No to się zadziało... Policja o 0.50 wchodzi siłowo do mieszkania.

  • Autor wątku Autor wątku emsiol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
emsiol napisał:
29.04
Wyrok uniewinniający w zawieszeniu
Jeśli przez rok nie popełnię przestępstwa będzie pełne uniewinnienie. Na razie brak wpisów gdziekolwiek
Wniosłem o uzasadnienie wyroku i apelacja o pełne bezwarunkowe uniewinnienie

To nie wyrok uniewinniający tylko warunkowe umorzenie postępowania. Apeluj, jeżeli było tak jak mówisz powinieneś być uniewinniony. Potem ewentualne kroki przeciwko policjantom.
 
Prawie dwa lata, standard. Skoro warunkowe umorzenie to coś jest na rzeczy.
 
emerytwojskowy napisał:
Prawie dwa lata, standard. Skoro warunkowe umorzenie to coś jest na rzeczy.

Jest coś na rzeczy czy sędzia uznał, że jest coś na rzeczy? :D dla mnie na rzeczy jest to, że materiał jest za słaby na skazanie bo upadnie w apelacji, a tego sędzia by nie chciał. Jednak jakiś materiał jest i uniewinnienie może skarżyć prokurator, a takim umorzeniem może się oskarżony zadowoli bo w sumie to nie kara i może nie będzie apelował i prokurator też nie będzie apelował bo coś jednak ma. Dla mnie to tak jest na rzeczy.
 
pistollo napisał:
Jest coś na rzeczy czy sędzia uznał, że jest coś na rzeczy? dla mnie na rzeczy jest to, że materiał jest za słaby na skazanie bo upadnie w apelacji, a tego sędzia by nie chciał.
.
Że togowatym szkoda na Ciebie papieru to połowiczny sukces.
IMHO sędzia skorzystał z zasady "de minimis non cytat lex".Zastanawiające jest to dlaczego nie skorzystał art. 1 § 2 kk .
Jak oskarżyciel nie wystąpił z apelacją to nie masz się o co martwić. W najgorszym wypadku w II instancji podtrzymają wyrok.

Gra jeszcze nieskończona ale znam przypadek gdzie zawodnik był dwa razy uniewinniony i dwa razy wyrok uchylono - coś czuję, że szybciej tamta sprawa się przedawni niż zakończy prawomocnym wyrokiem skazującym lub uniewinniającym.
 
Uzupełnię wczorajszą wypowiedź.Czy jest czy sędzia uznał, że jest? - musiałbym znać akta sprawy aby móc się na ten temat wypowiedzieć. Wiem jedno, uznanie winnym albo niewinnym jest deklaratoryjne a nie konstytutywne jak się niektórym podsądnym często wydaje i nikt nie może być sędzią we własnej sprawie - przyjęliśmy tę zasadę do naszego systemu prawnego z prawa rzymskiego
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia czy przed incydentem nie przyszpanowałeś przed sąsiadami, że posiadasz broń na tzw. "legalu" i nie wywołało to tzw. "efektu motyla"? - odpowiedzi i tak nie będę znał. Jeżeli tak to było bardzo nieodpowiedzialne i nie wynika to litery prawa ale z tego jak się ludzie odnoszą do broni coś o tym wiem. Ale, że Policja w bija się "się na kwadrat" człowiekowi który był wcześniej przez nich sprawdzony - jest tu luka w opisie sprawy.
 
Ostatnia edycja:
@pistollo
małe sprostowanie: całość moich uwag kierowane jest do emsiol a nie do Ciebie. Przepraszam.
BTW
Nie zmienia to jednak mojego poglądu, że sprawa ma szerszy wymiar niż incydent z wejściem Policji do mieszkania w nocy.
 
Intuicja mi podpowiada, że o "klamkę" tu chodzi. Obnoszenie się z bronią a w podtekście subtelna perswazja czy też immisja niematerialna i zabrakło sąsiadom odwagi na pozew z art. 144 kc. Ale co tam, to tylko moja hipoteza.
 
Nie tam klamka... Jestem spokojnym normalnym facetem. Nikt nic nie wie o broni. Ja też nie emanuję w jakąkolwiek stronę.

Moim zdaniem...
Mój materiał jest niepodważalny. Zarzuty padły nie dość, że przez wideo to i jeszcze w toku postępowania uwalili to fcsze. Ci pierwsi pogubili się w zeznaniach i przeczą one materiałowi wideo. Ci którzy byli jako patrol pomocowy zaprzeczyli mojej agresji...

Sąd prawdopodbnie się domyśla, że jak da pełne uniewinnienie to da mi zielone światło na pozwy w kierunku fcszy i skarbowi państwa. Bo część inwencji poszła od razu po pozwie.
 
Jest oczywistym, że nie mam możliwości sprawdzić czy to prawda czy fałsz.

BTW. Bardziej interesuje mnie strona merytoryczna niż kto ma rację.
 
Okręgówka po złożeniu apelacji z dwóch stron
Wydała dzisiaj wyrok w pełni uniewinniający. Obrońca mówi, ze jeśli Sąd w uzasadnieniu napisze, to co powiedział na sali to będzie autostrada do odszkodowań zwrotu kosztów, zadośćuczynienia i pociągnięcia do odpwiedzialności karnej wspomnianych fcszy.
Prokurator ma prawo do kasacji, ale podobno po tym co usłyszał od Sądu tylko skulił uszy i nawet się nie odezwał.
JEst tak jak mówiłem. Sąd wytknął wszystko od początku. Nie dość, że nie mieli prawa wchodzić do mieszkania to i powinni odstąpić od interwencji. Reszta zamiast uspokajać to eskalowali sytuację. Zauważono też niepotrzebne dociskanie mnie do ziemi , mimo kajdanek.
2 instancje po mojej stronie.
Teraz czas na mnie. Polecimy z fcszami, mimimum przensiesienie poza województwo, prokuratora za swoje bzdury w apelacji spróbuję o zniesławienie
 
Miło czytać, że obywatel wygrał z systemem, który chciał go uwalić. Nie odpuszczaj, ciągnij do samego końca i o ile możesz, zadbaj o to, żeby sprawa była nagłośniona tak, żeby inni policjanci o niej usłyszeli. Wtedy może pomyslą przy kolejnej interwencji i nie zachowają się jak u ciebie.
 
Dziękuję za miłe słowa i gratulacje. Ogólnie każdą sprawę, którą kieruję przeciwko Policji wygrywam. Ale pierwszy raz trafiłem na sprawę karną.

Jak już skończymy sprawę definitywnie napiszę jakie konsekwencje poniosą fcsze. Moim zdaniem po tak drastycznym uzasadnieniu sprawą mógłby sie zająć prokurator z "urzędu"
JEśli się nie podejmie to postaram się chociaż odizolować tak niekompetentnych fcszy jak nie w ogóle ze służby to chociaż z mojego województwa

Na konieć zobaczymy ile da się wyciągnąć z budzetu i ile z prywtanych kont fcszy, tak żeby odpowiedzieli za swoje decyzje swoimi finansami...
 
Ja tylko chciałem się zapytać...
Gdzie Ci bezstronni pomocnicy i magowie typu @forg
czy WCJ ?
Nie wspominając o wszystko wiedzącym tomek001??

Gdzie jesteście po prawomocnym wyroku drugiej instancji?
Przekreśliliście niewinnego człowieka na wstępie

Dla ciekawych dalszych poczynań. Prok już kasacji nie złoży
Straty materialne, moralne, i te inne zostały wyliczone w tym momencie na 240 tyś. I łatwo będzie je udowodnić
 
emsiol napisał:
Ja tylko chciałem się zapytać...
Gdzie Ci bezstronni pomocnicy i magowie typu @forg
czy WCJ ?

Bo zadałem kilka pytań? To jestem ten zły?

emsiol napisał:
Straty materialne, moralne, i te inne zostały wyliczone w tym momencie na 240 tyś. I łatwo będzie je udowodnić

W życiu nie udowodnisz 240 tyś. Ewentualnie 240 tys. W skróty trzeba umieć :)
 
Tutaj to chyba chodzi o zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę a nie o odszkodowanie ale czy uda się wyciągnąć 240 000 zł , nie wiem czy to nie jest zbyt wygórowana kwota w tym przypadku.
 
Witam. Jak sprawy się mają ?
 
Powrót
Góra