Nikt mnie nie chce przyjąć na staż finansowany z PUP

  • Autor wątku Autor wątku Ludzie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
L

Ludzie

Użytkownik
Dołączył
01.2014
Odpowiedzi
38
Jestem ponad 2 lata zarejestrowany w Powiatowym Urzędzie Pracy, miałem dotąd 8 propozycji odbycia stażu od doradcy klienta (głównie w administracji samorządowej), gdy idę na rozmowę kwalifikacyjną to wszyscy pracodawcy mnie odrzucają. Padają pytania o dotychczasową pracę i doświadczenie których nie mam. Myślę, że takie zachowanie pracodawców jest nielegalne. Staż służy uczeniu się więc nie powinno się wymagać doświadczenia. A oni w odmowach piszą takie uzasadnienia jak "nie spełnia naszych oczekiwań", "wybrano innego kandydata". Czy tak jest w całej Polsce, że stażysta to nie ma się uczyć ale być darmową wersją pracownika etatowego?
Próbowałem zgłaszać te nieprawidłowości ale wojewódzki urząd nie widzi problemu, wręcz próbuje tłumaczyć nielegalne poczynania urzędników.
 
Poszukaj sobie sam pracy. Tak będzie najkrócej i najszybciej.
 
Nie da rady. Przedsiębiorcy nie odpisują na przesłane aplikacje. Miałem tylko jedną odpowiedź na zgłoszenie ale wymagali tam stosunku B2B. No i chciałbym pracę zgodną z wykształceniem a nie układać towar w sklepie. Ponadto otrzymałem informację będąc na studiach podyplomowych, że przyjęcia na wszystkie (najniższe) stanowiska urzędnicze odbywają się poprzez PUP.
 
Ostatnia edycja:
Skoro koniecznie chcesz pracować w urzędzie...to możesz czekać do emerytury. Znalezienie pracy to żaden problem. Trzeba chcieć. Iść osobiście do firmy. Porozmawiać czasem. Wysłać aplikacje tam gdzie nawet nie ma ogloszen. To wymaga zaangażowania a nie siedzenia niech mi Pup znajdzie. Skoro nigdy nigdzie nie pracowałeś nawet jakby to miało być byle co to pracodawca podchodzi do ciebie z dużą rezerwą. Bo pewnie już nie masz poniżej 26 lat...
 
Większość ofert pracy jest dla wykształcenia zasadniczego zawodowego albo takie które wśród wymagań mają 1-5 lat doświadczenia na podobnym stanowisku, czyli na starcie nie spełniam wymagań. Chcąc nie chcąc jestem skazany na oferty pracy z PUP. Pracodawcy niech patrzą na swoje nieroztropne postępowanie a nie na mój wiek. Sami tworzą błędne koło, zacięliby się przy pytaniu gdzie to doświadczenie niby zdobywać skoro nikt nie daje szansy przy czymś tak elementarnym jak staż. W tym momencie interesuje mnie tylko że łamią prawo. W tym cała moja nadzieja na znalezienie pracy w wykazaniu tego ponad wszelką wątpliwość. Staż jest elementem nauki i niedopuszczalne jest wymaganie wcześniejszego doświadczenia do jego podjęcia. Większość pracodawców zabiera dla siebie skierowanie z PUP na rozmowę które przynoszę i na odchodne mówią, że się zastanowią i podejmą decyzję. W rzeczywistości już wtedy mnie skreślili. W uzasadnieniu wpisują jakieś lakoniczne "nie spełnia naszych wymagań", "wybrano innego kandydata" czyli nie wiadomo nic o kryteriach jakimi się posługują, także tych potencjalnie nielegalnych. Niedawno udało mi się wyegzekwować żeby jedna kierowniczka wpisała w uzasadnieniu to co na prawdę myślała czyli "brak doświadczenia". Z miejsca to zaskarżyłem do urzędu wojewódzkiego, jednak UW robi sobie ze mnie jaja w żywe oczy. Twierdzi że urzędniczka miała co innego na myśli i ją rozgrzeszył. Mimo że użyła pod tym wszystkim pieczątki.

Poszukuję wyjścia tej patologicznej sytuacji.

Gdyby urząd pracy miałby mi wypłacać zasiłek dla bezrobotnych to pewnie w mik by znalazł mi zatrudnienie nie chcąc płacić w nieskończoność.
 
Otrzymałem od Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedź w sprawie stosowania kryterium doświadczenia zawodowego przez pracodawców w procesie rekrutacji na staż finansowany ze środków publicznych. Mam nadzieję, że pomoże ona też innym osobom znajdującym się w podobnej co ja sytuacji. Oto kluczowe fragmenty stanowiska Ministerstwa:

Przepisy ustawy o promocji zatrudnienia (…) i ww. rozporządzenia nie uzależniają możliwości
odbycia stażu od posiadanego przez bezrobotnego doświadczenia zawodowego w danym
zawodzie, czy na danym stanowisku pracy. Tym samym należy stwierdzić, że brak doświadczenia
zawodowego nie może stanowić przeszkody do odbycia stażu.

Jednak mając na uwadze fakt, iż celem stażu jest zdobycie przez osobę bezrobotną umiejętności
praktycznych do wykonywania pracy, a co za tym idzie także doświadczenia zawodowego nie
wydaje się zasadne wymaganie od osób bezrobotnych doświadczenia zawodowego do podjęcia
stażu.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że w pierwszej połowie lutego br. odbyło się spotkanie informacyjne przedstawicieli Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z przedstawicielami wszystkich urzędów pracy, zarówno powiatowych, jak i wojewódzkich, na którym został poruszony temat kierowania bezrobotnych na staż przy braku doświadczenia zawodowego. Podczas spotkania położono nacisk na przypomnienie, że celem stażu jest zdobycie przez osobę bezrobotną umiejętności praktycznych do wykonywania pracy, a co za tym idzie także doświadczenia zawodowego oraz, że nie jest zasadne wymaganie od osób bezrobotnych doświadczenia
zawodowego do podjęcia stażu.
 
karolla0905 napisał:
Skoro koniecznie chcesz pracować w urzędzie...to możesz czekać do emerytury. Znalezienie pracy to żaden problem. Trzeba chcieć. Iść osobiście do firmy. Porozmawiać czasem. Wysłać aplikacje tam gdzie nawet nie ma ogloszen. To wymaga zaangażowania a nie siedzenia niech mi Pup znajdzie. Skoro nigdy nigdzie nie pracowałeś nawet jakby to miało być byle co to pracodawca podchodzi do ciebie z dużą rezerwą. Bo pewnie już nie masz poniżej 26 lat...

To są straszne bzdury, żeby chodzić po firmach nieproszonym, poza trwającym naborem i roznosić swoje CV, którym szef sobie tyłek wytrze najprawdopodobniej. Oto powody dlaczego jest to nieskuteczne:

Osobiste dostarczanie CV może wiązać się z koniecznością wielokrotnego tłumaczenia powodu wizyty różnych pracownikom firm (nawet w obecności klientów), co jest sytuacją potencjalnie krępującą. Może to prowadzić do traktowania kandydata jako osoby nachalnej, dodatkowo naraża bezrobotnych na utratę kontroli nad swoimi danymi osobowymi. Składając CV do firm, które nie prowadzą rekrutacji, nie wiadomo, jak będą przechowywane i wykorzystywane nasze dane.
Uporczywe szukanie pracy prowadzi do sytuacji, w której bezrobotni mogą być zmuszani do podejmowania pracy w firmach o nieznanych warunkach zatrudnienia, bez informacji o wynagrodzeniu czy rodzaju umowy.
Jest to przerzucenie całkowitej odpowiedzialności za znalezienie pracy na osobę bezrobotną, podczas gdy urzędy pracy mają obowiązek wdrażać skuteczne mechanizmy aktywizacji zawodowej. W rzeczywistości takie zalecenia mogą służyć jedynie do formalnego usprawiedliwienia działań PUP, by uniknąć udzielania realnej pomocy.
 
Ostatnia edycja:
Inne osoby jakoś po studiach znajdują pracę i to nawet zgodną z wykształceniem ;-). Niekoniecznie musi to być bezpłatny staż.

Nie wiem ile masz lat, ani jakie wykształcenie (kierunek?), ani gdzie mieszkasz, wiem za to, że jesteś po podyplomówce i nie masz żadnego doświadczenia w pracy. I że udajesz się na rozmowy o pracę ze skierowania od doradcy, bo pracodawcy nie odpowiadają na Twoje aplikacje.

Gdzieś coś robisz źle, trochę to też takie roszczeniowe, żeby oczekiwać, że UP za Ciebie wszystko załatwi (tzn. należymisie). Po tonie Twoich wypowiedzi mogę jedynie wnioskować (być może błędnie), że sposób w jaki rozmawiasz z potencjalnymi pracodawcami po prostu odstrasza.
 
Jestem po dwóch podyplomówkach a trzecia jest w toku. Wszystkie pokrewne do mojego ukończonego kierunku czyli administracji publicznej. Jak więc widać ten kierunek determinuje mi wszystkie oferty na które mogę aplikować i tak naprawdę zawęża, praktycznie wyklucza prywatnych przedsiębiorców na tym etapie z brakiem doświadczenia.

Zaczęła mnie ta sprawa irytować na przełomie września i października 2024 roku, jak po dodzwonieniu się do kierownik tej jednostki do której zostałem skierowany, zamiast umówić się na termin rozmowy, od razu przez telefon usłyszałem bezpardonowe pytania o doświadczenie zawodowe. To był impuls po którym zacząłem tą sprawę drążyć. Do tego momentu pokornie chodziłem na wcześniejsze rozmowy kwalifikacyjne, chociaż z czasem ta sytuacja gdzie wszyscy odmawiają stawała się coraz dziwniejsza.

Urząd pracy też ma obowiązek wdrażać mechanizmy aktywizacyjne. Oto wypowiedź ministerstwa:

W związku z trudnościami, jakie Pan napotkał podczas kierowania Pana na staż, urząd pracy powinien rozważyć inne formy aktywizacji zawodowej i powinien skierować Pana np. na szkolenie lub inną przewidzianą w ustawie formę wsparcia. W takiej sytuacji powinien Pan skontaktować się
z doradcą zawodowym w urzędzie, żeby zweryfikował i ponownie opracował dla Pana indywidualny plan działania.

Na dzień dzisiejszy wniosłem sprawę do WSA bo odpowiedzi organów kontrolujących PUP i ich podejście do mojej sprawy tylko uwypukliło kolejne nieprawidłowości proceduralne. Próbowali zamknąć temat, myśląc, że się poddam, a tymczasem dostarczyli mi kolejnych argumentów do podważenia ich działań.
 
Ostatnia edycja:
Coraz większej ilości pracodawców udowadniam stosowanie nielegalnego kryterium doświadczenia przy przyjmowaniu na staże. Np. dzisiaj jedna idiotka - dyrektorka z wydziału geodezji się przyznała w rozmowie telefonicznej, którą nagrałem, że wymagała znajomości programów EWMAPA i EWOPIS, chociaż nie są to programy przeznaczone dla użytkowników domowych, lecz dla biur i urzędów.
 
Ludzie napisał:
Coraz większej ilości pracodawców udowadniam stosowanie nielegalnego kryterium doświadczenia przy przyjmowaniu na staże. Np. dzisiaj jedna idiotka - dyrektorka z wydziału geodezji się przyznała w rozmowie telefonicznej, którą nagrałem, że wymagała znajomości programów EWMAPA i EWOPIS, chociaż nie są to programy przeznaczone dla użytkowników domowych, lecz dla biur i urzędów.

Z jednej strony rozumiem, że wymaganie doświadczenia przy przyjmowaniu na staż, niech będzie nielegalne, ALE, może zamiast robić kolejną podyplomówkę warto było raczej zainwestować w jakieś kursy. Bo skoro chcesz iść do pracy do wydziału geodezji, to warto byłoby poznać chociaż pobieżnie zasadę działania ww programów. Byłby to na pewno atut.

A tak, to masz ukończone kilka kierunków i pretensje.

Ewidentnie widać, że obrana przez Ciebie formuła zdobycia zatrudnienia nie działa. Uparłeś się na ten staż bez doświadczenia. No w mojej ocenie to żaden problem prawny, a raczej problem niszowej interpretacji prawnej. Staż głównie dotyczy studentów oraz młodych osób, które są jeszcze w trakcie nauki i pracodawcy po prostu oczekują od osoby z takim, bym powiedziała "rozdmuchanym" wykształceniem jakiegokolwiek doświadczenia. Przypuszczam, że jesteś bliżej niż dalej 30-tki, a w tym wieku ludzie po studiach mają kilkuletnie doświadczenie zawodowe. Według mnie przespałeś temat.
 
Ja się nie prosiłem o ten wydział geodezji. Skierowanie mnie tam to była wyłączna decyzja doradcy klienta z PUP, a skierował mnie tam, bo w ogłoszeniu było, że pożądane kierunki to nie tylko geodezja ale i administracja. Przecież wiadomo, że na administracji nie ma obsługi takich programów. Czy na geodezji jest? Możliwe. W każdym razie ogłoszenie było źle skonstruowane przez tę wariatkę z geodezji. Daje elastyczny zakres wymagań dot. wykształcenia a jak przychodzi co do czego, to go zaostrza. Skoro zostało źle skonstruowane to należało być konsekwentnym i obniżyć wymagania skoro wysyłana jest szersza pula kandydatów.

Bardzo bym chciał, żeby urząd pracy i organy go kontrolujące w swoich stanowiskach poszły jednoznacznie albo w jedną interpretacje (staż jest dla młodych studentów) albo w drugą (staż jest dla każdego bez doświadczenia). Dawałoby to możliwość nadania dalszego biegu tej sprawie. Niestety stoją w rozkroku i nieoficjalnie, w sposób skoordynowany przyjmują korzystne dla pracodawców interpretacje ich działań de facto traktujących staż jako darmowy okres próbny, a formalnie twierdzą, że na staż nie trzeba doświadczenia.

Urząd Wojewódzki i Starostwo Powiatowe są w zmowie z urzędasami z urzędu pracy. Mają siebie wzajemnie w znajomych na Facebooku. Starostwo ani urząd wojewódzki nie chcą podejmować "trudnych" i precedensowych decyzji rujnujących ich współpracę z pato-pracodawcami, więc w ogóle nie wydają mi w tej sprawie odpowiedzi w formie decyzji zgodnej z wymogami z art. 107 KPA. Istna walka z wiatrakami.

Ciekawe czy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego można z tym iść, skoro żądało się od powyższych organów usunięcia barier związanych z dostępem do mechanizmów aktywizacyjnych, a oni lecą w kulki, nie wydają decyzji tylko pisma informacyjne.
 
mając do wybór między kilkoma osobami skierowanymi na staż logiczny wydaje się wybór osoby która wypadła najlepiej. A doświadczenie zawodowe to nie tylko to związane z wykształceniem. Każda praca uczy samodzielności, odpowiedzialności, organizacji. I jeżeli kandydat układałby w czasie studiów towar na półkach uznałabym to za atut.
 
Pracy w urzędach to się szuka na bipie a nie w UP. Studiujesz tyle lat administrację i o tym nie wiesz ?
BIP>szukasz ogłoszeń o wolne stanowiska i uczysz się wybranych zagadnień które wymaga dane stanowisko.
 
Agnieszka3M napisał:
mając do wybór między kilkoma osobami skierowanymi na staż logiczny wydaje się wybór osoby która wypadła najlepiej
Tego typu proceder praktycznie zagradza drogę osobom bez doświadczenia zawodowego do wejścia na rynek pracy i wypaczają definicję stażu, który ma służyć zdobywaniu doświadczenia, a nie by to doświadczenie było warunkiem wstępnym do jego podjęcia. To osoby z doświadczeniem powinny sobie radzić na własną rękę, skoro już raz podjęły pracę, to są bliżej znalezienia kolejnej niż osoby totalnie bez doświadczenia.

ejtykoles napisał:
Pracy w urzędach to się szuka na bipie a nie w UP. Studiujesz tyle lat administrację i o tym nie wiesz ?
BIP>szukasz ogłoszeń o wolne stanowiska i uczysz się wybranych zagadnień które wymaga dane stanowisko.
Znajomość ustaw = zakamuflowany wymóg doświadczenia. Nie jest możliwe wyuczyć się na blaszkę zestawu ustaw i to na każdą rekrutację innych, z których jedna może ma 100 stron i może z przeciwległych zakresów tematycznych. A osoby z doświadczeniem po prostu znają najważniejsze ich punkty i ich praktyczne zastosowanie. Zresztą sama znajomość ustaw to rzadkość. Wszędzie są te wymagania 2 lub więcej lata stażu pracy w administracji.
 
Ostatnia edycja:
Znalazłem w końcu haka na tych skurczybyków z urzędu pracy, starostwa i urzędu wojewódzkiego, którzy wzajemnie prowadzą skoordynowaną działalność mającą na celu korzystną interpretacje działań pracodawców.

Podaje rozwiązanie tego problemu dla kogoś kto miałby podobny problem w przyszłości.
Oczywiście wymaga to pewnych przygotowań i zgromadzenia odpowiednich dowodów. W moim przypadku mam kompromitujące nagrania z rozmów telefonicznych z pracodawcami, a nawet posiadam informacje publiczną, w której jeden urząd przyznaje się do stosowania kryterium doświadczenia. Gdybym wcześniej wiedział jak się to potoczy to kupiłbym sobie nawet jakąś pluskwę albo ukrytą kamerę i rejestrował wszystkie rozmowy kwalifikacyjne.
Traciłem czas na jałowe polemiki z organami kontrolującymi PUP, prosząc o wydanie ocen czy składając skargi które oni zbywali, nawet nie wydając decyzji.
Rozwiązanie polega na tym, że należy żądać korekty informacji w karcie rejestracyjnej bezrobotnego i wydanie zaświadczeń lub aneksów potwierdzających wprowadzenie tych informacji. Oczywiście trzeba też wiedzieć wcześniej co zostało wpisane w karcie rejestracyjnej. W moim przypadku jakieś lakoniczne uzasadnienia: "nie spełnia oczekiwań", wybrano innego kandydata" itp.

W moim przypadku domagałem się sprostowania iż rekrutacja na staż przebiegała w sposób elektroniczny, zamiast osobistej wizyty, że wymagania na rozmowie wykraczały poza wymagania określone w ogłoszeniu, że stosowano wykluczone przez ministerstwo kryterium doświadczenia, co powoduje, że wpisana uzasadnienia są niepełne bądź negatywnie rzutują na moją osobę.

To daje strategiczną przewagę nad PUPem, zmusza do konkretnych działań i stawia ich pod ścianą. W przypadku odmowy dokonania tych czynności ryzykują rozprawą przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

A co dadzą takie zaświadczenia, jeśli już je dostanę? Wpływa to na całokształt traktowania przez PUP, skoro przyznał się do takich nieprawidłowości i może zmusić do faktycznej pomocy bezrobotnemu.

Koniec z traktowaniem staży jako darmowego okresu próbnego. PUP musi przestać to opłacać i zacząć kierować na staże ludzi, którzy naprawdę potrzebują pierwszego doświadczenia, a nie takich co już byli zatrudnieni.
 
Ostatnia edycja:
Dlaczego na staże mogą się w ogóle dostawać osoby z doświadczeniem zawodowym? Staże są dla ludzi bez doświadczenia.

Firma przyjmująca kogoś na staż nie może wymagać jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego.

To ja ktoś już wypadnie na rozmowie to już inna bajka.
 
Marcin Michalkowski napisał:
Dlaczego na staże mogą się w ogóle dostawać osoby z doświadczeniem zawodowym? Staże są dla ludzi bez doświadczenia.

Firma przyjmująca kogoś na staż nie może wymagać jakiegokolwiek doświadczenia zawodowego.

To ja ktoś już wypadnie na rozmowie to już inna bajka.
Wymaganie doświadczenia w rekrutacji na staż finansowany ze środków publicznych jest niezgodne z duchem tego mechanizmu aktywizacyjnego. I o ile w ogłoszeniach pracodawcy się jeszcze hamują, nie określają jakie mają wymagania dodatkowe, to już w rozmowie kwalifikacyjnej panuje całkowita wolna amerykanka. A jak poskarżysz się na dodatkowe wymagania pracodawców (i nawet choćbyś to nagrał czy udokumentował w inny sposób) to urząd pracy lub wydział polityki społecznej ci odpowie, że "ustawa nie precyzuje w jaki sposób ma wyglądać rozmowa rekrutacyjna", "nie ma sankcji za pytania o doświadczenie i dotychczasową pracę" etc. Jest to ewidentna luka w prawie albo ustawodawca to tak skonstruował od początku z premedytacją, żeby bezrobotny nie miał żadnych gwarancji proceduralnych korzystając ze stażu i możliwości weryfikacji decyzji pracodawcy pod kątem jej zgodności z ustawą.
 
Ostatnia edycja:
Ludzie, - człowieku. Racja- racją a doświadczenie życiowe swoją drogą. Może dostajesz odmowy z powodu braku pozytywnego, pożytecznego doświadczenia życiowego?, a nie zawodowego. Prace i to w ulubionym zawodzie można znaleźć i bez wykształcenia na trzech kierunkach. Znam przypadek: Nauka przerwana na 1/2 roku przed maturą, zgłoszenie jako bezrobotny poszukujący pracy. Kurs po skierowaniu z urzędu pracy na sprzedawcę w sklepie dużej sieci. Praca równoległa w dużym sklepie do układania towarów, Po kursie już jako sprzedawca na stażu, dalej pełnoetatowy sprzedawca i najlepszy kandydat no kierownika wydziału w markecie, to w ciągu 3 lat. Karierę można zrobić i bez studiów na trzech kierunkach, ale trzeba udowodnić minimum zaangażowania i przystosowania się, a nie tylko chęci lub życzenia. Ten młody człowiek nie przyjął tej propozycji objęcia tego stanowiska, miał inne plany. Wiedział, czego chce i czego nie. To nie wszystko, bo osoba, o której napisałem, w międzyczasie rozwijała swoje hobby, ukończyła kurs programowania sieci internetowych i ich zabezpieczeń. Stale pogłębiała swoje wiadomości i kiedy pojawiło się ogłoszenie, z poszukiwany jest ktoś na staż w tej elektronicznej branży, zgłosiła się i z kilku kandydatów uzyskała najwięcej punktów za wiedze. Mimo to brak wykształcenia technicznego zadecydował o odrzuceniu kandydata. Po 3 miesiącach inna znana, duża firma w podobnej sytuacji uznała, że wykształcenie nie decyduje o umiejętnościach. Teraz po niespełna dwóch latach jest ta osoba najbardziej cenionym fachowcem wśród pracowników przyjętych do tej firmy i to z wykształceniem w ostatnich 10 latach. Więc widać nie sztuka chcieć trzeba umieć. Ja wiem, że ten przykład nie można przejąć na prace w administracji, ale umiejętność dążenia do celu jest wskaźnikiem przydatności stażysty i pracownika, tylko że ty chcesz być urzędnikiem, a to co innego. Faktycznie uznałeś kiedyś, że zaślepisz wszystkich swoim wszechstronnym wykształceniem i przespałeś czas na staż i zdobycie, jakiego kolwiek doświadczenia zawodowego. Rada podejmij prace w sklepie albo tam, gdzie możesz pokazać, kim naprawdę jesteś jako człowiek, pokaz, że potrafisz się przystosować, a nie tylko żądać, nie wstydź się i równolegle staraj się o staż, o który ci chodzi, ale zrób to teraz, bo nie jesteś jeszcze stracony. Za 10 lat nie dostaniesz miejsca nawet jako listonosz na pół etatu. Życzę zmiany podejścia, tylko rok bez żądań no i powodzenia.
 
Post tylko do weryfikacji czy mogę być wróżem: jak wejdę tu za 5 lat Pulemiot nadal będzie szukał stażu i nadal utyskiwał na system.
Ciekawe czy będę miał rację.
Do zobaczenia w temacie za 5 lat.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra