Ludzie, - człowieku. Racja- racją a doświadczenie życiowe swoją drogą. Może dostajesz odmowy z powodu braku pozytywnego, pożytecznego doświadczenia życiowego?, a nie zawodowego. Prace i to w ulubionym zawodzie można znaleźć i bez wykształcenia na trzech kierunkach. Znam przypadek: Nauka przerwana na 1/2 roku przed maturą, zgłoszenie jako bezrobotny poszukujący pracy. Kurs po skierowaniu z urzędu pracy na sprzedawcę w sklepie dużej sieci. Praca równoległa w dużym sklepie do układania towarów, Po kursie już jako sprzedawca na stażu, dalej pełnoetatowy sprzedawca i najlepszy kandydat no kierownika wydziału w markecie, to w ciągu 3 lat. Karierę można zrobić i bez studiów na trzech kierunkach, ale trzeba udowodnić minimum zaangażowania i przystosowania się, a nie tylko chęci lub życzenia. Ten młody człowiek nie przyjął tej propozycji objęcia tego stanowiska, miał inne plany. Wiedział, czego chce i czego nie. To nie wszystko, bo osoba, o której napisałem, w międzyczasie rozwijała swoje hobby, ukończyła kurs programowania sieci internetowych i ich zabezpieczeń. Stale pogłębiała swoje wiadomości i kiedy pojawiło się ogłoszenie, z poszukiwany jest ktoś na staż w tej elektronicznej branży, zgłosiła się i z kilku kandydatów uzyskała najwięcej punktów za wiedze. Mimo to brak wykształcenia technicznego zadecydował o odrzuceniu kandydata. Po 3 miesiącach inna znana, duża firma w podobnej sytuacji uznała, że wykształcenie nie decyduje o umiejętnościach. Teraz po niespełna dwóch latach jest ta osoba najbardziej cenionym fachowcem wśród pracowników przyjętych do tej firmy i to z wykształceniem w ostatnich 10 latach. Więc widać nie sztuka chcieć trzeba umieć. Ja wiem, że ten przykład nie można przejąć na prace w administracji, ale umiejętność dążenia do celu jest wskaźnikiem przydatności stażysty i pracownika, tylko że ty chcesz być urzędnikiem, a to co innego. Faktycznie uznałeś kiedyś, że zaślepisz wszystkich swoim wszechstronnym wykształceniem i przespałeś czas na staż i zdobycie, jakiego kolwiek doświadczenia zawodowego. Rada podejmij prace w sklepie albo tam, gdzie możesz pokazać, kim naprawdę jesteś jako człowiek, pokaz, że potrafisz się przystosować, a nie tylko żądać, nie wstydź się i równolegle staraj się o staż, o który ci chodzi, ale zrób to teraz, bo nie jesteś jeszcze stracony. Za 10 lat nie dostaniesz miejsca nawet jako listonosz na pół etatu. Życzę zmiany podejścia, tylko rok bez żądań no i powodzenia.