[Nuty] Legalność

  • Autor wątku Autor wątku Wachu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
hm, w tym przypadku to pewnie ZAiKS, bo w końcu chodzi o kompozycje. Popatrz na ich stronę, zapytaj się - to przecież nie kosztuje... ;)
 
Ja zrobiłem stronę z nutami. Czy żeby wszystko było legalne, to muszę umieścić w regulaminie wpis, że nuty można pobierać tylko w ramach dozwolonego użytku osobistego?
 
Proszę o wskazanie konkretnego paragrafu, bo ja nie znalazłem żadnego przyzwolenia na takie działanie: Kserowanie nut na własne potrzeby, a tak to właśnie zrozumiałem.

drzemik napisał:
Kazdy utwor mozesz wykorzystac prywatnie (tzw. dozwolony uzytek osobisty).
Dotyczy to kazdego typu utworu (oprocz oprogramowania): zdjecia, rysunki, teksty, muzyka, filmy i nuty rowniez.

Nie mozesz jednak go rozpowszechniac, czyli np. grac publicznie.
Mozesz za to grac, przekazywac zapis nut itp, osobom z ktorymi laczy Cie stosunek osobisty (znajomi, rodzina).

Wszystko jest w ustawie o prawie autorskim (jest osobny rozdzial o uzytku osobistym).

Przepraszam za brak cytatu w poprzednim wątku.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
7 nie kradnij napisał:
Proszę o wskazanie konkretnego paragrafu, bo ja nie znalazłem żadnego przyzwolenia na takie działanie: Kserowanie nut na własne potrzeby, a tak to właśnie zrozumiałem.
Art.23. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych". Zapis nutowy traktowany jako utwór w świetle przytoczonej ustawy (Art.1.).

Kompozytorzy / właściciele majątkowych praw autorskich są uprawnieni do opłaty z tytułu Art.20. oraz Art.20.^1 powyższej ustawy jako rekompensata za kopiowanie utworów w ramach wskazanego powyżej dozwolonego użytku chronionych utworów (czyli kopiowania ich).
 
_chris_ napisał:
Art.23. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych". Zapis nutowy traktowany jako utwór w świetle przytoczonej ustawy (Art.1.).

Kompozytorzy / właściciele majątkowych praw autorskich są uprawnieni do opłaty z tytułu Art.20. oraz Art.20.^1 powyższej ustawy jako rekompensata za kopiowanie utworów w ramach wskazanego powyżej dozwolonego użytku chronionych utworów (czyli kopiowania ich).


Ok.
Wiadomo że: "Zapis nutowy traktowany jako utwór"
i
"Kompozytorzy / właściciele majątkowych praw autorskich są uprawnieni do opłaty z tytułu Art.20. oraz Art.20.^1 powyższej ustawy jako rekompensata za kopiowanie utworów w ramach wskazanego powyżej dozwolonego użytku chronionych utworów (czyli kopiowania ich)."

ale nie wynika z tych Art., że można kserować dowolnie tych utworów.

Art. 20 i Art. 20.1 mówi o fikcji, ale nie o to chodzi.

Czyżby można było kserować utwór ze skserowanego utworu i dawać go innym?

Poza tym w Art. 23 nie ma nic o nutach, rosiłbym o podanie, gdzie jest w ustawie napisane:
"Kazdy utwor mozesz wykorzystac prywatnie (tzw. dozwolony uzytek osobisty).
Dotyczy to kazdego typu utworu (oprocz oprogramowania): zdjecia, rysunki, teksty, muzyka, filmy i nuty rowniez.".
 
_chris_ napisał:
"Kompozytorzy / właściciele majątkowych praw autorskich są uprawnieni do opłaty z tytułu Art.20. oraz Art.20.^1 powyższej ustawy jako rekompensata za kopiowanie utworów w ramach wskazanego powyżej dozwolonego użytku chronionych utworów (czyli kopiowania ich)."

ale nie wynika z tych Art., że można kserować dowolnie tych utworów.

Art. 20 i Art. 20.1 mówią o fikcji...
nie mówią o fikcji - vide http://www.kopipol.kielce.pl/.

Czyżby można było kserować utwór ze skserowanego utworu i dawać go innym?
Przepis prawny:
Art. 23.
1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
o, ile oczywiście dana kompozycja spełnia warunki bycia utworem w świetle Art.1. upaipp. Bo nie każda kompozycja musi być utworem, ale jeśli jest, i została wcześniej rozpowszechniona, to działa Art.23. w zakresie powielania na własny użytek osobisty.
Poza tym w Art. 23 nie ma nic o nutach, rosiłbym o podanie, gdzie jest w ustawie napisane...
ustawa nie wyszczególnia całego katalogu utworów, gdyż jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Jeśli jakaś twórczość spełnia warunki nałożone przez przytoczony wyżej Art.1. to takie dzieło ma charakter utworu.
 
Ostatnia edycja:
Niestety jest to fikcja, proszę mi wskazać wydawcę NUT, który otrzymuje jakiekolwiek środki (rekompensatę, zadośćuczynienie) z tego źródła.
Niestety mam w tym temacie rozeznanie.

Przepis prawny (Art. 23), który Pan zacytował w tym kontekście, można powiedzieć mówi o tym, że np.
dostaje Pan od rodziny skserowane nuty, po czym kseruje je Pan przyjacielowi, ten kseruje dalej siostrze, itd.

Mało tego zaczynają być takiej interpretacji następne implikacje, bo np.
nauczyciel dostaje ksero od przyjaciela i czy może używać jej do pracy, jeżeli uczy własne dziecko za pieniądze (np. w szkole muzycznej, co jest częstym przypadkiem).

Ale czy przypadkiem nie wchodzi tu Art. 35?
 
7 nie kradnij napisał:
Niestety jest to fikcja, proszę mi wskazać wydawcę NUT, który otrzymuje jakiekolwiek środki (rekompensatę, zadośćuczynienie) z tego źródła.
Niestety mam w tym temacie rozeznanie.
to nie jest pytanie ani do mnie, ani też do ustawodawcy - to jest pytanie do OZZ-tu, który powinien te opłaty egzekwować i rozdzielać pomiędzy uprawnionych.

Istotne jest to, że ustawodawca przełamując monopol twórcy w odniesieniu do korzystania z jego dorobku w zakresie dozwolonego użytku osobistego przewidział stosowną rekompensatę. A to czy interes społeczny, który przyświecał ustawodawcy, był / jest uzasadniony tworzącemu Art.23. - to już kwestia osobistej oceny.
Przepis prawny (Art. 23), który Pan zacytował w tym kontekście, można powiedzieć mówi o tym, że np. dostaje Pan od rodziny skserowane nuty, po czym kseruje je Pan przyjacielowi, ten kseruje dalej siostrze, itd.
to ustęp 2. A mówimy o ust.1.
Mało tego zaczynają być takiej interpretacji następne implikacje, bo np. nauczyciel dostaje ksero od przyjaciela i czy może używać jej do pracy, jeżeli uczy własne dziecko za pieniądze (np. w szkole muzycznej, co jest częstym przypadkiem).
Art.27. oraz Art.28.upaipp.
Ale czy przypadkiem nie wchodzi tu Art. 35?
oczywiście, każdy przypadek należy rozważać niezależnie, w ogólności może też i zaistnieć sytuacja naruszenia słusznych interesów twórcy. Tylko przypomnę, to ustawodawca w oparciu o szeroko interpretowany interes społeczny zezwolił na dozwolony użytek osobisty z rekompensatą w postaci wspominanego wcześniej Art.20. Więc dyskusje powinieneś prowadzić tak naprawdę z ustawodawcą...
 
Z Art. 23 nie wynika, że można kopiować a korzystać, a to nie to samo.
Co innego nuty kserować, a co innego grać z nich koncert, czy też uczyć.

Co do Art. 27 i 28 co to znaczy fragment, bo czy w przypadku nut fragmentem, będze jedna strona, dwie a może pół. A jeżeli utwór zajmuje jedną linijkę to ile taktów będzie tym mitycznym, demonicznym fragmentem.
 
7 nie kradnij napisał:
Z Art. 23 nie wynika, że można kopiować a korzystać, a to nie to samo.
Co innego nuty kserować, a co innego grać z nich koncert, czy też uczyć.
oczywiście, mówimy cały czas o dozwolonym użytku własnym, a nie o jakiejkolwiek działalności komercyjnej czy rozpowszechnianiu utworów.
Co do Art. 27 i 28 co to znaczy fragment, bo czy w przypadku nut fragmentem, będzie jedna strona, dwie a może pół. A jeżeli utwór zajmuje jedną linijkę to ile taktów będzie tym mitycznym, demonicznym fragmentem.
tu nie ma reguł. Fragment, czyli część. http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html.
 
Co należy do działalności komercyjnej w tym przypadku?
Czy wszystko co się wiąże z zarabianiem pieniędzy, czy są jakieś wyjątki?
 
działalność komercyjna, to w ogólności taka, która nastawiona jest na przynoszenie profitów (niekoniecznie bezpośrednio pieniędzy) osobie ją prowadzącej.

Tu raczej bym odwrócił sytuację - użytek osobisty z danej rzeczy czy prawa to taki, który nie przynosi żadnych bezpośrednich korzyści danej osobie i jest realizowany wyłącznie na potrzeby danej osoby.

Tak więc, wracając do nut, jeśli osoba powieli sobie jakieś nuty, i będzie je wykorzystywała sobie do nauki grania na instrumencie u siebie w domu, będzie korzystając z nich grała dla przyjemności swojej lub znajomych albo zrobi z nich obraz i zawiesi sobie na ścianie w pokoju (bo ma taki kaprys ;)) - będzie OK. Ale jeśli weźmie te nuty i pójdzie uczyć gdzieś inne nieznane osoby, lub będzie z nich grać na festynie (i to niezależnie czy za darmo czy odpłatnie) - wyjdzie poza granice dozwolonego użytku osobistego.

Natomiast jeśli nuty powieli szkoła, jako jednostka oświatowa, znów będzie OK.

Cały problem w tym, że takie kwestie zwykle nie są ostro i jednoznacznie skodyfikowane, gdyż po prostu nie da się tego zrobić - życie jest tak bogate i dynamiczne w swoim rozwoju, że nie daje szans na ścisłe określenia. Zawsze więc trzeba się de facto odnosić do konkretnych przypadków...
 
_chris_ napisał:
...
Ale powiedz, z ręką na sercu, czy nigdy nie nagrałeś jakiejś muzyki z radia, audycji z TV, nie skopiowałeś fragmentu artykułu czy książki czy coś podobnego? Zasadniczo, każdy coś takiego kiedyś zrobił. A czym różni się nagranie muzyki z radia, filmu z TV od ściągnięcia ich z Internetu? Niczym, poza technologią...A jaka jest pewność, że to co się nagrało z tych przekazów jest objęte stosownymi licencjami? Czy książka była wydana na stosownej licencji? Czy artykuł nie skopiowano z innych źródeł z naruszeniem praw autorskich? Powiedzmy, większa niż przy ściągnięciu z Internetu, ale czy 100%? I skąd Kowalski ma to wiedzieć? Pamiętaj, bezwzględną odpowiedzialność ponosi osoba rozpowszechniająca utwory w Internecie (czy jakkolwiek inaczej) bez uprawnień. Tak, kasując Art.23. skasowałoby się automatycznie wszystkie inne możliwości...

Jak wynika z postów jesteś uprawnionym, który nie może pogodzić się z decyzją ustawodawcy odnośnie dozwolonego użytku osobistego. I jestem to w stanie zrozumieć. Ale nie wiem czy wiesz, że jest też ta druga - ciemna strona Księżyca o której uprawnieni wolą nie mówić. Zapraszam choćby do zaznajomienia się ze sprawami o reemisje czy postępowanie wobec małych przedsiębiorców...
...
...


Tak z ręką na sercu mogę powiedzieć (napisać), że od 2004 r. nie skopiowałem niczego, czego nie miałbym sam w ORYGINALNEJ postaci, czy to będzie muzyka czy też nuty (aby nie zniszczyć) i taki przede wszystkim widzę sens Art 23.

Dlatego mogę z czystym sumieniem napisać: NIE KOPIUJĘ, NIE KRADNĘ.

Jeżeli natomiast podejdziemy do tego, że nie wiadomo czy książka jest wydana na stosownej licencji i od tego uzależnimy użyteczność prawa to chyba wkraczamy na tereny absurdu:wow:.

Moim zdaniem podejście literalne do pewnych elementów jest niestety jednocześnie zabójstwem polskiej kultury, bo przez zbliżone podejście wydawcy nie chcą wydawać nowych polskich pozycji. PWM ma wysokie ceny w Polsce a za granicą niższe a inni polscy wydawcy, nie wydają praktycznie nic.
 
oteb napisał:
Wiem o tym, że taka jest linia orzecznicza. Po prostu się zupełenie z nią nie zgadzam. Gdybym miał się bronić to przedstawiłbym taką argumentacje jak napisałem.
_chris_ napisał:
A moim zdaniem nie jest tak, gdyż sam fakt pozyskania oprogramowania bez ponoszenia kosztów licencyjnych (czyli ujmując to z duchem omawianego przepisu - dokonanie kradzieży poprzez skopiowanie programu komputerowego) już stanowi o osiągnięciu przez przedsiębiorstwo korzyści majątkowej, i to w ogólności dwu rodzajów:
Może przeniesiemy dyskusję do nowego wątku, bo tutaj się trochę offtop robi, a ja bardzo chętnie popolemizuję na ten temat :)
 
Powrót
Góra