylenie uchwały w całości i podjęcie kolejnej uchwały stwierdzającej, że uzyskałem z egzaminu wynik pozytywny

lub

3) zaskarżam uchwałę w części stwierdzającej uzyskanie oceny 2 z części X i w części ustalającej, że uzyskałem wynik negatywny z egzaminu i na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 KPA wnoszę o uchylenie uchwały w zaskarżonej części i orzeczenie co do istoty sprawy przez zmianę oceny 2 na ocenę 3 z części X - oraz przez stwierdzenie, że uzyskałem z egzaminu wynik pozytywny.

Od razu powiem, że opcja druga wydaje mi się dziwolągiem, a opcja pierwsza kasuje również pozytywne oceny z przedmiotów, z których zdałem (uchylenie uchwały w całości), więc też jest dla mnie nieco podejrzana.

Jak byście napisali petitum w takim wypadku>?????

Pozdro.
 
Też mam pytanie do moderatora, tak z czystej ciekawości. Egzamin zdałam, to pewnie też nie wolno mi pisac na wątku niezdany egzamin.
A tak zupełnie poważnie, to o co chodzi w tym wszystkim, bo może jeśli moderator wytłumaczy to i ludzie zrozumieją. Dotychcza myślałam, że jesli posty nikogo nie obrażają, nie naruszają niczyich dóbr osobistych to wszytko w porządku, a właściciele forum tez sie cieszą, jeśli forum jest lubiane i ma duża ilość odsłon, a że czasami jest nie na temat, że nie poprawnie gramatycznie, że małymi literkami to co powinno być dużymi, to cóż z tego skoro ludziom się podoba? I pytam naprawde poważnie, bo może jest jakis powód, ktorego użytkownicy sobie nie uświadamiają?
 
Na porządku dziennym przyjęte jest, że posty powinny być pisane we właściwych działach i tematach. Od początku powstania forum moderatorzy pilnują, aby to było przestrzegane.
Obowiązują też inne zasady jak: poprawna polszczyzna, pisanie postów merytorycznych, zakaz pisania postu pod postem i inne.
Na Forum Młodych Prawników obowiązują te same zasady co w innych działach.
Niestety, niektórzy uważają, że jest to państwo w państwie i nikt nie ma prawa im zwracać uwagę.
Na taką samowolę nie możemy pozwolić nawet magistrom prawa.
Naszą winą jest to, że zbyt późno zaczęliśmy stanowczo reagować na nieprawidłowości. Ale ja myślałem, że na tym forum sami użytkownicy potrafią zachować porządek.
Niestety - niektórzy potrafią tylko kpić z moderatorów.
Ja też kiedyś byłem młodym gniewnym magistrem, ale pewnych zasad kultury przestrzegałem. Widzę, że teraz tytuł magistra, w niektórych przypadkach "zszedł na psy" Przykre to.
 
Ale ja naprawde pytałam z ciekawości, nie zaś ze złośliwości. Nie jestem częstym użytkownikiem tego forum. W zasadzie to kwestia egzaminu skołoniła mnie by tu zaglądać, pewnie podobnie jak większość forumowiczów. Ja rozumiem, że taki jest regulamin i takie prawo moderatorów tego forum, rozumiem też że jak mi się nie podoba to mogę sobie pojść gdzie indziej. Poprostu pierwszy raz widzę, tak restrykcyjnie zasady i stąd też moja ciekawość, czy to tylko takie zwyczajne umiłowanie porządku czy istnieją jakieś inne przyczyny? A posty owszem czasami nie na temat, ale wydaje mi się, że nikogo nie obrażały a cieszył i były pomocne także w sferze psychicznej dla użytkowników, stąd też moje zdziwnienie. Nie rozumiem też zakazu pisania postu pod postem, bo jeśli ktoś czegos zapomniał to czy jest az takim bałaganem uzupełnienie swojej wypowiedzi? Koszamar mojego egzamin się skończył, więc pewnie i przygoda z tym forum, która rozpoczęła się tuż przed egzaminem i w tym czasie było bardzo pomocne. Wszystkim na tym wątku życzę sukcesów z odwołaniem, a tym co zdali gratuluję, że egzamin radcowski to już przeszłość.
 
Królu Julianie. Ja już złożyłem odwołanie. Wybrałem opcję nr 1, z tym, że nie pisałem, że zaskarżam uchwałę w całości. Formalnie jest to słuszne, ale to odwołanie w rygorach kpa więc niekonieczne. Wklejam wycinek:

Na podstawie art. 368 ust. 1 i 12 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (Dz. U.
z 2010 r. Nr 10, poz. 65 ze zm., zwanej dalej „ustawą o radcach prawnych”) w zw. z art.
127 § 1 ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego z dnia 14 czerwca 1960 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 168 ze zm., zwanej dalej „kpa”) wnoszę odwołanie od uchwały nr xxxxx/2011
z dnia xxxxxx 2011 r. Komisji Egzaminacyjnej Nr xx do przeprowadzenia egzaminu radcowskiego w 2011 roku z siedzibą w xxxxxxx, w sprawie ustalenia wyniku
egzaminu radcowskiego, doręczonej odwołującemu dnia xxxxxxxx 2011 r.

potem zarzucam wadlwość poprzez xxxxxxx i okraszam to:
Wobec powyższego na podstawie art. 368 ust. 12 ustawy o radcach prawnych w zw. z art. 138 § 1 pkt 2 kpa wnoszę o uchylenie zaskarżonej uchwały w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez stwierdzenie uzyskania przez odwołującego pozytywnej oceny z piątej części egzaminu radcowskiego i w konsekwencji stwierdzenie uzyskania przez niego pozytywnego wyniku z egzaminu radcowskiego.

Wzorek miałem od kogoś kto składał w zeszłym roku i odwołanie było skuteczne.

Dla koleżanki, która szuka argumentów nie mając 149:
1) jesli miałaś różne oceny od każdego z egaminatorów ( a przeważnie sędzia stawiał 3, a radca gałę) - podnieś to, wykaż sprzeczność, obficie cytując wykluczające się fragmenty uzasadnień
2) odwołaj się wprost do ustawy o radcach, tam są kryteria oceny. Wykaż, że Twoja skarga była: formalnie poprawna (cytaty), w interesie strony ( znów cytaty), wykazałaś znajomośc przepisów i orzecznictwa - o czym dalej w odwołaniu. Jeżeli egzaminator ( tak jak u mnie) skupił się na pokazywaniu, których elementów z wytycznych nie było w mojej pracy, a nie zająknął się na temat skuteczności pozostałych zarzutów to można napisać, że oceniał niezgodnie z ustawą.
3) Odwołaj się do wprowadzających w błąd wytycznych do części V egzaminu. Wprowadzają w błąd albowiem odwołują się do "utrwalonego orzecznictwa". Wszystko okraś wyrokiem WSA w Warszawie, który był na stronie MS. Tym, który powiada, że wytyczne nie wiążą.
4) Przywołaj wyrok NSA z 30.06.2011 - ten, który mówi o 4 stanowiskach. Jak masz fantazję zacytuj ile Ci się zaśni wyroków podanych przez igcia.
5. Przywołaj wyrok WSA w Krakowie, który powiada, że po nowelizacji KPA w XII.2010, przez wzgląd na art. 61 a KPA organy mają obowiązek badać przymiot strony przed wydaniem decyzji w kwestii wznowieniowej. Wynika z tego, że orzecznictwo na które powołuja się w wytycznych jest po nowelizacji orzecznictwem contra legem. Ja nie omiszkałem dodać, że w związkuz tym przyjęty przeze mnie sposób rozwiązania jest o rząd wielkości bardziej poprawny niż ten sugerowany w wytycznych, ponieważ ja pisałem sakrgę opierając się na stanie prawnym na dzień zdawania egzaminu tj. przy takim rozumieniu art. 61 k.p.a.
W odwołaniu:
- nie wnoś o dowody z innych prac, które zdały bez 149. W odwołaniu masz pokazac, że Twoja skarga była ok, a nie że inni zdali, a Ty nie. Tym bardziej, że to nie sam brak 149 decydował o bańce. Można było zdać 149 jesli miało się parę słów w uzasadnieniu nt. dwuetepowości post. wznowieniowego, lub jakies naciągane rozmyślania na temat przymiotu strony przez art. 28 KPA ( tak, tak - przechodziły takie prace).
- nie pisz, że inni zdawali bez 149 z powodów jak wyżej. Z mojej strony tyle. Odwołanie złożyłem wczoraj. Teraz czekam:)
 
Król Julian napisał:
Pytam Was o zdanie w kwestii formułowania petitum odwołania od niej. Są trzy szkoły skarżenia tego cudu - przynajmniej ja spotkałem się z trzema.

A jak masz sformułowane petitum uchwały? Stwierdza się, że ... otrzymał wynik negatywny..., a dopiero w uzasadnieniu są wyszczególnione oceny cząstkowe. Ja bym zasakrżyła uchwałę w całości, a w uzasadnieniu odwołania wskazała, z którym elementem składowym ogólnej oceny się nie zgadzam.
 
Ja wiem, że odwołanie chodzi pod przepisami KPA, zatem z grubsza biorąc równie dobrze mogę napisać, że jestem niezadowolony, że dziś świeci słońce, a pogodynka strzelała wczoraj uśmiechami i zapowiadała deszcz – i organ odwoławczy też musi to rozpatrzeć. Z tym formułowaniem petitum dostaję po prostu chyba jakiejś gorączki pod tytułem „nie dać się uwalić na głupim błędzie formalnym”. Wszyscy wiemy ile ważą słowa, np. takie zdanie o tym, że „należało wznowić postępowanie” – w tych okolicznościach dla niektórych było więcej warte niż brytyjskie klejnoty koronne. Więc „lepiej wiedzieć lepiej”….
 
Van_Loosen napisał:
5. Przywołaj wyrok WSA w Krakowie, który powiada, że po nowelizacji KPA w XII.2010, przez wzgląd na art. 61 a KPA organy mają obowiązek badać przymiot strony przed wydaniem decyzji w kwestii wznowieniowej. Wynika z tego, że orzecznictwo na które powołuja się w wytycznych jest po nowelizacji orzecznictwem contra legem. Ja nie omiszkałem dodać, że w związkuz tym przyjęty przeze mnie sposób rozwiązania jest o rząd wielkości bardziej poprawny niż ten sugerowany w wytycznych, ponieważ ja pisałem sakrgę opierając się na stanie prawnym na dzień zdawania egzaminu tj. przy takim rozumieniu art. 61 k.p.a.
W odwołaniu:
- nie wnoś o dowody z innych prac, które zdały bez 149. W odwołaniu masz pokazac, że Twoja skarga była ok, a nie że inni zdali, a Ty nie. Tym bardziej, że to nie sam brak 149 decydował o bańce. Można było zdać 149 jesli miało się parę słów w uzasadnieniu nt. dwuetepowości post. wznowieniowego, lub jakies naciągane rozmyślania na temat przymiotu strony przez art. 28 KPA ( tak, tak - przechodziły takie prace).
- nie pisz, że inni zdawali bez 149 z powodów jak wyżej. Z mojej strony tyle. Odwołanie złożyłem wczoraj. Teraz czekam:)

Tyle tylko, że ten wyrok z Krakowa (z art. 61a) jest nieprawomocny, więc nie wiem czy jest sens jakoś wybitnie go cytować ?...
A dlaczego uważasz, że lepiej nie podnosić dodatkowo zarzutów nierównego traktowania ?
 
clara44 napisał:
Tyle tylko, że ten wyrok z Krakowa (z art. 61a) jest nieprawomocny, więc nie wiem czy jest sens jakoś wybitnie go cytować ?...
A dlaczego uważasz, że lepiej nie podnosić dodatkowo zarzutów nierównego traktowania ?

To, że jest nieprawomocny nie znaczy, że nie można czerpać garściami z jego uzasadnienia na naszą korzyść. Po drugie nie znajdziesz raczej prawomocnego wyroku WSA w interesującej nas kwestii tzn.akurat w materii wznowieniowej i odwołującym się do przepisu wprowadzonego nowelizacją sprzed kilku miesięcy. Ja tego wyroku nie przywołałem w odwołaniu na potwierdzenie linii orzeczniczej ( od tego jest wyrok z 30.06.2011). Tym bardziej, że wyrok z KRK jest o czym innym niż wyrok NSA z 30.06.2011. Wyrok z KRK jest potwierdzeniem moich wywodów na temat obowiązku badania przymiotu strony po nowelizacji.O ile dobrze pamiętam w uzasadnieniu są odwołania do komentarzy do KPA w kształcie po nowelizacji. Jak K2 chce polemizować z wyrażonym tam zdaniem to chetnie poczytam, wyrok jest nieprawomocny, ale myk polega na tym, że nie ma nawet nieprawomocnych wyroków wydanych po nowelizacji, które przedstawiają inne ( przeciwne) stanowisko.

Zarzutu nierównego traktowania nie ma co podnosić bo wbrew ogolnemu przeświadczeniu to nie brak 149 decydował o ocenie lecz całokształt pracy. Jeśli masz kogoś kto :
- miał identyczne zarzuty - co do artykułu,bo nawet róznića w powołaniu 28 KPA lub 138 KPA decydowała o ocenie,
-identyczne wnioski skargi,
- nieomal identyczne uzasadnienie i rozważania ( a to jest clue programu)
a dostaliście różne oceny, a Ty możesz powołać pracę tej osoby to zrób to. Obawiam się jednak, że większość odwołujących nie będzie miało takiej mozliwości. Wiemy, że przechodziły prace bez 149, ale jakoś nikt nie odważył się udostępnić całej. Dlatego nie możemy pisać o nierówności w traktowaniu bo nie da się jej uzasadnić różnicą jednego z wielu elemntów pracy.
Skupiajcie się na bzdurnych wytycznych, odwoływaniu się do nich w uzasadnieniach egzaminatorów, kwestii "utrwalonego orzecznictwa" i przesłanek z ustawy ( szczególnie poprawność formalna i interes reprezentowanej strony).
 
Ostatnia edycja:
Masz rację, tyle tylko, że ten wyrok WSA może być uchylony przez NSA, to dopiero pierwsze jaskółki takiego podejścia i powiązania 61a ze zmianami w art. 149, a ja bym raczej wolała jednak nie czytac takiego skwitowania uzasadnienia K2 :mad:
To troche tak, jakby cytowac wyroki SR lub SO ...
 
clara44 napisał:
Masz rację, tyle tylko, że ten wyrok WSA może być uchylony przez NSA, to dopiero pierwsze jaskółki takiego podejścia i powiązania 61a ze zmianami w art. 149, a ja bym raczej wolała jednak nie czytac takiego skwitowania uzasadnienia K2 :mad:
To troche tak, jakby cytowac wyroki SR lub SO ...

Wyrok SR i SO to też jest pogląd doktryny, na Twoim miejscu cytowałabym śmiało.

Złożyłam odwołanie prawie miesiąc temu, wprawdzie w jednym akapicie wspomniałam o tym, że podobne prace zdawały w innych komisjach, ale jakoś specjalnie nie rozwijałam tej argumentacji. Głównie z powodów taktycznych, ciężkie działa chciałąm zostawić na WSA, czyli pewnie na 2015 rok :winko:
 
Chcę zwrócić waszą uwagę na błąd podejścia w stylu: ciężkie działa zostawiam na sprawę przed WSA. Miejcie świadomość, że przed WSA niemal nie można wygrać (wyjątki wyjątki wyjątki), bo WSA hołduje zasadzie (tak było w zeszłym roku), że egzaminator ocenia w granicach uznania administracyjnego. Nie sądzę, by limitowanie się w argumentach w postępowaniu przed K2 było rozsądne. Realia są takie, że jeśli coś ugramy, to w K2, a nie w WSA.
 
Poza tym nie widzę sensu na skarżenie "wytycznych", skoro wszem i wobec jest wiadomym, że jest to tylko propozycja rozstrzygnięcia.
Jeżeli egzaminator pisze, że jest to jedyne możliwe i prawidłowe rozwiązanie, to dobrze dla Was (i źle świadczy i nim) - bo dzięki forum wiecie, że są 4 drogi rozwiązania kazusu. Raczej bym się skupił na tym aspekcie, np. poprzez podniesienie, że uzasadnienie nie zająknęło się i nie odniosło do alternatywnych sposobów rozwiązania i skupia się wyłącznie na propozycji przedstawionej w "kluczu", gdy z całości orzecznictwa bynajmniej nie wynika jedna słuszna droga.
 
Król Julian napisał:
Chcę zwrócić waszą uwagę na błąd podejścia w stylu: ciężkie działa zostawiam na sprawę przed WSA. Miejcie świadomość, że przed WSA niemal nie można wygrać (wyjątki wyjątki wyjątki), bo WSA hołduje zasadzie (tak było w zeszłym roku), że egzaminator ocenia w granicach uznania administracyjnego. Nie sądzę, by limitowanie się w argumentach w postępowaniu przed K2 było rozsądne. Realia są takie, że jeśli coś ugramy, to w K2, a nie w WSA.

Jest pewna róznica miedzy zeszłorocznym kontrowersyjnym kazusem z cywila, a tegorocznym z admina. Tamten istotnie był ocenny, nie dziwię się więc WSA. Tym bardziej, że kwestia dotyczyła materii niewiele związanej z nauką prawa administracyjnego i WSA chyba nie miały pola do popisu. Pomijam tez te odwołania, które nie miały szans przed WSA. Tak więc nie siej defetyzmu, nie wiesz co będzie w tym roku. Zarówno przed k2, jak i przed WSA, a być może i przed k1.

Poza tym nie widzę sensu na skarżenie "wytycznych", skoro wszem i wobec jest wiadomym, że jest to tylko propozycja rozstrzygnięcia.
Jeżeli egzaminator pisze, że jest to jedyne możliwe i prawidłowe rozwiązanie, to dobrze dla Was (i źle świadczy i nim) - bo dzięki forum wiecie, że są 4 drogi rozwiązania kazusu. Raczej bym się skupił na tym aspekcie, np. poprzez podniesienie, że uzasadnienie nie zająknęło się i nie odniosło do alternatywnych sposobów rozwiązania i skupia się wyłącznie na propozycji przedstawionej w "kluczu", gdy z całości orzecznictwa bynajmniej nie wynika jedna słuszna droga.

Dokładnie to zrobiłem w swoim odwołaniu........ Jednak wytyczne trzeba ruszyć tzn. pokazać, że są co najwyżej "średniej jakości". Jesli egzaminator powoływał by się na poprawne wytyczne to nie ma czego się czepiać - nawet jeśli nie są one wiążące. Natomiast pokazując wadliwośc wytycznych w powiązaniu na powołanie się na nie przez egzaminatora zmieniamy sytuację diametralnie.
Popieram Cię też w kwestii powoływania się na nieprawomocne wyroki. Jest pewna różnica między napisaniem: twierdzę X, a napisaniem:twierdzę X i na poparcie cytuję wyrok WSA (nieprawomocny), który w uzasadnieniu odwołuje się do komentarzy.

Trochę śmieszy mnie, że mało kto na tym forum wrzuca coś merytorycznego lub wartego dyskusji. Przeważnie dyskusja sprowadza się do krytykowania pomysłów innych i szukaniem tam słabych stron. Szczerze to lata mi taka dywersja koło......., ale wrzucam coś od siebie bo dużo skorzystałem z tego forum i uważam, że może tym razem ja komuś pomogę.
 
Ostatnia edycja:
Van Loosen,

Dodam coś merytorycznego od siebie (łapię haczyk, choć zdaje mi się, że już choćby przykłady 3 wersji petitum wrzucone przeze mnie na forum wskazują, że zależy mi na tym samym co Tobie: na rzeczowej treści a nie bzdetach o mchu i paproci).

Merytorycznie to jest tak: nie spotykamy się tu na kawie i ciastkach, tylko tak jak powiedziałeś, dla rzeczowej oceny naszej nieco niekomfortowej sytuacji. Po pierwsze ja bardzo życzę wszystkim nam, żeby korzystanie z tego wątku stało się dla nas zbędne jak najszybciej, dużo szybciej niż damy opieczętować nasze akta sygnaturami WSA. Po drugie jeśli przyjmiemy założenie pod tytułem „najlepsze argumenty to ja sobie zostawię na później”, to w dużej mierze tu na forum będzie się pleniła dyskusja o tych słabszych (w czyjejś ocenie) argumentach. Masz absolutną rację: nie wiem co będzie przed WSA, nie wiem co będzie przed K1 i K2. Wiem nawet mniej niż Ty w kwestii sensownej argumentacji, bo ja jestem dopiero przed pisaniem odwołania. Więc chylę czoła za podzielenie się przez Ciebie swoją strategią w napisanym przez Ciebie odwołaniu. Jedynie z chęci pomocy użytkownikom wskazałem, że korzystanie z części argumentacji może wbrew ich woli skończyć się dłuższym gdzieś tak o rok śledzeniem tego wątku. Absolutnie nie mam zamiaru nikomu narzucać mojej wizji odwołania. Ja wypunktuję wszystkie błędy uzasadnienia oceny cząstkowej, można uznać, że takie fiubździu zalęgło mi się w lewym rogu czaszki i po ostatnich deszczach urosło też w prawym. Więc wyjaśniam, żeby nie było wątpliwości: jeśli ktoś się poczuł urażony moim postem, zamiatam ten ślad ogonem i już nim nie podążam.
 
Van_Loosen napisał:
Jednak wytyczne trzeba ruszyć tzn. pokazać, że są co najwyżej "średniej jakości". Jesli egzaminator powoływał by się na poprawne wytyczne to nie ma czego się czepiać - nawet jeśli nie są one wiążące. Natomiast pokazując wadliwośc wytycznych w powiązaniu na powołanie się na nie przez egzaminatora zmieniamy sytuację diametralnie.

Tylko właśnie zdaje mi się, że dużo z odwołujących powołuje się na "wadliwość", podczas gdy - moim zdaniem - nie są one błędne. Czy analizują orzeczenie podsumowujące 4 rozwiązania kazusu to przedstawione w wytycznych jest błędne, czy tylko wskazane jako jeden z nurtów?
Zwróćcie uwagę, iż wytyczne są zatytułowane "propozycja rozstrzygnięcia", a więc egzaminatorom powinno się wytykać, że oblewając was nie ocenili pracy pod względem pozostałych dróg wypracowanych w orzecznictwie, ani nie wskazali, dlaczego te inne drogi są wadliwe oraz dlaczego w ich ocenie (przy kilku sposobach rozwiązania) rozwiązanie zaproponowane w pracy jest na ndst (obiektywnie i subiektywnie) - zakładam, że zapewne nie chciało im się wychodzić poza wytyczne jak i również dlatego, że sami o 4 drogach nie mieli pojęcia.
 
Król Julian napisał:
Witam

....

1) zaskarżam uchwałę w całości i na podstawie art. 138 par. 1 pkt 2 KPA wnoszę o uchylenie uchwały w całości i orzeczenie co do istoty sprawy przez stwierdzenie, że uzyskałem z egzaminu wynik pozytywny

....

Przychylam się do rozwiązania nr 1. Dodałabym tylko jeszcze, że wnosisz o zmianę oceny z danej części egzaminu z negatywnej na pozytywną oraz o stwierdzenie, że uzyskałeś z egzaminu wynik pozytywny. Tak bynajmniej miałam w swoim odwołaniu.

Złożyłam je już jakiś czas temu i cisza:( Zastanawiam się więc jak się to ma do uregulowań art. 132-134 k.p.a? Po pierwsze - czy organ, który nie znalazł podstaw do zastosowania art. 132 k.p.a. i przesłał odwołanie wyżej nie powinien mnie jakoś o tym poinformować? Po drugie - jeśli tak, to w jakim terminie powinien to zrobić, skoro na przesłanie akt wyżej ma tylko 7 dni?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Polecam uwadze jeszcze jeden aspekt przy pisaniu odwołania. Otóż na przykład w moim przypadku oceny dwóch egzaminatorów są ze sobą częściowo sprzeczne. Tzn. jeśliby pójść za przykładem uwag zawartych w ocenie jednego z nich, to napisałoby się pracę niedopuszczalną w świetle tego, co sugeruje drugi z egzaminatorów. I vice versa. Wiem, że nie jestem jedynym, którego pracę tak przystrojono. Przyjrzyjcie się pod tym kątem wystawionym Wam recenzjom, bo w takim wypadku: nie ma mowy nie tylko o „jednym słusznym” rozwiązaniu, ale również o jednolitości oceniania. Trochę przewrotnie niby K2 mogłaby z takiego zarzutu wysnuć wniosek: a widzisz, mamy Cię, zarzucałeś, że jest kilka dróg i egzaminatorzy udowodnili, że jest ich kilka. Ale od razu trzeba uprzedzić ten zarzut na dwa sposoby: tak, jest ich kilka i 1) moja jest jedną z nich, 2) te wskazane przez egzaminatorów są gorsze od wybranej przeze mnie. A moim zdaniem argument o niejednolitości oceniania (w dodatku wykazany bijącym po oczach przykładem z własnej pracy) jest naprawdę przydatny. Bo sprzeczność ocen pokazuje, że tak naprawdę już nie tylko ja nie miałem racji (tak jak chciała tego K1), ale któryś z egzaminatorów również – a zatem cyrk na kółkach zaczyna się rozsypywać, małpy uciekają i rzucają bananami w przechodniów.
 
Co do prawomocności - podnoszę tę kwestię, ponieważ swego czasu bedąc na wykładzie z admina właśnie usłyszałam od sędziego NSA, że "państwo często powołujecie się na orzeczenia WSA nie biorąc pod uwagę, że one często są później uchylane."
 
KANTapli napisał:
Tylko właśnie zdaje mi się, że dużo z odwołujących powołuje się na "wadliwość", podczas gdy - moim zdaniem - nie są one błędne. Czy analizują orzeczenie podsumowujące 4 rozwiązania kazusu to przedstawione w wytycznych jest błędne, czy tylko wskazane jako jeden z nurtów?

Są błędne ponieważ zawierają n/w stwierdzenia:

w doktrynie i orzecznictwie utrwalony jest jednak pogląd, że w świetle art. 149 § 2 k.p.a., który przewiduje badanie przyczyn wznowienia dopiero po wznowieniu postępowania
- bzdura, nie ma utrwalonego poglądu, są różne poglądy, żaden nie jest wiodący. Co więcej - orzeczenie NSA z 30.06.2011 wskazuje, że nawet gdyby któryś uznać za wiodący ( utrwalony) to powinien być to pogląd zupełnie inny niż ten, o którym mowa w wytycznych.

Badanie przyczyny wznowienia postępowania przed jego wznowieniem narusza art. 149 § 3 k.p.a.
- bzdura, szczegóły w wyroku NSA z 30.06.2011
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra