M
Mephic
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 7
Witam Państwa
W grudniu 2015 r. zakupiłem od salonu nowy samochód (auto stało gotowe w salonie ale nie było demo-carem lecz autem nowym z przebiegiem 3 km I tak też zostało ujęte w zamówieniu/umowie.
Auto ma obecnie przejechane 18 tys. km a za sobą listę kilkunastu mniej lub bardziej poważnych usterek (2-krotna konieczność wezwania lawety, kilkukrotne naprawy tych samych elementów zawieszenia nie przynoszące skutku, usterki układu klimatyzacji I brak ogrzewania w zimie itd. itp.).
Straciłem bardzo dużo czasu na wizyty serwisowe I ciągłe proszenie się o naprawienie auta. Niestety bezskutecznie. Mój problem polega na tym, że korzystałem do tej pory wyłącznie z gwarancji (tym samym z różnych Autoryzowanych Stacji Obsługi). Powody dla których nie jeździłem do serwisu w którym dokonałem zakupu auta były dwa: 1. Serwis jest najdalej ze wszystkich autoryzowanych stacji w moim mieście 2. Właściciel ASO oszczędzał w okresie zimowym (najwięcej usterek przypdało akurat na ten okres czasu) na ogrzewaniu poczekalni I panowała w niej temperature ok. 12 stopni celsjusza, o czym miałem się okazję przekonać przy jedynej wizycie serwisowej jaką odbyłem w miejscu zakupu auta a co też potwierdził jeden z pracowników.
Moje pytanie: jaki jest zakres odpowiedzialności salonu, który dokonał sprzedaży auta w odniesieniu do wad w moim samochodzie, zakładając, że znaczną część napraw (niektórych skutecznych, w większości nieskutecznych) wykonały inne serwisy autoryzowane?
Rozumiem przepisy tzw. ustawy konsumenckiej w odniesieniu do zakupu towarów, jednak w tym konkretnym wypadku nie wiem jak je interpretować, właśnie ze względu na dodatkowy czynnik w postaci napraw gwarancyjnych w różnych, autoryzowanych serwisach.
Jednocześnie czy nie zgłaszając usterek do tego konkretnego salonu/serwisu pozbawiłem się prawa do reklamacji na niezgodność towaru z umową z oczekiwaniem zwrotu pieniędzy za dokonany zakup?
W grudniu 2015 r. zakupiłem od salonu nowy samochód (auto stało gotowe w salonie ale nie było demo-carem lecz autem nowym z przebiegiem 3 km I tak też zostało ujęte w zamówieniu/umowie.
Auto ma obecnie przejechane 18 tys. km a za sobą listę kilkunastu mniej lub bardziej poważnych usterek (2-krotna konieczność wezwania lawety, kilkukrotne naprawy tych samych elementów zawieszenia nie przynoszące skutku, usterki układu klimatyzacji I brak ogrzewania w zimie itd. itp.).
Straciłem bardzo dużo czasu na wizyty serwisowe I ciągłe proszenie się o naprawienie auta. Niestety bezskutecznie. Mój problem polega na tym, że korzystałem do tej pory wyłącznie z gwarancji (tym samym z różnych Autoryzowanych Stacji Obsługi). Powody dla których nie jeździłem do serwisu w którym dokonałem zakupu auta były dwa: 1. Serwis jest najdalej ze wszystkich autoryzowanych stacji w moim mieście 2. Właściciel ASO oszczędzał w okresie zimowym (najwięcej usterek przypdało akurat na ten okres czasu) na ogrzewaniu poczekalni I panowała w niej temperature ok. 12 stopni celsjusza, o czym miałem się okazję przekonać przy jedynej wizycie serwisowej jaką odbyłem w miejscu zakupu auta a co też potwierdził jeden z pracowników.
Moje pytanie: jaki jest zakres odpowiedzialności salonu, który dokonał sprzedaży auta w odniesieniu do wad w moim samochodzie, zakładając, że znaczną część napraw (niektórych skutecznych, w większości nieskutecznych) wykonały inne serwisy autoryzowane?
Rozumiem przepisy tzw. ustawy konsumenckiej w odniesieniu do zakupu towarów, jednak w tym konkretnym wypadku nie wiem jak je interpretować, właśnie ze względu na dodatkowy czynnik w postaci napraw gwarancyjnych w różnych, autoryzowanych serwisach.
Jednocześnie czy nie zgłaszając usterek do tego konkretnego salonu/serwisu pozbawiłem się prawa do reklamacji na niezgodność towaru z umową z oczekiwaniem zwrotu pieniędzy za dokonany zakup?